W niedzielę (24.04) o godz. 18:00 Piast Gliwice podejmować będzie Lechię Gdańsk.
Ten pojedynek z wielu powodów zapowiada się bardzo ciekawie. Przede wszystkim spotkają się dwie drużyny, które lubią grę ofensywną. Piast na koncie ma już strzelonych 52 bramki, Lechia 49. Z tego aż połowę biało-zieloni zdobyli w tym roku. Bez wątpienia jest to zasługa Piotra Nowaka, który zupełnie przestawił filozofię gry drużyny z Trójmiasta. Gra do przodu opłaca się, bo wtedy rywale mają mniej szans na strzelenie goli. Zarówno Lechia jak Piast mają wyraźnie dodatnie bilanse bramkowe. Gdańszczanie +11, a gliwiczanie +13.
W tabeli uwzględniającej wyniki osiągnięte przez Lechię pod wodzą Piotra Nowaka, drużyna ta z dorobkiem 21 punktów plasuje się na drugim miejscu w tabeli. Piast w tym samym czasie, czyli w tym roku zdobył 15 pkt., co daje mu ósmą lokatę.
Niewątpliwe mocnym atutem niebiesko-czerwonych jest ich stadion. Wiosną podopieczni Radoslava Latala w Gliwicach trzykrotnie wygrywali, dwukrotnie remisowali, ani razu nie przegrali. Gdańszczanie przeciwnie, na boiskach przeciwnika radzą sobie słabo. Tylko raz w tym roku udało im się wywieźć z obcego terenu komplet punktów. W kolejnych dwóch meczach remisowali i w dwóch przegrali.
Lechia obecnie zajmuje czwarte miejsce w tabeli, z dorobkiem 25 punktów. Dla gdańszczan każdy mecz jest o grać, albo nie grać w europejskich pucharach.
Piast ma 31. punktów i jest w dużo lepszej sytuacji. Gliwiczanom praktycznie wystarczą same remisy, aby nie wypaść z trójki. Podopieczni Radoslava Latala mają jednak większe ambicje.
Najlepsi strzelcy gdańszczan to Grzegorz Kuświk – 10 goli, Michał Mak – 6 goli, oraz Flavio Paixao – 5 goli. W kadrze Lechii na mecz z Piastem Gliwice zabraknie pauzującego za kartki Mario Malocy oraz kontuzjowanych Michała Maka i Marco Paixao.
Najlepsi strzelcy gliwiczan to Josip Barsić – 9 goli, Martin Nespor – 9 goli) oraz Mateusz Mak – 6 goli. W zespole Piasta zabraknie Kamila Vacka.
Oba zespoły przystąpią jednak do tego meczu osłabione brakiem ważnych piłkarzy.
Nie tylko jednak na zawodników, którzy strzelają bramki trzeba zwrócić uwagę. W Lechii gra najlepsza para środkowych pomocników. Milos Krasić, były piłkarz Juventusu Turyn i Sebastian Mila – reprezentant Polski rozumieją się doskonale.
Za wygraną gliwiczan, przemawia ich stadion. Za zwycięstwem Lechii dobra postawa w ostatnich meczach. Słabością gdańszczan jest jednak ich postawa na boiskach przeciwnika, dlatego Piastowi dajemy 55% szans na wygraną, a Lechii 45%.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Bukmacherzy stawiaja na Lechię. Tak jakby zapomnieli że Piast u siebie jest lepszy niż na wyjazdach. Chociaż z drugiej strony w Poznaniu fajnie zagrali. Liczę na 3 pkt. Koncentracja i po ziemi. Długie podania to przeżytek. Utrzymać się przy piłce a będzie dobrze.
Wystarczy nam remis zeby zalapac sie na pudlo no tylko cracksa I lechia maja szanse nas wyprzedzic
Wygrana Piasta. Aż chyba po raz pierwszy w życiu postawie u buka.
Lechia wygra. 2-0 lub 2-1. O remisie możecie pomażyć.
Jeżeli wy tam w Gdańsku macie takie „mażenia” to raczej się wam nie spełnią?
Nie rozumiem po co to roztrząsanie, co będzie gdy? Przed każdym ważnym meczem powinni mieć zawodnicy w głowach JEDNO: WYGRAĆ! Im więcej zastanawiania się nad różnymi możliwościami, tym mniejsza koncentracja na grze o zwycięstwo. Dopiero jak się tego celu nie uda osiągnąć można się zastanawiać co dalej? JASNE?
Bo te komentarze są też czytane i w nich chcą zawodnicy jednoznacznie ?usłyszeć?, czego od nich oczekujemy!
Bez Vacka biorę remis w ciemno. Latal niech zabezpieczy tyły i gra wyrachowany futbol.