W pierwszym meczu II rundy eliminacji do Ligi Europy. IFK Goteborg okazał się zespołem lepszym, pokonując Piasta 3:0.Bramki dla Szwedów zdobyli: Mattias Bjaersmyr, Tobias Hysen oraz Gustav EngvallWicemistrz Polski sezonu 2015/16 w losowaniu trafił na IFK Goteborg, dwukrotnego zdobywcę Pucharu UEFA i 18-krotnego mistrza Szwecji, bez wątpienia więc najbardziej utytułowany szwedzki klub. Te sukcesy miały miejsce jednak już sporo lat temu. Nie mniej jednak pierwszego rywala w eliminacjach do Ligi Europy do łatwych zaliczyć nie można było.
Gliwiczanie przystępowali do tego pojedynku bez swoich asów z poprzedniego sezonu, czyli Martina Nespora i Kamila Vacka. Od pierwszej minuty natomiast zagrał pozyskany w przerwie letniej Edvinas Girdvainis, który wskoczył w miejsce pauzującego za żółte kartki Urosa Koruna.
Drużyna z Goeteborga w tym sezonie rozegrała już jedno spotkanie w ramach eliminacji do Ligi Europy, pokonując walijski zespół 5:0 i 2:1. Jak groźny jest to zespół, przekonali się gliwiczanie już w 2 min. Dokładnie w 1.29 sekundzie meczu, po rzucie rożnym z bliska piłkę do bramki pilnowanej przez Jakuba Szmatułę skierował Mattias Bjarsmyr. Szybko zdobyty gol ustawił to spotkanie na kolejne minuty. Szwedzi cofnęli się czekając na okazje do kontry, a Piast musiał szukać szansy w ataku pozycyjnym. W 5. min gospodarze mieli pierwszą okazję na wyrównanie. Z rzutu wolnego w pole karne dośrodkowywał Mraz, ale obrońcy gości okazali się skuteczniejsi. W 10 min po akcji przeprowadzonej lewą stroną, Mraz dograł do Zivca, ten strzelił, jednak futbolówka przeszła obok słupka. W 15. Zivec chyba chciał dośrodkowywać, ale piłka poleciał w kierunku bramki i John Alvbaage z najwyższym trudem przeniósł ją nad poprzeczką. Akcje Piasta stawały się coraz groźniejsze i ciekawsze, ale nie przynosiło to rezultatu. Goście dopiero w 20 min zdołali na dłużej zagościć w okolicach bramki pilnowanej przez Jakuba Szmatuły, ale jak się okazało, był to moment przełomowy. Potem bowiem Szwedzi wysoko ustawili pressing, nie pozwalając gliwiczanom zbliżyć się nawet w pobliże własnego pola karnego. W 25. min przyjezdni byli bliscy podwyższenia wyniku. Salamonsson kolejny raz dośrodkował w pole karne, głową strzelał Hysen, na szczęście piłka przeszła metr nad poprzeczką. Chwilę później Albaek posłał piłkę na piąty metr z rzutu rożnego, dobrze jednak interweniował Szmatuła. Przewaga IFK rosła, co w końcu przełożyło się na drugą bramkę. W 34 min po składnej akcji najpierw strzelał Aleesami, to uderzenie odbił jeszcze jeden z obrońców Piasta, ale do piłki dopadł niepilnowany Hysen i mocnym strzałem z obrębu pola karnego podwyższył wynik na 2:0. Wreszcie w 40. min Murawski oddał celny strzał, ale nie taki, by zaskoczyć golkipera IFK. Jeszcze przed przerwą Rieks przymierzył zza linii pola karnego, ale bez problemów to wyłapał Szmatuła. Na tym zakończyły się emocje w pierwszej połowie. 
Piast drugą połowę rozpoczął z nadzieją, że jeszcze ma szanse na osiągnięcie wyniku, który przedłużałby ich wiarę na awans do III rundy LE. Na murawie pojawił się też Michał Masłowski, który zastąpił Tomasza Mokwę. Już w 47 min przymierzył Mraz, jednak piłka przeszła tuż obok słupka. Zaraz potem kapitalnym uderzeniem z dystansu popisał się Żivec, ale też świetną interwencję zaliczył Alvbage. W 59. min Rieks uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego, ale Szmatuła po raz kolejny pokazał, że nieprzypadkiem został wybrany najlepszym bramkarzem minionego sezonu. W 60. min Barisić głową próbował umieścić piłkę w siatce, ale nie trafił nawet w światło bramki. W 61. min na boisku zameldował się Maciej Jankowski, który zastąpił Bartosza Szeligę. „Jankes” miał wzmocnić siłę rażenia Piasta. Potem jeszcze Radoslav Latal rzucił do boju Mateusza Maka. Gliwiczanie, choć mieli przewagę, to nie potrafili jednak dojść do sytuacji strzeleckiej. W 79. min Mraz uderzał z narożnika pola karnego, ale nie trafił w bramkę. W 86 min Engvall wyszedł sam na sam ze Szmatułą i sytuacji tej nie zmarnował, podwyższając wynik na 3:0 na korzyść IFK. Więcej goli kibice w tym meczu już nie zobaczyli.
O wygranej Szwedów zadecydowało większe doświadczenie w grze o europejskie puchary. Sam mecz był bowiem wyrównany. Piast też stworzył sobie kilka okazji, ale różnica polegała na tym, że goście je wykorzystali, a gliwiczanie nie. Porażka 0:2 na własnym stadionie minimalizuje szanse Piasta na awans do kolejnej fazy tych rozgrywek, ale dopóki piłka w grze…
II runda eliminacji Ligi Europy
Gliwice, ul Okrzei – 14.07.2016. godz 20:24
Piast Gliwice – IFK Göteborg 0:3 (0:2)
Bramki:
0:1 – 2’ Mattias Bjaersmyr
0:2 – 34’ Tobias Hysen
0:3 – 86` Gustav Engvall
Piast: 1. Jakub Szmatuła – 22. Tomasz Mokwa (46, 15. Michał Masłowski), 93. Edvinas Girdvainis, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 82. Martin Bukata, 5. Marcin Pietrowski, 9. Radosław Murawski, 26. Bartosz Szeliga (61, 7. Maciej Jankowski), 12. Saša Živec – 10. Josip Barišić (72, 19. Mateusz Mak).
Trener: Radoslav Latal
Göteborg: 1. John Alvbåge – 2. Emil Salomonsson, 30. Mattias Bjärsmyr, 28. Thomas Rogne, 4. Haitam Aleesami – 9. Jakob Ankersen (82, 11. Martin Smedberg-Dalence), 7. Mads Albæk, 6. Sebastian Eriksson, 8. Søren Rieks – 16. Mikael Boman (86, 24. Tom Pettersson), 10. Tobias Hysén (80, 19. Gustav Engvall).
Trener: Jörgen Lennartsson.
żółte kartki: Masłowski, Mak, Girdvainis – Eriksson.
sędziował: Manuel Schüttengruber (Austria).
widzów: 5629.
Rewanż zostanie rozegrany 21 lipca o godzinie 19:00 w Göteborgu.






















Brawo dla zarządu za politykę osłabienia nas. Brak słów.
Nie jest źle. Oby gorzej nie było. Lepiej przegrać 0:3 po heroicznej walce niźli 0:3 po walkowerze. Do Szwecji trzeba jechać z optymizmem, strzelić jednego, drugiego, potem trzeciego gola i dogrywka. A w dogrywce goście zawsze są uprzywilejowani.
Różnica była taka, że Goeteborg grał mecz, a Piast jak w sparingu. Byli ociężali i ledwo biegali. Nie mówiąc o tym, że nie ma ataku, więc jak tu gole strzelać?
Oglądam wszystkie mecze i teraz to znów się potwierdza – wszyscy piszecie o ataku, a moim zdaniem największym problemem Piasta jest OBRONA! Zupełnie nie poukładana, zawodnicy nie potrafią ustawić się w linii – Hebert notorycznie zostaje kilka metrów za innymi zawodnikami a przeciwnicy wtedy jednym podaniem wychodzą 2 a nawet 3 na jednego! Grają za daleko od siebie. Druga sprawa – Szwedzi po odzyskaniu piłki momentalnie ławą wychodzili na 30 – 40 metr zmuszając do wyjścia naszych graczy, podczas gdy nasi wychodzą maksymalnie na 16 metr. Przy stałych fragmentach gdy Szwedzi ustawiali się jak chcieli i gdzie chcieli a nasi robili im jeszcze miejsce. Przecież normalni obrońcy zamin piłka zostanie zagrana to wypychają przeciwników, szarpią za koszulki, robią wszystko żeby dać sobie i bramkarzowi szansę na interwencje a u nas lipa!
Dziady cz V w rolach widm wystąpili pilarze Piasta, Radek Latal w roli zabłąkanego Gustawa(patrz odwieczne stawianie na drewnianego Szeligę i inne).
W roli Guślarza czarującego kibiców wzmocnieniami prezes Starowicz, wreszcie w rolach animatorów lalek wystąpił zespół Geteborga, trzeba przyznać że ta animacja im się udała.
Jestem ciekaw czy w Niedzielę za sprawą Guślarza, Gustawa i widm powstanie cz VI, aż strach się bać taki to dramat romantyczny od vice mistrza do solidnego oklepu u siebie..
Wywalacie Karola Angielskiego a zostawiacie Szeligę – a to ten sam poziom. Trzeb było jednak postawić na Angielskiego może by coś pokazał. Mam już dość Szeligi i Żivca. Szeliga od lat nie zrobił postępu. Piast jest tak słaby ze się rzygać chce.
ps.
cyt. „Porażka 0:2 na własnym stadionie minimalizuje szanse Piasta na awans do kolejnej fazy tych rozgrywek, ale dopóki piłka w grze?”
Gościu Piat wje…ł 0:3 Nie było Cie na meczu czy Cie już ch..j strzelił od oglądania tej padliny i wyszedłeś wcześniej ? 🙂
Noooooo, zajebiscie. Barisic, Jankowski, Szeliga co to mialo byc w ogole? Zespol bez napastnikow to jak pilkarz bez nog i tak to wlasnie wygladalo. Strach sie bac ligi.
BRAWO ZARZĄD JAK MOŻNA BYŁO ZREZYGNOWAĆ Z NESZPIEGO. SIŁA RAŻENIA OOO.
Wstyd. Za grę i za wynik.
czy długo jeszcze bedziemy musieli ogladać, Mokwę i Szeligę ?
Mecz mnie nie zawiódł bo przebiegał po mojej myśli tylko szkoda straconego czasu. Dla Jankowskiego to prawdopodobnie ostatni klub w karierze na poziomie eksrtaklasowym.
Mokwa i Szeliga to musza być jakieś układy z managerami bo racjonalnie nie da sie tego ewenementu wytłumaczyć. Ziviec (niech robi wszystko na boisku ale powinien dostać zakaz strzelania na bramkę : udaje mu sie 1 /2 strzały na 100 (strzelić w światło bramki).
Myślicie że piłkarze po meczu są wk…ni tak jak my ? Ostatniego spływają wypłaty 10 / 15 / 20 / 25 tyś .. To im poprawia im humor 🙂
h t t p://ww w.slideshare.net/DeloittePolska/pikarska-liga-finansowa-wyniki-x-edycji-raportu-o-przychodach-klubw-ekstraklasy
Tutaj macie raport z przychodów. Przychód 26mln. Nie wiem jakie są koszty.Gdzie są pieniądze? Zagłębie Lubin pokazało, że można zremisować na ciężkim terenie. Piast przechodzi totalnie obok meczu. Drużyny z Mołdawii, Malty, Azerbejdżanu nie przegrały u siebie. Ten wynik to kompromitacja działaczy, trenerów, piłkarzy… i koljny tzw eurowp… Jest mi dziś wstyd i nie mam ochoty oglądać meczu z Cracovią. Po co walczyć o najwyższe cele w lidze, skoro olewane są puchary. Przecież to zupełnie bez sensu. Te puchary to jest wisienka na torcie i w nich powinno się oddać najwięcej serca i ducha walki. Jest mi dziś smutno, jestem przygnębiony, WSTYD mi za drużyne. Obawiam się , że w tym roku czeka na nas dolna ósemka ekstraklasy. Pozdrawiam
Nie ma co jęczeć – Piast bez Nespiego wymaga nowego ustawienia i pomysłu na grę , niestety . Jankes nie wybiega tylu kilometrów , i nie zrobi tyle presingu, o porwaniu reszty zespołu do boju zaciętością i nieodpuszczaniem nie wspomnę – trener Latal na pewno ma wiele pracy przed sobą zanim to zacznie jakoś wyglądać z przodu- ale to nie jego wina co się porobiło z Wackiem i Neszpim .Z tego powodu też wiele w tych eliminacjach nie ugramy – i trzeba to sobie szczerze powiedzieć. Ważniejsze żeby zdobyć jeszcze wartościowych napastników. Masłowski miło mnie zaskoczył jak na pierwszy mecz razem z Bukatą mogą nieźle pograć.Tak tak – nie ma co jęczeć . 🙂
Mądry, rzeczowy, obiektywny komentarz. W samo sedno…
Ech. do 20 metra coś grali ale dalej był pustostan i wiadomo co brakowało. Barisic nie bedzie Nesporem Szeliga Barisiczem. itd.
grali kiepsko, niestety widać różnicę poziomów. Jednak młyn był jeszcze gorszy to jechać z k….. to żenada, banda idiotów i debili na czele z młynowym. Nie dziwię się że normalni kibice was olali i w sektorach K i L nie było dopingu.
Ja apeluje do UEFA FIFA PZPN NATO UE PUTINA i innych żeby otwarli sektor dla młyna i żeby ten pajac z bębnem się tam wyprowadził.
IFK jest po prostu o klasę lepszym zespołem. Zresztą było to widać na boisku. 11 gości o posturze Heberta w dodatku bezwzględnie wykorzystujących owe atuty. Proste zagrania i stałe fragmenty. Sam mecz ogólnie całkiem przyjemnie się oglądało, na naszą ligę to zdecydowanie wystarczy, na środek, ale starczy, tym bardziej, że na pewno wzmocnienia jeszcze będą.
Natomiast znowu miałem okazję się przekonać, że młyn to niestety w dużej części bezmyślna masa. Tym razem niestety z bliska, jako że okupowali sektor J.
Drodzy Kibole, jak wam zależy na przyszłości naszego Piasta to zamiast uzewnętrzniać Wasze kompleksy względem bankruta zza miedzy i obrażanie Szwedów którzy zapewne i tak nie zrozumieli tych obelg to trzeba było w jakiś fajny szyderczy sposób zaprotestować przeciw polityce transferowej prowadzonej przez zarząd.Nie pozdrawiam
Racja
Mam Pytanko.Ile jeszcze lat niedojdy będziecie kompromitowali polski futbol?Czy za rok tez zamierzacie grać w Europie?
0-3 z IFK = efekt polityki transferowej przed obecnym sezonem.
Blado Blado i jeszcze raz Blado . powiem nima komu scylać bramek , za rok 1 liga się kłania .
kto chce pewniaka na niedziele
Niestety mam zupełnie inne zdanie.
Zespół w poprzednim sezonie miał przygotowany schemat gry, a obejmował on grę na Neszpora, teraz Neszpiego nie ma, ale brak pomysłu na grę niestety powoduje powrót do starego schematu. Josip jest trochę innym typem napastnika, a z Martinem się uzupełniali. Efekt widoczny dzisiaj aż nadto.
Kolejna sprawa, to brak kreatywnego pomocnika typu właśnie Vacka. Wielu narzekało na jego rundę rewanżową oraz mistrzowską, ale mało kto zwrócił uwagę iż miał o wiele więcej zadań defensywnych niż na jesieni. Jedno czego nie można mu było odmówić to zdolność do niekonwencjonalnego rozwiązania ataku, świetny przegląd pola, technika. Pokażcie mi w tej kadrze kogoś kto ma pomysł na rozegranie piłki zanim ta do niego dotrze. Ja nie widzę. Obecnie wygląda to tak, że najpierw jest czekanie na piłkę, następnie przyjęcie jej i dopiero rozglądanie się za opcją dalszej gry.
Co tu duzo pisac – wielkie rozczarowanie i troche tez kompromitacja…
Czy 95% tu piszaczych ma jakies zyciowe problemy ? ,ze cala swoja zolc wylewa na dosc ubogi klub, jakim jest Piast .Wartosc rynkowa Goteborga wynosi 14 ,89 mln euro. Za klubem i jego gra przemawia dluga tradycja , dobra organizacja ,i co tu duzo mowic profesjanalny styl zarzadzania. Piast dopiero probuje „zadomowic” sie w Polskiej slabej ekstraklasie. Dajcie temu klubowi czas, a w miedzyczasie zalatwcie swoje sprawy osobiste, zadbajcie o rodzine, dzieci ,dziewczyne, a przedewszystkim o konto w banku- wowczas napewno, wygrana lub przegrana Piasta nie bedzie wasza osobista porazka . Jeszcze jedna rzecz. Piast tak naprawde mial wiecej szczescia niz umijetnosci i to vicemistrzostwo lepiej zapmietajcie na dlugo ,chyba ze podwoicie wplywy do Klubu. Biorac pod uwage brak doswiadczenia menadzerskiego u Sarkowicza ,to trzeba przyznac ze daje sobie calkiem niezle rade i przynajniej nie musi chodzic po zebrach . Trzeba sie cieszyc zyciem, a widowisko sportowe jest tylko jego uzupelnieniem ,a nie celem samym w sobie.
Te Slazak chwaliłeś się, że masz fajnego kumpla..co by był dobrym Prezesem. Dawaj go, śmieciarz. Jak zdrowie Krzysztofa Krawczyka, który był częstym gościem na Twoich salonach (tak przynajmniej się chwaliłeś)?
Będę w N.Y na jesień. Zapraszam Ciebie PONOWNIE na spotkanie. Dwa warunki… ja stawiam i rozmawiamy po angielsku lub po amerykańsku (dialekt Wschodni). Znowu, śmieciarz, zdryfisz? Miej jaja i przyjmij zaproszenie. Wyjaśnimy sobie to i owo. Oczywiście bez rękoczynów.
Pomogę nawet Tobie zbierać puszki, jak będziesz tego chciał. Ale na Górnym Manhattanie, to nie piwo chyba piją, tylko szampany. Ja to znam z autopsji. Ty chyba to dobrze wiesz po śmieciach. Ponoć można poznać, kto i z kim.
Zapraszam, co Ty na to?
P.S
Miej klasę i przyjdź na to spotkanie. Nie pisz jakiś banałów, że z dyktą nie rozmawiasz. Pogadajmy jak dykta ze śmieciarzem, oki? Odrzućmy wszelkie animozje.
Jesteście obaj na poziomie a wylewacie na siebie takie pomyje dajcie se już spokój, A przynajmniej którys z was niech będzie tym pierwszym. Przecież i jednemu i drugiemu z was zależy na Piaście.
Jakie jest moje podsumowanie po przeczytaniu wszystkich komentarzy? Zacznę od tego, że skrytykuję Was. Który/która z Was tak naprawdę kibicuje Piastowi? Czy byliście na meczu z Unią Janikowo? Czy słyszeliście, jak na czarnoskórego krzyczeli „nie,nie zamów se tak taka”? Do czego zmierzam…? Do tego byście lepsi byli ludzie! 1. raz 2. miejsce w kraju, a Wy cudów oczekujecie w Europie?! Jestem zawiedziony wczorajszą postawą MOJEJ drużyny, ale jestem daleki od „wieszania psów” na chłopakach. Daleki jestem również od satysfakcji, aczkolwiek trzeba mierzyć siły na zamiary. Zamierzam wygrać Puchar UEFA… Czy mi się to uda? Nie! Puchar UEFA nie istnieje, a ja nie mam tyle sił, by go wygrać. Dlatego proszę bez „hejtu”. Mnie też denerwował brak „napadziora”, brak możliwości pokazania swych umiejętności Alvbage’owi, jednakowoż to jest Nasz Piast! Niezłą prolongatą może Jankowski być. Gość ma potencjał-ale żeby chciało Mu się chcieć. Pozdrawiam Wszystkich! CżPG!
Prezes Sarkowicz powinien z samego rana wsiąść do samochodu z walizeczką eurasów i szybko pojechać do Pragi by wykupić Nespora, póki jest jeszcze szansa.
Barisić bez Nespora jest bezproduktywnym zawodnikiem. W II połowie Piast zrobił rekord świata…grał bez napastnika.
I jeszcze jedno. Piast nie wypożyczyłby Szeligę na 10 lat do LKS Partolewo Wielkie?
Teraz już wiadomo, dlaczego tak wkuźwiał się Latal. On niezadługo ewakuuje się.
Daj sobie juz spokoj z Jankowskim, koles sie nie nadaje na ekstraklase i tyle w temacie… Wisla zrobila interes. Ile mozna czekac az cos zagra 0 asyst 0 bramek we wszystkich meczach jakich wystąpił. Statystyki mowia same za siebie.
No cóż pokazano nam miejsce w szeregu, średnia europejska drużyna a odbiliśmy się jak od muru….A mimo to, moim zdaniem z taką grą i po znalezieniu chociaż jednego napastnika, będziemy dalej nieźle punktować w tej naszej beznadziejnej lidze.
Bardzo dużo mówi się o braku napastników w Piaście. Zgodziłbym się z tą opinia gdyby w podsumowaniu meczu można było powiedzieć, że Piast prowadził grę, stwarzał sobie wiele sytuacji, ale nie miał kto wykończyć akcji i dlatego mecz zakończył się bezbramkowym remisem 0-0 lub przegraną 0-1. Moim zdaniem wynik meczu i gra naszego Piasta świadczą raczej o innym, znacznie większym problemie. Piast nie potrafi prowadzić gry, jest niepewny w obronie, nie potrafi kreować sytuacji pod bramką rywala, gdy przeciwnik jest nieźle zorganizowany w środku pola i w defensywie. Nie ma co ściemniać, że przegraliśmy tak wysoko z powodu braku dobrego napastnika. Myślę, że trener Latal, będzie miał po meczu z IFK świetny materiał do analizy i dalszej pracy z zespołem. I tak oceniam ten mecz. Tylko szkoda, że to nie był sparing, a mecz w kwalifikacjach do LE i wynik poszedł w świat.
Nie tylko wynik poszedł w świat, ale przede wszystkim W S T Y D!
mi wstyd nie jest, przegrali jak to w sporcie, granie bez napastników jest d a nie graniem, to był nasz pierwszy mecz a Szwedzi było widać, że są rozegrani. Nasza drużyna jednak została rozmontowana, nawet w naszej cienkiej lidze będzie ciężko coś ugrać z Jankowskim czy samym Barim ale za to trzeba podziękować zarządowi nie chłopakom. Masłowski pól na pół coś grał coś chrzanił ale chyba coś z niego będzie.
Mecz na pewno się ułożył dość pechowo. Szybka bramka i można grać z kontry, to co na świecie 5/4 klubów najlepiej umie. Szwedzi to wykorzystali. Moim zdaniem wynik jest za wysoki z przebiegu gry.
Ale przynajmniej coś po tym meczu wiemy.
Widać że w dwóch formacjach – obrona i atak zrobiono w jednej ferment który raczej da się szybko zatrzymać, w drugim dywersję.
Współczuję Szelidze który zawiódł ale to nie jego wina że robią z niego napastnika.
Pozytywnie należy ocenić Masłowskiego. W duecie z Bukatą mogą nam przynieść wiele radości.
Myślę że Piast potrzebuje nauczyć się siebie na nowo, ale w meczach o stawkę, tak ze 2-3 mecze ustabilizują drużynę .
No i Latal dość wymownie” W klubie pewne osoby muszą sobie uświadomić, że przed takimi meczami drużynę trzeba wzmacniać, a nie osłabiać. Brakuje nam dwóch napastników. Odeszli ważni piłkarze. Przyszli nowi, ale to nie jest do końca to. Klub musi wyciągnąć wnioski z tego meczu. Jeżeli to się nie stanie, może być w tym sezonie bardzo kiepsko. „
Podejdźmy może do tego tak że IFK jest w trakcie sezonu i byl poprostu lepszy a z oceną naszej drużyny poczekajmy kilka kolejek jak będziemy grali z drużynami w naszym zasięgu 🙂
Panom z zarzadu przypominam ze My kibice Piasta mamy jescze taczki po ojcach ..i wypie….my Was jesli zaraz nie wezmiecie sie do roboty..brac kase i po Nespora jechac i słuchac Latalka tumany…bo inaczej Wasze dni sa policzone…pojedziecie na jednym kółku wszyscy razem…jak mozna było ropieprzyc taki zespół..
Opanuj emocje. Jeśli piłka nożna to dla Ciebie zbyt duże wyzwanie, to zajmij się brydżem lub szachami.
Nie pomogły ani nowe stroje,ani butne wypowiedzi piłkarzy.
Piast przegrał z kretesem a co najgorsze to,że znowu dali się
zaskoczyć na początku meczu,tym też ustawili warunki meczu.
Na przyszłość trzeba,celować w piąte miejsce,będzie bez kłopotu,
bo widać,że Piast nie dojrzał,do pucharów europejskich.
Szkoda,tak dobrze było a wyszedł tylko wstyd, dla wicemistrza.
Oczywiście zarząd dał ciała. Wynik bardzo słaby (mimo wszystko słabszy niż gra).
Ale gra była w porządku, ciągle te same nieobsadzone miejsca czyli prawa obrona i atak. Pozostaje mieć nadzieje że jednak tych dwóch napastników o których wspominał Latal na konferencji przyjdzie, bo granie Szelim w napadzie jest kompletnie bez sensu.
IFK nie było mocne, jednak jestem pewny że legia również nie wyszłaby z tego meczu z twarzą.
Szczerze jestem dobrej myśli, jeśli dostaniemy tych dwóch napastników to na ekstraklasę spokojnie to wystarczy. Europa – nie te progi.
Nie rozumiem prób usprawiedliwiania wyniku. Taki rezultat można zaakceptować w Pucharze Polski grając nawet z jakąś 3-ligową drużyną, bo te rozgrywki można odpuścić, a i tak nikt się nimi wielce nie przejmuje. Jednakże, grając w europejskich pucharach, gdzie reprezentujemy cały kraj, należy jakiś poziom zaprezentować. Wczoraj to był po prostu potworny wstyd. Dobrze zdaję sobie sprawę, że awans był praktycznie niemożliwy i sam zakładałem, że odpadniemy po dwumeczu, ale właśnie – po dwóch meczach. Nie po jednym. Można było wczoraj zremisować, w Szwecji przegrać i jakoś by to wyglądało. A tak przyjechała przeciętna europejska drużyna, która nic wielkiego nie zaprezentowała i zrobiła z Piastem co chciała. Jeśli tak ma to wyglądać, że po dobrym sezonie będzie następowało osłabienie składu, to lepiej odpuścić sobie czołówkę ligi i celować w 5 miejsce. Nie ma sensu kompromitować się na międzynarodowej arenie, gdy w klubie nikomu nie zależy na wyniku.
Dajcie spokój z waszym głaskaniem drużyny. Zespoły z Malty, Azerbejdzanu, Mołdawi nie przegrały u siebie meczu. Wicemistrz 38 milionowego kraju rozkłada nogi przed „wielkim” IFK Goteborg. Poptrzcie na Zagłębie, na jakim terenie nie przegrało mimo, iż wyciągnięto z niej najważniejsze ogniwo jakim jest Starzyński. Troche obiektywizmu! Zagraliśmy jak na sparingu! a Mokwa na prawej obronie to było samobójstwo! To nie ekstraklapa a liga europejska gdzie kazdy taki zawodnik jest objezdzany niemiłosiernie. Masłowski póki co moze czyścic buty Vackowi a Jankowskiego nie powinno być w tym klubie! z Szeligi nie bedzie nigdy napastnika. Przegraliśmy ten mecz taktycznie, a nie umiejetnosciami skoro potrafimy utrzymywac sie przy piłce. Nie wiesz co gra rywal? cofnij się, przeczekaj. Rzucilismy się do ataku i za takie ataki zostaliśmy skarceni w poprzednim sezonie w lidze. Wszyscy ura bura do przodu z tyłu 1 stoper i nagle 2 kontry i 2 bramki. Tak było z Gornikiem i jeszcze paroma zespołami. Podejeliśmy zbyt wielkie ryzyko, nie możemy zostawiać z tyłu 1 zawodnika czy dwóch ! taktyka z dupy, wzmocnienia z dupy no to jest 0:3. WSTYD panowie WSTYD, żaden zespół nie przegrał w takim rozmiarze w całej Europie ŻADEN. Może z Szeligi spróbować zrobic prawego obronce, nie wiem być może warto spróbowac. Na dzien dzisiejszy brakuje kreatora gry, prawego obroncy i 2 napastników. ZARZĄDZIE WEŹCIE SIĘ W KOŃCU DO ROBOTY! 26mln przychodu nie wyparowało tak oooooooooooo ! a transfery typu Jankowski Masłowski wsadzcie sobie w dupę ! Nam potrzeba Vacków Nesporów!