
Wtajemniczeni twierdzą, że to on stoi za sukcesem drużyny z Gliwic.
Artur Płatek, były trener m.in. Jagiellonii, Cracovii i Pogoni, dziś skaut Borussii Dortmund, formalnie nie jest związany z Piastem, ale pomaga i doradza zarządowi w kwestii transferów. On sam twierdzi, że obecne miejsce Piasta w tabeli to przede wszystkim zasługa Radoslava Latala
– Zbudował zespół z zawodników, którzy jeszcze nic konkretnego w piłce nie osiągnęli i bardzo chcą to zrobić, bo wciąż mają coś do udowodnienia. Zespół składający się z piłkarzy o mocnych charakterach. I co najważniejsze, ci piłkarze nie trafili do tego klub przypadkowo. Oni pasują tu doskonale pod kątem gry. Większość tych zawodników to gracze uniwersalni, dlatego bez problemu mogą występować na kilku pozycjach, dzięki czemu trener ma spore pole manewru – tłumaczy w rozmowie futbolfejs.pl – Artur Płatek
Skaut Borussii przyznaje jednak, że to on sprowadził czeskiego szkoleniowca do Gliwic.
– Znam go jeszcze z czasów, gdy z Tomkiem Wałdochem grał w Schalke. To człowiek, który nie tylko był dobrym i charakternym piłkarzem, który wiele w życiu widział, ma bogate doświadczenie, ale który niezależnie gdzie jest, zawsze dąży do sukcesu. Zespoły, które dotychczas prowadził, grały w piłkę dokładnie tak jak on. Z takim pełnym zaangażowaniem i mocnym charakterem. Dlatego wiedziałem, że i tu małymi krokami, niespodziewanie dla wszystkich, będzie chciał osiągnąć sukces – zdradza Płatek.
Gliwiczanie od pół roku są na fotelu lidera w ekstraklasie. Nawet jeśli nie zdobędzie mistrza, to jest bardzo duża szansa, ze zagra w europejskich pucharach, czy drużyna jest na gotowa?
Trudno to przewidzieć. Te wiosenne mecze pokażą nam, czy to już taki prawdziwy zespół, o którym można mówić, że pretenduje do klasy europejskiej. Nieprzypadkowo Piast rozegrał zimą sparingi z Dinamem Zagrzeb (1:2 – przyp. red.) i Szachtarem Donieck (1:3 – przyp. red.). Nie wiem, czy jakaś inna drużyna z ekstraklasy mierzyła się z rywalami tej klasy. Było w tych sparingach widać momenty otwartej, wyrównanej gry. To nie była taka typowo defensywna taktyka i oczekiwanie na kontrę, tylko coś więcej. Sam jestem ciekaw, jak ci piłkarze zareagują na sytuację, której chyba mimo wszystko jeszcze jakiś czas temu się nie spodziewali. To pokaże ich klasę, ich możliwości nie tylko piłkarskie, ale przede wszystkim mentalne. Będzie też wiadomo, czy mogą się jeszcze rozwinąć, w którym kierunku mogą pójść.
Cały wywiad możecie przeczytać TUTAJ






















Teraz każdy tam sra bo słabo zagrali w Łecznej zapominając iż Piast pierwsze mecze w 90% zawsze miał kiepskie. Ale jestem pewny , że ruszą z kopyta i stać Piasta na te Mistrzostwo. W sumie muszą je zdobyć są tak blisko , że jak nie teraz to kiedy a dwa trzeba zepsuć 100 lecie Legii Warszawa.
Oni mogą a nie muszą to jest ich przewaga trzeba w nich wierzyć