Dziś w Warszawie spotkają się dwie najlepsze obecnie drużyny w Polsce.
Eksperci są zgodni, jeśli Legia przegra z Piastem, to tytuł znów nie trafi na Łazienkowską.
Po 34 kolejkach ligowych obie drużyny zgromadziły po 37 punktów. Bezpośrednie starcie obu zespołów może przesądzić o losach mistrzowskiego tytułu. Faworytem tego meczu jest Legia. Za gospodarzami przemawia przede wszystkim silna kadra, ale też własne boisko. Na pewno też w Warszawie wyciągnięto wnioski po poprzednim sezonie, kiedy to zbytnia pewność siebie zgubiła legionistów w drodze do mistrzostwa.
– W tym sezonie nie ma dla nas nieważnych meczów – zaznaczył na przedmeczowej konferencji Stanisław Czerczesow. – Swego czasu mieliśmy 10 punktów straty do lidera. Odrobiliśmy je i dziś to Piast ma większy problem, bo to on stracił całą przewagę jaką miał nad nami – dodał szkoleniowiec Legii.
Nieco innego zdania niż eksperci jest Radosłav Latal. Trener Piasta uważe, że to tylko kolejna bitwa.
– Ja traktuje ten mecz całkiem normalnie. To jest po prostu jeden z wielu. Do końca sezonu pozostały jeszcze trzy i każdy musimy wygrać. Co nam da wygrana w Warszawie, jeśli potem na przykład przegramy dwa następne? – zaznacza szkoleniowiec.
Oba zespoły są pod presją, ale na pewno pod mniejszą jest Piast. Gliwiczanie już osiągnęli więcej niż ktokolwiek na początku sezonu mógł przypuszczać. Mają zapewnione występy w eliminacjach do Ligi Europy, prawie pewny srebrny medal. Nic więc dziwnego, że w szatni niebiesko-czerwonych jednym głosem mówi się, że „Legia musi, a my chcemy”. Zawodnicy jednak zdają sobie sprawę, że taka szansa prędko może się nie powtórzyć. Na pewno więc podejdą do tego meczu skoncentrowani.
– Plan jest, ale musimy go zrealizować na boisku. Chcemy zagrać przede wszystkim bez nerwów. Będziemy starali się grać piłką, skupiając się na ofensywie. Na pewno nie jedziemy się bronić – zapewnia Radoslav Latal.
Zapytany o taktykę Stanisław Czerczesow odpowieda – Czy będziemy szczególnie kładli nacisk na grę defensywną? Nikt nie lubi tracić bramek, wobec czego my zawsze chcemy grać na zero z tyłu.
Legia zagra bez swojego kluczowego zawodnika – Prijovicia. Pod znakiem zapytania stoją też występy Rzeźniczaka i Dudy. W zespole Piasta zabraknie Jankowskiego, trudno jednak mówić tu o osłabieniu w tym momencie. Pod znakiem zapytania stoi też występ Radka Murawskiego. Kapitan gliwiczan był mocno poobijany po meczu z Pogonią. Na razie jednak obaj trenerzy nie mówią o problemach, spuszczając zasłonę dymną przed rywalami.
Niekoniecznie jednak mecz ten musi się rozstrzygnąć wygraną jednej z drużyn. Najbardziej prawdopodobnym wynikiem w zasadzie jest remis. Taki rezultat pozostawiłby kwestię mistrzostwa otwartą.
opracowanie: piast.gliwice.pl






















Do boju GKS!, rozjechać tą warszawski układ!
Transmisja z meczu Legia – Piast będzie na żywo tutaj: http://livestreamy.pl/legia-warszawa-piast-gliwice/