Piast wciąż bez wygranej

piast-wisla-vacekBez wygranej pozostaje Piast w tym roku. W 25. kolejce gliwiczanie zremisowali z Wisłą Kraków 1:1. Wynik tego meczu otworzył Josip Barisić, a zamknął Boban Jović.

W kontekście przebiegu tego spotkania, z tego punktu należy się cieszyć, bo lepsza drużyną byli gospodarze.

Sporych zmian w wyjściowym składzie i w konsekwencji w ustawieniu dokonał Radosłav Latal po nieudanym meczu z Lechią. Nie tylko jednak słabsza postawa zawodników, ale też kontuzje wymusiły niektóre roszady. Z tego też powodu w kadrze na Wisłę nie znaleźli się Szeliga i Nespor. Zabrakł też Jankowskiego, a na ławce usiedli Mak i Bukata. Po raz pierwszy po przerwie zimowej po murawie miał biegać Moskwik i to od razu w ataku. W zespole gospodarzy natomiast od początku zagrał występujący ostatnio w belgijskim KV Mechelen, a wcześniej w Legii Warszawa – Rafał Wolski.

Wisła przystępowała do tego meczu już nawet nie z nożem na gardle, a wiszącym nad głowami zawodników z Krakowa przysłowiowym mieczem Damoklesa. W przypadku porażki Wiślacy na dobre by ugrzęźli na dnie tabeli. Goście nie byli aż pod taką presją, ale w tych pierwszych, wiosennych spotkaniach nie grali dobrze, konsekwencją czego była utrata fotela lidera.

Na początku tego pojedynku lepiej prezentowali się gości. Celny strzał oddał Murawski, Miśkiewicz pewnie jednak złapała piłkę Gospodarze pierwszą okazję na objęcie prowadzenia mieli w 10 min. Wtedy to po zagraniu Głowackiego – Wolski uderzał, ale niecelnie. Kolejne 20 min w pamięci kibiców nie zapadnie. Było sporo biegania, ale też i nieudanych zagrań Po 30. min zarysowała się przewaga Wisły. Najpierw Głowacki przymierzył z dystansu, jednak bardzo dobrze ustawiony Szmatuła złapał piłkę. Zaraz potem z wolnego precyzyjnie przymierzył Sadlok – Szmatuła pofrunął w powietrzu, zbił futbolówkę na słupek, a ta wyszła za końcową linię. Chwilę później Uryga, także posłał piłkę w światło bramki, po raz kolejny jednak bezbłędnie interweniował golkiper Piasta. Gliwiczanie, czując, że zaraz mogą stracić bramkę, przenieśli ciężar gry na połowę rywala. Najpierw Pietrowski uderzył z dystansu, ale i Miśkiewicz pokazał, że fach swój zna. Wreszcie w 41. min Vacek przypomniał wszystkim, że jest jest jednym z najlepszych rozgrywających w lidze. To po jego akcji i podaniu – Barisić strzałem z lewej nogi z pola karnego otworzył wynik tego spotkania.

Gol do szatni to jest coś, czego bardzo nie lubią piłkarze, oczywiście tej drużyny, która straciła bramkę. W przerwie wszyscy się więc zastanawiali czy Wisła wytrzyma ciśnienie i zdoła się podnieść. Gliwiczanie natomiast mogli już spokojnie i bez presji rozgrywać tę drugą część meczu.

Zaraz początku drugiej odsłony Piast wyszedł z kontrą, zakończoną zablokowanym strzałem Pietrowskiego. W dalszej części grę prowadzili podopieczni Radoslava Latala, ale sytuacji na drugiego gola nie było. Wreszcie w 61. min Żivec zabrał Sadlokowi piłkę przed polem karnym, Słoweniec popędził w kierunku krakowskiej bramki, ale błąd kolegi w porę naprawił Uryga. W 67. min krakowianie mieli dwie, bardzo dobre okazje, aby wyrównać. Najpierw z 6. metrów w bramkę nie trafił Boguski, a zaraz potem Ondrasek po rogu także chybił. Ten sam zawodnik za chwilę znów sprawdził, czy Szmatuła. Podrażnieni takim obrotem sprawy gliwiczanie przenieśli ciężar gry na połowę rywala, czego efektem tego była akcja i strzał Moskwika. Gdy wydawało się, że Piast kontroluje sytuację, po przypadkowego akcji Wisła zdobyła wyrównującego gola. W 81. min Wolski wpadł w pole karne, zagrał do Ondraszka i wydawało się, że jest już po strachu, ale Czech zdołał dograć do Jovicia, który umieścił piłkę w bramce. Gol ten dodał wiary zawodnikom Białej Gwiazdy, że mogą ten mecz wygrać, ale gospodarze nie potrafili stworzyć sobie kolejnej, bramkowej sytuacji. Postanowił więc pomóc arbiter. W 93. min pan Marciniak podyktował rzut karny za rzekomy faul Ipsy. Strzał Brożka, pewnie jednak obronił Szmatuła i mecz zakończył się w sumie sprawiedliwym remisem.

4 marca 2016, 20:30 – Kraków (Stadion Miejski)
Wisła Kraków – Piast Gliwice 1:1 (0:1)
Bramki:
0:1 – 42` Josip Barišić(asysta Kamil Vacek)
1:1 – 81` Boban Jović

Wisła: 1. Michał Miśkiewicz – 5. Boban Jović, 6. Arkadiusz Głowacki, 4. Maciej Sadlok, 2. Rafał Pietrzak – 9. Rafał Boguski, 21. Petar Brlek (60, 88. Patryk Małecki), 8. Alan Uryga (77, 10. Denis Popovič), 23. Paweł Brożek, 27. Rafał Wolski (90, 13. Krzysztof Drzazga) – 14. Zdeněk Ondrášek.

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 4. Kristijan Ipša, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 25. Kamil Vacek, 9. Radosław Murawski, 12. Saša Živec (74, 82. Martin Bukata) – 11. Paweł Moskwik (85, 29. Artūrs Karašausks), 90. Josip Barišić (77, 21. Gerard Badía).

żółta kartka: Ipša.
sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
widzów: 10 082.

30 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
tomek

Niestety trzeba się pogodzić z tym że nic wielkiego nie zawojujemy. Gra sie wogole posypała, już raczej nie ma co sobie robić nadziei na coś więcej niż 50 6 miejsce na koniec, które w sumie i tak nie bedzie takie złe 🙁

PiastKopernik

Szczęśliwy remis. Dalej gramy źle. To jest Piast z wiosny ubiegłego roku. Coś nie trybi i widoczny jest brak pewności oraz wiary. Chwile dobre, ale brak jest stabilności w grze i konsekwencji. Jesteśmy zdominowani i smutni. Przecież umiejętności się nie traci. Może trzeba wyjść na miasto. Wypić kilka piwek i się zresetować? Pierwsza ósemka to cel dla frajerów. To jest czas dla nas i to się nam należy! Wszyscy na Śląsk!

JanCor

Celem była pierwsza ósemka.
Sformułowanie „że to cel dla frajerów” jest adekwatne dla wiosennej postawy Piasta.

sadam

Kolejny słaby mecz w naszym wykonaniu, remis bardzo szczęśliwy. W całym spotkaniu mamy pół sytuacji, która genialnie została wykończona przez Barisica. Poza tym w drugiej połowie fragmentami potrafiliśmy się utrzymać przy piłce, ale to bardziej Wisła miała kryzys. Moskwik to sympatyczny i waleczny chłopak, ale pozycja napastnika nie jest chyba dla niego optymalna. Osyra popełniał błędy, ale miał też przebłyski, natomiast jego zmiennik Ispa niczym dzisiaj nie zachwycił. Sytuacja z Nesporem, jeśli powodem jego nieobecności nie była kontuzja, jest mocno zaskakująca. Przede wszystkim wielkie brawa dla Jakuba Szmatuły!

ziom

Osyra nie gral;)

sadam

Dlatego od meczu ze Śląskiem powinien zastąpić bardzo przeciętnego wczoraj Ipse.

GentleMick

Tak dawno już to było, kiedy Piast strzelał i wygrywał, ehh należało by się cofnąć prawie o 3 miesiące wstecz. Odkąd Piast zapewnił sobie utrzymanie, zdobywając te 42-43 pkt, tak sposób gry Latala się załamał. Mam nadzieję że Latal ułoży taktycznie tą drużynę na czas i w fazie zasadniczej wywalczymy sobie przynajmniej 4 miejsce, powtarzając sukces sprzed kilku lat.

łabędyPiast

Szmatuła- to ten gość nam uratował remis, inaczej byłaby kompromitacja, następny to Murawski którego wyróżniam za walkę, pressing, jemu na prawdę się chciało, nie było widać w ogóle Mraza, w obronie bardzo słabo i te uchylenie się przy wyrównaniu wiślaków,ani z przodu ani z tyłu, Latal żongluje składem, gdzie był Mak? dlaczego nie zabrał Nespora do Krakowa? to pewnie pytania bez odpowiedzi, dlaczego nie zdjął Moskwika już od 60 minuty kiedy ten oddychał rękawami? źle to wygląda, nie przemy do przodu, nie ma takiej walki jaka była, chyba że chłopaki już uznali że słoikom już przyznano Mistrzostwo, co ostatecznie pokazał w 94 minucie sędzia Marciniak, dyktując karnego z sufitu, albo chciał ratować Wisłę albo przysłużyć się Legii, jako że coś tam wzięli w pakiecie razem z Gilem, dlaczego zawsze gramy przed Legią? ano żeby był czas na takie karne.

ziom

Jestesmy zle przygotowani do rundy wiosennej. Kompletnie nie rozumiem wyjsciowej jedenastki poraz kolejny. Tacy zawodnicy jak Bukata Ipsa Jankowski Karauskas zeby grac w 1 skladzie powinni sobie na to najpierw zasluzyc. Nie gramy pressingiem dlatego napastnicy z pomocnikami nie maja pilki, a to nas charakteryzowalo. Forme trzyma Szmatula Vacek Murawski reszty nie ma. Czy Mraz dzis gral w ogole? Jesli nie potrafimy zdominowac zenujacej wisly to czego szukac w meczu z bielskiem korona czy zaglebiem? Nie ma co sie łudzic ze gramy o cos wiecej niz pierwsza ósemka. Legia nawet nic nie grajac zdobedzie mistrzostwo bo my dajemy dupy na calej lini.

litosci

Garcia jaki był taki był ale jak odchodził, mówił, że narzucano mu kto ma grać, nie chciało mi się w to wierzyć ale teraz to tak wygląda, bo co Latał nagle zapomniał kim i jak grał na jesień???

deer

A ja wciąż wierzę, że forma przyjdzie w rundzie finałowej. Dzisiaj mecz uratował nam Kuba, który moim zdaniem zasługuje na wyjazd do Francji. Przykre oglądać Piasta, który po stracie bramki gra na utrzymanie remisu. Zabrakło agresji, determinacji i przede wszystkim jakości gry. Nie wiem co się stało z Zivecem – gdie podziała się jego technika, gdzie ten zryw do piłki – totalnie bez formy. Szkoda tego 1,5 punktu, ale jak napisałem wierzę, że w odpowiedniej chwili wrócimy do tego co graliśmy jesienią.

nokoments

Również na to liczę. Jesteśmy w sporym dołku, ale nadal widać przebłyski starej formy. Niestety jest ich bardzo mało. Nie ma co panikować w dalszym ciągu – trzeba pokazać chłopakom wspracie i liczyć, że inni też będą gubić punkty, taka forma nie może trwać wiecznie.

Teggs

MOSKWIK mam nadzieje ze to przeczytasz. Jeśli następnym razem wystawi Cie trener do pierwszego składu to mniej szacunek i podnieść rękę po pierwszych 10 minutach prosząc o zmianę – bo dzisiaj na Twoja grę sie patrzeć nie dało.

rotten

Rok temu remis na Reymonta brał bym w ciemno,dziś po wspaniałej jesieni chce mi się płakać.Panowie co Wy robicie ,co Wy robicie…….

cezdlu

Ludzie ogarnijcie się!
1. Jeszcze 2 m-ce temu Latal był najlepszym trenerem, w ogóle czymś najlepszym co mogło Piasta spotkać. Teraz Latal jest be. A to przecież ten sam trener,
2. Coście się tak tego Moskwika czepnęli. Co to Messi, że ma taki wpływ na cały zespół. To nie Moskwik przegrał, tylko cały Piast przegrał – bo grali padakę //trzeci mecz z rzędu
3. Grali padakę bo zespół jest zajechany. Cały poprzedni sezon tym samym składem. Na treningach dostawali w piz.., na meczu też w piz.., a w czesie przerw na kadrę dodatkowe zgrupowanie i.. w piz…. To ja się pytam kto to wytrzyma.
4. I teraz ten super trener zrozumiał to o czym tu kilka razy pisałem, Trzeba dać pograć zmiennikom. Stąd Moskwik na boisku a Mak na ławce, a Nespor na trybunach.
5. Pias nie jest klubem którego stać na zagranicznych piłkarzy, a ci nie będą za Piasta umierać. Prędzej za Latala. Ale po sezonie wszyscy odejdą /łącznie z Latalem/, a my od nowa będziemy szukać nowych.
6. A może teraz się oszczędzamy /bo gramy o 1.5 punkta/ a zaczniemy grać i gryżć trawę jak przyjdą mecze o 3 punkty?

Teggs

Czy Ty czytasz i myślisz co piszesz? Zespół zajechany? Grają co weekend trzy mecze plus puchary plus sparingi plus puchary europejskie plus cześć kadry w reprezentacji? Wiesz co to jest zajechanie? Piłkarze przegrali w głowach. Balonik pompowany przez media plus nasze oczekiwania pękł a im splątał nogi. Nie radzą sobie z oczekiwaniami i presja dodatkowo transfery które były zrobione paradoksalnie zepsuły drużyne. Ze zgranej paczki, „gwiazdy” które przyszły wprowadziły haos brak zgrania i ambicji.

cezdlu

Czy Ty czytasz i myślisz co piszesz?
Przecież w wyjściowym składzie wyszła prawie cała zgrana paczka z tamtego sezonu i Ipsa. I to pewnie ten Ipsa wprowadził CHAOS, brak zgrania ambicji…

Teggs

Bo to tylko ten mecz im nie wyszedł a wcześniejsze były udane ? Wiara w drużynie siadła nowi gracze przyszli i weszli na gotowe na fotel lidera nic do tego nie wnosząc a przesuwając do rezerwy tych co za ten sukces są odpowiedzialni.

cezdlu

No może trochę w ty racji jest. Ale ja pozostanę przy swoim. Nie chodzi mi o to że grali co trzy dni i w pucharach europejskich i kadrach. Ale grali praktycznie 14 -15 tymi samymi zawodnikami. Latal robił zajebiście ciężkie treningi, w przerwach ciężkie mini zgrupowania. Poza tym to nie są jacyś wirtuozi i każdy mecz trzeba było „wybiegac” na boisku . A to niestety kosztuje. No i nie ukrywajmy – dzięki tej orce na boisku i poza nim osiągnęliśmy wynik ponad stan. A teraz po prostu może wszystko wraca do normy /słabszej gry niż to miało miejsce jesienią/
Chociaż … cały czas mam nadzieję, że się mylę i liczę na walkę w rundzie finałowej

litości

Sukcesem było utrzymanie składu, z jakiś przyczyn nie dają już rady wyciągnąć poprzedniego poziomu, myślę że to kwestia psychiki.

Bodzio

Panowie więcej spokoju.Cel już dawno został osiągnięty.Myślę,że może nawet „zawalczymy” o miejsca 5-7.Chociaż cały czas twierdzę,że niestety w tej ósemce zajmiemy ostatnie miejsce.Pamiętacie, bodajże w zeszłym sezonie- Żaby na jesień były na drugim miejscu tuż za Legią.Na wiosnę przegrali wszystkie mecze i zajęli ostatecznie 8 miejsce.Wtedy jeszcze Nawałka ich trenował- a każdy mecz to był prawdziwy kabaret.Wszyscy nagle zapomnieli jak się gra,sprawiając wrażenie,że pierwszy raz widzą się na oczy.Na te ostatnie mecze przychodziła tylko garstka widzów,tylko po to aby się totalnie ponabijać ze swoich kopaczy.Nikt jednak nie robił wielkiej tragedii-wiadomo -stadion był wtedy w budowie,kasy na wszystko brakowało,a wizja gry w pucharach przyprawiała miejscowych działaczy o palpitację serca.Tak,że panowie spokojnie,Latal teraz da pograć trochę młodzieży,trochę nowym nabytkom.Wcale się nie zdziwię jak w następnym meczu nie będzie na boisku Szmatuły i Vacka.Przestańcie panowie się łudzić,że jak będziemy grać po podziale punktów to nagle ktoś zacznie gryźć trawę.Nikt nic nie zacznie!! Sezon AD 2016 należy w Gliwicach uznać za zakończony!

wieczorek

Wydaje się,że minęła ostatnia okazja do wyprzedzenia Legii.
Piast nadal gra słabo,czy zdążą podnieść się do końca,
zasadniczego sezonu,trudno w to uwierzyć a o dogrywkach,
nie wspominam,tam będzie już walka na śmierć i życie.
Szkoda,że tak się dzieje,jedyna pociecha to Szmatuła,
ile by było zgryzoty,gdyby nie ratował Piasta z opresji.

gonzo

Patrząc na poczynania naszych piłkarzy gołym okiem widać, że nie są odpowiednio przygotowani do obecnego etapu rozgrywek. Stąd też wynikają duże rotacje w składzie oraz gra praktycznie bez pressingu tak charakterystycznego dla naszej drużyny w rundzie jesiennej. Z jednej strony może budzić to niepokój ponieważ zespół wygląda tak samo kiepsko jak rok wcześniej lecz równie dobrze może to być częścią większego planu naszego trenera, planu zakładającego uzyskanie optymalnej dyspozycji na rundę dodatkową. Latal całą jesień powtarzał jak mantrę teksty, że mamy wąską kadrę, że nie da się rozegrać całego sezonu opierając skład jedynie na 14-stu piłkarzach. W przerwie zimowej kadra została wzmocniona i trener właśnie w tej chwili z tego korzysta. Rotuje składem co pozwala mu nie eksploatować tak niektórych zawodników i być może przygotowywać ich na właściwy moment rozgrywek. Na meczu ze Śląskiem pewnie zobaczymy po raz kolejny zupełnie inną wyjściową jedenastkę. Ciężko się obecnie patrzy na grę naszej drużyny, ale z ostatecznymi wnioskami i osądami proponuję wstrzymać się aż do zakończenia rozgrywek. Co bardziej gorącym głowom przypominam, że na chwilę obecną rozgrywamy najlepszy sezon w historii klubu. Wszyscy we wtorek na Okrzei, z drużyną jest się na dobre i złe.

kibic73

Mam bardzo podobne przemyślenia… i nadzieje :-). Do zobaczenia na stadionie.

local

Panowie, proponuję dla niektórych aby energię z bezustannego biadolenia przenieść we wtorek na stadion, tam na pewno się bardziej przyda….!

PIAST

jestem przenonany ze 2 mecze u siebie będą zupełnie inaczej wyglądać, to juz koncówka sezonu inni grają walczą o utrzymanie – utrzymanie miejsc pracy więc wszyscy bedą gryźć trawę żeby zostać w EX. Zastanawiam sie czy jest jakis konflikt z Nesporem ze nie pojechał do Krakowa.

Bodzio

Kol.Gonzo mimo wszystko zazdroszczę ci tego optymizmu,który mnie opuścił już dawno temu-w grudniu.A konkretnie w II poł.meczu w Zabrzu.Nawet ta grudniowa wygrana z Lechem za bardzo mnie nie podbudowała-wszak Thomalla i Linetty seryjnie marnowali setki.Odnośnie twojego wywodu co do strategii Latala-to mówię ci,jeżeli to się sprawdzi – a chciałbym aby tak było-to Latalowi należy się pomnik w samym centrum Gliwic.Piszesz,że kadra została wzmocniona-masz rację z tym,że są to wzmocnienia na mecze z Bytovią ,bądź Chojniczanką.No i na końcu piszesz,że ze Śląskiem zobaczymy zupełnie inną wyjściową jedenastkę.No proszę,tu pojechałeś po bandzie-może jednak wrócić do sprawdzonych listopadowych schematów?

tom

faktycznie na razie wygląda to kiepsko. Z tą dyspozycją możemy zapomnieć o miejscu pucharowym. Jednak jest szansa że wrócimy jeszcze do jesiennej dyspozycji, a gdy to nastąpiło na ostatnie siedem kolejek, to możemy mieć jeszcze wiele powodów do radości….

kopernikGKs

Nie bede tu bluzgal, bo poswiecilem wczoraj na to caly wieczor. Zastanawia mnie tylko jedno: w jak katastrofalnej formie musi byc Mokwa, ze Mraz dajac dupy we wszystkich tegorocznych meczach wychodzi w podstawowym skladzie….

piastgkspiast

Za mało o piłce wiesz, żeby się wypowiadać. Przejdź si? na trening to zobaczysz w jakiej jest formie i wtedy przemyślisz to co napissałeś.