
Piast Gliwice pokonał na wyjeździe Ruch Chorzów 3:0. Kluczem do zwycięstwa bez wątpienia było wystawienie od początku pary Nespor – Barisić.
Gdy obaj zawodnicy są od początku na murawie, to nawet czwórka obrońców nie jest w stanie ich zatrzymać.
– Dla mnie to było ciężkie spotkanie, bo mieliśmy bardzo mało czasu żeby się zregenerować. Zdobyliśmy bardzo ważne punkty, a teraz zaczynamy się przygotowywać do kolejnego meczu. Zdobycie tytułu będzie trudne. Nie wiemy co zrobi Legia z Pogonią. My koncentrujemy się na Lubinie – mówił po końcowym gwizdku sędziego Martin Nespor strzelec gola i współautor kolejnych dwóch.
Przy prowadzeniu 1:0 gliwiczanie niespodziewanie oddali inicjatywę gospodarzom. Ruch atakował, ale był nieskuteczny.
– Piast to, co miał wykorzystał. Nam nic nie chciało wpaść, niestety dzieje się tak od dłuższego czasu. Pozostaje nam jechać do Poznania i walczyć o trzy punkty – kręcił głową niezadowolony Łukasz Moneta.
Wygraną Piasta w tym meczu przypieczętował Bartosz Szeliga
– Wiedzieliśmy, jaka jest stawka tego meczu, że wygrana przedłuża naszą szansę na tytuł. Udało się, choć w pewnym momencie było już nerwowo. Teraz wszystko jest w naszych nogach. Zostaje nam jeden mecz, musimy go wygrać, a potem będziemy nasłuchiwać, co dzieje się w Warszawie. Na pewno będziemy wierzyć do końca. Niemniej, już osiągnęliśmy spory sukces, a jeśli uda się przegonić Legię, to tym lepiej.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: niebiescy.pl
Foto: M. Bulanda/niebiescy.pl
Zobacz więcej zdjęć






















Kluczem do zwycięstwa był… Vacek na trybunach!
Nie tylko przez Vacka przegralismy w Warszawie ok była najsłabszy ale inni tez popełniali błędy i grali słabo, za to bez Vacka nie zremisowalibyśmy w Poznaniu i nie wygrali w wielu innych meczach. Co grał Moskwik w Chorzowie ? nie uwarzacie chyba że jest lepszy o Vacka i powinien grac z Lubinem ?!
Japier. Moskwik lepiej niech juz nie gra dla nas do poki nie wzniesie sie na 2 poziomy wyżej. Tragedia. I ten faul na czerwoną kartkę. Nie mamy nikogo na lewej jako zmiennika Mraza !!!
W Wa-wie Kamil (Vacek) dostał przy pierwszej okazji żółtko i to zgodnie z przewidywaniem ( po doświadczeniach z poprzednią czerwoną )spętało mu nogi . Nie wolno go oceniać przez pryzmat ostatnich meczów gdzie specjalnie go (za friko ) kartkowano .Piast wiele mu w tym sezonie zawdzięcza a jego ogranie największym atutem będzie w meczach eliminacji PE.