Piast nie wykorzystał atutu własnego boiska, przegrywając z Pogonią 0:2.
Zwycięską bramkę dla gości w 26. min zdobył Kitano, a drugą już w doliczonym czasie gry Kamil Drygas. Gliwiczanie zagrali bardzo słabo w pierwszej połowie w której nie przypominali drużyny sprzed tygodnia. Po zmianie stron gra w ich wykonaniu wyglądała już lepiej, a jak się nie oddaje choćby jednego celnego strzału, to meczu nie się wygrać.
Jiri Necek w tym meczu poszedł na całość i od pierwszej minuty wystawił wszystkich ofensywnych zawodników, których ma w kadrze. W wyjściowym składzie znalazł się m.in. Sasza Zivec, który poprzednie spotkanie zaczynał na ławce. Nie trudno się domyśleć, że gliwiczanie chcieli przełamać serię remisowych meczów. Pogoń przyjechała do Gliwic podbudowana wygraną z Termaliką Bruk Bet Nieciecza 5:0.
Już w 1 min gry Portowcy wykonywali dwa rogi z rzędu, oba krótko rozegrane, ale nie dali sobie krzywdy zrobić gliwiczanie, szybko wyprowadzając pierwszy kontratak. Przez kolejne 5. minut przeważali szczecinianie, atakując zawodników Piasta już na ich połowie. W 10. min fatalny błąd popełnił Sedlar, który minął się z piłką. W konsekwencji Delew znalazł się w sytuacji sam na sam, zamiast strzelać jednak zagrał na 16. metr do Kitano, a ten, mimo że miał przed sobą tylko Szmatułę strzelił obok bramki. O dużym szczęściu mogą w tym przypadku mówić gliwiczanie. Pierwszy kwadrans zdecydowanie należał do Pogoni. Piast w tym czasie nie stworzył sobie nawet okazji do oddania strzału. Co więcej gliwiczanie z każdą minutą grali coraz gorzej, tak, jakby zupełnie zapomnieli o co chodzi w futbolu. W tej sytuacji kwestią czasu było, kiedy goście strzelą gola. Stało się to w 26. min. Z prawej strony zagrywał Rafał Murawski, piłka turlała się po murawie, ale nikt jej nie wybił, co wykorzystał Seiya Kitano z bliska pakując ją do siatki. Pierwszą sytuację w tym meczu, która mogła zakończyć się powodzeniem, gospodarze mieli dopiero w 35. min. Wtedy to Mraz wykonywał rzut wolny. Słowak dośrodkowywał w pole karne, piłka jednak minęła wszystkich zawodników i przeszła metr obok spojenia słupka z poprzeczką.
W przerwie w zespole Piasta zaszła jedna zmiana. W szatni został Zivec, a za niego wszedł Bukata. Kibice liczyli jednak na to, że po zmianie stron zobaczą inną drużynę. Obiecująca była akcja już z początku tej odsłony, kiedy to po kontrze Pietrowski wpadł w pole karne, chciał zwodem minął obrońcę Pogoni i gdyby mu się to udało byłby w sytuacji sam na sam, ale stoper gości nie dał się oszukać. Można powiedzieć, że w kolejnych minutach przeważał Piast. Gliwiczanie częściej byli w posiadaniu piłki, ale nie potrafili sobie stworzyć sytuacji choćby do oddania strzału. Dopiero w 63 min Mrazowi udało się uderzyć, ale futbolówka przeszła wysoko ponad bramką. W 65. min goście wyszli z kontrą, którą celnym strzałem kończył Gyurcso pewnie jednak interweniował Szmatuła, wybijając piłkę na róg. Po nim goście zdobyli gola, ale arbiter bramki nie uznał, bo wcześniej zszedł do linii bocznej i nie pozwolił na wznowienie gry. Kuriozalna to była sytuacja, ale i tak czasem mają miejsce. Chwilę później znów arbiter wystąpił w roli głównej po tym, jak zablokował strzał Badii, czym mocno rozsierdził kibiców. W 75 min Pogoń miała piłkę meczową. Gyurcso założył siatkę Mokwie i miał przed sobą już tylko Szmatułę, ale bramkarz Piasta po raz kolejny nie dał się pokonać. W tej drugiej połowie gliwiczanom nie można było odmówić chęci doprowadzenia choćby do remisu, ale w tym dniu Pogoń była zespołem piłkarsko lepszym. W doliczonym czasie gry, po kiepsko rozegranym rzucie rożnym, goście wyszli z kontrą. Aż trzech zawodników Pogoni miało przed sobą tylko Szmatułę. To musiało skończyć się bramką, a zdobył ją Kamil Drygas.
Po serii remisów Piast doznaje drugiej porażki w tym sezonie i niestety jest to zasłużona przegrana. Gliwiczanie nie mieli pomysłu jak zagrać z Pogonią, by ją pokonać. Sytuacja niebiesko-czerwonych w tabeli robi się coraz bardziej niepokojąca.
Gliwice, ul Okrzei – 20.08.2016, godz. 18:00
Piast Gliwice – Pogoń Szczecin 0:2 (0:1)
Bramki:
0:1 – 26` Seiya Kitano
0:2 – 90+1 Kamil Drygas
Piast: 1. Jakub Szmatuła – 22. Tomasz Mokwa, 25. Aleksandar Sedlar, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 9. Radosław Murawski, 21. Gerard Badía (77, 88. Uroš Korun), 12. Saša Živec (46, 82. Martin Bukata) – 10. Josip Barišić (59, 15. Michał Masłowski), 26. Bartosz Szeliga.
W rezerwie: Dobrivoj Rusov, Marcin Flis, Edvinas Girdvadinis, Maciej Jankowski,
Pogoń: 66. Dawid Kudła – 21. Sebastian Rudol, 4. Jakub Czerwiński, 3. Jarosław Fojut, 77. Ricardo Nunes – 7. Ádám Gyurcsó (90, 33. Mateusz Lewandowski), 14. Kamil Drygas, 23. Mateusz Matras, 6. Rafał Murawski, 11. Spas Delew (87, 10. Dawid Kort) – 18. Seiya Kitano (70, 9. Adam Frączczak).
W rezerwie: Jakub Słowik, Łukasz Zwoliński, Jakub Piotrowski, Marcin Listkowski,
Trener: Kazimierz Moskal
Sędziowali: Daniel Stefański – Krzysztof Myrmus, Marcin Boniek (Bydgoszcz) – Marek Opaliński
Delegat: Krzysztof Karaś
żółte kartki: Barišić, Sedlar – Ricardo Nunes, Czerwiński.
widzów: 4296.






















Kamil Drygasepokojąca? Autor przeszedł samego siebie:)
Adam Fudali kierownik drużyny z Piasta wie jak działają maski na twarzach piłkarzy. Fudali powinieneś załatwić dla wszystkich zawodników z Piasta takie maski i oszczędzić im wstydu (co prawda zarabiają po 30 / 40 tyś na miesiąc ale na boisku muszą się trochę powstydzić tą swoją nieudolną grą.
Fudali odejdź razem z Neckiem !
Necek out!!! bycie chorągiewką zarządu nie uprawnia Cię do bycia Trenerem wicemistrza Polski,gdzie napastnik???zero strzałów u siebie–wstyd żenada
Przeciez mamy napadziora Heberta 🙂 do tego Bartus Szeliga i bezprodktywny Maslowski i w efekcie zero celnych strzalow amatorka u nas w klubie straszna. Widzow 4.200.
Ci co przychodza to masochiści. Jak można płacić kasę i oglądać takie gówno….
a przepraszam to są prawdziwi kibice 🙂 🙂 ha ha ha
Zarząd ma na to wyj… Inni ciągną kase a nasz kierownik zespołu ADAM FUDALI jest ekspertem w ząłatwianiu masek dla piłkarzy>
Fudali ty se tak dorabiasz ? Może skup się na Piaście i robieniu tego co dla niego powinno być dobre.
Przecież podobno tutaj same marudy, tylko, że te marudy mają rację 🙂 Malkotenci bla bla bla… Latal wiedział co robi, ulotnił się póki mógł, nie chciał sobie zepsuć reputacji. Doskonale wiedział, że w drużnie nie będzie żadnych wzmocnień, wręcz zostanie osłabiona. Nespor i Vacek to była jakość. Pokażcie mi tą jakość w Masłowskim, który rzekomo miał zastąpić Vacka. Ile Mraz ma asyst obecnie? Nie ma nawet na kogo wrzucić piłki. Tak jak pisałem wcześniej. Czeka nas bój o utrzymanie. Ktoś u góry myśli, że drużyna to samograj wyciągniemy kilka trybów zastąpimy je innymi i będzie dalej to samo. Oni się nadają do zarządzania przedszkolem, a nie klubem piłkarskim. Od zimy nie zrobili nic, Szkoda gadać! Szkoda strzępić ryja!
do tego granie z Mokwą na skrzydle to totalne nieporozumienie, bo ten chłopak nie potrafi piłki wrzucić 🙂
Myślę że potrafi ale komu ma je wrzucać? obrońcom drużyny przeciwnej.
Mokwa odejdź
Człowieku, co ten Mokwa ci złego zrobił? Stara się grać tak jak potrafi i robi to z pełnym zaangażowaniem. Jeżeli ktoś tu może być winny to jedynie ten kto go wpuszcza na boisko.
To jest piłkarskie zero , chłop się nie nadaje do ekstraklasy tak jak co najmniej jeszcze kilku jego kolegów z drużyny , Szeli , Moskwik . Ten gość pozoruje grę , czy nie widzi tego nikt , nic nie wnosi wręcz przeciwnie sabotuje .?
Mokwa był najgorszy na boisku. Unikał piłki, grał na alibi do tego 3 razy podawał na konktre no i raz mu się udało przy bramce na 2:0. Niech sobie chłopak odpocznie.
No to mamy o co chodziło zarządowi, emocjonującą walkę o utrzymanie. . Zniszczono Piasta z zeszłego sezonu, szkoda gadać.
Barisic to gość który nie ma głowy. Jest pod bramką i gubi piłkę. On sobie w ogóle nie radzi ze stresem !
Jankowski co to ma być ?
pisałem nie dawno , remis remis ,przegrana i tak dalej. Zmiana trenera i walka o utrzymanie . Nie byłem na meczu , i dobrze zaoszczędziłem hajsu. marne widowisko ,jak dzieci we mgle , brawo dla zarządu i tego pseudo trenera.
Wozny wrzesień nie dlugo spi…..aj do szkoły
on to ma akurat tyle do gadania hehe 🙂
Dziękujemy kurwa za zarząd.
A ja napiszę inaczej, przeciw komu ONI dzisiaj grali, tylko podania wszerz i do tyłu, żadnej agresywnej gry, żadnej walki, więc przeciw trenerowi, nie dostali kasy, czy coś, nie wiem, ale tak to wyglądało dzisiaj, za mecz z Lubinem nasi dostali sporo braw, właśnie za walkę, za chciejstwo wygrania meczu, a dzisiaj? zero , dno i kupa mułu, nie uwierzę że zapomina się przez tydzień, przez 3 miesiące jak gra się w piłkę, więc co……przeciw komu grali…..wyjdzie to w najbliższych dniach, Sarkowicz z działaczami są nie tykalni, więc zmiana sztabu z Neczkiem na czele pewnie poleci, a najlepiej już w poniedziałek, wolny trener……hm może Mandrysz.
Może i masz rację, ale porównaj też sposób gry Zagłębia i Pogoni. Zagłębie przyjechało po remis, grali wolno i w przeważających okresach meczu bardzo defensywnie co pozwoliło nam na prowadzenie gry. Pogoń wysoko i bardzo dobrze ustawiona, bardzo agresywna w odbiorze, długimi piłkami siali spustoszenie w naszej obronie. Podobno gra się tak jak przeciwnik pozwala co oczywiście nie tłumaczy wszystkich złych zachowań naszych piłkarzy w dzisiejszym meczu.
Nie chce mi się po raz kolejny rozwodzić nad jednym i tym samym więc dzisiaj krótko i na temat. Necek WON, zarząd WON, ten mecz was pogrążył.
Brawo również dla naszego „młynka” Zamiast wyrazić niezadowolenie,to oni udają,że nic sie nie dzieje…
Zwyzywali tych ze szczecina. Zamiast zaśpiewać coś na poziomie o paprykarzach to oni teksty poniżej poziomu debila
Co zrobiliście z naszym zaspołem ……………syny!!!
tu tylko totalny bojkot może pomóc
Najgorsze jest to,że zarząd ma nas w dupie.My się produkujemy,a oni to zlewają.Ludzie,dziś pikniki próbowali coś zdziałać przyśpiewką „zmiana trenera,w Gliwicach zmiana trenera” a młynek nic..
Właśnie…MŁYN;) Oni nie mają pojęcia po co tam są tak naprawdę.Szkoda komentować,za stary już jestem…
?Czy wygrywasz czy nie?? i takie tam ble ble ble, słyszałem dziś z młyna, Quźwa, człowiek prowadzący młyn chyba jest ślepy albo się z kimś myślącym inaczej na rozumy pozamieniał. Pikniki powiedziały zato to, co powinno zostać zrobione już dawno ? ?zmiana trenera, w Gliwicach zmiana trenera?. Szkoda, że powiedziano to cicho. Zbyt CICHO! Chamstwo i prostactwo młynowych przyśpiewek było dziś porażające.
Ten młody japoniec trząsł nasza obroną jak Nespor innych.
Jeszcze chwila i zamiast diabełków pod UM będą postaci Latala Vacka i Nespora… Gdyby byli tak dobrzy jak ich tutaj malujemy to mielibyśmy tytuł mistrza miesiąc przed zakończeniem rozgrywek. Zajmijmy się teraźniejszością. Niestety wuefista nie ma wiele do powiedzenia. Bojkot meczy przez nieprzychodzenie na nie będzie strzałem w stopę – po co nam ekstraklasa skoro mamy jeszcze mniejszą garstkę kibiców.
U nas w ataku to był w sumie najlepszy Hebert
hmm taka drużyna. Bez jaj, bez głów ale z kontraktami 40 tyś na miesiąc.
Nad gra trudno się znęcać, wszyscy widzieli – pierwsza połowa to zupełne nic z naszej strony, w drugiej niby coś się już działo, ale to było za mało żeby stworzyć przynajmniej jedną w miarę groźną sytuację. Na ten moment trudno o jakiś optymizm. Na duży minus również „młyn” z notorycznie powtarzanymi wulgaryzmami, który czuje się w obowiązku odpowiadać na każdą bezmyślną zaczepkę ze strony przyjezdnych.
dzisiaj – 3 razy wielkie dno. Pierwsze dno to gra drużyny, bez pomysłu, bez gry do przodu, bez gry piłką po ziemi, bez strzałów na bramkę (w jej światło lub nie). Drugie dno to zachowanie kibiców obu drużyn i obrzucanie się inwektywami. Brak kultury, brak rozumu, brak słów. Trzecie dno to arbiter. Pierwszy raz widziałem, żeby bramkarz mając 6 sekund na wznowienie gry robił to pięciokrotnie dłużej bez żadnego napomnienia. Nie winię go za porażkę Piasta, bo Piast swoją grą na nią zasłużył, ale werdykty tego Pana mogły wytrącić z równowagi każdego obiektywnego kibica piłki nożnej. Dyspozycja niegodna ekstraklasowego arbitra. PS. Z takim atakiem to kołyskę Korunowi z okazji narodzin dziecka koledzy z drużyny mogą zrobić być może na pierwszą rocznicę chrztu… Brak siły rażenia = 0 goli. Na szczęście kilku frustratów na rynku się ostanie w dniu 31 sierpnia. Może jakiś trafi nawet do nas…
Tak a propos Koruna, jeśli urodziło mu się dziecko, to nasi kopacze wyglądali dziś ze swoja grą , jakby już po pępkowym byli?.?
Mamy niby-trenera Necka, który ma niby-taktykę na mecz (piłkarze sami sobie dobierają jak chcą grać kiedy chcą), mamy niby-napastnika Szeligę (który jak grał przez 10 minut w drugiej połowie na skrzydle to jakiś pożytek z niego był – niby-trener szybko zobaczył, że za dobrze mu idzie to go z powrotem na atak wypierdolił), mamy niby-Vacka Masłowskiego, niby-zarząd z niby-transferami to potem gra wygląda jak wygląda.
Przez 3/4 meczu grać górne piłki na Fojuta, Czerwińskiego, Matrasa i Drygasa to jak kopać się z koniem, ten Necek to jest taktyczne dno i kilometry mułu, w ogóle nie widzi wad i zalet swoich zawodników i zawodników przeciwnika, nie wiem na chuj on liczy.
Posłanie Heberta do przodu było wyrazem jego taktycznej indolencji.
Rzygać mi się chce jak patrzę na to co te pieprzone komuchy z zarządu robią z naszym klubem – możecie wylewać pomyje na Sarkowicza, ale on jest tylko małą częścią tego problemu, za dużo w tym klubie jest mieszaczy i przydupasów, którzy srają na ten klub i drenują go z kasy. To i tak sukces, że przy tylu pijawach, rozmytej odpowiedzialności i sraniu we własne gniazdo osiągamy takie wyniki.
A Latal może i dobrze zrobił uciekając stąd, ale prawda jest taka, że zachował się jak ostatni chuj, bo mógł albo odejść w czerwcu, albo teraz na koniec okienka transferowego – jeśli to o transfery chodziło, a nie zostawiać chłopaków na dzień przed pierwszym meczem.
Wybaczcie wulgaryzmy, ale nie da się na spokojnie komentować tego co się dzieje z naszym klubem.
Aha i jeszcze jedno. Kibice naiwniacy, nie liczcie, że jak przyjdzie napastnik to się coś zmieni w naszej grze. Bo gdyby problemem był brak napastnika to w meczach z Legią, Zagłębiem i Pogonią mielibyśmy masę niewykorzystanych sytuacji. Tymczasem my w ogóle nie stwarzamy sobie żadnych sytuacji, bo nie ma ich kto kreować, a niby-trener Necek nie ma pomysłu na ułożenie gry zespołu, bo jest półdebilem. Niestety inaczej nie da się nazwać kogoś kto liczy, że Badia (skrzydłowy) i Zivec (trequartista/ofensywny pomocnik), zmienią się nagle magicznie w silnych środkowych pomocników z dobrym przeglądem pola, zdolnych do poholowania gry do przodu. Obaj świetnie nadają się do przyjmowania szybkich piłek i gry w pełnym biegu, ale najpierw, ktoś musi takie akcje ZACZĄĆ, zrobić im miejsce w środku, a kogoś takiego u nas nie ma.
Owszem, do końca okienka przyjdzie do nas napastnik, może nawet bardzo dobry, może nawet dwóch dobrych, ale oni nic nie zdziałają. bo nie będą dostawać piłek. Możecie się doczepiać do Barisicia za to, że zepsuł tę piłę od Bukaty, ale to była JEDNA piłka na cały mecz jaką dostał – taki Lewy w Bayernie dostaje piłek 10-20 i 80% też nie trafi, ale kilka mu wejdzie i ma potem dużo goli. Napastnik żyje z podań, u nas nawet Ibra by wyglądał blado.
A jeśli zarząd, czy chuj wie kto tam jest w tym naszym profesjonalnym klubie odpowiedzialny za transfery, szuka (DALEJ SZUKA XDDD MIESIĄC PO ODEJŚCIU NESPORA) tylko napastnika, to świadczy o upośledzeniu umysłowym, kompletnym braku kompetencji, elementarnej wiedzy na temat piłki nożnej i WZROKU.
Oj, ale się wkurwiłem, pozdrawiam.
Chłopie 1000% racji, niestety mrok przed nami
Trener R. Latal odszedł z Piasta nie chcąc dłużej pozwolić z siebie robić błazna przez włodarzy, nie dotrzymujących żadnych ustaleń, o czym już tutaj wielokrotnie pisano. I odszedł wtedy, kiedy to JEMU pasowało, a nie jakiemuś kibicowi. Wyzywanie najbardziej zasłużonego dla Piasta pracownika inwektywami, to nie tylko niezrozumienie problemu ale całkowity brak respektu i szacunku do kogokolwiek w ogóle. To jak miotające się dzikie zwierzę, atakujące na oślep wszystkich, którzy się nawiną, nie zważając na straty własne. Z ROZSĄDKIEM nie ma to na pewno NIC wspólnego, o innych zasadach nie wspominając!
Na meczu znów był Mandrysz pewnie zostanie naszym trenerem. Mecz był strasznie nudny. A juz na koniec przesunięcie do ataku Heberta i wpuszczenie Koruna to nie wiem czy ktoś na świecie byłby w stanie to zrozumiec jaki to miało sens.
możemy tu pisać o rzeczach nie wiem jakich, al jest nas 40-50 i wszyscy mają to gdzieś – jak nie będzie jakiejś grubszej akcji to Piast zginie.
No krew zalewa. I młynek co jak dzieci w piaskownicy przezywający się z innymi dziećmi. Czy to tak trudno zrozumieć, że GKS to nasza drużyna i w głęboko mamy górnika, pogoń innych ?
Pomyślcie czasami. Więcej dobrego przyniesie głośne wyrażenie opinii. Jedna z przyśpiewek „Zmiana trenera w Gliwicach zmiana trenera”
No chyba, że Wam na rękę jest Piast na ostatniej pozycji walczący o utrzymanie.
Niestety napastnik niewiele zmieni, drużyna gra bez pomysłu bez ikry, bez zaangażowania. Wszyscy człapią, podanie podanie i długa piłka. Żal patrzeć
to jest wlasnie wizja woznego jego i tej kliki czyli zenada i kalectwo zero pojecia o pilce liczy sie tylko kasa /czego sie spodziewac po kims takim jak Necek co swego rodaka wyruchal w bialy dzien to nie jest i nie bedzie trener umnie nigdy/jestesmy pilkarskim trupem zjebali chlopakow na maxa zero mysli zero taktyki tylko te lagi na niby atak brak slow Szeliga w ostatnim wywiadzie mowiles ze chcesz byc KILEREM w ataku prosze zejdz na ziemie nie nadajesz sie do ataku nie u tego trenera/jwniosek woznny prosze zabieraj swego fufla Necka i wypiedalac z Piasta
tylko Piast Gliwice
Sarkowicz i Neczek do dymisji, nie widzę innego wyjścia, choć w kuluarach by się cieszyli, kto tu kuźwa pociąga za sznurki? tyle kasy dostali a tu lipa, wzmocnień zero., już niedługo publika wam zapłaci za te działania, bądźcie tego pewni.
Niewiarygodne, jak można w kilka tygodni rozwalić drużynę. Chociaż słowo „drużyna” także nie pasuje do tych piłkarzy. To zlepek klocków, których nikt nie potrafi poukładać na boisku. Czy którykolwiek z nich wie, jak ma grać i na której pozycji? Mraz raz jest obrońcą, raz lewoskrzydłowym, Piotrowski błąka się po wszystkich pozycjach. To samo Muraś. Raz stoper a za chwilę rozgrywający. O Hebercie i jego grze jako napastnik nie wspomnę, bo to tragedia. Gdzie miał grać Badia?
Tylko Szmatuła był na swojej pozycji. Totalny chaos. A czy Piast ma jakiegoś trenera? Bo ten, który się tam błąka koło ławki to może dobry szkoleniowiec, ale na pewno nie trener.
Badia Szeliga Mokwa a nawet Barisic chociaż ich bardzo lubie to nie nadają się do pierwszego składu zespołu który gra o pierwszą ósemkę, jako zmiennicy jak najbardziej.
Badia to nie rozgrywający, Mokwa to nie skrzydłowy, Barisić sam nic nie zdziała, aaaaaaaaaaaaa i Szeliga to nie napastnik 🙂
Zgadzam się i również dodam od siebie. Po zakończeniu poprzedniego sezonu potrzebny był nam napastnik, prawy obrońca, stoper oraz kreator gry w przypadku odejścia Kamila Vacka (należało się z tym liczyć, gdyż rundę wiosenną przechodził. Tylko jeden dobry mecz na Lechu oraz sam mówił o odejściu z Piasta). Ku zdziwieniu wszystkim odszedł również nasz najlepszy napastnik Martin Nespor, który powinien być priorytetem dla klubu. Dołączył do niego Latal, któremu przestała się podobać polityka transferowa naszego klubu ? i ja się temu nie dziwię. Na szybko sprowadzono Masłowskiego (nie wiem który baran to wymyślił, ale to trzeba być totalnym laikiem piłkarskim myśląc, że Masłowski zbawi Piasta i stanie się rozgrywającym z prawdziwego zdarzenia, którym tak naprawdę nigdy nie był i nie będzie). Jak widać burdel na kółkach. Nie rozumiem kompletnie dokoptowania do zespołu kogoś takiego jak Girdvainis, przecież to kolejne obciążenie budżetu typem, który może się nadaje na 1 ligę ? nic poza tym (tutaj widzę ewidentne układy z kimś kto podrzuca nam kolesi z Litwy, Łotwy). Obecnie mamy trenera figuranta na ławce oraz rozwalonych psychicznie zawodników, zero składu, zero taktyki, zero zrozumienia. Na początku Necek chciał grać tą samą taktyką, którą graliśmy za czasów Latala, jednak szybko zweryfikowało to boisko, że bez Martina nie ma to kompletnie sensu, gdyż żaden z naszych ofensywnych napastników nie prezentuje takich umiejętności jak Nespor. Za czasów Latala nawet w przypadku braku Vacka wskakiwał Bukata i dalej wyglądało to dobrze. Także MUSEM dla nas miało być zakontraktowanie Nespora. Necek w tej chwili kombinuje, miesza, lecz jego pomysły są nietrafione. Badia nie będzie kreatorem, a Hebert i Szeliga napastnikiem, jak i również Mokwa skrzydłowym. Jak wiadomo krążą plotki o sprowadzeniu Dolezala czy Chramosty, podejrzewam, że żaden z nich do nas i tak nie trafi. Sytuacja w klubie zaczyna się robić coraz bardziej nerwowa, co oczywiście jest winą tylko i wyłącznie zarządzających. Było wszystko poukładane, zbudowano fajną drużynę, wystarczyło ją wzmocnić niewielkim kosztem. Teraz mamy piach, wizję przyjścia nowego trenera, utrzymanie się w lidze (oby). Kolejną rewolucją kadrową, która pochłonie znacznie więcej pieniędzy. Pytam się, gdzie tu jest sens, gdzie długofalowe zarządzanie klubem? Jaką przyszłość ma ten klub z takimi zarządzającymi? Odpowiedz brzmi ? wieczny marazm, wieczna wegetacja.
Po sezonie powinno wyglądać to tak:
– pogonić Jankowskiego
– wykupić Vacka za 250tys euro, dogadać się z nim ? odsprzedać za 350tys euro do Maccabi (za tyle go Sparta pogoniła)
– w miejsce Vacka wchodzi Bukata i gra na tej pozycji.
– zakontraktować Nespora ( PRIORYTET)
– zakontraktować stopera Sedlara ( co zostało zrobione i za ten ruch SZACUN)
Taktyka powinna zostać bez zmian z tym, że Pietrowski powinien grać na prawej stronie.
CAŁA FILOZOFIA.
Nie wiem gdzie się podziały pieniądze za Glika 100tys euro, nie wiem gdzie się podziały zyski z ekstraklasy SA. Ktoś z tego klubu ciągnie pieniądze, a miasto powinno się temu przyjrzeć.
sorry za powtarzanie słowa „który” ale jestem wku*wiony