Za chwilę zaczniemy strzelać bramki – Jakub Szmatuła

jakub-szmatula-zaglebieMożna powiedzieć, że tradycyjnie już w środę drużyna Piasta rozpoczęła przygotowania do kolejnego meczu.

Po wolnym od zajęć wtorku właśnie w środę gliwiczanie odbyli dwie jednostki treningowe. W czwartek i piątek zajęcia będą podporządkowane spotkaniu z Zagłębiem Lubin. Ten pojedynek zostanie rozegrany w niedzielę na stadionie przy ul Okrzei.

W meczu z Legią  – Jiri Necek dokonał kilku zaskakujących roszad w składzie. Na ławce usiedli m.in. Badia i Pietrowski, a w wyjściowym składzie pojawił się Moskwik. Jak się okazało, zmiany  te, a także  dokonane już w trakcie spotkania pozwoliły wywieźć z Warszawy punkt.

– Naprawdę dobrze wyglądaliśmy w defensywie. Nie tylko Jakub Szmatuła, ale i cały zespół pod własną bramką solidnie się prezentował. Dzięki temu, mimo ciągłych natarć legionistów, udało nam się zagrać na zero z tyłu – tak komentował grę Piasta Paweł  Moskwik.

Rzeczywiście było to pierwsze w tym sezonie starcie o punkty w którym bramkarz Piasta zachował czyste konto. Wcześniej gliwiczanie stracili  aż 7. goli. W defensywie więc postęp jest. Gorzej jednak wygląda sytuacja w ofensywie. Po stronie zdobyczy bowiem są cztery trafienia

– Myślę, że od tyłu ta nasza gra będzie wyglądać już coraz lepiej, a za chwilę  też zaczniemy strzelać bramki i wróci ten Piast z poprzedniego sezonu – przekonuje Jakub Szmatuła, bramkarz, który w minioną niedzielę zatrzymał Legię.

Nie przegrać na stadionie drużyny, która być może niedługo będzie rywalizować w Lidze Mistrzów, to nie tylko dobry prognostyk przed kolejnymi spotkaniami –

Ten wynik dał nam takiego kopa, że teraz będzie już tylko lepiej  – podkreśla  Szmatuła.

W 5. kolejce Piast zmierzy się z Zagłębiem Lubin. Miedziowi rozpoczęli ten sezon wręcz wyśmienicie. Wygrali pierwsze trzy spotkania, a czwarte zremisowali. Jeszcze większe wrażenie robi  bilans bramkowy Zagłębia, który wynosi 9:1.

– Zagłębie  od dłuższego czasu pokazuje, że jest dobrze zorganizowaną i groźną drużyną. Z pewnością nie będzie łatwo ich pokonać, ale nie zamierzamy się poddawać. Myślę, że sporym atutem jest fakt, iż zagramy na własnym boisku. To właśnie przy Okrzei udało nam się odnieść jedyne w tym sezonie zwycięstwo i teraz będziemy chcieli powtórzyć ten sukces – przekonuje Paweł Moskwik.

Trzeba jednak przyznać, że więcej argumentów , szczególnie z przodu na ten moment ma Zagłębie. Piast bowiem wciąż nie zakontraktował anonsowanego już kilka razy napastnika, co dobitnie pokazał mecz w Warszawie. Mimo dwóch „setek”, nie wpadł żaden gol. W czym więc upatruje szansy na wygraną Moskwik?

–  Mam nadzieję, że pomogą nam w tym kibice. Ich doping dodatkowo nas motywuje i dodaje skrzydeł w walce o każdą piłkę – stwierdza  obrońca Piasta.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu