Tylko dwa dni mają na regenerację sił zawodnicy Piasta. Już we wtorek bowiem gliwiczanie rozegrają kolejny mecz o punkty.
O godz. 20:30 podopieczni Radoslava Latala podejmować będą Śląsk Wrocław.
Śląsk to jedno z największych rozczarowań obecnego sezonu. Drużyna ta jeszcze niedawno sięgała po tytuł mistrza Polski, a w poprzednim sezonie skończyła rywalizację na czwartym miejscu, czego konsekwencją była gra w eliminacjach do Ligi Europy. Tymczasem, po 24. kolejkach wrocławianie zajmują 13. miejsce w tabeli i mają ledwie dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.
Rundę wiosenną Śląsk zaczął obiecująco, bo od wygranej nad Wisłą 1:0, ale potem była porażka z Jagiellonią i bezbramkowy remis po bezbarwnym meczu z ostatnim w tabeli Górnikiem Zabrze. Mimo to trener naszych wtorkowych gości jest optymistą przed starciem z Piastem.
– Oczekuję, że w Gliwicach będzie łatwiej. Tam nie będzie aż takiego pressingu i aż takiej determinacji ze strony Piasta, tym bardziej, że to drużyna grająca piłką, nie nastawiona na bezpośredni kontakt z przeciwnikiem – przekonywał po meczu z Górnikiem – Romuald Szukiełowicz.
Śląsk ma ostatnio podobny problem, jak Piast. Wrocławianie nie stwarzają sobie zbyt dużo sytuacji. W konsekwencji w trzech wiosennych meczach zdobyli dwie bramki, ale punktów mają więcej niż drużyna z Okrzei, bo 4. Gliwiczanie w tym roku strzelili jedną bramkę, a ich zdobycz to dwa punkty. To daje wiarę gościom, że w Gliwicach będą w stanie wygrać.
– Jedziemy do Gliwic, do niedawnego lidera i bardzo chcemy ten mecz wygrać. Chcemy poprawić przede wszystkim skuteczność. Mamy na to trzy dni, czasu jest mało, ale jestem dobrej myśli – przekonuje Paweł Zieliński – obrońca Śląska.
Śląsk ma już tylko teoretyczne szanse, by zagrać w grupie mistrzowskiej, strata bowiem do ósmego miejsca jest zbyt duża. Piast o to się już dawno nie musi martwić, natomiast konsekwencją słabszej postawy jest utrata pierwszego miejsca. Marcin Pietrowski, jako winnych tego stanu rzeczy wskazuje presję….
– To jest przykre, bo media napędzają naszą presję. My chcemy w każdym meczu grać o trzy punkty, ale niepotrzebnie robi się z nas faworytów. Chcemy robić swoje i skupiamy się na następnych meczach. W szatni presji nie ma. Wszyscy naokoło mówią o co walczymy, a my skupiamy się na swojej pracy, a nie na tym co moglibyśmy ugrać w tym sezonie – tłumaczy Pietrowski.
Czy to się obrońcy Piasta podoba czy nie, to jednak gliwiczanie będą faworytem wtorkowego meczu. Bo jak nie wygrać ze Śląskiem, to z kim?
– Może za bardzo spięliśmy się na Lechię, nie wiem… Ale musimy o tym zapomnieć. Jesteśmy znakomicie przygotowani i ze Śląskiem musimy się już zrehabilitować – stwierdza natomiast Sasa Żivec.
Wszyscy w ekipie Piasta przekonują, że zespół jest bardzo dobrze przygotowany do tej części sezonu, ale dlaczego nie przekłada się to na punkty, na razie nikt nie potrafi powiedzieć. Postawą niebiesko-czerwonych zdziwiony jest nawet były piłkarz klubu z Gliwic, a teraz obrońca Legii Warszawa.
– Przed rozpoczęciem rundy był plan, by szybko wrócić na fotel lidera. Ale szczerze przyznam, że mało osób w klubie spodziewało się, że Piast tak szybko pogubi punkty. W poprzedniej rundzie nie odpuszczali, konsekwentnie zdobywali punkty. Po przerwie zimowej wystarczyły nam trzy mecze, by wyprzedzić rywala. Szybko to nastąpiło – ocenia Lewczuk.
Postawę podopiecznych Radoslava Latala można tłumaczyć, i to z pełną odpowiedzialnością kiepskim stanem boisk na których przyszło im grać w tych pierwszych meczach. Winna tu jest aura. Praktycznie non-stop padające deszcze sprawiły, że murawy są grząskie, podczas gry wyrywane są kępki trawy. To wymusiło na zawodnikach zmianą taktyki – na taką, do której gliwiczanie nie byli przyzwyczajeni. Nie mniej jednak liczymy, że we wtorek nastąpi przełamanie, dlatego zachęcamy wszystkich do przybycia na stadion. Początek meczu – godz. 20:30.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: wroclaw.sport.pl/piast-gliwice.eu






















Witam !
Będzie dobrze. Piast jest wart gry w europejskich pucharach.
Pozdrawiam.
Zgadzam się ABSOLUTNIE! Pod jednym warunkiem, że to będzie ten Piast z października, listopada 2015r., bo inaczej będzie siara na całą Polskę.
W sobotę to nie Lechia grała wielki futbol, to Piast grał PADAKĘ! Dwa strzały na bramkę przeciwnika to troszeczkę skromnie, delikatnie ujmując sprawę. No i oczywiście bez Jankowskiego, bo obniżył loty…Piastowi.
@scorpio zgadzam się i bez Szeligi proszę, niech ten Karasausks w końcu wejdzie na zmianę, a jak będzie za słaby to niech już będzie ten Jankes na końcówki albo jakiś młodziak.
A co z Niemcem fajnie się prezentował, szarpał na skrzydle i nic, co my obecnie mamy do stracenia, dlaczego nie ogrywać 1-2 wyróżniających się młodziaków.
Panowie spokój, musimy grać tak siermiężnie jak cała ekstra kalpa a będzie dobrze. Techniczny, otwarty futbol w tych warunkach, na takich murawach nie ma sensu.
Tutaj to nawet Ronaldo z Messim mięli by problemy.
Jutro będzie dobrze, niech was nie zrazi pogoda i przyjdźcie na mecz wspierać Waszego Piasta.
I jeszcze jedno, proponuję co niektórym na tym forum aby zamienili- sympatie- na -kibicowanie- Piastowi, bo to jednak jest zasadnicza różnica 🙂
Wszyscy na mecz!!!!
W pełni popieram. Skład jak na Lech /jeden z lepszych meczy/ nie ciągłe rotacje składem-brak zgrania.
Obawiam się, że jutro znowu karty będzie rozdawać pogoda. Zapowiadają dosyć mocne opady deszczu ze śniegiem, nie wiem czy nasza murawa wytrzyma kolejny mecz w takich warunkach. Wszyscy we wtorek na Okrzei, a w piątek do Krakowa, piłkarzom przyda się wsparcie bo są niewątpliwie w lekkim dołku.
UWAGA!!! Do Śląska nadchodzi Bence Mervo – jak zagra trzeba na niego uważać!!!
Pilnować Picha i Gosztonyiego!!! Wszyscy na stadion!!!
Całe Życie Piast Gliwice!!!
Przeciwko nam Mervo napewno jeszcze nie zagra.
A przede wszystkim pilnować tego Japońca Noriokę Moriokę,czy jakoś tak-,jest naprawde dobry-może pojechać z naszą obroną jak z furą siana!
Lepiej sprawdźcie prognozę pogody: deszcz ze śniegiem i śnieg . Zobaczymy jak wytrzyma to murawa.
Każdy widzę już widzi brak tego pressingu co na jesień oraz dziwne manewry Latala w składzie. Ja jeszcze widzę brak pomysłów w grze i brak gry tzw klepą. A ponoć liczy się stabilizacja a więc Panie Trenerze oczywisty skład co nie zawodził na jesień + ewentualne małe zmiany : Szmatuła-Piotrowski-Osyra-Hebert-Ipsa-Mraz-Murawski-Vacek-Mak-Nespor-Barisić
ciągle nachodzi mnie myśl że włodarze Piasta chcą odpuscic pierwsze trzy miejsca z powodów finansowych i stąd nacisk na Latala i mieszanie w składzie