Jagiellonia – Piast, trenerzy o meczu

radoslav-latlaPrzed tym meczem chyba tylko w Białymstoku wierzono, że Jagiellonia może wygrać z Piastem. Gliwiczanie, którzy coraz pewniej czują się na fotelu lidera i nie zamierzają  go opuścić , zagrali najlepsze, wyjazdowe spotkanie w tym sezonie

– Uważam, że zagraliśmy bardzo dobre zawody, może prócz początkowej fazy, kiedy nie byliśmy w stanie zatrzymywać gospodarzy na ich połowie. Wówczas Jagiellonia stworzyła sobie kilka groźnych sytuacji. Później jednak strzeliliśmy gola i zaczęliśmy kontrolować przebieg tego pojedynku. W drugiej połowie długo utrzymywaliśmy się przy piłce, dołożyliśmy drugą bramkę i w mojej ogólnej ocenie było to najlepsze spotkanie w naszym wykonaniu w tym sezonie – tak ocenił to Radoslav Latal.

Michał Probierz próbował także chwalić swój zespół, ale to była już trzecia z rzędu porażka przed własną publicznością, co rzadko zdarza się nawet najsłabszym drużynom w lidze.
– Pozytywem na pewno jest to, że walczyliśmy do końca, aby odrobić straty i zremisować. Wiele elementów w zespole wciąż szwankuje, ale widać, że inaczej trenujemy i to daje powoli efekty. Za dwa tygodnie to będzie już zupełnie inny zespół – komentuje szkoleniowiec „Jagi”.

Jagiellończy bardzo chcieli wygrać z Piastem i to ich zgubiło. Wdawać się w kopanie z koniem nie jest rozsądne. Jedyne za co można pochwalić gospodarzy, to za otwarta grę, co też uczynił Probierz
– Z liderem, który wygrał 11 spotkań i jest napędzony, pokazaliśmy momenty dobrego przejścia z obrony do ataku, ale w zawodnikach wciąż jest zbyt dużo niepewności – tłumaczył szkoleniowiec Żółto-Czerwonych

Może i Jaga za dwa tygodnie będzie już inną drużyną, ale punktów do tego, aby zakończyć rundę zasadniczą w pierwszej ósemce już raczej zabraknie. Na razie białostoczanie notują średnią 1 punkt na mecz, co ledwie daje utrzymanie.
Piast za to ma już na koncie już 34 oczka i na półmetku rundy zasadniczej zdecydowanie prowadzi w wyścigu do tytułu mistrzowskiego. Z dużym prawdopodobieństwem już dziś można stwierdzić, że niebiesko-czerwoni jesień zakończą na pierwszym miejscu. Gliwiczanom w odnoszeniu zwycięstw nie przeszkadza bowiem nawet to, że czasem z różnych powodów pauzują kluczowi zawodnicy.
– Przyjechaliśmy do Białegostoku nieco osłabieni, bo bez Urosa Koruna i Sasy Zivca. Od początku zagraliśmy jednak bardziej ofensywnie niż zazwyczaj. W pierwszym składzie po długiej przerwie wystąpił też Mateusz Mak – mówi Latal
Mateusz Mak po ponad rocznej przerwie na boisku przebywał dłużej niż przez godzinę i pokazał, że jest nieprzeciętnym zawodnikiem. Gol, asysta – tylko można chwalić starszego z bliźniaków. Zresztą jego brat też w tej kolejce zdobył dwa gole, ale były to bramki na otarcie łez, bo Lechia uległa Ruchowi 2:3.

Podsumowując – Radoslav Latal wziął rewanż na Michale Probierzu za porażkę z poprzedniego sezonu i to z nawiązką. To było też kolejne spotkanie w którym Piast nie traci gola. Po raz kolejny szkoda, że czeka nas teraz dwutygodniowa przerwa.\

Opracowanie: piast.gliwice.pl

10 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
orion

Dziekujemy PANIE TRENERZE.

sadam

Przyłączam się – wielkie uznanie i szacunek dla trenera Latala!

darekp.

i podziękowania dla naszych piłkarzy

Ktos

Troszeczke prawdy dla rozgrzanych glow.Przypominam sobie, ze jeszcze nie tak dawno Sarkowicz z Latalem mieli wypi—ac. Jak zwykle umiar jest jak najbardziej wskazany I to w kazda strone.

orion

Chyba nie do mnie ten tekst kolego.Bo nie przypominam sobie abym tak pisał. Wręcz przeciwnie

Ktos

Nie ! Nie do ciebie. To bylo ogolne stwierdzenie,Szanuje tych kibicow ktorzy sa z druzyna w sytuacji- jak obecnie kiedy jest bardzo dobrze. i wtedy jak bywalo gorzej .Sukces ma wielu ojcow ,,,,,,,, A Prawdziwi kibice pozostana z Piastem na dobre i zle ,taka mala roznica w kibicowaniu.

baz

Ja miałem takie zdanie aczkolwiek radykalnie nie krytykowałem. Po sparingach i po wielkim wietrzeniu byłem sceptyczny. Dziś cieszę się z tego, że się myliłem

macieeeek

Piast zrobi Mistrza. Latal jest młody jak na trenera i będzie chciał osiągnąć tak ogromny sukces, bo wie że to jest szansa na wypromowanie się. Na razie wychodzi Mu to doskonale i oby tak dalej. Piast gra bardzo pewnie i tak już będzie to samego końca. Są w takim gazie, że przerwa zimowa jeszcze im bardziej pomoże. Aż „strach się bać”, gdy Latal sobie Ligę Mistrzów wymarzy… Takie moje życzenie:) Pozdrawiam!

Buzz

A gwiazdora Probierza tak dupa boli,ze nie przejdzie mu przez gardło,ze przyjechał lider Piast Gliwice ,ktory zniszczył Jagę w każdym elemencie gry.

wieczorek

Na pewno nikt z Gliwickich kibiców nie miałby nic przeciwko temu,
gdyby Piast zrobił majstra w tym sezonie,ale cieszy to,że są na
czele tabeli i trener wprowadza młodych Polaków do zespołu.
Południowi sąsiedzi są wspaniałymi graczami w Piaście,ale
kiedyś odejdą,choćby dla lepszych zarobków,dlatego ma to sens i
wpływa na przyszłość klubu.Sprawa majstra sama się wyjaśni.
.