Piast – Pogoń, trenerzy o meczu

Jiri Necek zapowiadał, że będzie usatysfakcjonowany jeśli w dwóch meczach u siebie zdobędzie przynajmniej cztery punkty.

Po  remisowym spotkaniu z Zagłębiem, gdzie drużyna zaprezentowała się z dobrej strony, można było być optymistą. Portowcy  jednak rozwiali  te nadzieje.

– Pogoń zagrała bardzo dobry mecz. My natomiast popełniliśmy dwa błędy, które kosztowały nas utratę dwóch bramek  – ocenił  Jiri Necek.

– Nie było łatwo,  szczególnie było to widać w drugiej połowie. Myślałem, że wcześniej uda nam się strzelić drugą bramkę, ale zdołaliśmy to zrobić dopiero w końcówce. Cieszą nas trzy punkty i fakt, że nie straciliśmy gola. Jechaliśmy tu po przełamaniu i pierwszym zwycięstwie w tym sezonie. Wygraliśmy u siebie i chcieliśmy to powtórzyć na wyjeździe i udało się  – tak skomentował ten mecz Kazimierz Moskal, szkoleniowiec Pogoni.

Trenerzy Piasta ustawili zespół ultraofensywnie. Od początku gliwiczanie grali z dwoma napastnikami, a mieli ich wspomagać Żivec i Badia. Nie zdało to jednak egzaminu.

– Byliśmy przygotowani na różne warianty. Dobrze się ustawialiśmy, ale w drugiej połowie zbyt głęboko się cofnęliśmy i straciliśmy posiadanie piłki. To było nieuniknione, ponieważ Piast grał u siebie i musiał gonić wynik – tak ocenił to Moskal.

– Nasze dośrodkowania w pole karne nie przynosiły efektów.  Pogoń ma bardzo dobrych stoperów. W defensywie  świetnie spisywali się Fojut i Czerwiński, którzy wygrywali pojedynki główkowe z Barisicem i Szeligą.  Dlatego w drugiej połowie wprowadziłem Urosa Koruna i jednocześnie przesunąłem Heberta do przodu, ponieważ nie wygrywaliśmy górnych piłek. Niestety każde nasze dośrodkowanie było przejmowane przez obrońców lub bramkarza Pogoni – przyznał Necek.

Gliwiczanie nie tylko przegrali walkę w powietrzu, ale też w środku pola. Zawodnicy Piasta mieli duży problem z rozegraniem akcji. Grano w myśl zasady – kopnij, może coś z tego się urodzi.

– Matras i Drygas byli lepsi, Zivec i Murawski nie mieli szans wygrywać tych pojedynków. Podobna sytuacja była w środku pola. Muszę przyznać, że Pogoń była lepszym zespołem – powiedział czeski szkoleniowiec.

Jeszcze niedawno wydawało się, że po odejściu Vacka rolę lidera drużyny przejmie Żivec. Tymczasem Słoweniec w meczu z Zagłębiem Lubin usiadł na ławce, a w spotkaniu z Pogonią był niewidoczny. W kuluarach mówi się, że Żivec chciał rozwiązać kontrakt z Piastem, ale nie otrzymał zgody.

– Sasza na treningach prezentuje się bardzo dobrze i dlatego dostał swoją szanse, ale ten mecz mu rzeczywiście nie wyszedł – potwierdził  Necek.

Piast nie wykorzystał atutu swojego boiska,  a teraz jedzie na Lecha, gdzie o punkty już nie jest łatwo. Niestety, wygląda na to, że gliwiczanie na dłużej pozostaną w dolnej części tabeli.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

16 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
zbulwersowany

Trenerzy Piasta ustawili zespół ultraofensywnie. Trenerzy Piasta nie wiedzą co gadają , wszyscy widzieli tą ultraofensywę ha ha ha. Wypieprzać z Gliwic i to jak najszybciej , puki jest jakaś szansa na punkty . Won partacze.

łabędyPiast

To jest już pewne, Neczek z ekipą , licząc Wilka jest wypieprzonych, tu nie widzę innej opcji, tą ekipą trzeba wstrząsnąć, jeśli gwizdorom nie chce się grac, to Sapela czy inni z rezerw będą grac, takiego dna już nie da się zagrać, wpuszczać juniorów, Gojko czeka na debiut, czemu nie, młodzież czeka.

KIBIC9999

Niech Necek zabierze ze sobą jeszcze Fudali który tak dobrze się zna na doborze masek dla piłkarzy.
Takie to mądre jest – szkoda tylko że nie powie piłkarzą aby nie srali w gacie ze strachu przed wyjście na boisko.

Kibic

Necek wypad !! Grać u siebie i
ZERO strzałów na bramke…

Hol02

Hej necek won sia la la la la la.

Piłkarze to chyba graja przeciwko trenerowi bo inaczej tego braku zaangażowania nie potrafię tłumaczyć.

Żeby tylko zarząd decyzje podjął bo jak zaczną zię zastanawiać to my sezon wtopimy.

FAJFER

NECEK TWÓJ CZAS SIĘ SKOŃCZYŁ – ZARZĄD UWAŻAJ.

FAJFER

necek ,wilk wypierdalać-zarząd uważaj.

Kurak

Niestety żaden z naszych piłkarzy nie prezentuje nawet 50% swojej formy z ubiegłego sezonu. Wczorajszy mecz niestety pokazał, że Necek nie ma pomysłu na wyjście z marazmu. Niestety, ale czeka Nas kolejna zmiana trenera. Nie minęło 2 miesiące sezonu, a już druga…

Baz

Latal się śmieje

jozel

Czy Mandrysz jest gotowy być trenerem Piasta?

jozel

Czy trener Mandrysz będzie naszym trenerem??

Jac

Panowie przecież to jest proste jak drut. Co z tego, że Mraz wrzuci piłke 10 razy jak nie ma komu jej wbić do bramki. Nie ma Nespora nie ma bramek. Barisic nie współpracuje z Szeligą jak Nespor z nim współpracował. Brak napastnika = brak bramek. Brak bramek = szukanie/zmiana taktyki/ rotacja= brak wyników. Brak wyników = nerwowość w drużynie. Nie ma napastnika potrafiącego grać głową, zastawiać się, to cała taktyka w pizdu. Do tego dochodzi brak Maka. Nie ma obecnie kim grać z przodu. Za Latala kazdy wiedział co ma robic. Teraz nikt nic nie wie. Skład na ten sezom miał wygladac tak:

Szmatuła – Mraz Sedlar Hebert Pietrowski – Badia/Zivec Bukata Murawski Mak/Szeliga – Nespor Barisic.

Jestem w 100% przekonany, że dałoby nam to pierwszą ósemkę. Wystarczyłoby do tego wypracowac stałe fragmenty gry i gramy.

Lepiej było im wziąć do kieszeni niż kupić Nespora. Teraz mamy DNO i bez konkretnego napastnika szybko się nie pozbieramy.

JanCor

Co Piast potrzebuje? najbardziej inwestora i 0 miejskiej dotacji.
Inwestor kułby sukces dalej a przynajmniej starając się go utrzymać ( 1 ósemka ).
A tak czy w EX czy II lidze bogate miasto da tyle samo , aby biznes w określonym kręgu kręcił się dalej.

gonzo

Masz rację, ale śmiem wątpić, że kiedykolwiek tak się stanie. Inwestor chciałby mieć pełną kontrolę nad klubem, a to się kłóci ze strategią UM. Miasto nie sprzeda Piasta ponieważ dzięki temu jest do obsadzenia kilka stołków „zaufanymi” osobami. Szukają sponsora strategicznego dla klubu w taki sam sposób jak Piast szuka napastnika.

litości

Trenerzy Piasta ustawili zespół ultraofensywnie. Od początku gliwiczanie grali z dwoma napastnikami, a mieli ich wspomagać Żivec i Badia. Nie zdało to jednak egzaminu – ktos tu ma niezly odlot, masakra.

tom

ten pomagier trenera, porażkę wypisaną ma na twarzy