Złota głowa Badii! Piast – Legia, relacja

badia-gornik-piastPo trudnym, ale bardzo mądrze rozegranym meczu i walce do końca, Piast Gliwice po raz pierwszy w historii remisuje na Łazienkowskiej z Legią 1:1. Ten jeden punkt sprawia, że niebiesko-czerwoni będą liderem co najmniej do połowy lutego 2016 roku, kiedy to zostaną wznowione rozgrywki po przerwie zimowej. Oba gole w meczu z Legią zdobyli zawodnicy Piasta, bo bramka dla gospodarzy to trafienei samobójcze Heberta, a wyrównujący gol to dzieło Gerard Badii.

Przed sezonem nikt nie mógł przewidzieć, że po 20. kolejkach mecz z Legii z Piastem będzie pojedynkiem na samym szczycie tabeli. Gliwiczanie pojechali do Warszawy jako lider, ale nie byli faworytem tego pojedynku. Za gospodarzami przemawiał ich stadion oraz szersza kadra i super snajper – Nemanja Nikolić. Drużyna Piasta natomiast była wspierana przez ponad 700 kibiców z Gliwic i miała wiarę w to, że można w stolicy coś ugrać.

Pierwszą okazje na zdobycie gola stworzyli sobie jednak gliwiczanie. Już w 3 min Guilherme faulował Moskwika na 30 metrze. Uderzał Nespor, ale trafił w plecy Murawskiego i piłka przeszła obok bramki. Zaraz potem Brzyski dogrywał w pole karne, Mraz ratował sytuację wybiciem piłki za końcową linię boiska. Od początku było więc widać, że żadna ze stron nie zamierza w tym dniu kalkulować, tylko będzie grać o pełną pulę. W 14 min, po faulu na Kucharczyku z 25 metra strzelał Vranjes, Szmatuła sparował piłkę przed siebie, jeszcze dobijał Guilherme, ale bez powodzenia. Po kwadransie gry oba zespoły zwolniły nieco tempo. Legioniści nawet cofnęli się na własną połowę pozwalając gliwiczanom rozgrywać piłkę, co w 19 min mogło się dla gospodarzy źle skończyć. Pietrowski wtedy zagrał do Vacka, który zdołał idealnie zacentrował na głowę Szeligi, ten celnie strzelił, ale Kuciak zdołał złapać piłkę. Chwilę później Nespor głową uderzył po rogu, ale znów futbolówka nie dotarła do bramki. W 29. min Broź przechwycił zbyt lekkie podanie Mraza, popędził na bramkę Piasta, na szczęście jego dośrodkowanie na róg wybił Szmatuła. Na tę akcję gliwiczanie odpowiedzieli dwoma, co odzwierciedla, że przewaga optyczna była po stronie gości. Zaraz potem Duda przymierzył z dystansu, ale Szmatuła bez problemu to wyłapał. W 34 min z powodu urazu, plac gry musiał opuścić Martin Nespor, zastąpił go Barisić. Nieplanowana i zbyt wczesna zmiana mogła trochę pokrzyżować szyki gościom. W 40. min Mraz kapitalnie wrzucił piłkę w pole karne, poszedł do tego zagrania Mak, ale zabrakło mu kilkunastu centymetrów, aby umieścić piłkę w bramce. To była dobra okazja, podkreślająca mądrą grę gliwiczan w tym okresie. Końcówka pierwszej połowy do emocjonujących nie należała. Oba zespoły bardziej koncentrowały się w tym okresie na tym, aby nie stracić gola, niż próbować go strzelić.

Druga połowa rozpoczęła się od celnego, ale niezbyt groźnego strzału w wykonaniu Vranjesa. W 52. min po pierwszym i jak sie potem okazało ostatnim w tym meczu błędzie Murawskiego, Duda przejął piłkę, wycofał ją na 17 metr do Guilherme, który uderzył, ale bardzo niecelnie. Zaraz potem gliwiczanie wykonywali rzut wolny, dośrodkowanie Mraza nie dotarło jednak do żadnego z graczy Piasta. Ten pierwszy kwadrans nie należał do efektownych. Tempo gry wyraźnie spadło. W 60. min na murawie pojawił się Prijović, co rozruszało grę gospodarzy. W 62 min po rogu, to on przedłużył lot piłki, na bramkę Piasta strzelał Nikolić, Serb trafił słupek, Mraz próbował wybić futbolówkę, ale tak niefortunnie, że trafił w Heberta, a ta wpadła do bramki. Po tym samobójczym golu gliwiczanie na trochę oszołomionych. Porażka, nawet skromna nie była ich celem, trzeba było spróbować pójść do przodu, ale to Legioniści groźniej potem atakowali. Wreszcie w 72. min po zagraniu Murawskiego, Badia sprytnie posłał piłkę obok Kuciaka, dobrze jednak asekurowali go obrońcy. Zaraz potem jeszcze celnie uderzył Vacek, wprost jednak w dobrze ustawionego Kuciaka. To był sygnał, że zawodnicy Piasta jeszcze wierzą w dobry dla nich wynik i w 79. min dopięli swego. Najpierw Barisić nie wykorzystał idealnej sytuacji, ale piłka trafiła do mraz, który poradził sobie z obrońcą Legii, dosrodkował w pole karne, gdzie główkowy pojedynek wygrał wpuszczony na boisko kilka chwil wcześniej Badia pakując piłkę do bramki. W ostatnich 10 minutach gospodarze jeszcze próbowali rzucić się do ataku, ale gliwiczanie nie zamierzali się tylko obronić i to był klucz do sukcesu, jakim było wywalczenie w Warszawie remisu, która sprawia, że Piast zimę spędzi na fotelu lidera.

13.12.2015, 18:00 – Warszawa, ul. Łaziekowska
Legia Warszawa – Piast Gliwice 1:1 (0:0)
Bramki:
1:0 – 62` Hebert 62 (s) –
1:1 – 79` Gerard Badía 79

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 19. Mateusz Mak (89, 22. Tomasz Mokwa), 25. Kamil Vacek, 9. Radosław Murawski, 11. Paweł Moskwik (71, 21. Gerard Badía), 26. Bartosz Szeliga – 16. Martin Nešpor (34, 90. Josip Barišić).

Legia: 12. Dušan Kuciak – 28. Łukasz Broź, 4. Igor Lewczuk, 3. Tomasz Jodłowiec, 17. Tomasz Brzyski – 18. Michał Kucharczyk (86, 19. Bartosz Bereszyński), 6. Guilherme, 23. Stojan Vranješ, 8. Ondrej Duda, 20. Ivan Tričkovski (60, 99. Aleksandar Prijović) – 11. Nemanja Nikolić.

żółte kartki: Duda, Kucharczyk, Guilherme – Vacek.
sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
widzów: 21 191

 

39 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Kali

Brawo Piast! To nie są żadni chłopcy do bicia!

PGforever

Brawo Piast,brawo za frekwencję kibiców.

Bogusław

Gratulacje! 🙂 To duża przyjemność oglądać tak grającego Piasta. Gramy z najbogatszym i najbardziej rozpoznawalnym polskim klubem jak równy z równym. Nie dajemy się zepchnąć do obrony ani zdominować. Ba, to nawet my gramy ładniej, ciekawiej i to my prowadzimy grę. Akcja z pierwszej połowy zakończona strzałem Szeligi była naprawdę znakomita. Na miarę Piastelony 🙂 Szkoda tylko tej kartki Vacka. Będzie go brakowało na meczu z Lechem. Może Latal tam ustawi Maka? Też wyjątkowo kreatywny i dobry technicznie zawodnik jak na naszą ligę. Jeszcze raz gratuluję 🙂

litości

ooooooo kurde, to były nerwy ale mecz wyrównany, bez kompleksów, nasi umieli się podnieść po straconej bramce, jestem dumny z mojego, z naszego PIASTA. wiem, że dajecie ciągle szansę pannie Józefinie ale ja mam tego kolesia dosyć, napastnikiem to on na pewno nie jest, spacerki sobie urządza. Pytanie co z Nesporem, miejmy nadzieję, że za tydzień zagra, ból, że Vacek będzie pauzował za kartki ale teraz czas na radość, bo jesteśmy mistrzami jesieni, bo wywozimy punkt z trudnego terenu, bo utarliśmy pupilkom i bogaczom nosa.

litości

no i oczywiście Badia, jest naszym skarbem 🙂

El_Sector.

Nikt nie myśli o zmęczeniu. Przed nami dwa ostatnie mecze, z Legią i Lechem. Wiemy, że po nich będzie chwila na relaks. To motywuje do tego, aby wypluć z siebie wszystko. Osobiście bardzo chcę pomóc Piastowi w Warszawie ? zapowiada Gerard Badia.Dziękujemy Gerard.

El_Sector.

Chciał pomóc Piastowi w Warszawie i pomógł.Strzelił swojego pierwszego gola głową 🙂 Dziękujemy Gerard.

olobolo

Jest bardzo dobrze:) trochę Herbert nie pewny, no i Szmatuła powinien więcej grać na przedpolu, ale szacunek dla chłopaków. Świetny Mak, zgadzam się, aby on zastąpił Kamila na środku pomocy na ostatni mecz w tym roku. Kto najlepszy jest, kto najlepszy jest, oczywiście Piast GKS:)

scorpio

Słuchajcie odpowiedzcie mi na takie pytanie. Czy ja jestem uprzedzony do Szeligi, bo uważam, że gra słabo. Latal,daje mu 90 minut czasu. To jest dużo. Szeliga ma dużo sytuacji, marnuje wiele sytuacji. Traci też piłki w połowie przeciwnika. Czy Szeliga jest zawodnikiem który powinien grać 90 minut?. Dla mnie lepiej grają Moskwik i Mokwa. Obydwoje mogą zająć pozycję Szeligi. Fakt…Szeliga ma dużą prędkość, ale głowa nie nadąża.

PGforever

Niestety ale Szeliga przypomina trochę słusznie już minionego Izwolta, może trochę więcej walczy ale ale jakości niewiele.

bolec

Nie nie jesteś, mam tą samą opinię i chciałbym żeby chłopak się rozwijał ale obawiam się że podobnie jak Osyra ma problemy z podejmowaniem decyzji i może już pewnego poziomu nie przeskoczyć.
Aczkolwiek nie chcę ich skreślać niech pracują nad sobą, fajne jest to że klub planuje dalsze wzmocnienia, myślę że jest szansa na zrobienie wielkiego jak na nas wyniku.
A dzisiejszy mecz co tu dużo mówić super wynik, trochę jedziemy już na oparach, trochę się chłopaki wystraszyły ale najważniejsze że cel nie przegrania meczu został spełniony.
Świetnie byłoby wygrać z Lechem co będzie chyba mega trudne ale zobaczymy, w każdym bądź razie wydaje mi się iż z czołówki mamy teoretycznie najlepszy „rozkład jazdy” do końca rundy zasadniczej.

nokoments

Szeligę to bym odstrzelił najchętniej, to nie jest i raczej nigdy nie będzie piłkarz na górną ósemkę. I nie chodzi nawet o umiejętności, a o mentalność – brakuje mu tego pazura jaki ma np. Muraś, który nie odstawia nogi i walczy o każdą piłkę. A Szeli jakiś taki ospały, gra jakby od niechcenia. Może to wina złego przygotowania fizycznego? Ciężko powiedzieć nie mając pełni obrazu, ale jego gra jest męcząca dla oka – dużo fajniej ogląda się Mokwę, który widać, że jest ambitny i chce się wbić do pierwszego składu. Chciałbym go zobaczyć za Szeligę w meczu z Lechem.
Do Szeliego jako człowieka nic nie mam, bo fajny pozytywny chłopak, ale albo zacznie zapierdalać, albo niech gra w pierwszej lidze.

bolec

To ja ci powiem że dzieciaki znajomych z nim pogrywały koło N. Sącza i jak przychodził do nas to mówili że chłopak się wyróżniał ale obiektywnie to nie jest to zawodnik na E.klapę.
Też do niego nic nie mam bo to fajny chłopak ale jak do tej pory jest to prawda, jest u nas już bodajże 3 rok, a progres jeśli jest to niewielki.
Jeśli on chce się jeszcze rozwinąć to teraz jest ostatni moment na to później utonie w szarości tej ligi, smutne ale prawdziwe.

nokoments

Otóż to, może bardzo szybko stać się drugim Smektałą, bądź innym dobrze zapowiadającym się chłopakiem zmarnowanym poprzez niepoukładaną głowę.
Stępiński niedawno mówił, że dopiero w Niemczech sobie uświadomił jak ważna jest ciężka praca i zaangażowanie. Szeliemu też by się przydało takie olśnienie.
Liczę, że trener Latal w przerwie zimowej nad nim popracuje, doprowadzi go do pełni formy fizycznej po kontuzji i chłopak zacznie grać na miarę podstawowego składu. A jeśli się to nie uda, to trzeba go sprzedać póki jeszcze się „dobrze zapowiada” i jest warty jakiekolwiek pieniądze, bo zmienników dla niego mamy.

seal

Szeliga od zawsze nadawał się tylko i wyłącznie jako dobrt zmiennik nic więcej. To nie jest zawodnik na pierwszą jedenastke. Ale na dzień dzisiejszy Latal nie ma nikogo lepszego na ławie więc Szeli gra z konieczności.

sadam

Szeliga ma potencjał, to chyba najszybciej biegający nasz zawodnik. Wiadomo – fajnie byłoby gdyby miał jeszcze precyzję Mraza w dośrodkowaniach, a czasami jego straty czy wykończenie akcji są irytujące. Pomimo tego nie należy go skreślać,

paweł

BRAWOOOOO !!!!!

PGforever

Jak zimą się nie osłabimy ( a jest to coraz bardziej realne ) plus 2-3 mądre wzmocnienia, to widząc tą siłę mentalną jaka teraz już jest w tej drużyni,e naprawdę może to się skończyć wielkim sukcesem!!!

litości

Latal w lidze+ przed chwilą powiedział, że ma obiecane, że obecny skład zostaje plus 2-3 wzmocnienia w tym ktoś ze spraty, mam nadzieję, że latal wie co mówi. zaniepokoiło mnie trochę bo Latal nie odpowiedział na pytanie czy przedłuży kontrakt z Piastem, z tego co pamiętam kontrakt ma do czerwca ale przy miejscu w górnej ósemce, przedłuża się on automatycznie.

a

Podobno ma być też jakaś „bomba z Anglii”, jeśli to prawda to stawiam na Mateja Vydrę, z racji tego że jest Czechem.

Egon

A ja się martwię inną rzeczą !!! GDZIE JEST UMOWA DLA LATALA !!!!!
Widać że Trener ma wizję drużyny i potrafi załatwić odpowiednich zawodników !!!
Taki człowiek to skarb w klubie !!!!

PIAST

Byłem widziałem Gliwice miasto lidera do lutego conajmniej 🙂

Buzz

No i ok,chociaż trochę szkoda,bo nędzna ta Legia okrutnie.Tylko,ze my cały mecz w dziesiątke,bo Szeliga jak zwykle:strata,leży i kwiczy,strata,leży i kwiczy,strata itd.Kazdy objeżdża go jak dziecko.Do główek to nie mam pojęcia po kiego skacze?Pol metra od gościa,na alibi zeby sie nazywało,ze skoczył.Dramat,dawno nie mieliśmy takiego bezproduktywnego drewniaka.

Makkk

Brawo !!

antopol16

Czy ktoś wie, o co chodziło Kręcinie tuż przed wyjściem na murawę stadionu? Słyszałem wyraźnie takie słowa: Zróbcie tak, żeby zagrał Rusov.
Coś mi tu śmierdzi.

Shteef

To była „prośba” do niego. A skwitował ją śmiechem.

A tak w ogóle, warto mi było poświęcać na takie chwile 48 lat kibicowania Piastunkom:)

Kaziutek 56

To był żart. Chodziło o to że na trenera Rosjanina najlepszy jest Rusov. Ot taka gra słów.

Doom

Co z Martinem Bukata? Miał być wystawiony do wyjściowej jedenastki a nawet na ławce go nie było. Telenoweli ciąg dalszy?

bolec

Właśnie teraz na Lecha by się przydał :), tak sobie marzę ,ale by było zaskoczenie gdyby zagrał i do tego wydatnie pomógł drużynie wygrać

scorpio

Wrócę …do Szeligi. To oznacza,że w ostatnich meczach gramy…w dziesiątkę. To i tak dobry wynik.
Latal wczoraj, może Wam uciekło, powiedział, że w zimie oprócz kogoś ze Sparty sprowadzi jakiegoś angola. Jeżeli Latal będzie miał dalej takiego nosa do dobrych zawodników, to proponuję zwolnić p. Majkę i doradcę p. Płatka i pensję wypłacać p. Latalowi.
I Latal będzie zadowolony i my też.
Ja pierdzielę…za co biorą kasę ci dwaj (pożal się Boże ) skautingowcy Piasta?.
Boję się , że w lecie nie będzie najtrudniejsze zatrzymać dobrych piłkarzy, ale Latala też. Sądzę jednak jak Piast będzie grał w eliminacjach, szczególnie do L.M, to i większość zawodników i Latal zostaną.
Jedynie trzeba się mądrze zabezpieczyć, bo po odpadnięciu z tych eliminacji…będzie ROZBIÓR Piasta.

Kibic z Gliwic

Tak jak Robak szybko odszedł po Karabachu,

scorpio

Cytat roku ogłoszony przez gazeta.slask.sport.pl:
„- Nie przyszedłem do Piasta Gliwice odbyć półroczny staż. Moim celem jest związanie się z tym miastem i kibicami – mówi nowy zawodnik drużyny trenera Marcina Brosza, Marcin Robak…”
DOBRE!!!. Ale skurczybyk ma za swoje. Jak nas potraktował. Olał akcję na fejsie, gdzie kilka tysięcy wpisów błagało go, aby został w Piaście.
Dlatego taki szacunek mam dla Heberta i Badii.
A mam nadzieję, że w przyszłości też…do Vacka i Nespora. Gliwice maja teraz fajną pakę. Nie tylko kasa się liczy!!! 🙂

a

Nie wiem czy „Angola” czy nie chodziło o kogoś „z Anglii” a to spora różnica.. jak już wyżej pisałem, stawiam na Mateja Vydrę

rotten

Wg. transfermarkt watość Vydry to 5,5mln. euro to więcej niż cały budżet Piasta

do rottena

może faktycznie się zagalopowałem w tym strzale, jednakże gdy Rabiola do nas przychodził do był wart wg wspomnianego przez Ciebie poratlu 2 mln euro. Obecnie Jędrzejczyk który jest/będzie wypożyczony do Legii wyceniany jest na 3,5 mln euro. Skoro to ma być taka bomba transferowa to może udałoby się go wypożyczyć (w myśl zasady że najbliższe pół roku jest najważniejsze, a po sezonie można go stracić). No ale pożyjemy zobaczymy, mam nadzieję że okienko będzie udane i wiosnę rozpoczniemy z przytupem, mając najtrudniejsze mecze za sobą (tak wiem, że wszystkie są istotne- jednak już z głowy Cracovia, Legia, Lech, czy nawet nieobliczalny Ruch)

scorpio

Cytat ROKU 2013, zapomniało mi się dodać….

litości

robaka dopadła klątwa gwiazdeczek Piasta, może go to czegoś nauczyło, teraz pewnie wolałby grać u lidera niż grzać ławę w zimnym Lechu, chociaż podpięli sobie ostatnio jakiś kocyk elektryczny bo serie mają ładną, oby Piast w niedzielę im ją załatwił :).

orion

A z jakiego klubu ten Vydra?

rotten

Od września Fc Reading 2 liga angielska