Przede wszystkim kontuzje, ale też i kartki sprawiły, że w meczu z Lechem nie zobaczymy czterech zawodników od których jeszcze niedawno zaczynało się ustalanie składu. Sasza Zivec i Kornel Osyra musieli poddać się zabiegom chirurgicznym. Kamil Vacek będzie pauzował za kartki, nie zagra też Nespor. Najskuteczniejszy napastnik Piasta przed czasem opuścił plac gry w meczu z Legią i jak poinformował na czwartkowej konferencji Radoslav Latal w niedzielę on też nie będzie brany pod uwagę.
Są też jednak i dobre wiadomości. – Trenuje już z nami Martin Bukata. Mamy wszystko z nim uzgodnione, brakuje tylko jednego dokumentu, aby mógł być zgłoszony do gry – informuje trener Piasta. – Gdyby tak się stało, to jest zawodnik, który od razu byłby w składzie na mecz – dodaje Latal.
Bukata jest przymierzany do gry w środku pola, dlatego też Piast nie szuka zawodnika na tę pozycję – Środkowego pomocnika nie potrzebujemy. W środku mogą grać Zivec, Murawski i Pietrowski też sobie tam poradzi – informuje szkoleniowiec.
Ostatnio w mediach pojawiły się informacje, że pozyskaniem Vacka zainteresowane są Legia i Lech. – W rozmowie ze mną Kamil zadeklarował, że zostaje w Piaście przynajmniej do końca sezonu. Nie ma więc co tu więcej dyskutować – ucina spekulacje Radoslav Latala.
Piast będzie się jednak wzmacniał. – Chcemy pozyskać środkowego obrońcę i napastnika. Mamy wytypowany kilku zawodników z Polski i zagranicy. Kto jednak przyjdzie, na razie nie mogę odpowiedzieć, bo to zależy w tej chwili głównie od finansów – mówi czeski szkoleniowiec.
To jednak temat na przerwę zimową. Na razie trzeba jakoś skompletować jedenastkę na mecz z Lechem. – Mam jeszcze na rozwiązanie naszych problemów dwa dni. Jeśli się nic zmieni szansę dostaną rezerwowi. W środku i ataku mogą zagrać Moskwik czy Angielski. W ataku może grać Barisić, albo Szeliga. To teraz nasz drugi napastnik – przekonuje trener.
opracowanie: piast.gliwice.pl






















Straszą tym Bukatą już od 5 kolejek przed każdym meczem a i tak nic z tego nie ma. Troszkę to komiczne zaczyna być.
Nie ma co biadolić, Lechowi trzeba wpier.olić!
Szeliga jako drugi napastnik to jakiś ponury dowcip.
Moskwik też nic nie pokazał w meczu z Legią (podobnie jak we wszystkich innych meczach, w których grał jako napastnik).
Wolałbym, żeby partnerem Barisicia w ataku byli albo Badia albo Mak, a jak nie oni to Angielski.
też się z tym zgodzę, mam nadzieję że jakoś damy radę
Szmatuła
Pietrowski Korun Hebert Mraz
Murawski
Badia Mak Szeliga
Angielski
Barisic
Rusov, Długołęcki, Mokwa, Moskwik, Kuzdra, Musiolik (Bukata?)
Całkiem rozsądny ten „Twój” skład. Jednak zastanawiam się, czy Szeliga/Angielski nie powinni zamienić się z duetem Mokwa/Moskwik. Niezależnie od tego wierzę w 3pkt.
no to mści się mała ławka, nie mamy innego napastnika poza Nesporem, panna Józefina jak dla mnie nie powinna być określana tym mianem, jak widzę jak się certoli z piłką zamiast strzelać, zastanawia się rozgląda, ile on już sytuacji zmarnował przez to swoje myślenie zamiast działanie. do tego on nie biega on spaceruje – no przynajmniej takie moje o nim zdanie :). Badia mam nadzieję powalczy, Angielski może poczuje szansę zaistnienia w pierwszym składzie i da czadu, Szeligi nie widzę w ataku, zbyt narwany, ciężkie zadanie ma Latal.
Spaceruje czy nie, certoli z piłką czy nie, brał bezpośredni udział przy 9 bramkach dla naszego zespołu i zajmuje 2 miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej zaraz za Mrazem.
Dodatkowo bardzo często robi miejsce dla Nespora, co przyczynia się do jego bramek – Nespor strzela gole TYLKO wtedy kiedy Barisić jest na boisku i na odwrót (z jednym wyjątkiem – mecz z Zagłębiem kiedy Nespor zszedł w 60, a Józek trafił w 70). Ten duet jest nierozłączny, jak jednego z nich nie ma na boisku, to nie strzelają bramek, dlatego zawsze dziwi mnie, kiedy Latal nie wystawia ich razem.
Tak więc to, że jego gra nie wygląda efektownie, nie oznacza, że jest nieefektywny. 🙂
Zgadzam się z tym, że momentami ciężko się go ogląda, do tego kompletnie nie umie grać w powietrzu i przegrywa wszystkie górne piłki, ale statystyki mówią swoje. Na Wilczka w zeszłym sezonie też się często nie dało patrzeć, a swoje zrobił i koronę króla strzelców zdobył.
Także daj chłopie pani Józefinie więcej luzu, bo bez niej Nespor nie istnieje. 😀
Tu się z nokoments trochę zgodzę z jednej strony Józek trochę mnie w kurw….a i jak tak patrzyłem na niego z trybun to czasem doprowadzał do białej gorączki.
Ale z drugiej strony trochę już tych asyst zagrał,goli strzelił, niby bezproduktywny i ślamazarny ale swoje wywalczył i bez niego byłoby nam pewnie ciężej, to też trzeba docenić.
OSTATNI MECZ W TYM ROKU ZAGRAJMY NA CAŁEGO WTEDY JESTEM PEWNY ŻE POZNAŃSKA PARÓWA BĘDZIE NA KOLANACH.
wg. Interii ta bomba transferowa z Anglii to Czech Libor Kozak z Aston Villi.Dobry znajomy Latala ostatnio kontuzjowany.Ale podobno kawał zawodnika.AV zapłaciła za niego 6.5 mln euro.Latal liczy ze się u nas odbuduje jak Vacek. No i to jest napastnik.
To by była faktycznie niezła bomba – przynajmniej jeśli chodzi o wartość i rozpoznawalność zawodnika. Latal jeśli z nim rozmawia to na pewno wie mniej więcej w jakiej chłopak jest formie, w końcu Vacka i Nespora też przygarnął do nas po ciężkich kontuzjach. Widzę, że Kozak rozegrał w tym sezonie 5 meczów w rezerwach AV i strzelił w nich 4 bramki, więc może wraca do dawnej dyspozycji. Pytanie tylko czy rezerwy Premier League są na podobnym poziomie co nasza Ekstraklapa czy nie. 😀
Pozwoliłem sobie jeszcze sprawdzić innych Czechów grających w Premier League i kwalifikujących się pod to kryterium i mamy tam Mateja Vydrę (napastnik) i Tomasa Kalasa (stoper) – obaj młodzi i dobrze się zapowiadający, ale obaj już na wypożyczeniach do innych klubów, a te rzadko kończą się w połowie sezonu, więc jest to bardzo prawdopodobne, że chodzi właśnie o niego.
Znam Martina i wiem co to za Gość Będzie się działo!!!!!!
Jakiego Martina, Nespora ?
Zapewne Bukatę
Nie ma co siać zamętu w ataku na pewno od pierwszych minut będzie Barsić. A jeśli będzie Bukata to w ataku na miejscu Trenera dał bym Badię.