15. maja 2010 roku Piast Gliwice na starym stadionie podejmował Cracovię. Był to ostatni mecz w sezonie i jednocześnie ostatnia szansa na utrzymanie w ekstraklasie dla niebiesko-czerwonych. „Pasy” miały już zagwarantowany byt. Gliwiczanie zagrali jednak bardzo nieskutecznie, a w 90 min, po stracie piłki na własnej połowie – krakowianie wyprowadzili kontrę, którą Bartosz Ślusarski zakończył strzeleniem bramki.
W piątek o godz. 20:30 Piast także na zakończenie obecnego sezonu będzie podejmował Cracovię. Po tym meczu jednak nie będzie smutku w żadnej z ekip. Oba zespoły zapewniły sobie już utrzymanie. Co więcej Cracovia zapewniła sobie też 9. miejsce w tabeli. Gliwiczanie mają więc większą motywację, bo w przypadku porażki mogą spaść na 12. lokatę. – Z Cracovią zagramy o premie. Rywal na pewno się przed nami nie położy. Zapowiada się zatem niezłe spotkanie – mówi Jakub Szmatuła.
Piast ma więc o co walczyć, a Pasy? – Gramy już bez większego ciśnienia, Piast też. My będziemy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony, zagrać dobry mecz, otwartą piłkę, jedziemy też po zwycięstwo – zapowiada Jacek Zieliński, trener Cracovii.
Popularny i lubiany w Gliwicach „Zielu” dokonał z Cracovią prawie, że cudu. Przejął zespół po 28. kolejce. Z rozegranych ośmiu spotkań wygrał sześć, a dwa zremisował. To musi robić wrażenie.
Piast natomiast pod wodzą Radoslava Latala grał w kratkę, ale wystarczyło to, aby pewnie się utrzymać. Patrząc więc na wyniki ostatnich spotkań na faworyta można by wskazać gości. Jacek Zieliński zdradził jednak, że w Gliwicach zagra mocno zmieniona drużyna.
– Krzysztof Pilarz, Sreten Sretenović, Miroslav Čovilo są kontuzjowani – Mateusz Cetnarski mocno poobijany. Do Gliwic pojadą wszyscy ci, co do tej pory dostawali mniej szans. Będą więc zmiany w porównaniu do meczu z Ruchem – tłumaczy trener Pasów.
W zespole z Gliwic też można spodziewać się zmian. Radoslav Latal pewnie będzie chciał przyjrzeć się zawodnikom, których nie miał jeszcze okazji oglądać w pierwszym zespole. Prawdopodobnie też nie zobaczymy Kamila Wilczka. Uraz nie pozwala mu na grę przez pełne 90. min. Możliwe jednak, że napastnik Piasta pojawi się choć na chwilę na murawie, by podziękować kibicom, a fani jemu. Wilczek prawdopodobnie nie zagra, ale z dorobkiem 20. bramek, pewnie zostanie królem strzelców ekstraklasy. Drugi w tej klasyfikacji – Flávio Paixão ma na koncie 16. goli, a więc musiałby strzelić pięć, aby przegonić Wilczka. Takie cuda nie zdarzają się jednak nawet w polskiej ekstraklasie.
Dla niektórych zawodników może być to też pożegnalnych występ. Całej grupie piłkarzy kończą się bowiem kontrakty i ich losy na razie są niepewne.
Na nowy kontrakt zapracował sobie jednak Jakub Szmatuła. Z nieoficjalnych jeszcze informacji wiemy, że klub chce zatrzymać bramkarza z nr 1, a on też pewnie nie będzie chciał ruszać się z Gliwic.
Piast Gliwice – Cracovia
Piątek – 05.06.2015 – godz. 20:30
Stadion przy ul Okrzei 20
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Niech zagrają Nieves Dytko, Ciechański
Latal też nie będzie w przyszłym sezonie w klubie bo nasi „włodarze” chcą go wymienić na trenera z polski…ciekawe na kogo trafi??Bacznie obserwujmy jutro trybuny VIP to się wszystkiego dowiemy…
Już rusza ruletka….
Nieves i debiuty wychowankow Kwasniewski i Dziczek.
po co tacy zawodnicy mają grać w pierwszym składzie jak nawet rezerw nie potrafili w 3 lidze utrzymać…
Hehehehe, po meczu to widać ile są warci ci zawodnicy, masz, niestety rację.
tylko wygrana dzis
tylko Piast Gliwice
Ciechański zagra w ataku z Cracovia podał jakiś portal
oby, zobaczymy ile jest wart, strzelić w 3 lidze (a konkretnie w 4 klasie rozgrywkowej) to nie to samo co w ex-klasie.
No to się udało „godnie zakończyć sezon” 🙁
Niestety Piast nie jest drużyną, która pozwala pielęgnować zdrowe serce. Plany, „o sięganiu do gwiazd”, a potem „jak zwykle” czyli bardzo źle! Wiele, jako dlugoletni kibic rozumiem, nie rozumiem jednak, dlaczego ten horror się z taką regularnością powtarza? Zarządzają klubem ciągle jeszcze nieudacznicy, czy taki jest plan? A na dodatek, krótko przed końcem sezonu pojawia się wiadomość w prasie: „Piast szuka wzmocnień na przyszły sezon w … 1 lidze.”! A dlaczego nie w 2, 3 lub 4? Ktoś tam w zarządzie ma chyba znowu problemy z głową? Wszak Piast ma własnych wychowanków i ściągnął już kilku młodych zawodników w ostatnich latach, którzy … w pierwszym zespole nie grają a w rezerwach, które właśnie spadły do niższej ligi! A więc po co?
Jak ma się w składzie takich partaczy jak Szeliga czy Osyra to trudno oczekiwać cudów. W ostatnich meczach udowodnili jaki jest niski poziom ich umiejętności.Ciałem byli na meczu ale duchem już na wakacjach
Z naszym zarządem to jak z leczeniem usunięto tylko część chorych tkanek po to by rak w postaci pana K podstępnie niszczył cały organizm,poprzedni razem trzeba było dokonać bardziej drastycznych cięć!
Gdy oglądałam ostatnie mecze zakończone porażką(Korona ,Cracowia)to widać było że niektórym naszym zawodnikom nie zależy na sukcesach a co za tym idzie na kasie jaka z tym się wiąże.Mecz z Koroną gołym okiem było widać że jest przekręcony a egzekutorem był Osyra i Szeliga.Może za taką grę dostaną specjalną premię?