Piast Gliwice – Lech Poznań, analiza szans

piast-lech2014big

Kończy się piłkarski rok 2015. W ten weekend ekstraklasa rozegra ostatnią już kolejkę spotkań. Zdecydowana większość trenerów i zawodników jest zadowolonych z tego powodu. Była to bowiem długa i wyczerpująca runda. Tego piłkarskiego maratonu nie wytrzymała drużyna Piasta. Gliwiczanie, którzy od sierpnia już prowadzą w tabeli ekstraklasy w ostatnich kolejkach nie zdobywają już regularnie punktów.

Porażka z Górnikiem, remisy z Cracovią i Legią sprawiły, że dystans między drużyną z Okrzei z resztą stawki zmniejszył się do pięciu punktów. Nie ma jednak co narzekać. O takim miejscu i przewadze przed sezonem w Gliwicach nikomu się nie śniło.

Dużo więcej spotkań od Piasta rozegrał Lech Poznań. Trener Jan Urban i jego podopieczni należą do tych nielicznych, którzy chcieliby jednak grać dalej. „Kolejorz” po bardzo słabym początku sezonu na koniec złapał mistrzowski rytm. Lech wygrał sześć spotkań z rzędu, co pozwoliło mu wskoczyć na piątą lokatę w tabeli.

– Przed nami bardzo trudny mecz, wystąpimy jednakże u siebie, gdzie szczególnie potrafimy walczyć. Lech zaczął jakiś czas temu grać tak, jak powinien był już od dawna. Mają imponującą serię meczów bez porażki, nie tracą bramek, ale ja mam w składzie zawodników, którzy wiedzą jak pokonać ich bramkarza – mówił na przedmeczowej konferencji Radosłav Latal.

W ostatnich trzech meczach gliwiczanie zdobyli dwa punkty punkty i stracili osiem bramek, sami strzelając pięć. Ale to nie jest największy problem dla trenerów drużyny z Okrzei, tylko kontuzje i kartki. Osyra, Żivec i Nespor leczą urazy. Vacek będzie pauzował za cztery żółte kartki. Piast Gliwice bez tego zawodnika w środku pola jeszcze w tym sezonie nie grał, a teraz będzie musiał sobie jakoś poradzić. Jak w tej sytuacji ustawić zespół?

– Nie wiem jeszcze na tą chwilę jak zagramy z Lechem. Do meczu jeszcze trochę czasu jest. Szansę pewnie dostana zmiennicy, po to są w kadrze, aby w takich momentach móc zagrać i pokazać się z ajk najlepszej strony – przekonuje Latal.

Piast zagra bez Kamila Vacka i Martina Nespora, a to ich podstawowi zawodnicy, którzy są ważni dla drużyny. Dla Piasta to na pewno osłabienie. My też będziemy jednak musieli skompletować osiemnastkę młodymi zawodnikami z grupy Piotr Kurbiel, Krystian Sanocki czy Niklas Zulciak. Nie zagra zawieszony Darko Jevtić i David Holman mający powiększone węzły. Na Węgry wysłałem Gergo Lovrencsicsa, który jest już na urlopie. Nadal kontuzjowany jest jeszcze Kebba Ceesay. Od ostatniego meczu wypadł nam tylko Darko Jevtić za kartki, ale do treningów wrócił Dariusz Dudka – tak komentuje ten stan rzeczy Jan Urban – trener Lecha

Dużym wyzwaniem dla napstników Piasta będzie strzelić gola bramkarzowi Lecha. Jasmin Burić jest niepokonany od pięciu meczów. Sposobu na niego nie znaleźli piłkarze Pogoni, Lechii, Wisły, Korony i Zagłębia. Takiej serii w tym sezonie nie miał jeszcze nikt. – Nawet nie wiedziałem, że to najlepszy wynik, dopiero ktoś w szatni mi o tym powiedział. Rekordy są fajne, ale nie mam tak, że wracam do domu i w notesiku zaznaczam sobie kolejny mecz bez straconego gola – przekonuje w rozmowie z kkslech.pl Burić.
Lech ma więc bardzo solidną obronę, a na dodatek w każdym meczu zdobywa bramki. Szczególnie skuteczny jest Kasper Hämäläinen. Fin, który żegna się z Lechem ostatnio regularnie wpisuje się na listę strzelców, ale nie dokończył piątkowego treningu z powodu urazu. Nie wiadomo więc czy zobaczymy go w niedzielę.

Lech gra ostatnio bardzo solidnie w obronie, a Piast przeciwnie. Gliwiczanie zagrają też mocno osłabieni. To sprawia, że faworytem niedzielnego starcia będzie Lech. Gliwiczanie, szczególnie na własnym boisku nie raz już pokazali, że potrafią walczyć i wygrywać, będąc nawet w trudnej sytuacji. Poza tym to Piast jest liderem –  Pozycja Piasta nie jest przypadkowa i nie będzie go łatwo zrzucić z pozycji lidera, a tym bardziej zabrać miejsce w pucharach – ocenia Jan Urban, trener Lecha.
Starcie Piasta z Lechem poprowadzi Mariusz Złotek. 35-letni arbiter ze Stalowej Woli w tym sezonie prowadził dwa spotkania Kolejorza i oba zakończyły się zwycięstwem poznaniaków. Piastowi ten arbiter jeszcze w tym sezonie nie gwizdał.

Gliwice, ul Okrzei – 20.12.2015, godz 18:00
Piast Gliwice – Lech Poznań

Opracowanie: piast.gliwice.pl/kkslech.pl

 

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Kali

Nie ma co się co mistrza bać,
Dziś Lechowi trzeba wlać!