Piast nie dał się Legii!

zivec-akcja-legiaCel uświęca środki, tak można podsumować pojedynek Piasta z Legią. Gliwiczanie pojechali do Warszawy nie przegrać i to im się udało, bo starcie na Łazienkowskiej zakończyło się bezbramkowym remisem.

Szkoleniowiec Legii – Besnik Hasi słowa dotrzymał i poważnie potraktował potyczkę z Piastem, posyłając od początku do boju najlepszych swoich zawodników z bohaterem Euro 2016 – Michałem Pazdanem na czele. Jiri Necek natomiast dokonał kilku zmian. Od początku na murawie zameldowali się Moskwik i Bukata, a na ławce usieli Badia i Pietrowski, co można było uznać za niespodziankę.

Tradycyjnie za to na szpicy ataku ustawił się Szeliga. I to właśnie on już w 4 min. mógł otworzyć wynik tego spotkania. „Szeli” wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Szybko okazało się, że Piast nie przyjechał jednak do Warszawy, by prowadzić otwartą grę. Gliwiczanie skupili się na obronie i próbach wyprowadzania szybkich kontr. Nie najlepiej jednak w ten mecz wszedł Hebert, który w 11. min o mało co nie umieścił piłki we własnej bramce.  Bardzo dobrze natomiast grał Sedlar. W 27. min serbski obrońca Piasta w ostatniej chwili zablokował strzał Aleksandra, który po świetnym, prostopadłym zagraniu wychodził na czysta pozycję do strzału. Pewnie też na przedpolu spisywał się Szmatuła. W 31. min bramkarz Piasta wspólnie z Hebertem wybronili w nieprawdopodobnej wręcz sytuacji strzały Prijovicia i Nikolicia oddane w przeciągu dwóch ledwie sekund.   Ciężko jest jednak nawet zremisować samą grą obronną. Czasem trzeba oddalić grę od własnego pola karnego, a to nie udawało się gliwiczanom. Goście mieli problem nawet z wymienieniem kilku podań.  Mimo to legioniści nie potrafili strzelić gola. Jeszcze w końcówce pierwszej połowy Kucharczyk zdecydował się na strzał z dystansu, ale i tym razem Szmatuła nie dal się zaskoczyć. O przewadze gospodarzy świadczy fakt, że legioniści w tych pierwszych 45 minutach wykonali aż 10 rzutów rożnych, a zawodnicy Piasta żadnego.  Bramki jednak kibice w tej odsłonie nie zobaczyli.

Po zmianie stron Jiri Necek zdecydował się jeszcze bardziej zagęścić szyki obronne, a przynajmniej tak się wydawało, bo Żivca zastąpił Pietrowski. Tymczasem po tuż po przerwie to goście byli drużyną częściej atakującą. W efekcie w 48. min Piast powinien objąć prowadzenie. Prawą stroną przedarł się Szeliga, zagrał idealnie pod nogi Pietrowskiego o którym zapomnieli obrońcy Legii, jednak ten nie trafił nawet w bramkę, choć odległość od niej wynosiła tylko 12 metrów. Za chwilę znów gliwiczanie zagościli w polu karnym Legii, ale nikt nie zdołał zamknąć dośrodkowania  Mraza. Gospodarze odpowiedzieli niecelnym strzałem w wykonaniu Kopczyńskiego. Wysoki pressing Piasta w tym okresie gry wytrącił warszawiaków z rytmu. przewaga  Legii nie była już tak przytłaczająca. W 60 min dośrodkowaniem godnym  Ligi Mistrzów popisał się  Langil, który zagrał na piąty metr do Nikolicia i tajemnicą Szmatuły pozostanie jak to obronił. Za chwilę Masłowski celnie uderzył z dystansu, ale Malarz  nie dał się pokonać. W 63 min Murawskiego zastąpił Barisić. To mogło oznaczać, że gliwiczanie spróbują  powalczyć nie o jeden, ale o trzy punkty.  Tymczasem jednak to Legia znów przejęła inicjatywę i zaczęła stwarzać sobie coraz groźniejsze sytuacje. Na szczęście zarówno Prijović jak i  Nikolić nie mieli dobrze nastawianych celowników. Węgier zresztą tak zdenerwował tym swojego trenera, że ten postanowił w 74 min zdjąć go z boiska. Czym było bliżej końca tego pojedynku,  tym bardziej rosła przewaga gospodarzy, ale nie przekładało się to na gole. W 86. min Prijović celnie strzelił, ale po raz kolejny Szmatuła pokazał, że wciąż jest w doskonałej formie. W 88. min  gliwiczanie wyszli z kontrą, po której Szeliga zagrywał do Barisicia. Chorwat jednak nie przejął piłki.  Trzy minuty do tego pojedynku doliczył Paweł Gil.  Dla Piasta to było aż 180 sekund, dla Legii tylko. Bardzo rozsądnie ten ostatni okres gry rozpoczął Mokwa, który przetrzymał piłkę, wywalczył aut, ale jeszcze gospodarze zdołali wyprowadzi szybki atak, zakończony strzałem Moulina. Dosłownie w ostatnich sekundach Szmatuła wyłapał strzał Langil, a zaraz potem sędzia zakończył ten pojedynek.

Warszawa – Stadion Wojska Polskiego – 07.08.2016 – godz. 18:00

Legia Warszawa – Piast Gliwice 0:0

Legia: 1. Arkadiusz Malarz – 28. Łukasz Broź, 4. Igor Lewczuk, 2. Michał Pazdan, 14. Adam Hloušek – 77. Michaił Aleksandrow (58, 7. Steeven Langil), 15. Michał Kopczyński, 75. Thibault Moulin, 99. Aleksandar Prijović, 18. Michał Kucharczyk – 11. Nemanja Nikolić (74, 22. Kasper Hämäläinen).

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 22. Tomasz Mokwa, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 11. Paweł Moskwik – 12. Saša Živec (46, 5. Marcin Pietrowski), 9. Radosław Murawski (64, 10. Josip Barišić), 82. Martin Bukata (81, 88. Uroš Korun), 15. Michał Masłowski, 2. Patrik Mráz – 26. Bartosz Szeliga.

żółte kartki: Mokwa, Sedlar.
sędziował: Paweł Gil (Lublin).
widzów: 18 382.

opracowanie: piast.gliwice.pl

20 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PIAST

Bravo za walkę ale potrzebujemy napastika

JanCor

II połowa to odważniejsza gra ale i kupa szczęścia. Szkoda sytuacji Szeligi i Piotrowskiego.
Rasowy napastnik coś by z tego ustrzelił. No właśnie napastnik.

kriss Kopernik

do tej akcji z napastnikiem podchodze bardzo ostrożnie
al powoli zaczzynam nie rozumieć tej całej sytuacji
No kużwa nie możliwe jest aby w europie, bądz poza nią nie było grajka który by spełniał oczekiwania
Jeszcze chwile i zarzad przeciagnie strune, okienko sie zamknie i zostaniemy z niczym!

KIBIC9999

Lepiej że nie kupują drewna. Co chciałbyś kolejnego do skladu Jankowskiego i teraz Barisisca ? Te dwa to obecnie drewna z duzymi kontraktami.

mlody

Barisic to drewno ? No kurwa zaraz zaczniecie pisać ze jesteśmy glownym kandydatem do spadku….

kopernikGKS

Barisic jest ok, to trenerzy kombinują z ustawieniem lub nie dają mu szans.

litości

Barisic jest ok w duecie, sam nie istnieje. Legła jednak chciała nas zarżnąć, pomimo swojej napinki na lm, wystawiła podstawowy skład. Super, że chłopaki się nie dali, Sedlar im się udał to trzeba przyznać, cieszy jego gra, teraz mam nadzieję, że irlandczycy roz.upią ległą w pył 😛

Piła

Macie kozacką ekipę wyjazdową 🙂

nokoments

Nie, chciałbym, żeby nasz zarząd nie był bandą krótkowzrocznych imbecyli, o tym, że potrzebujemy dodatkowego napastnika było wiadomo już przed rundą wiosenną poprzedniego sezonu. W maju powinniśmy byli mieć gotową LISTĘ potencjalnych następców Nespora, a nasz prezes parę dni temu mówił, że jeszcze SZUKAJĄ, a kurwa Nespora już miesiąc w klubie nie ma – to są żarty.
A pisanie, że Barisic to drewno i porównywanie go do Jankowskiego to kretynizm i brak szacunku dla jednego z autorów wicemistrzostwa w poprzednim sezonie, który strzelił 11 bramek i asystował przy kilku kolejnych.
Także weź już chłopie skończ pisać bzdury.

łabędyPiast

Jankowski i Masłowski to drewna, Bary na razie mało gra .Mocny napastnik potrzebny od zaraz to fakt.

Kurak

W sumie to zagraliśmy z Legia lepiej niż w maju. Zwłaszcza w drugiej połowie. Hebertem i Sedlar po profesorsku. Gra ofensywna jednak mocno do poprawy. Trzeba się cieszyć z wyniku. Drużyna od 4 spotkań nie przegrała. Także kryzys opanowany. Teraz trzeba mocno pracować nad grą do przodu i załatwić dobrego napastnika. Z Lubinem tylko zwycięstwo!

olobolo

bardzo dobre ustawienie jak na nasze możliwości, dobre zmiany, i ogolnie dobra gra w drugiej połowie, odpieprzcie się od Masłowskiego i Necka, jak nie przegrają z Zagłębiem, nie będzie najgorzej, może Kręcina wyciągnie z kapelusza jakiegoś fajnego grajka

litości

Zajrzalem na twittera, Brommer puscil jakies inne wpisy, ze ponoc Latal najblizej jest objecia maccabi hajfa a Vacek wcale tam nie poszedl, jeden tez podal czyjs wpis ze Latal na 99% w Lechu. Ciekawe wiesci.

łabędyPiast

litości—–podaj jak będą wieści o Piaście, kto i co, bo temat Latala który spieprzył 24 godziny przed sezonem jest zamknięty, dla Vacka i Nespora też, teraz jest ważny Piast, kto przyjdzie i basta.

litości

Mam cie przeprosic czy pasc krzyzem? Heh. Pisalem, ze to ciekawostka, niektorych to interesuje, w Piascie nic sie nie dzieje za sprawa zarzadu to nie ma co podawac.

Jurek

Witam !
Cieszy wynik. Masłowski to pomyłka. Brak rasowego napastnika widoczny był w tym meczu wyjątkowo. Brawo Szmatuła. Dlaczego nie grał Badia ? Aż się prosiło żeby wszedł. Zapowiada się wyjątkowy mecz z Zagłębiem. Typuję wygraną Piasta.
Pozdrawiam.

PIAST

Vacek już w Izraelu, będzie zarabiał w euro.

orion

A ja proszę niektórych forumowiczów żeby się kopneli w czoło i przestali juz krytykować naszych piłkarzy. Bo chłopaki dają radę a ze grają bez ataku to nie ich wina tylko debilnego zarządu. A nazywanie niektórych piłkarzy drewnem to jest kurwa przegięcie. No poza Jankesem. On jednak nie jest drewnem tylko leniem.

litości

Nie da sie ukryc, ze obecne wyniki to tylko zasluga pilkarzy bo zarzad robi co moze zeby rozwalic wszystko. Co jednak nie zmienia faktu, ze takiego griviadinisa nie ma za co chwalic, o jankowskim nie wspominam bo tu wszyscy jestesmy zgodni :).

Kurak

@orion W samo sedno!