Takich błędów ekstraklasa nie wybacza – Wojciech Kędziora

kedziora-termalikaPojedynek Termaliki z Piastem by jednym z najbardziej widowiskowych i efektownych spotkań w ekstraklasie w tym sezonie. Kibice zobaczyli osiem goli, niewykorzystany rzut karny, mnóstwo strzałów i parad bramkarzy. Z perspektywy trenerów i zawodników tak różowo już jednak nie było. Radoslav Latal nie zostawił suchej nitki na swoich obrońcach. Niezadowolony był też Wojciech Kędziora.

– Jeszcze kilka dni ten mecz będzie siedział w głowie. Liczyliśmy na lepszy wynik. Za dużo jednak popełniliśmy błędów i nie wykorzystaliśmy swoich szans. Piast natomiast bezlitośnie nas punktował – tak ocenia to spotkanie były piłkarz Piasta, a teraz gracz Termaliki.

Tych okazji Termalika stworzyła sobie tyle, że łączna liczba strzelonych bramek przez oba zespoły mogła przekroczyć 10. Gospodarze byli jednak mocno nieskuteczni w przeciwieństwie do gości.

– Przy stanie 2:3 mamy kilka sytuacji, a to Piast tymczasem trafia na 2:4 i uspokaja wynik. Mimo to łapiemy kontakt na 3:4, ale potem kolejna wrzutka i znów gol. Nie wiem jak to możliwe, ale chyba każde dośrodkowanie z boku boiska kończyło się bramką – kręci głową Kędziora.

„Kędi” rozegrał bardzo dobre zawody. Konstruował akcje, zaliczał asysty, wypracował rzut karny, którego jednak nie wykorzystał, co obniża jego notę za występ.

– Przy karnym było za dużo emocji i dyskusji, kto ma go wykonywać, a za mało wyrachowania. To był ważny moment. Trzeba było się skupić na wykonaniu tej jedenastki. Mogłem zostawić to kolegom. to był mój błąd – przyznaje szczerze napastnik Termaliki.

Moment kluczowy dla tego meczu, zdaniem Kędziory, miał miejsce jednak w innym momencie.

– Przy stanie 2:1 powinniśmy przetrzymać piłkę i dłużej nią pogra , to potem Piast musiałby więcej biegać i bardziej ryzykować, ale my natychmiast dajemy sobie wbić dwa gole. Nawet grając z liderem nie wypada w ten sposób tracić bramek – komentuje „Kędi”.

Rzeczywiście, niecieczanie tak bardzo chcieli wygrać, że zapominali o obronie.

– Przy trzeciej bramce byliśmy przygotowani na taką akcję, ale Barisić fajnie wyprzedził naszego zawodnika, musnął piłkę i wpadło. Przy czwartym golu mamy piłkę i tracimy ją w polu karnym. Takich błędów ekstraklasa nie wybacza – zaznacza były piłkarz Piasta.

Piotr Mandrysz wnikliwie przeanalizował grę gliwiczan. To jednak jak pokazuje wynik nie pomogło.

– Byliśmy dobrze przygotowani do tego meczu pod każdym względem. Piast nas niczym szczególnym nie zaskoczył, wiedzieliśmy jak zagra, jak może nam zagrozić, a mimo nie byliśmy w stanie się przeciwstawić – przyznaje Kędziora.

Podopieczni Radoslava Latala grają w każdym meczu podobnie, a mimo to kolejni rywale nie potrafią znaleźć sposobu, aby zatrzymać niebiesko-czerwonych

– Gra Piasta jest dość schematyczna, bo opiera się na lewej stronie i stałych fragmentach, ale mimo to wygrywają mecz za meczem, są mega skuteczni w tym co robią – podkreśla na koniec jeden z najlepszych strzelców w historii Piasta.

opracowanie: piast.gliwice.pl

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
tb

Kędi rozegrał bardzo dobre spotkanie. Tak naprawdę to jak zszedł z boiska to Termalika przestała być groźna.

łabędyPiast

Kędi dobrze zagrał, racja, jak zszedł z boiska to gra gospodarzy siadła, na dodatek nie wytrzymali tempa do końca meczu, ale jak zszedł Barisić to nasza gra w ataku tez padła na parę chwil.
Wszyscy wiedza jak gramy, gramy ich zdaniem bardzo schematycznie, a jakoś wielu z nich nie może nas zatrzymać, oczywiście mamy 3 porażki, a to tylko dzięki naszej złej fatalnej grze w tych meczach, na papierze wszystko jest łatwiejsze.

sadam

Kolejny raz powtarzane bzdury o schematycznej grze lidera z Gliwic, w szczególności wypowiadane przez naszą niemalże ikonę są mocno zaskakujące. W takim wypadku czego możemy się spodziewać po dziennikarzach z Warszawy i jak określić to co robi reszta ligi. Kędziora musi dokładniej przeanalizować naszą grę niż tylko pobieżnie i zauważyć często stosowany wysoki pressing, wybieganie, czy indywidualne umiejętności takich zawodników jak dla przykładu Vacek. Termalica miała kilka niewykorzystanych szans, ale to głownie zasługa mokrej i śliskiej murawy, poza tym nawet gdyby się im udało to pewnie znowu nasza odpowiedź byłaby natychmiastowa jak w 29 i 30 minucie. Co więcej karny mocno naciągany, a Pleva i Słowodowy powinni wylecieć z boiska za drugie żółte kartki.

darekp

masz rację, to jest niesmaczne zwłóaszcza wypowiedziane przez Wojtka Kędziorę. Ja miał u mnie olbrzymi szacunek, tak teraz to zniszczył

Kali

To, że Piast gra schematycznie (zdaniem niektórych), nie stanowi najmniejszego powodu do niepokoju! Dlaczego? Bo Barcelona i Bayern też grają schematycznie i niby wszyscy inni ?wiedzą? jak oni grają, a mimo tego nie potrafią im przeszkodzić wygrywać kolejne mecze. Wszyscy wiedzą też jak jeździ Lewis Hamilton, a jednak nie potrafili mu przeszkodzić zostać mistrzem świata, itp.!

Kali

Drużynom grającym szybko i technicznie, a tak chyba gra Piast, trudno jest grać na bagnach, mokradłach i trzęsawiskach. Każdy się w czymś specjalizuje: jeden gra lepiej tu, inny tam, bo każdy zespół ludzki składa się z różnych osobowości. No ale cóż zrobić, pór roku się nie wybiera, trzeba się do nich dostosować lepiej niż przeciwnik, a wtedy się wygrywa i jest dobrze. Dla wszystkich przychodzą w ciągu roku ?jego? warunki i gdy się jest w formie, to się swoje atuty wykorzystuje.