Wciąż nie wiadomo, gdzie zostanie rozegrany piątkowy mecz Termaliki z Piastem. „Słoniki” do tej pory swoje domowe mecze w ekstraklasie rozgrywały na stadionie w Mielcu. W minionym tygodniu na oficjalnej stronie klubu z Niecieczy pojawiły się podziękowanie skierowane do właścicieli stadionu w Mielcu za udostępnienie tego obiektu beniaminkowi ekstraklasy, które można było interpretować jako pożegnanie się z tym stadionem.
Problem w tym, że inauguracja ekstraklasy w Niecieczy była już kilkakrotnie przekładana. Na początku mówiło się, że Termalika rozegra tylko trzy pierwsze mecze w Mielcu, a tymczasem zakończyła się już pierwsza część sezonu. Prace nad nowym kameralnym stadionem najbliższego rywala Piasta dobiegają już końca, ale jak przyznaje w rozmowie z Przeglądem Sportowym – Marcin Baszczyński jeszcze trwają niezbędne odbiory. – Gościmy straż pożarną, policję, odpowiednie decyzje muszą zapaść w PZPN. Chcemy, aby pierwszym meczem u nas był ten z Piastem Gliwice. Dążymy do tego, aby wszystkie niezbędne prace zostały ukończone, teren posprzątany – mówi generalny menedżer ds. sportu w Termalice.
Bezpieczeństwo to rzecz priorytetowa dla wszystkich, stąd ta niepewność. Ze względów logistycznych na cztery dni przed meczem taka nie powinna jednak mieć miejsca. Kierownictwo drużyny Piasta musi przecież dokonać rezerwacji hotelu, trenerzy też pewnie chcieliby wiedzieć w jakich warunkach przyjdzie grać, czy na nowiutkiej, równej murawie, czy też może na trochę już przechodzonej w Mielcu, gdzie mecze rozgrywa jeszcze Stal.
Na marginesie tych dywagacji trzeba jednak powiedzieć, że stadion w Niecieczy powstaje w ekspresowym tempie. Prace ruszyły tam w lipcu, a więc raptem pięć miesięcy temu, a w najbliższy dniach na obiekt będzie mogło wejść ponad dwa tysiące kibiców (docelowo 4600). Będą też inne elementy infrastruktury potrzebne do uzyskania licencji. Budowa mogła być prowadzona w tak ekspresowym tempie, bo to inwestycja finansowana z prywatnych środków głównego sponsora klubu. Nie było więc konieczności przeprowadzania długotrwałych i też kosztownych procedur przetargowych. Projekt można było też modyfikować w trakcie budowy, co zresztą kilkakrotnie czyniono. Pewnie też z tego powodu arena „Słoników” będzie kosztować dużo taniej niż inne tego typu obiekty w Polsce.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: Przegląd Sportowy






















I w końcu gdzie gramy….???? już jest jakiś „pewnik”