W sobotę w najlepszej porze dla kibiców i zawodników też, bo o godz. 20:30. Piast Gliwice podejmować będzie Wisłę Kraków. Nikt nie ma wątpliwości, że ten mecz zapowiada się jako hit kolejki. Piast z 24 punktami zajmuje I miejsce w tabeli, Wisła mając tych oczek 14, plasuje się na VI lokacie.
Faworytem tego spotkania będzie więc Piast, ale Wisła już w tym sezonie pokazała, że potrafi zagrać efektownie i efektywnie, pokonując Podbeskidzie 6:0 – Nie możemy Wiśle pozwolić na swobodną grę, bo wiemy jak to się może skończyć. Przykład Podbeskidzia pokazuje, że oddanie im miejsca może skutkować czymś bardzo bolesnym. Jeśli jednak zrealizujemy założenia trenera Latala, to da nam to sukces – mówi Kornel Osyra.
W Krakowie zadają sobie sprawę, że grają z liderem, ale w właśnie w tym upatrują szansy na wygraną – Wiadomo, że morale w drużynie Piasta są na pewno są dobre, bo mają sporą przewagę punktową także nad drugim miejsce. Może okazać się jednak, że ten mecz będzie łatwiejszy dla nas. Trzeba upatrywać szansy w tym, że to nie my jesteśmy faworytem. Głęboko wierzę w to, że możemy pokusić się o zwycięstwo i przerwać passę Piasta tak, jak ostatnio przerwaliśmy swoją niekorzystną passę wyjazdową – przekonuje Maciej Sadlok, obrońca Białej Gwiazdy.
Nie jest już tajemnicą dlaczego gliwiczanie są na szczycie tabeli. Radosłav Latal ma na to bardzo prosta receptę. Dobry przygotowanie fizyczne i dyscyplina przy realizacji założeń taktycznych. Jak na polskie warunki, to wystarcza, aby być najlepszym o czym dobrze wiedzą też rywale.
– Gliwiczanie grają bardzo ofensywnie, nie boją się, stosują różne warianty jeśli chodzi o poszczególne fazy meczu. Trzeba zwrócić uwagę na to, że na boisku jest jedenastu piłkarzy, który walczą od pierwszej do ostatniej minuty, nie zostawiając ani kawałka wolnego placu gry. Ich sposób gry też ma jakieś wady i zalety, które postaramy się wykorzystać – oceniał grę Piasta na przedmeczowej konferencji Kazimierz Moskal – trener Wisły.
Jakie są więc te słabe strony Piasta?
– Z meczu na mecz gra się nam coraz trudniej. Problem polega na tym, że nie jesteśmy w stanie zagrać dwóch równych połów. Stąd wiemy, co należy poprawić, bo nie zawsze będziemy wygrywać. A wtedy błędy będą boleśniejsze – analizuje postawę swoją i kolegów Kornel Osyra.
„Biała Gwiazda” jedzie do Gliwic pozytywnie nastawiona, licząc na wywalczenie kompletu punktów. „Myślę, że też mamy swoje atuty, pokazaliśmy w ostatnich meczach, że potrafimy grać. Nawet w spotkaniu z Koroną zrealizowaliśmy wiele z założeń. Z jednego elementu nie byliśmy zadowoleni, mam na myśli skuteczność, dlatego te opinie o naszej grze były takie, a nie inne” – mówi Kazimierz Moskal
Mecz z Koroną zakończył się wynikiem 0:0, choć przez prawie 90 minut krakowianie atakowali. Piast w ostatniej kolejce natomiast pokonał Śląsk Wrocław na wyjeździe 2:1.
Atutem gliwiczan będzie nie tylko ich stadion, ale też brak kluczowych zawodników w kadrze Wisły. Na Okrzei nie zobaczymy Głowackiego, Jankowskiego i prawdopodobnie Guerriera. Głowacki urazu doznał w ostatnim ligowym meczu z Koroną Kielce, a Donald Guerrier i Maciej Jankowski wypadli z treningów na początku tygodnia. Z grupy kontuzjowanych zawodników najbliżej występu jest Donald. Zobaczymy. Będę mądrzejszy po piątkowym treningu – mówi trener Kazimierz Moskal.
W Piaście nie zagrają na pewno Szeliga i Mokwa. Obaj leczą kontuzje. Do gry gotowy za to jest już Mateusz Mak, choć jeszcze nie na pełne 90. minut – na razie Mak wytrzymuje 30-40 minut, ale mam nadzieję, że po przerwie na reprezentację się to zmieni – przewiduje Radoslav Latal.
Największe zagrożenie gliwiczanom grozi ze stron pary Boguski-Brożek. Obaj mają na koncie po cztery gole. W zespole Piasta najskuteczniejszy jest Martin Nespor, ale jak wiemy w drużynie niebiesko-czerwonych prawie każdy potrafi trafić do bramki rywali.
Biorąc pod uwagę osłabienia Wisły i moc gliwiczan na stadionie przy ul Okrzei, faworytem sobotniego starcia są gliwiczanie. Wisła nie ma za dużo atutów, stąd stawiamy na wygrana niebiesko-czerwonych 60%, krakowian dajemy 40% szans.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: piast-gliwice.eu/wisla.krakow.pl






















Szanse są równe. Nie ma lepszych i gorszych. My musimy zagrać mądrze i skupieni. Mam nadzieję na fajne widowisko z naszą wygraną oczywiście. Wszyscy na stadion !!!
No i fajnie. Choć mój Tata był z Krakowa i był kibicem Wisły, to przeprowadził się do Gliwic i za bajtla zabierał mnie na Piasta na duże mecze przy Łużyckiej. Tabela marzeń to 1. Piast, 2. Wisła, 3. Lechia, dalej widzę chorzowski Ruch. No i będzie fajnie!