Piast bije mistrza!

piast-radosc2015To nie sen, ale jawa, Piast Gliwice wygrywa na wyjeździe z aktualnym mistrzem Polski – Lechem Poznań 1:0 i umacnia się na fotelu lidera. Zwycięską bramkę w tym spotkaniu w 44. min zdobył Kamil Vacek. Kapitalnymi interwencjami natomiast popisał się Jakub Szmatuła. Zwycięstwo niebiesko-czerwonych nie jest przypadkowe. Ta wygrana to efekt konsekwentnej gry i to cieszy najbardziej.

Przed meczem z Piastem nie brak było głosów, że dla drużyny Lecha w tym momencie najważniejszy jest awans do Ligi Europy. Potwierdziło się to, gdy ogłoszono wyjściową jedenastkę poznaniaków. Maciej Skorża dokonał aż pięciu zmian w porównaniu z zestawieniem wyjściowej jedenastki, która wybiegła na mecz z Videotonem. Radoslav Latal natomiast zdecydował, że wzmocni defensywę, kosztem ataku. W porównaniu do starcia z Legią, Barisicia zastąpił Korun.

Gliwiczanie do tego meczu przystąpili jako lider ekstraklasy, gospodarze natomiast z 4. punktami plasowali się na 13. miejscu w tabeli. To wskazywało, że faworytem tego starcia był Piast.

Podopieczni Radosłava Latala rozpoczęli ten pojedynek bez respektu dla mistrza Polski i już w 6. min stworzyli sobie okazję na objęcie prowadzenia. Po akcji przeprowadzonej lewą stroną boiska, Szeliga najwyżej wyskoczył w polu karnym, jego strzał głową oddany z sześciu metrów jednak zablokował bramkarz Lecha. Niestety, skrzydłowy Piasta przy tej akcji upadł tak niefortunnie, że z podejrzeniem zwichnięcia obojczyka został odwieziony do szpitala. Zastąpił go Badia. Nie zmieniło to jednak obrazu gry. Dalej warunki na boisku dyktowali goście, czego efektem była dwa groźne uderzenie w wykonaniu Mraza. Lechici pierwszą akcję zakończoną strzałem zdołali przeprowadzić dopiero w 18. min. Szmtułę próbował zaskoczyć Hamalainen, ale Fin trafił w sam środek bramki. W 22. min Vacek skutecznie przerwał akcję Hamalainena, wyłuskując mu piłkę tuż przed polem karnym. W 27. min mocno uderzył Nespor, piłkę na róg wybił obrońca Lecha. W 29. min poznaniacy mieli stuprocentową okazję, aby objąć prowadzenie. Po idealnym zagraniu Douglasa, z 4. metrów głową metrów uderzał Hamalainen, ale fenomenalną interwencją popisał się Szmatuła, broniąc strzał gracza Lecha. Wydawało się, że będzie to interwencja meczu, ale w 32 min golkiper Piasta obronił strzał Dariusza Formelli w nieprawdopodobny wręcz sposób. Po tym okresie przewagi „Kolejorza”, Piast przejął na chwilę inicjatywę. W 35. min Murawski w trudnej sytuacji uderzył tak, że Gostomski miał sporo problemu, by złapać piłkę. Szybkie tempo, mnóstwo sytuacji, strzały, to sprawiło, że mecz ten musiał podobać się wszystkim obserwatorom. Ozdobą tego starcia były nie tylko bramkarskie parady, ale dogrania Douglasa i Mraza. Obaj skrzydłowi tak wrzucali piłki w pole karne, że za każdym razem robiło się gorąco w szesnastce którejś z drużyn. Kluczowa dla losów tego spotkania okazała się 44 minuta. Wtedy Nespor podał do Pietrowskiego, który z boku zagrał wzdłuż linii bramkowej, tam znalazł się Vacek, który z bliska umieścił piłkę w siatce. Na tego gola do szatni w pełni zasłużyli podopieczni Radoslava Latal.

Gospodarze wyszli na drugą połowę nie mając już nic do stracenia, oprócz kolejnych goli. Lechitów nie urządzał nawet remis, a przegrywali. Stąd od początku próbowali odrobić straty, ale gliwiczanie nie zamierzali im tego w żaden sposób ułatwiać. Co więcej, to goście byli częściej w posiadaniu piłki. Nie przedkładało się to jednak na sytuacje, ale że Piast prowadził, nie miało to dla podopiecznych Radoslava Latala większego znaczenia. Po godzinie gry wciąż wynik był korzystny dla gliwiczan, a co najważniejsze, niebiesko-czerwoni w pełni kontrolowali to co działo się na murawie. Maciej Skorża próbował zmienić jeszcze obraz gry puszczając do boju rezerwowych graczy. W 70. min Pawłowskiemu udało się oddać strzał z dystansu, nie było to jednak celne uderzenie. Czym było bliżej końca tego spotkania, tym częściej poznaniacy byli w posiadaniu piłki, zamykając gliwiczan na ich połowie. Goście dobrze jednak grali w defensywie, skutecznie wybijając graczy „Kolejorza” z rytmu. Jeszcze w końcówce tego meczu Lechici rzucili już wszystko na jedną kartę. W 88. min Szmatuła zasłużył sobie na miano piłkarza meczu, broniąc trudny strzał Pawłowskiego. Ten sam zawodnik już w doliczonym czasie jeszcze raz skusił się, by strzelić z daleka, ponownie jednak skutecznie interweniował bramkarz Piasta. Aby uniknąć przypadkowego gola, gliwiczanie na ostatnią minutę tego pojedynku przenieśli grę na połowę rywala i wywalczyli nawet rzut rożny. Gospodarze nie zdołali już przeprowadzić akcji, która dałaby im choćby punkt. Piast wygrał czwarty mecz z rzędu, umacniając się na fotelu lidera.

23 sierpnia 2015, 15:30 – Poznań, ul Bułgarska
Lech Poznań – Piast Gliwice 0:1 (0:1)
Bramka:
1:0 – 44` Kamil Vacek (asysta Marcin Pietrowski)

Lech: 33. Maciej Gostomski – 21. Kebba Ceesay, 23. Paulus Arajuuri (65, 5. Tamás Kádár), 35. Marcin Kamiński, 3. Barry Douglas – 11. Gergő Lovrencsics (70, 20. Dávid Holman), 55. Abdul Aziz Tetteh, 6. Łukasz Trałka, 19. Kasper Hämäläinen, 28. Dariusz Formella (46, 8. Szymon Pawłowski) – 18. Denis Thomalla.
W rezerwie: Burić, Kędziora, Wilusz, Sanocki
Trener: Maciej Skorża

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 5. Marcin Pietrowski, 28. Kornel Osyra, 88. Uroš Korun, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 26. Bartosz Szeliga (10, 21. Gerard Badía; 90, 11. Paweł Moskwik), 25. Kamil Vacek, 9. Radosław Murawski, 12. Saša Živec – 16. Martin Nešpor (82, 90. Josip Barišić).
W rezerwie: Dobrivoj Rusov, Patrcik Dytko, Tomasz Mokwa, Paweł Moskwik, Piotr Kwaśniewski
Trener: Radoslav Latal

żółte kartki: Douglas – Živec, Osyra.

sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).

widzów: 17 456.

19 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
rotten

PIAŚCIE DZIĘKUJEMY

Buzz

Szacun !!!!

deer

Kurde brak mi słów i tyle w temacie.

PIAST

NA MISTRZA POLSKI NADSZEDŁ CZAS 🙂

Jurek

Witam !
No, no. Jestem pod wrażeniem. To już jest gra ! Brawo !!!
Pozdrawiam.

seal

Szkoda Bartka. Oby jak najszybciej doszedł do zdrowia.

PIAST

Opis bramki za weszło.com……Niesamowity jest ten Piast Gliwice. I niesamowicie gamoniowata jest gra Tetteha. Niedokładne podanie pomocnika Lecha, potem spacer za Nesporem prowadzącym piłkę? No po prostu nie dało się na to patrzeć. Za to już rozegranie gliwiczan ? bajka. Nespor, gdy już zakończył kilkunastometrowy spacer z piłką i Tettehem oddaje do boku, do Pietrowskiego, ten zaś od razu zagrywa na krótki słupek. Vacek wyprzedza Arajuuriego i pakuje piłkę do bramki. Lider prowadzi w Poznaniu 1:0, a Maciej Skorża chyba zaczyna się nieco pocić

PIAST

i jeszcze,,,,,,, Piast za to mknie jak burza. Niestety, prawdopodobnie nie będzie rozstawiony w meczach eliminacji Ligi Mistrzów. 🙂 poczekamy za rok 😛

PIAST

LUBIE 🙂 weszło.com………Piast nie robi sobie żartów. Po wyroku śmierci na znakomitej passie Cracovii, po odprawieniu z kwitkiem Legii u siebie, tym razem partyzanci Latala usadzili do kąta mistrza Polski na jego stadionie. W Gliwicach przesiedli się ze składaka do walca i od tygodni urządzają sobie krwawe tournee po lidze. Pytanie ?jak długo?? pozostaje zasadne, ale póki co strach wchodzić im w drogę. ….. hehe 🙂

rotten

Super.Zaczynam lubić weszło com.

Kali

Ponownie piszę brawo PIAST! Przyznaję, że po kilkudziesięcioletnich negatywnych doświadczeniach nie bardzo wierzyłem w taką, pełną sukcesów grę Piasta. Zwracam raz jeszcze honor trenerowi i sztabowi zarządu Piasta. Nie jest to oczywiście żadną gwarancją na przyszłość ale dziękuję za piękne dotychczasowe przeżycia. Zdaję sobie sprawę, że do wielkich sukcesów potrzeba dużych pieniędzy ale, być może, został zrobiony pierwszy krok we właściwym kierunku, a dalsze nastąpią?!

wrc

O Piaście „Lider bije mistrza” a żaby ostatnio miały tytuł „chłopcy do bicia”….CŻPG

Arek

Muszę przyznać, że na początku krytykowałem Latala i drużynę i przyznaję, że się myliłem….. Szacunek dla drużyny i trenera. jestem pod wrażeniem!!!

Piastol

W sobotę wszyscy bez wyjątku na mecz z Łęczna i dziekujemy chłopakom za ich walkę z Cracovią,Legia,Lechem.Zasluzyli na to. Ciągle śpiew-Mamy lidera! W Gliwicach mamy lidera!!!!! DZIĘKUJĘ P. LATAL!!! Marzenia się spełniają!

bolo

Brawo Piast. 70, 80 minuta po strzelonej bramce, a oni zakładają pressing na połowie Lecha.. To samo w meczu z Legią. Szacun. Nie ma wielu drużyn w ekstraklasie które tak grają. Oby tak dalej.

PIAST

Gliwice jest ? będzie miastem lidera od 15 sierpnia do co najmniej do 11 września 🙂

kibic73

BRAWO!!! PIAST GLIWICE – brzmi dumnie 🙂 Na Łęczną mobilizacja na boisku i trybunach. Wbrew pozorom ten mecz wcale nie musi być „spacerkiem”. Chodzi przede wszystkim o to, żeby nie zlekceważyć (po tak niesamowitej serii spotkań) przeciwnika.

jano

Jestem daleko od Gliwic,ale to co robi PIAST Jest piekne.Tylko PIAST
TYLKO PIAST

CŻPG

Jeszcze ktoś ma wątpliwości co do tego,że jesień będzie udana? Ja nie ! Wszyscy w Sobotę na Łęczną !!