Serdecznie zapraszamy i zachęcam wszystkich do wzięcia udziału w Mszy Świętej w intencji zmarłego 1 kwietnia – Karola Fajferka. Msza zostanie odprawiona w piątek (08.04) o godzinie 12:00 w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Gliwicach (ul Daszyńskiego 2).
W czwartek natomiast 07.04. o godzinie 14.30 na cmentarzu w Lebach – Fridensstr 15 odbędzie się ceremonia pogrzebowa.
„Fajfer” urodził się 30 stycznia 1947 r. w Katowicach. Jest wychowankiem Naprzodu Janów. Grał też w Stali Nysa i Unii Krapkowice, skąd trafił do Piasta. W barwach gliwickiego klubu
zadebiutował 2 sierpnia 1970 roku. W meczu tym w obecności 15 tysięcy widzów Piast pokonał karol-fajferek1MZKS Gdynia, a złotą bramkę zdobył właśnie Fajferek, natychmiast stając się ulubieńcem publiczności. Potem na krótko przeniósł się do Ruchu Chorzów, ale nie mogąc się tam odnaleźć, ledwie po kilku kolejkach wrócił do Gliwic. Słynął z niezwykle precyzyjnie wykonywanych stałych fragmentów gry. W sezonie 1971/72 po jego uderzeniach z rzutu karnego, a potem z rzutu wolnego, Piast pokonał 2:1 Motor Lublin, automatycznie utrzymując się w II lidze.
Karol Fajferek był niewysokiego wzrostu, miał filigranową budowę ciała. Na treningach i na boisku
„wyspecjalizował” się w zakładaniu tzw. „siatek” Fajferek w barwach Piasta wystąpił w 126 meczach, zdobywając 25 goli. Z Okrzei przeniósł się na Fiołkową, gdzie w roli gospodarza grał ŁTS Łabędy. Występował tam w latach 1976-1981, w sezonie 1977/78 uzyskując awans do III ligi. Po wybuchu stanu wojennego wyemigrował do Niemiec. Grał w tamtejszych klubach.
„Fajfer” do końca pozostał kibicem Piasta. Chciał przyjechać na obchody jubileuszu 70.-lecia klubu, ale walczył z chorobą. Otrzymał od klubu pamiątkową odznakę i koszulkę z jego nazwiskiem z której bardzo się ucieszył.






















Pamiętam szczególnie dwa jego gole, obydwa strzelone na stadionie XX lecia.
Nie pamiętam z kim, nie pamiętam w której minucie. Obydwie padły na bramkę po przeciwnej stronie boiska.
Pierwszy gol…wolny 30 metr…strzał i …kapeć leci do bramki
Drugi gol,(ostatnia minuta?, Siarka Tarnobrzeg?) wolny pośredni z pola karnego (rzadkość)…około 11 m. Cała drużyna gości w bramce, bo muru nie mogą utworzyć.
Ktoś lekko popycha piłkę Karolowi a ten z całej siły wali w zawodników. BRAMKA i..dwóch nieprzytomnych obrońców.
Takiego kopyta w Piaście nie potem nikt.
Karol trzim się chopie tam na wierchu, fajnie grołeś i fajnie się z Toba godało!.
Karol pogedej tera, Tam na wierchu z jakim szefem, co by miał wzgląd na Piasta, jaaaa?. Bo widza, że niezadługo na boisko bydzie musioł wleźć …LATAL.
Po przeciwnej stronie…. ZEGARA, zapomniałem dodać.
ten kapeć o ile dobrze pamiętam ze Stalą z Rzeszowa