Niewiele jest takich drużyn, które potrafią przez cały sezon utrzymać równą, wysoką formę.
W polskiej, piłkarskiej ekstraklasie w zasadzie takiej nie ma. Prowadząca aktualnie w tabeli Legia, punkty zaczęła regularnie zdobywać, gdy zakończyła przygodę z Ligą Europy. Kłopoty Piasta natomiast zaczęły się po przegranym meczu z Górnikiem Zabrze. Od tamtego momentu zespół gra nierówno. W tym roku na pierwsze zwycięstwo trzeba było czekać do 8. marca. We wtorek gliwiczanie skromnie, ale pokonali Śląsk Wrocław 1:0.
– Bardzo cieszy ta wygrana, bo bardzo jej potrzebowaliśmy. Mam nadzieję, że teraz złapiemy już taki luz i będzie nam łatwiej się grało w następnych – tak skomentował ten wynik Mateusz Mak.
Przez 60. minut Piast prezentował się nieźle w tym meczu, a do najlepszych zawodników na boisku należał Mak, który szarpał na skrzydle i wypracował gola Barisiciowi. Po godzinie gry jednak gliwiczanie zaczęli oddawać inicjatywę rywalom i tylko świetnej postawie Jakuba Szmatuły zawdzięczają, że zainkasowali komplet punktów.
– Prowadziliśmy 1:0. Na początku drugiej połowy mogliśmy strzelić na 2:0 i już byłoby po meczu. Niestety pod koniec niepotrzebnie dopuściliśmy do nerwówki. Nie wiem z czego to wynikało, może z tego, że baliśmy się ze stracimy bramkę i nie wygramy? Na Wiśle było podobnie, za bardzo cofnęliśmy, oddaliśmy inicjatywę i skończyło się to strata gola. Na pewno jednak nie wynika to z braku sił – przekonuje Mateusz Mak
Gdyby ktoś przed sezonem powiedział, że Piast na cztery kolejki przed końcem rundy zasadniczej będzie na drugim miejscu w tabeli, do Legii tracą 1. punkt to wzbudziłoby to uśmiech politowania. Apetyt rośnie jednak w miarę jedzenia. Niebiesko-czerwoni przez prawie 200 dni prowadzili w tabeli z dużą przewagą nad reszta stawki. Nic więc dziwnego, że zarówno w głowach kibiców jak i pewnie samych zawodników zakwitła myśl o mistrzostwie Polski. Na ten moment jednak gliwiczanie nie prezentują się tak dobrze, jak kilka miesięcy temu, czego efektem było roztrwonienie zdobyczy z pierwszej części sezonu.
– Zdajemy sobie sprawę, że to nie wygląda tak, jak jesienią, ale dążymy do tego, aby wrócił ten Piasta z poprzedniej rundy. Nasza gra w meczu z Wisłą czy Śląskiem nie wyglądała tak dobrze, jakbyśmy chcieli, ale walczyliśmy i biegaliśmy. Mam nadzieję, że po tej wygranej wszystko się odwróci i wróci „stary” Piast – stwierdza na koniec pomocnik Piasta.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Na co stać Piasta to zobaczymy w piątek. Wtedy będzie można coś więcej powiedzieć. Mecz ze Śląskiem można skomentować tylko tak: mamy 3 punkty.
Na spokojnie…
1. Fajnie , że jesteśmy vice-liderem. O tym nie śmiałem nawet marzyć np. na Prezentacji drużyny na gliwickim Rynku.
2. Ale jak już jesteśmy tym vice-liderem to kibice maja jednak prawo żeby chcieć więcej lub przynajmniej zachować status quo.
3. Wygraliśmy wczoraj wreszcie. Hura!. Z drużyną , która gra na poziomie Górnika Zabrze, która ssie muł z dna…dna. Cieszę się wynikiem, ale ten styl…60 minut przewagi Śląska (sic!) nad vice-liderem…to mnie już nie cieszy. Dwa strzały celne na bramkę przedostatniej drużyny w Ekstraklapie…
4. Gdzie się podziała forma Mraza i Zivca?
5. Murawa do wymiany. Troszeczkę się na tym znam. Każdą murawę po 4-5 latach trzeba zmieniać. Fakt, boisko Piasta jest dosyć dobrze naturalnie naświetlone, ale to za mało. Z powodu oszczędności nie stosuje się lamp nagrzewczych (takich jak w przypadku plantacji konopi). Nie wystarczy „odpalić” ogrzewania, trawa potrzebuje w tym okresie „słońca” i odpoczynku, po kolorze trawy i dotyku widzę, że oddając w listopadzie 2011 roku murawę…władze poszły na łatwiznę..trawa najtańsza, najsłabsza. Tyle chwalono nawierzchnie Piasta za drenaż (przy okazji basenu-potopu na Narodowym), moim zdaniem nie spełnia wymogów średniej opadów w okresie zimowym ( a przyszło w tym czasie grać). Piasta stać chyba teraz na pół bańki (polecam trawę spod Szamotuł), by mieć następne 4-5 lat spokój. Ja wiem Śląsk grał w tych samych warunkach. Ale taka murawa nie ułatwia grać futbol techniczny (jak Piast na jesieni).
6. PSYCHOLOG. Bez żartów…zawodnicy nie dają sobie rady z presją. Pamiętacie jak psycholog Małysza p. Jan Blecharz wyprowadził go z dołku. Zawodnikom nie tylko potrzeba treningu piłkarskiego, ale tez psychologicznego, jak działać pd wpływem stresu. Niektórzy zawodnicy, co widzimy, nie dają sobie rady z tym stresem, z tą sytuacją.
Konkluzja
Jeżeli nie zmienimy stylu gry, to nie tylko nie będziemy mieli szans ani z Podbeskidziem, Korona , Jagiellonią czy ostatnio dobrze grającym Zagłębiem.
Nie piszcie, że Piast czeka na rundę dodatkową.
Nie piszcie, że Piast chce być czwarty, by grać z Legią u siebie, bo wystarczy być…pierwszym.
Na koniec. Co się stało z Piastolindo…w…grudniu, bo wtedy się to wszystko zaczęło?. Ja już się zaczynam się bać co będzie po przerwie na Reprezentację.
Możecie wieszać na mnie psy, ale nie piszcie…cieszmy się, że Piast jest drugi.
Bo takie gadanie mnie wkurwi@..... Jak się już mówi A to trzeba brnąć dalej, albo…dac sobie spokój i wiecznie grać na poziomie Ekstraklapa/I liga.
Tylko niech władze nie płaczą, że tak mało jest kibiców na stadionie. Prezydent Gliwic powinien być już przekonany jak warto wydać te kilka milionów, aby mówiono o Gliwicach w w samych superlatywach.
Przepraszam za ten długi wywód, ale po wczorajszym meczu…dziękuję Bogu???.
Odpowiednia motywacja i wracamy na prawidłową ścieżkę. Nie ma tam nikogo kto by wstrząsnął piłkarzami?
Baz…NIE MA!!!. W Piaście mają podejście w tej chwili…SAMO SIĘ!. MAMO chwalą NAS!!. Mnie nic za darmo nie dali, nic za darmo nie dałem. Sorry…ale to są prawdziwe zasady kapitalizmu którym nie sprostał np. Górnik Zabrze.
Na sukces trzeba pracować, zapracować i pracować dalej. Najgorsze to spocząć na LAURACH. Panie Frankiewicz wake up, p. jest właścicielem klubu. To jest p. ostatnia szansa aby p. nazwisko przeszło do historii i nie koniecznie za długodystansowość w samorządzie. Zygmunt, kiedyś powiedziałem Tobie w liceum, że władza to nie wszystko!.
cóż oczywiście, że nie powinnismy być minimalistami ale to co się da, wycisnąć w tym sezonie a z drugiej strony jak będziemy na 3 miejscu np po słabej końcówce sezonu to co wtedy ocenimy negatywnie wyniki czy spojrzymy przez pryzmat całego sezonu i docenimy historyczny sukces. Chyba nie chcecie zwalniać Latala po kilku słabych meczach zobaczcie co dają zmiany w Wiśle Górniku czy Śląsku. Może da się znów wypozyczyć Nespora i Vacka na nastepny sezon jeśli byśmy grali w europejskich pucharach a jak nie to Latal moze tym razem namówi Barosa 🙂
Ktos gadał o presji.przecież Presja? Ponoć my nic nie musimy to jaka presja? To Legia ma mieć presje gdy odbierzemy na ich 100 lecie Mistrzostwo. Niech Latal przestanie eksperymentować z piłkarzami i zacznie na atak wpuszczać Nespora i Barisicia stale a na zmiennictwo Łotysza a jeśli już nie to Zivca lub Szeligę. Gra ma być ofensywna .
Scorpio!!- pod tym co napisałeś podpisuję się rękami i nogami!Jeden cel osiągnięty-awans do ósemki.Ale teraz czekam na kolejny ruch-otwartą deklarację-TAK-gramy o mistrzostwo Polski!!!To powinien Latal ogłosić przed meczem w Łęcznej.Bo niestety mam wrażenie,że gramy dla samej gry,coś tam zremisujemy,coś przegramy,sporadycznie nawet coś wygramy.Paradoksalnie ten wygrany mecz ze Śląskiem uważam za najgorszy w tym sezonie(oprócz żenady w Zabrzu)Schemat jest teraz jeden-Hebert do Koruna,Korun do Heberta i….dzida na aferę do przodu-a nóż coś z tego będzie.Gdzie jest teraz wysoki presing?gdzie jest zabieganie przeciwnika?gdzie jest gra kombinacyjna?gdzie jest wytrzymałość i technika?Nie może być tak ,że od pięciu meczy najlepszym zawodnikiem jest k…a bramkarz!!!Przecież my nie gramy o utrzymanie-MY GRAMY O MISTRZA POLSKI!
Korun Hebert i 2 razy mieliśmy farta, że piłkarz Śląska nie wystawił nogi bo podają zbyt blisko napastnika
Czytając wasze komentarze,nie spotkałem się w żadnym z opinią że nasi piłkarze są przetrenowani,i z tego wynika że nie są tak szybcy jak byli przed
przerwą zimową,siłownia,biegi,i inne ćwiczenia nie zawsze idą w parze z dobrym przygotowaniem drużyny,wypowiedzi niektórych piłkarzy cytuję jak
to ciężko przepracowali okres przygotowawczy do sezonu.wiem co piszę bo sam przechodziłem takie twarde treningi i poprostu organizm się upiera
człowiek ma niechęć wewnęczny do gry wychodząc na boisko traci się ochotę do gry i z tym szybkość koncetrację,pozbywa się piłki na oślep z tego
tyle niedokładnych podań (Mraza i Murawskiego) u mnie taka niechęć trwała 3 miesiące po tym okresie znowu chodziłem chętnie na treningi,w tym
czasie człowiek chciał a organizm się sprzeciwił.takie jest moje zdanie o słabej dyspozycji naszych piłkarzy.mam nadzieję że niedługo wróci ich forma
i będą grali tak jak w rundzie jesiennej życzę im tego.
Nie marudzić. W porównaniu z dwoma ostatnimi meczami jest postęp i widać go gołym okiem. Po przegranej i remisie mamy w końcu wygraną. W końcu też było widać dłuższe fragmenty gry podobne do tych, jakie było widać jesienią. Kompletnie bez formy jest jednak Mraz, Zivec, słabiej grają też Muraś, Vacek, Korun. Ale wszyscy się starają, to widać. Może z wyjątkiem Jankowskiego, który kompletnie mi nie pasuje do drużyny. Po drugie świetną formę złapał Kuba Szmatuła, podobnie Barisić, który jest superkillerem o 100% skuteczności. No i Maczek pięknie się rozkręcił i naprawdę można być z niego zadowolonym. Bukata i Ipsa też grają coraz lepiej i sądzę, że przydadzą się bardzo po podziale punktów. Więc nie trzeba rozpaczać. Moim zdaniem trzeba jeszcze jednego zwycięstwa i w głowie wszystko się naszym chłopakom poukłada. Koniecznie też trzeba wpuszczać Badię – facet od Zivca nie jest gorszy.
Mamy teraz dobry czas – jest wyraźny progres jeśli chodzi o punkty i wyraźnie coraz lepiej gramy. W czterech kolejnych meczach całkiem realnie możemy ugrać 8-10 pkt. Legia natomiast będzie miała ciepło, bo ma wyjazd na Craxę, Lecha, Pogoń. Możemy ją przeskoczyć w tabeli i to o parę ładnych punktów.
Benek…sorry…jaki progres. Myśmy wczoraj grali z drużyną, która prawdopodobnie spadnie z Ekstraklapy. Z taka grą to może z Podbeskidziem, Koroną, Jagiellonią i Zagłębiem zdobędziemy 3-4 pkt. To jest max. Tylko co potem. Jakie wyniki będą , jak Piast nie poprawi się, z Legią Pogonią czy Craxą. Strach się bać.
Wczoraj wygraliśmy…fajnie, ale gra…progres? BEZ JAJ. No i ci zmiennicy Jankes, Osyra. Ja jeszcze jakby można było wprowadziłbym Moskwika, Karasausksa, Szeligę Ipsę. Nie byłoby lepiej ale weselej.
Ja wiem to moja ocena, moja sprawa ale wczoraj pierwszy raz wyszedłem z meczu w 80 minucie. Ja na to już nie mogłem patrzeć. Oczy zaczęły mnie boleć . Jak widziałem Jankesa w akcji to palpitacji serca dostawałem:). Mokwa oki, czemu nie ma Badii?. Wiem gra Badii ostatnio dupy nie urywa, ale Jankes to mógłby od Gerarda sie uczyć.
Wciąż jednak wierzę, że będzie lepiej. Tylko kochane władze …postawcie cel jakiś, a nie gadajcie jak panienka przed swoim pierwszym razem.
Albo walczymy o mistrza, albo…cieszymy się już hucznie z wczesnego osiągnięcia zaplanowanego sukcesu.
Legia musi, Piast może…do kur.Y nędzy takie hasło Piasta (od stycznia) to na bilbord…w Warszawie, żeby słoiki mieli weselej.
Dobra, nara!
scorpio może i masz rację ale pamiętaj – osaczone zwierze bez wyjścia może być bardzo niebezpieczne. Tak właśnie mają kluby co walczą o utrzymanie. Każdy z nich nie jest łatwym kąskiem. Niestety zbiegło się to z dyspozycją naszych graczy. Ja na razie jestem spokojny bo w końcu forma wrócić musi. Nasi nazbierali odpowiednią ilość pkt żeby grać w rundzie finałowej. Oby ta forma wróciła właśnie wtedy (runda finałowa), kiedy inne mocne drużyny będą zmęczone bo musiały więcej pracować na zbieraniu tych pkt podczas rundy zasadniczej
Mraz i Zivec to aktualnie dwie najtragiczniejsze postacie w naszej drużynie.Czasami mam wrażenie,że to są losowo wybrani przed meczem dwaj goście z trybun,których ubrano w ich koszulki.Zero zangażowania,zero dokładności,zero pomyślunku.Co wyście k…a w tej Hiszpanii robili?
@Bodzio a może to była 5 kolumna kibiców śląska oni te „skonfiskowane” koszulki przefarbowali w nasze barwy i wyskoczyli na murawę :).
Do teraz mam w głowie ten koment@buzz’a o paraolimpiadzie który co by nie powiedzieć jak najbardziej pasuje do bieżącej formy kilku naszych grajków.
Teraz gra zespołu wygląda marnie, jak powiedziałem gdybyśmy grali o utrzymanie to obawiałbym się spadku.
Będąc szczerym gdyby oni coś grali i te 5 meczy przegrali to bym nie stękał ale niestety nasz obecny poziom gry jest jednym z niższych w historii występów Piasta w Ex.
Generalnie hurraoptymistą nie jestem ale moim zdaniem 4,5-ciu grajków zaczyna wracać do formy jak reszta do nich doskoczy to może coś z tego będzie .
Ale kiedy i czy szybko jest niewiadomą, szczerze wątpię że w najbliższych dwóch meczach ale może po przerwie na reprę coś się ruszy.
Mraz i Zivec powinni usiąść na ławce za ostatnią grę. Z tego co ja widzę to Badia jest lepszym wyborem. Niech Latal da mu szansę to zobaczycie.
@scorpio
Zgadza się, ze zagraliśmy z przedostatnim zespołem w lidze. Ale WYGRALIŚMY, a to najważniejsze. Przypominam, że mecz kolejkę wcześniej z przedostatnim zespołem w lidze, Wisłą, farciarsko ZREMISOWALIŚMY (!). A całkiem niedawno z ostatnim zespołem w lidze (górnik) PRZEGRALIŚMY 5-2. Więc jakiś progres jest. Pewnie, gramy teraz 20% tego co na wiosnę, ale ja jakiś przyrost jakościowy widzę. W piątek okaże się, czy wychodzimy na prostą, czy znowu zacznie się przeplatanka remis-remis-porażka-zwycięstwo-porażka-remis-remis-zwycięstwo. itd.
Co do nowych twarzy – nie wiem co macie do Ipsy. Facet jest doświadczony to widać. Bukacie brakuje trochę ogrania, ale to może być odkrycie wiosny w naszym Piaście. Osobiście czekam na Podbeskidzie, ten mecz da nam dużo odpowiedzi. Co do składu – niech Latal wpuści Badię od początku meczu. Jankes ława.
Zivec, Jankes ława. Badia od początku. I tu masz rację bo mecz z nieźle grającym Podbeskidziem pokaże całą prawdę, tym bardziej że Górale grają o górną ósemkę.
A co 20%..niech zagrają tylko 50% z jesieni, to będzie dobrze.
P.S
Bukata pokazał jedne trick, potem markował grę – to za mało. Ipsa będzie Piastowi potrzebny. Na razie jest za wolny i nie jest przyzwyczajony do footbolu totalnego. Trzyma się swojej 20-tki.
Jankowski i Zivec ,kuźwa ,na miesiąc do rezerw, niech się tam odbudują(choć Jankes na to nie ma szans)
Jak tak czytam tutaj komentarze niektórych to nasuwa mi sie pytanie czy jeden z drugim grali kiedyś w piłkę czy w ogóle ma pojęcie odnośnie przygotowania motorycznego itd.. Przecież gołym okiem widać ze zawodnicy sa zajechani.. Bez szybkości i wytrzymałości głowa przestaje pracować a co za tym idzie zaczyna sie kopać do przodu, sa problemy z wymienieniem najprostszych podań! Z tego co pamietam to początek rundy jesiennej Piast rewelacyjnie rownież nie grał a w miarę upływu czasu sie rozkręcał ! Nie oszukujmy Se mecz z Legia u nas był w 5 kolejce a prawda jest taka ze jakby sie inaczej potoczyło to byśmy ten mecz przegrali i to grubo ale szczęście było przy nas także wstrzymajcie sie z pojazdem po piłkarzach bo na to nie zasługują! Jeśli dobrze rozumuje i Latał wyszedł z założenia ze najlepiej bedzie jak zawodnicy osiągną szczyt swojej formy w kwietniu na grupę mistrzowska to bedzie dla mnie mistrzem jeśli chodzi o strategie! Pożyjemy zobaczymy ale watpię ze drużyna która grała najlepsza piłkę na jesień nagle zapomniała jak sie gra w piłkę takie rzeczy sie nie dzieją i dalej będe twierdził ze wraz z wytrzymałością przyjdzie lepsza gra bo to idzie samo przez siebie 🙂 rozumiem ze większość by chciała aby Piast jechał ze wszystkimi jak wcześniej sam jestem wsród tych ludzi ale radzę trochę cierpliwości..
Mam podobne podjerzenia z tą formą w kwietniu. Jeśli się uda to będziemy Latala na rękach nosili
Badia jest dobrym zawodnikiem ale na obecne grząskie murawy jakie mamy to sie bedzie kopał niestety po czole także …
Wysyłacie Jankesa i Zivca do rezerw a zobaczycie ze jwszczęła będziecie im bić brawo za ich grę 🙂 w ostatnim meczu Zivec krecajac w miejscu na środku boiska dwóch ze śląska zrobił świetna akcje niestety nie popisali sie barisic z naporem bo jakby inaczej wychodzili przy radzie Zivca to dla by mu możliwość albo oddania strzału albo podania do jednego z nich na wolne pole… Nie będe tutaj nikogo bronił ale tacy zawodnicy nie zapominają jak sie gra tylko chodzi o motorykę.. Wejdzie im moc to zobaczycieto co jesienią..
Bukata jak dla mnie może być odkryciem tej rundy widać ze chłopak ma świetna technikę i szybkość także przy lepszych murawach i lepszej dyspozycji będziemy mieli z niego sporo w ofensywie
Nie chcę być sarkastyczny, ale z tej dyskusji można wyciągnąć takie wnioski:
1. Latal jak ze zbożem, planuje dokładnie żniwa na kwiecień. Szaman wręcz..
.Choć Go BARDZO szanuję i wręcz UWIELBIAM za to co już w Piaście zrobił, to nie podejrzewam, żeby był taki wyrafinowany i miał szatański plan. On się teraz po prostu GUBI
2. W 90% winna jest murawa.
3. Jedni piszą , że zawodnicy są przetrenowani…inni, że …”przepoczęci”.
4. nie marudźmy bo jesteśmy vice liderem
5. Presja
6. Znużenie
7. Oczekiwania
8.Szum medialny
Dobra zamilknę i wywieszam białą flagę. Jak kiedyś pisała p. Wisłocka…PRZECZEKAM.
Większość krytykuje Jankowskiego, a on wszedł już po 60 minucie kiedy to głównie broniliśmy się, w środku pola miał przede wszystkim walczyć w powietrzu o długie piłki wykopywane przez naszych obrońców i bramkarza i z tego w miarę się wywiązywał. Zgadzam się z większością – Badia do pierwszego składu!
Każdemu z nas Piasta mamy w sercu. Każdy ma trochę racji zobaczymy na koniec sezonu kto był najbliżej. Scorpio fajnie piszesz. Kiedys tu jeszcze był ampuła, tez się fajnie czytało jego komentarze. Teraz widze że przerzucił się na 24gliwice.pl:)
Nie wiem czy zauważyliście ale w zw z wygranym meczem ze Śląskiem po 25 kolejkach znów byliśmy liderem , bo Legia przegrała w Termalice 🙂 a więc z 26 kolejek Piast liderował jak narazie w 21.
Panowie dziekuje za ta dyskusje nie macie pojecia co to oznacza dla mnie,alejuz niedlugo wracam do Gliwici bede na meczu z Jagielonia .Pozdrawiam wszystkich i nawet tego jnnego.