Lechia wzięła rewanż

lechia-piast2016Bez zwycięstwa w tym roku pozostaje Piast. W sobotę gliwiczanie musieli uznać wyższość Lechii Gdańsk, ulegając 1:3.

Bramki dla gospodarzy strzelali: Grzegorz Kuświk, Michał Mak, Paweł Stolarski. Dla Piasta honorowego gola zdobył Mateusz Mak.

Piast pojechał do Gdańska po zwycięstwo. Lechistów też żaden inny wynik nie zadowalał, stąd można było się spodziewać, że kibice będą świadkami meczu w którym każda ze stron będzie bardziej zainteresowana atakami niż obroną. W ofensywnej grze miał pomoc gliwiczanom wracający do podstawowego składu po kontuzji Sasa Żivec. Do Gdańska natomiast nie polecieli Kornel Osyra i Bartosz Szeliga. Trener gospodarzy nie mógł natomiast skorzystać z usług Sebastiana Mili i Sławomira Peszki, czyli dwóch, aktualnych reprezentantów Polski.

Już w 2. min, po dośrodkowaniu Michała Maka, efektownie z powietrza uderzył Flavio Paixao, ale jeszcze lepszą obroną popisał się Szmatuła. W 5. min Flavio ograł Koruna, Portugalczyk zagrał przed linię pola karne do niepilnowanego Marco Paixao, który posłał bombę na bramkę Piasta, ale piłka przeszła nad spojeniem słupka z poprzeczką. W dalszej części gry zdecydowanie przeważali gospodarze. Gliwiczanie natomiast nie potrafili stworzyć sobie sytuacji pod bramką Lechii, co więcej tracili piłki, po których szły szybkie kontry. W 22. min powinno być już 1:0 dla biało-zielonych. Krasicić w pełnym biegu uderzył z ostrogo kąta, Szmatuła zbił piłkę przed siebie, dopadł do niej Michał Mak, ale  nie trafił nawet w światło bramki. W 31. min Michał Mak, nie po raz pierwszy łatwo ograł Koruna, idealnie zagrał do Flavio, który z linii pięciu metrów celnie uderzył, obronił to Szmatuła, ale przy dobitce Kuświka był już bez szans i Lechia objęła prowadzenie. W 36 min Piast stanął przed pierwszą szansą na zdobycie gola. Na 26. metrze faulowany był Żivec. Bezpośredniego strzału próbował Vacek, piłka odbiła się jednak od muru, ale dopadł do niej jeszcze Bukata. Słowak uderzył precyzyjnie, pod poprzeczkę, jednak kapitalną interwencją tym razem popisał się Budziłek. Gliwiczanie wykonywali jeszcze rzut rożny, ale po nim futbolówka trafiła do Janickiego, który bez namysłu posłał ją do przodu. W środku boiska przejął ją Michał Mak, popędził do przodu i będąc w sytuacji sam na sam ze Szmatułą podwyższył wynik na 2:0. Po tym golu gospodarze nieco spuścili z tonu, stąd optyczną przewagę miał Piast, ale nie przełożyło się to na choćby kontaktową bramkę.

Po raz kolejny okazało się, że rywal dobrze rozpracował Piasta i zneutralizował mocne strony gliwiczan. W tej pierwszej połowie nie wiele dobrego można było powiedzieć o Vacku i Mrazie, a jak junior dawał się kiwać Korun. Słoweniec został zresztą w przerwie w szatni, a jego miejsce zajął Ipsa.

Już na początku drugiej połowy mogła, a nawet powinna paść bramka dla Piasta. Z rzutu wolnego idealnie do Mateusza Maka zagrał Vacek, pomocnik gości wyskoczył przed obrońców, ale nie trafił w światło bramki. Zaraz potem za drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką z boiska wyleciał Krasić. Gliwiczanie więc przez 40. minut mieli grać z przewagą jednego zawodnika. Po tej sytuacji Piotr Nowak  ustawienie swojej drużyny. Plac gry opuścił Marco Paixao, zmienił go Kovacević. Lechia od tej pory miała grać systemem 4-4-1. Zawodnicy Piasta poczuli jednak krew i zepchnęli gdańszczan do obrony. W efekcie w 60 minucie było już 1:2. Rzut wolny wykonywał Vacek, dośrodkowanie w pole karne przeszło między nogami Budziłka, przed obrońców wyskoczył Mateusz Mak i umieścił piłkę w bramce. Zaraz po strzeleniu gola, Radoslav Latal zdecydował się na podwójną zmianę. Na murawie pojawili się Badia i Nespor, a więc ofensywni piłkarze. Gospodarze w myśl maksymy, że najlepszą obroną jest atak nie cofnęli się do głębokiej defensywy, tylko podjęli walkę w środku boiska i opłaciło się, bo to Lechiści byli bliscy podwyższenie wyniku. W 79. min Kovacević zagrał do Łukasika, który jednak uderzył w sam środek bramki, gdzie był Szmatuła. W 87. min siły się wyrównały. Bukata zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. W 90. minucie jeszcze Hebert oddał niecelny strzał głową. W doliczonym czasie gry Kovacević zagrał do Stolarskiego, który pewnym strzałem ustalił końcowy wynik meczu.

27 lutego 2016, 18:00 – Gdańsk (Stadion Energa Gdańsk)
Lechia Gdańsk – Piast Gliwice 3:1 (2:0)
Bramki:
1:0 – 31` Grzegorz Kuświk,
2:0 – 38` Michał Mak,
2:1 – 59` Mateusz Mak
3:1 -90`  Paweł Stolarski

Lechia: 1. Łukasz Budziłek – 23. Grzegorz Wojtkowiak, 2. Rafał Janicki, 22. Mario Maloča, 3. Jakub Wawrzyniak – 28. Flávio Paixão, 8. Daniel Łukasik, 7. Miloš Krasić, 9. Michał Mak (82, 17. Lukáš Haraslín) – 30. Grzegorz Kuświk (57, 41. Paweł Stolarski), 19. Marco Paixão (51, 4. Aleksandar Kovačević).

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 88. Uroš Korun (46, 4. Kristijan Ipša), 91. Hebert, 2. Patrik Mráz (61, 21. Gerard Badía) – 19. Mateusz Mak (61, 16. Martin Nešpor), 9. Radosław Murawski, 25. Kamil Vacek, 12. Saša Živec, 82. Martin Bukata – 20. Maciej Jankowski.

żółte kartki: Krasić, Michał Mak, Stolarski – Vacek, Hebert, Bukata, Ipša.

czerwone kartki: Miloš Krasić (48. minuta, Lechia, za drugą żółtą) – Martin Bukata (86. minuta, Piast, za drugą żółtą).

sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).
widzów: 11 106.

24 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Gliwiczanin_abc

Tej drużynie potrzebny jest psycholog !!!

Legionista

Przepraszam, ale gdzie są wszyscy kibice Piasta, którzy tak się napinali na stronach Legii? Koledzy kibice, musicie znać swoje miejsce w szeregu 😉

Hans

Jedyny zawodnik,o którym można pisać dobrze to Szmatuła.Bez Vacka w formie,wrzutek Mraza i jakiegokolwiek napastnika będą regularne baty.Jakąś wizję trener miał z tym Jankowskim-jaką?Pojęcia nie mam.We wtorek wielki test,oprócz górnika najsłabszy zespół.Powodzenia chłopaki!

łysy

co to qrwa jest,zapomnieli jak się gra w piłkę,rozbudzone nadzieje i nagle wszystko wraca do normy,tego się nie da oglądać

darekp

ja już tego komentować nie będę

łysy

całą jesień zapieprzać po to,żeby w trzy mecze wszystko roztrwonić,jedyną bramkę dla naszych na wiosnę strzelił Krasić z Budziłkiem

litości

no tak silnej lechii się nie spodziewałem, ten Piast nie miał tam szans. w jakiej tragicznej formie musi być nespor i józefina, że gramy jednym jedynym, nie zgranym z drużyną jankowskim??? słaboooo, bez pomysłu, bez prędkości, słabooo. taki jest sport, forma przychodzi i odchodzi, to jeszcze nie koniec oby się podnieśli na czas. zobaczymy co będzie we wtorek.

heniek59

cała Polska się śmieje słoiki na facebooku się radują i mistrzostwa oczekują a nasi piłkarze padakę odstawiają co im się w głowach poprzewracało co robi Latal nie rozumiem tego co się dzieje i wtedy się denerwuję koszmar jakiś

łabędyPiast

Wszystko potraciliśmy przez zimę, no prawie, bo bramkarza dalej mamy na poziomie, brak składnych akcji po ziemi, brak krycia, obrona? fatalnie, jak można stracić bramkę po swoim rzucie rożnym? to błąd juniorski- zresztą przyznał to Mak, jak się udało w Łęcznej, to nie udało się dziś, bo nie mogło, skład jakiś połamany, stawianie od początku na Jankowskiego to porażka,były przebłyski, ale to za mało, i te zmiany, Mak u nas coś tam grał, walczył, a Latal go zmienia, nie rozumiem, dzisiejszy mecz przypominał broniącego się przed spadkiem Piasta aniżeli lidera, choć już od jutra vice, walczymy więc o drugie miejsce, jesteśmy w ósemce, proszę , nie napełniajcie balonika o mistrzostwie, bo aby o nie grać, to trzeba coś prezentować w każdym meczu, nawet takim jak dziś, a my graliśmy jak kopciuszek.

pad

Zawodnikiem,który sie starał był Szamtuła. On próbował,on się śpieszył,jak najszybciej wznawiał grę,a taki Bukata to po dostaniu głupiej czerwonej kartce schodzi z boiska tak jakby pokonał triathlon. Czasami wydaje mi się,ze ten zawodnik nie myśli na boisku.Ja dalej wierze w dobrego Piasta,który może nie zdobędzie mistrzostwa,ale zagra w pucharach. Oby nie okazało się,że nadzieja matką głupich

bolec

@.... A tak na marginesie jestem ciekaw ile dziś flaszek pójdzie u kolegi @....scorpio 🙂 🙂 .
No cóż dziś to była padaka, jak ktoś wcześniej wspomniał aż szkoda się w kurw..ć i tego komentować.
Tak jak pisze @....łabędyPiast żeby myśleć o czymś więcej trzeba cały czas coś sobą reprezentować, niektórzy z naszych chyba za bardzo odfrunęli myśląc że każdy przeciwnik się przed nimi położy .
A poza tym jak patrze na niektórych z tych chłopaków(np Szeliga), to ciężko mi zauważyć takich walczaków wkurzonych po porażce mających ochotę „zjedzenia” kolejnego przeciwnika.
Większość z nich wygląda na takich którzy szybko godzą się ze stanem rzeczy, może się mylę bo jestem wkurzony ale tak to osobiście widzę.
No nic teraz czas na następne nerwówy i horrory w przyszłym tygodniu, choć z drugiej strony jak na razie Śląsk i Wisła grają taką padlinę że być może to co obecnie prezentujemy na nich wystarczy.

scorpio

Bolec, nie poszła żadna flaszka. Sprowokowałeś mnie i wywołałeś do tablicy. Ja chciałbym powiedzieć, że OSTATNIO nie miałem racji. Niestety …miałem. Kryzys zaczął się Panie i Panowie W GRUDNIU UBIEGŁEGO ROKU. Zakrzyczeli mnie za to co niektórzy i TO BARDZO, gdy TO NAPISAŁEM. Dostałem wręcz zjebkę, od Ciebie bolec też.
Nie chce pisać…a nie mówiłem?.
Nie będę też wczorajszego meczu komentował.
Cieszmy się, że mamy górną ósemkę, bo przy tej grze nie utrzymalibyśmy się w Ekstraklapie. No i ciśnie na usta się pytanie: Gdzie ten Piast z jesieni?. Do kurwy nędzy, zapomnieli grać, czy może sodówa?.

seal

Lechia potrzebuje pkt żeby załapać się do grupy mistrzowskiej a wy naiwniacy myśleliście że co…. Na układy nie ma rady. Poco miał wpuszczać Nespora .
Wszystko się rozegra w kwietniu i wtedy ma być forma

heniek59

ale pojechałes z tym tekstem jeżeli w to wierzysz to jesteś faktycznie gleboko wierzący a ja uważam że to byla ekstra padaka i bark konceptu ze strony Latala

łabędyPiast

jeśli w lutym i marcu stracimy kontakt z czołówką prezentując taki poziom jak teraz to w kwietniu gramy już o pietruchę, ogrywając nasze zaplecze w III lidze, teraz należy wrócić we wtorek na szlak wygranych, wszyscy dopingujemy Piasta!!!!!!!!

PIAST

a więc bylismy?. jestesmy liderem od 5 kolejki od 15 sierpnia 🙂 czyli przez 18 kolejek !!! tj pół sezonu , ponad 6 miesięcy . Bravo bedzie co wspominać, no chyba ze nasi przyjaciele z Ruchu jutro cos wykombinują 🙂

coroner

Wydaje mi się, że złym posunięciem trenera było tak rozległe pomieszanie składu. Jankowski z Żivcem w ataku? To chyba nieporozumienie?! Bukata miał dziś dzięki Makowi chrzest, chociaż go oblał na „czerwono”. W następnym meczu, oby wróciły stare ustawienia, murawa była równa, a piłkarze i kibice dali z siebie wszystko. Pomimo wszystko jestem dumny jestem z Piasta za pół roku liderowania naszej lidze. CŻPG!!!

kopernikGKs

Bukata i Jankowski na chwile obecna prezentuja sie fatalnie jak Kucharczyk w slynnym meczu…. Nie wiem w jak slabej formie musi byc reszta, ze trener Latal na nich stawia….

scorpio

Bolec, nie poszła żadna flaszka. Sprowokowałeś mnie i wywołałeś do tablicy. Ja chciałbym powiedzieć, że OSTATNIO nie miałem racji. Niestety ?miałem. Kryzys zaczął się Panie i Panowie W GRUDNIU UBIEGŁEGO ROKU. Zakrzyczeli mnie za to co niektórzy i TO BARDZO, gdy TO NAPISAŁEM. Dostałem wręcz zjebkę, od Ciebie bolec też.
Nie chce pisać?a nie mówiłem?.
Nie będę też wczorajszego meczu komentował.
Cieszmy się, że mamy górną ósemkę, bo przy tej grze nie utrzymalibyśmy się w Ekstraklapie. No i ciśnie na usta się pytanie: Gdzie ten Piast z jesieni?. Do kurwy nędzy, zapomnieli grać, czy może sodówa?.
Czekam na następną ZJEBKĘ.

bolec

@scorpio i co ja mam powiedzieć zgodzić się muszę i nawet chcę, czasem walczę ze
skrajnie negatywnymi komentarzami bo chcę myśleć pozytywnie.
Choć gdzieś tam w głębi wierzcie czy nie też od meczu z Craxą widziałem spadek formy, z Lechem jeszcze pojechaliśmy na hurra optymizmie, plus mieliśmy trochę szczęścia.
Pozostałe mecze to były przeciętne występy, poza tym nasze wzmocnienia w tym roku co by nie mówić w rzeczywistości niewiele wnoszą, wręcz obawiam się czy co poniektóre z nich nie wprowadzają jakiej destabilizacji w szatni.
Może ten balon został za bardzo nadmuchany, łącznie z ambicjami kibiców, może ta grupa chłopaków mając furę szczęścia plus więcej ambicji niż obecnie osiągnęła wynik ponad stan a my niepotrzebnie i naiwnie wierzymy w jej ponadprzeciętność.
No cóż piłka jest okrągła bramki są dwie pozostaje chyba tylko mniej się denerwować i na spokojnie obserwować przebieg zdarzeń.

wieczorek

Szczęście sprzyja lepszym,bardzo dużo sił włożył Piast,
aby wyjść na szczyt tabeli,spadek z szczytu będzie szybki.
Czy drużyna źle przygotowana,czy Latal nie ma już pomysłu,
trudno powiedzieć,Piast na razie zawodzi na całej linii.
Jedyna korzyść z całej gry Piasta, to,że nie będzie walczył o
utrzymanie w tym sezonie i trochę radości jesienią.
Tak czy tak,Piasta rozpracowali przeciwnicy na sto dwa,
szkoda,że sztab nie wymyślił coś,aby zaskoczyć rywali.
Opierając się na myśli,że Piast będzie wygrywał wytrzymałością,
a tu zawodnicy tracą siły,szybciej jak przeciwnik.

scorpio

Nie zgadzam się z Tobą, że przeciwnicy rozpracowali Piasta. Przez 18 kolejek nie mogli, a potem każdy już wiedział jak radzić z Piastem?. NIE. Od grudnia:
1. spadek formy Vacka, Nespora , Barisicza. Brak kondychy u Mraza
2. Piast jeszcze nie tak dawno zmieniał style gry w czasie jednego meczu, teraz gra JEDNYM…BYLE DO PRZODU, czyli na aferę
3. Jankowski?. Wielka pomyłka – przeszkadza, wcześniej Szeliga. Czyli cały czas gramy de facto w 10-tkę. Ba, nawet wczoraj w 9-tkę (Bukata). Bukata może się wyrobi, ale jedna-dwie akcje na mecz, sorry…
4. Brak chociażby JEDNEGO zawodnika, który strzelałby za 18-tki i wolne. Czy Latal tego nie widzi. Sprowadza kolejnych pomocników, bez umiejętności oddania strzału z daleka. Mak i Murawski to tylko substytut zawodnika umiejącego strzelać z daleka ( i chwała im za to, że w ogóle próbują ). W poprzednim meczu, na tej fatalnej murawie AŻ SIĘ prosiło nie grać finezyjnej piłki TYLKO strzelać od 20 metra z i w każdej sytuacji. Coś by na pewno wpadło.
5. Może receptą jest po prostu, stosując starą maksymę – zwycięskiej drużyny nie zmienia się – zostawić tę pierwszą jedenastkę jaka była w listopadzie. Oni się wtedy świetnie rozumieli.
Nie wynik mnie wczoraj załamał, ale gra na poziomie…Górnika Zabrze!!!

darekp

na boisku się zapierdala,i niuk t mi tego nie wytłumaczy. Zapierdalać, Co mało kasy dostajeciuemm

Lew polnocy

Sorry piast, ale z taka gra to pucharow nie bedzie