Ponownie w niedzielę przyjdzie Piastowi rozegrać mecz w Ekstraklasie.
W trzecie kolejce gliwiczanie zmierzą się na wyjeździe z Koroną Kielce. Oba zespoły fatalnie rozpoczęły ten sezon. Piast przegrał na wyjeździe z Cracovią 1:5, a Korona uległa Zagłębiu Lubin 0:4. Obie drużyny lepiej zaprezentowały się w drugiej kolejce. Kielczanie przywieźli cenny punkt ze Szczecina.
– Zagraliśmy dobry mecz w Szczecinie i liczę, że po tym remisie przyszła pora na zwycięstwo. Dobrze by było zacząć sezon w Kielcach od zwycięstwa. Liczę na trzy punkty z Piastem – powiedział po tym spotkaniu Vanja Marković – zawodnik gospodarzy.
Piast natomiast pokonał Wisłę Płock 2:1, co zdecydowanie poprawiło humory w obozie niebiesko-czerwonych
– W niedzielę czeka nas mecz z Koroną, do którego podejdziemy świeżsi i z nowymi siłami. Spotkanie w Kielcach na pewno nie będzie należało do łatwych. Korona jest dla nas wyjątkowo niewygodnym przeciwnikiem. W zeszłym sezonie ani razu nie udało nam się z nimi wygrać – raz zremisowaliśmy i raz daliśmy się pokonać. Starcia są bardzo fizycznymi, można wręcz nazwać je meczami walki. Na pewno więc nie zlekceważymy rywali i w niedzielę zrobimy wszystko, aby wreszcie wywieźć stamtąd komplet punktów – przekonuje Bartosz Szeliga, występujący ostatnio jako napastnik.
Korona została mocno przebudowana. Zespół po Marcinie Broszu przejął Tomasz Wilman. Ten 40-letni szkoleniowiec w tym sezonie debiutuje na boiskach Ekstraklasy jako I trener. Wilman nie ma większych zmartwień kadrowych. Do jego dyspozycji będzie również skrzydłowy Mariusz Rybicki, który uporał się z urazem. Mały znak zapytania pojawia się jedynie przy występie Rafała Grzelaka narzekającego na problemy ze ścięgnem Achillesa. – On ma charakter, nigdy się nie podda, nawet czując ból. Staraliśmy się go w tym tygodniu podleczyć, co prawda nie trenował z nami zbyt wiele, ale udało się na tyle, że w niedzielę powinien być gotowy do gry – informuje Wilman.
Uwaga, nie tylko kieleckich kibiców zwrócona pewnie będzie na najnowszy nabytek Korony – Miguela Palanca. Pomocnik ten w sezonie 2008/09 zaliczył trzy występy w Realu Madryt, a potem regularnie występował w Elche CF
– Fizycznie wygląda bardzo dobrze, ale póki co brakuje mu zgrania, zrozumienia z kolegami i trochę zacięcia w grze – zdradza Wilman. – Jest jednak na tyle doświadczonym zawodnikiem, że może grać w kilku miejscach w ofensywie, w środku pomocy, na boku, ale nie wykluczamy jego gry w ataku. W drugiej lidze hiszpańskiej występował głównie w roli napastnika – dodaje trener Korony.
Kluczem do zwycięstwa nie będą jednak indywidualności, ale skuteczna gra w defensywie. Zawodnicy Piasta muszą być bardziej skoncentrowani w obronie. W trzech z czterech rozgranych w tym sezonie spotkań, zbyt szybko dali sobie wbić gole.
– Wydaje mi się, że wciąż popełniamy te same błędy i co najgorsze – nie uczymy się na nich. Ciężko mi jednoznacznie zdiagnozować co robimy źle. Myślę jednak, że w pierwszych minutach tych spotkań graliśmy zbyt nisko – analizuje Michał Masłowski, –
– Przed nami nowe rozdanie, mecz z Koroną. Niezwykle dla nas ważny. Musimy pokazać, że po lekkim falstarcie wracamy na właściwą drogę. Tylko kolejnymi zwycięstwami możemy zatrzeć złe wrażenie pozostawione w Krakowie – dodaje nowy nabytek niebiesko-czerwonych.
W Kielcach zdają sobie sprawę z tego, że zmierzą się z wicemistrzem Polski.
– Piast to druga drużyna minionego sezonu, jest to wiec mocny zespól. Owszem, w tym sezonie grają w kratkę, ale my musimy się skupić na swojej robocie. To jak gra Piast jest sprawą drugorzędną – przekonuje Mariusz Rybicki, gracz Korony
– Nie patrzymy na to, że gramy z wicemistrzem. Pogoń też była w poprzednim sezonie w górze tabeli, a myśmy tam zagrali jak równy z równym – przekonuje natomiast Radek Dejmek – kielecki obrońca.
Wszyscy podkreślają, że Kielce to bardzo nieszczęśliwy dla Piasta teren. Gliwiczanie w ostatnich latach wygrali tam tylko raz.
– Na te statystyki nie ma co patrzeć. Nam się też zdarzyło je psuć w poprzednim sezonie. My się po prostu musimy dobrze przygotować na ten mecz, wyjść skoncentrowani i wygrać – zaznacza Dejmek.
Jiri Necek nie będzie mógł skorzystać z usług Mateusza Maka, który wypada na 10 dni z powodu kontuzji. Reszta zawodników jest zdrowa.. W Gliwicach przede wszystkim czekają na dobrą grę Josipa Barisicia, na razie jedynego nominalnego napastnika.
Eksperci przewidują, że mecz ten skończy się wynikiem remisowym. My jednak więcej szans na wygraną dajemy Piastowi – 60-40%, bo więcej piłkarskich atutów na ten moment jest po stronie gliwiczan.
Sędzią głównym meczu 3. kolejki Ekstraklasy pomiędzy Koroną Kielce a Piastem Gliwice będzie Bartosz Frankowski z Torunia.
Opracowanie: piast.gliwice.pl/katowickisport.pl/Korona Kielce






















To ten sędzia co wyrzucił Vacka (dał czerowną zamiast żóltej w Poznaniu) i Nespora (2 żółte, druga z sufitu)
wychodzi na to że Latal jest ciągle z ważną umową i nie może się wypowiadać o co poszło
i nie chodziło ani o kasę, ani o osłabienie zespołu
h t t p://isport.blesk.cz/clanek/fotbal-zahranici-ostatni-ligy/275328/latal-o-konci-v-polskem-leicesteru-nedodrzeli-slib-a-neslo-o-penize.html
To wypowiedź z kategorii wiem ale nie powiem. Jak się zobowiązałeś do niemówienia to nie mów nic, takie niedopowiedzenie niczego nowego nie wnosi. Trener Latal chyba za bardzo napatrzył się na polskich polityków. Poza tym publiczne krytykowanie trenera Necka za to że też nie miał takiego kaprysu jak on i nie chciał zrezygnować ze swojej szansy, w szczególności w kontekście tego że samemu się go odsunęło od pierwszego zespołu, na pewno nie jestem dowodem wielkiej klasy trenera Latala. Nie udało mi się natrafić na ani jedną wypowiedź Latala w której powiedziałby coś pozytywnego na temat Gliwic, kibiców, a o zarządzającymi klubem już nie wspominając. To był fantastyczny rok, Latal zdecydował się odejść i poszukać swojej szansy gdzie indziej – szkoda, ale zapamiętajmy przede wszystkim te dobre chwile, to nasza wspólna historia.
A mnie zastanowiło, że klub nie podał do wiadomości przyczyn odejścia Latala? Nawet nie marzę o oficjalnej konferencji, na której pożegna się trenera, który osiągnął z Piastem największy sukces w piłce nożnej. Jak widać klub nie wyciągnął żadnej nauki z tego, jak rozstał się z Kaszowskim. Co do profesjonalizmu – Latala o brak profesjonalizmu oskarżałbym w ostatniej kolejności.
W jaki sposób krytykował? Powiedział, że to jest jego największe rozczarowanie, nic więcej.
Ja tez byłbym rozczarowany, gdybym miał swój sztab trenerski i ludzi, którzy mi zawdzięczają wiele(odejście z Koszyc), a w ważnym momencie mnie zdradzają.
Moim zdaniem, klasy nie miał Necek, ale tłumaczył się tym, że on nie może sobie od tak pozwolić na rezygnację z pracy.
Latalowi coś obiecano i pod tym warunkiem został. Obietnicy nie dotrzymano, mimo, że czekał do 1. meczu z Goteborgiem.
I tak w jego sytuacji uważam, że za mało powiedział.
Jeśli ktoś zachowuje się jak sk….yn to należy to mówić na głos.
Necek jeszcze się sam o tym przekona.
Nie mówi i nie powie, kto go potem zatrudni skoro wie, że wygaduje wewnętrzne sprawy zatrudnienia, umowy i klubu. Nigdy się nie dowiemy w 100% jaka była prawda.
Skoro nie chce lub nie może mówić to niech nie mówi nic, a takie niedopowiedzenie coś mi obiecali ale nie powiem co jest słabe. Możemy sobie gdybać – skoro nie chodziło ani o pieniądze, ani o osłabienie drużyny, to może Latal zażyczył sobie knedliczki po każdym treningu lub więcej pokemonów na stadionie. Latal tym jak zostawił drużynę zaraz po blamażu w LE, do którego też sam się przyczynił i tak dużo stracił na swoim wizerunku, a teraz dalej przez swoje wypowiedzi nabija kolejne punkty ujemne.
@sadam, jest wkurzony i tyle, sugeruje ile może, żeby winę widziano po właściwej stronie. Po innych jego wypowiedziach widac, ze konflikt trwal od jakiegos czasu. Milczenie klubu tylko podsyca atmosfere. Teraz to i tak juz nie wazne, liczy sie tylko to, ze nie mamy napastnikow a obecny trener bardziej eksperymentuje niz stosuje przemyslana taktyke.
Umowa została rozwiązana
Pewnie warunkiem rozwiązania umowy był zakaz wypowiadania sie przez latala
Mieć taaakiego trenera….
Mieć takich zawodników………
Mieć TAKI ZESPÓŁ……………..
Stracić najlepszych zawodników……………
Nie zakontraktować żadnego porządnego gracza w przerwie letniej(oprócz Sedlara)
Zakontraktować 7 zawodników z którymi albo się pożegnano (hura) albo niestety poszli na wypożyczenie ( a to , niestety, kosztuje)
Nie mieć NAPASTNIKA
Być vice-mistrzem prawie 40 milionowego kraju…………….
Mieć przychód……………………..
Nie inwestować w dobrze prosperujący KLUB.
Propagować futsal czy „cóś” podobnego……….
Mieć w dupie kibiców…………….
Mieć w dupie najlepszą i najtańszą promocję MIASTA!
To, ja wymiękam….
Może mi dobrze przerwa zrobi i PIAST S.A udowodni, że postępuje logicznie, perspektywicznie, oszczędnie…
itp.
Spadam!
Przeproszę, jak się okaże, że nie miałem rechtu!
HEJ!
Dobry pomysl. Spadaj.
Czyli wrócisz jak wyniki będą dobre ? Nieładnie….
@mlody…wrócę jak się wyjaśni, kto ma rację. Bo coś mam przeczucie, że robią nas w ch*ja. Mało tego, chciałbym wrócić i wszystkich przeprosić.
A na mecze i tak będę chodził, jak chodziłem i mam tylko nadzieję, że nie będę kurwow*ł.
I tyle. Prezesów przeżyłem wielu. Szkoda tylko, że dni chwały tak krótko trwały.
Czasami zaczynam rozumieć słowa mojego b. trenera, który przed śmiercią (nie wiedziałem nawet, że tak ciężko jest chory) L. Dunajczyka powiedział…”…Za moich czasów Piast nie mógł wejść do I ligi, a teraz nikomu nie zależy, aby coś w tej Ekstraklasie zdziałał…”.
PIAST GLIWICE CALE ŻYCIE!!!
I żeby było jasne…wrócę na to Forum, bo na stadionie zawsze byłem, jestem i będę!
Z małymi wyjątkami.
E tam nikomu niezalezy. Zalezy , zależy spokojnie 🙂 Niby smród wyszedł ale jak przyjdą jakies lepsze wyniki to wszyscy o tym zapomną. Miejmy nadzieje ze nasi piłkarze pokazą klase i wygrają w niedziele
Szanowny Panie Muzia.Jakas riposta? Mnie Pan tak ochoczo ochrzanil. Choć byłem bez porównania bardziej grzeczny.
Obraza nie na miejscu a Latal to już historia,nie warto o tym myśleć,
to już nic nie da,teraz ważny jest wynik w Kielcach.
Scyzoryki nie leżą Piastowi,to było do tej pory,ale to nie będzie zawsze,
wszystko się zaczyna i wszystko się kiedyś kończy.
Przyjmijmy,że przyszedł ten czas,aby przełamać tą niemoc i
wreszcie z rewanżować się za te niepowodzenia z Koroną.
Najważniejsze to nie dać się zaskoczyć i nie stracić bramki,
na dzień dobry,na co ostatnio Piast choruje – przewlekle.
Taaaaa, bez napastników mamy ogromneeeee szanse 🙂
Piast podziekował Kaszowskiemu ? nie słyszałem, a co sie stało dlaczego ?
PIAST skąd masz takie informacje? To absolutna bzdura, Kasza prosił, aby zdecydowanie temu zaprzeczyć. ktoś celowo sieje ploty, aby wprowadzać niepotrzebny ferment.
Zapewne chodzilo o rozstanie jak Kasza jeszcze był piłkarze. Odchodzil w nienajlepszej atmosferze.
Dykta! Ty pisz logicznie .Napisales ze zawsze bedziesz chodzil na mecze Piasta (brawo) Ale po wyjsciu z tej swojej dziury na 3 kolejke, zanim bys dotarl do celu to bylaby juz czwarta runda rozgrywek .Pisz ze bedziesz dojezdrzal,ahahahahaha
W Gliwicach się dojeżdża.
@El_Sector. nie jesteś godzien do poprawiania tego indywiduum, gość ma ponoć dwa fakultety i jego zdaniem wszyscy na tym forum poza nim to „loser’rzy”, taka sytuacja …. 🙂
@slazak
Tak, będę dojezdRZał, panie mgr po dwóch fakultetach, mecenasie polskiej kultury w USA. Obciach i żenada!.
Zdania nie zaczyna się od…Ty pisz. (niepotrzebne TY)
Tak, będę dojezdRZał, panie mgr po dwóch fakultetach, mecenasie polskiej kultury w USA. Obciach i żenada!.
Zdania nie zaczyna się od…Ty pisz. (niepotrzebne TY)
Przeczytane:
„Od momentu rozstania z trenerem Latalem kontaktował się pan z nim, wymieniał poglądami?
JIRZI NECZEK: Nie było ani czasu, ani okazji, żeby porozmawiać. Radek – z tego co wiem – jest u siebie i odpoczywa.
Rzygać mi się chce jak to przeczytałem. Dni naszego nowego trenera są policzone.
No to mamy Latala w Lechu…
Exactly razem z Kamilem i Nesporem.
Jesli tak sie stanie nawet zarzadowi nie pomoze sklepik w forum…
No i wlasnie trafia mnie szlak, pomimo, ze to bylo do przewidzenia.
Pytanie czy Lech by go chciał czy nie za niska półka jak dla Lecha, u nich pojawiają się nazwiska Czerczesow, Skorza, a potem dopiero Latal
Obyśmy dzisiaj wygrali, choć i tak najważniejsze będą mecze po podziale punktów. Szkoda tylko, że będziemy grać jeszcze długo w składzie prowizorycznym, bez napastnika, w zasadzie bez trenera. Patrzę na to, jak gra Arka, Jaga, Lubin, Termalica i boję się kolejnego blamażu jak z Cracovią. A po tym sezonie niczego się już nie spodziewam. Może się utrzymamy, może nie. Tak czy inaczej sezon na straty, po prostu.
Jutro, oczywiście.
Rok temu była taka sama gadka 🙂 Dajcie szanse tym chłopakom , przecież 90 procent składu zostało z tamtego sezonu !
Obetnij sobie głowę i zostanie ci 90% ciała. Człowiek z głową, czy bez głowy – żadna różnica? Ależ brednie.
Benek śmieszne ale prawdziwe.
Rok temu mieliśmy Barisica i Nespora teraz mamy Barisica i udającego piłkarza Jankowskiego
Zobaczymy, nie ma co wszystkiego przekreślać. Z odejściem Latala trzeba się pogodzić i mieć nadzieję, że Zarząd wyciągnie z tego wnioski i się w końcu nauczy na swoich błędach, że pewne rzeczy w UMOWACH trzeba dogrywać na początku, żeby nie było niespodzianek. Mają mecenasa Jaworskiego 🙂 w RN.
Wciąż jest jest Radek, który mam nadzieję pokaże się jako lider. Wciąż są Szmatuła(w odwodzie Rusov), Hebert, Korun, Pietrowski, Mraz, Żivec, Badia czy Barisic doszedł Sedlar, jak nowi i pozostali będą walczyć jest szansa, żeby być w tej 8-ce. Pozostało trzymać kciuki.
Poczekajmy jeszcze ze 2 mecze. Korona jest też w psychicznym dołku, więc jeśli coś ma być pozytywnego w tym sezonie to powinniśmy wygrać, a z Legią na ich terenie powalczyć przynajmniej o remis. Jak będzie remis lub porażka w obydwu meczach, to będę wiedział komu podziękować, bo przecież nie zawodnikom.
Oby ta nasza maszyna zaskoczyła, ale im dłużej kadra drużyny jest niedopięta tym dłużej będziemy chyba na to czekać. Niestety na dwóch nowych napastników raczej nie mamy co liczyć więc jeżeli działacze nie trafią z transferem tego jednego, to leżymy. Jeżeli Necek chce przekonać do siebie działaczy, piłkarzy i nas, to najlepszą do tego drogą będzie zwycięstwo z Koroną. Trudny teren, ale przeciwnik ma chyba jeszcze więcej kłopotów od nas więc trzeba to wykorzystać, a opowieści o „zaczarowanych stadionach” lepiej zostawić jako temat na bajkę dla dzieci. HEJ PIAST !