Czwartek był kolejnym, pracowitym dniem dla drużyny Piasta. Już o 10 rano rozpoczął się pierwszy trening. Ćwiczono w Ostropie na stadionie Carbo. O 12 drużyna zameldowała się na Okrzei. Po obiedzie siłownia, odnowa biologiczna i tak minął ostatni przed weekendem dzień. Już w piątek zostaną rozegrane pierwsze po przerwie na reprezentacje mecze.
Piast zagra dopiero w niedzielę, kiedy to w Szczecinie zmierzy się z Pogonią. Przypomnijmy, że Radoslav Latal nie zdecydował się w tym czasie grać sparingu, zresztą podobnie postąpiła większość zespołów. Nic dziwnego, że wszyscy się zastanawiają jak to wpłynie na formę gliwiczan.
– Myślę, że nam to nie zaszkodziło, a wręcz przeciwnie. Drużyna ciężko trenowała, aby nie wybić się z rytmu. To raz, a dwa w tym okresie pracowaliśmy nad tym, aby wyeliminować te błędy, które jeszcze nam się przydarzają – mówi Radosław Murawski
Konsekwencją błędów są zazwyczaj stracone gole, ale gdy popatrzymy na tabelę, to od razu rzuca się w oczy, że Piast bramek traci mało. Mniej puszczonych goli od Kuby Szmatuły ma tylko bramkarz Cracovii. Nawet Kuciak z Legii częściej wyciągał piłkę z siatki.
– Nie wszystkie bramkowe sytuacje dla rywali kończyły się straconymi bramkami, bo mamy za plecami Kubę Szmatułę. No pewnie – niektórych goli po prostu nie da się wybronić, czasem zawodnikowi zejdzie i strzela bramkę stadiony świata, ale niektóre nasz pomyłki są naprawdę głupie i to musimy poprawić, jeśli chcemy osiągnąć nasz cel – przekonuje „Muraś”
W Szczecinie trwa mobilizacja, bo przyjeżdża lider ekstraklasy. Mateusz Matras zapowiada wygraną Pogoni.
– Mamy dość remisów, bo ile można remisować. Pokażemy, że potrafimy, że potrafimy tez wygrywać, szczególnie, że gramy u siebie – deklaruje były zawodnik Piasta.
– Nie wiem co o nas myślą w Szczecinie. Wiem, jak podchodziły do meczu z nami wcześniejsze drużyny i się rozczarowały. Miejmy nadzieję, że zawodnicy Pogoni podejdą do nas z takim samym nastawieniem, wtedy o wynik będę spokojny – ripostuje Murawski.
Choć niedużo czasu minęło od kiedy Matras opuścił Gliwice, to już niewiele potrafi powiedzieć o Piaście.
– Sporo się zmieniło w tym klubie od czasu jak odszedłem. Ze starego składu zostało paru młodych chłopaków, ale grają i radzą sobie całkiem dobrze. To akurat mnie cieszy, bo zawsze byli niedoceniani, a teraz dostają swoją szansę. Zmieniło się też ustawienie. Piast gra teraz trójką obrońców. Za wiele do powiedzenia więc w tym temacie nie mam, ale mam nadzieję, że trzy punkty zostaną w Szczecinie – przyznaje Matras.
Piast u siebie jest niepokonany, ale też dobrze mu idzie na boiskach rywali. Już z dwóch wyjazdów gliwiczanie przywieźli komplet punktów i to z bardzo trudnych boisk, a jak będzie w Szczecinie?
– Każdy wyjazd jest trudny. Pogoń zagra przed swoimi kibicami i na pewno nie będą grać na remis. Nam tam nigdy łatwo nie szło. Z tego co pamiętam tylko raz udało nam się tam wygrać, ale my jedziemy do Szczecina po zwycięstwo. Osiągnęliśmy już taki etap, że nie kalkujemy, tylko gramy o trzy punkty – deklaruje Murawski.
Drużyna Piasta do Szczecina wyjedzie już w piątek. W sobotę będzie czas na aklimatyzację i przeprowadzenie treningu taktycznego. Mecz w niedzielę rozpocznie się o 15:30.
opracowanie: piast.gliwice.pl






















0-2 dla Piasta!!!