Piast niespodziewanie przegrał z jednym z najsłabiej spisujących się zespołów tej wiosny w ekstraklasie, choć prowadził 2:0. Nikt w obozie gospodarzy, włącznie z trenerem Latalem nie potrafi sensownie wyjaśnić, jak do tego doszło włącznie z trenerem. – Nie potrafię wytłumaczyć tego, co się stało. Być może zawodnicy zbyt się rozluźnili. Może myśleli, że mecz jest już wygrany. Na pewno będziemy to jeszcze analizować – powiedział na pomeczowej konferencji czeski szkoleniowiec Piasta. Latal potwierdził też, że gliwiczanie popełniali karygodne błędy w obronie – Drugie trafienie miało nam zapewnić spokojne dogranie meczu, ale popełniliśmy potem dwa błędy, po których goście doprowadzili do wyrównania, a w końcówce przytrafiły się kolejne – dodał trener.
Rzeczywiście goście wjeżdżali w pole karne Piasta jak rozgrzany nóż w masło, a na dodatek byli bardzo skuteczni. W drugiej części meczu wykorzystali trzy z czterech stworzonych przez siebie sytuacji – Myślę, że mecz był bardzo ciekawy. Było w nim dużo emocji. Przegrywaliśmy 0-2, a mimo to zdołaliśmy wygrać powiedział Jurij Szatałow.
Wszystkie argumenty w tym meczu były po stronie gospodarzy. Piast wygrał 10 dni temu w Łęcznej. Wydawało się, że gliwiczanie są też na fali wznoszącej jeśli chodzi o formę, a tymczasem to Górnicy zdołali się odbudować. – Po przegranej u siebie próbowaliśmy zachować spokojne głowy, choć było to trudne. Nie mogliśmy zdobyć bramki. Brakowało nam skuteczności. Dzisiaj strzeliliśmy aż trzy gole i myślę, że coś się ruszyło i będziemy to kontynuować w najbliższych spotkaniach –dodał trener gości.
Po 31. kolejce sytuacja w tabeli skomplikowała się jeszcze bardziej. Aż pięć zespołów ma po 20 punktów. Bełchatów ma ich 17, a Zawisza 16. Najwięcej straciły Piast i Koorna, które przegrały swoje mecze. Najbardziej zyskały Ruch i Łęczna.






















To co teraz się dzieje w Piaście jest skutkiem niefortunnych transferów z zeszłego roku. Powiedźmy sobie szczerze: Vassiljev, Ziviec i Rusov, czyli gracze którzy w zamierzeniu pewnie mieli grać pierwsze skrzypce, od samego początku zawodzą i grają poniżeń oczekiwań. Armando, który z Ameryki leciał nam obronę ratować, nawet nie łapie się na grzanie ławki. Jedynie Heberta (odkrytego jeszcze za Brosza) można uznać za w pełni udany transfer.
W pelni sie zgadzam.
Gratulacje dla Szatałowa i piłkarzy Górnika.
A dla frajerów z boiska…. jesteście pośmiewiskiem piłkarskiej Polski.
W I lidze kibice wypełnią co najwyzej jeden sektor + przylezie to, co płaci na darmozjadów pakiety sponsorkie, żeby siedzieć, żreć i pić w towarzystwie wzajemnej adoracji.
Właśnie wróciłem mówię to ostatni raz”mam już na tych patałachów za przeproszeniem wyjeb@ne”, nie będę ciągle bakał w jedną stronę po 70-100 i więcej km, poświęcał prywatne obowiązki żeby potem być wydymanym przez ludzi bez ambicji.
Co to jest ambicja pokazała Łęczna, powiedzieli że jadą wygrać i było to widać w prawie całym meczu, a nasi tym kopaniem w powietrze i ciągłymi żałosnymi wrzutkami się tylko ośmieszają, ile można na to patrzeć.
Co do Latala fakt ten chłop nie ma kim grać ale z drugiej strony co kur..ma być w środku Horvath i nieporadny Murawski, ja nie wiem jakim ślepcem trzeba być żeby trzymać Martineza na ławce, albo nie znaleźć alternatywy na te kalectwa.
Ta nieporadna dwójka jedyne co potrafi to wrzucać długie lagi na pole karne albo pozbyć się piłki byle jak i byle gdzie, o kreowaniu gry to oni nawet w TV nie słyszeli.
A poza tym jak można 20m od bramki czy polu karny pozwolić przeciwnikowi hasać sobie po boisku jak na grzybobraniu, obrona oprócz Heberta to jest jakaś parodia, środek pomocy nie istnieje, Podgór nadaje się do rezerw, Hanzel muszę przyznać coś tam grał, Ruben chyba się skończył, Wilczek walczył ale zamiast myśleć o drużynie coraz bardziej myśli o sobie, ogólnie nie mamy drużyny tylko zlepek statystów udających piłkarzy.
Coś mi się wydaje że Łęczna ostatnio nas zlekceważyła, a dziś pokazała gdzie nasze miejsce, z taką postawą,pomysłem na grę i tworzeniem kwadratowych jaj przez Latala ciężko to widzę, smutne to…
100%
To ne je k…a mużstwo. To pozoranty.Bohużel 🙁
masz rację. mnie juz kurwica bierze. jestem z Piastem prawie 50 lat. ale tego nie trawię
100 %
Panie Latal coś Pan ślepy? Ile razy będzie Pan tego Murawskiego i Horwatha wpuszczał. Przecież oni nic nie dają. Skrzydła nie istnieją. Co Pan do chuja wyprawiasz?! 2:0 prowadzili żeby przegrać 2:3 a Pan trzymasz tych patałachów na boisku. Ja pierdziele będziemy oglądali Piasta w I lidze jak tak dalej pójdzie. Weźcie się obudźcie tam na górze.
Krecina Zarobil na sprowadzeniu -6 punktow Rusowa ale bylo za malo to jeszcze kumpla hajty latala jego kasa i prowizje w portfelu a nasz PIAST w 1LIDZE
Ja nic nie chcę sugerować, ale …jak rozumiecie przedmeczową wypowiedź kapitana Łęcznej (cytat z Śląsk.sport.pl):
„…Tymczasem Velijko Nikitović, kapitan Górnika Łęczna, złożył dość niecodzienną deklarację przed meczem. – Chcemy wziąć rewanż na Piaście za porażkę w ostatnim ligowym meczu. Możecie stawiać na nas pieniądze. Jak nie wygramy, to jako kapitan oddam wam pieniądze – rzucił do dziennikarzy z Łęcznej…”
Po tej wypowiedzi kursy u buków na ten mecz gwałtownie zmieniły się.
Co powiecie na przedmeczowa wypowiedź kapitana Łęcznej (cytat za gazeta.pl):
„…Tymczasem Velijko Nikitović, kapitan Górnika Łęczna, złożył dość niecodzienną deklarację przed meczem. – Chcemy wziąć rewanż na Piaście za porażkę w ostatnim ligowym meczu. Możecie stawiać na nas pieniądze. Jak nie wygramy, to jako kapitan oddam wam pieniądze – rzucił do dziennikarzy z Łęcznej…”
Ja nie chcę nic sugerować, ale po tej wypowiedzi zmieniły się kursy na ten mecz u buków.
KOMPROMITACJA! Zamiast wymyślania akcji marketingowych ile to zniżki będzie na następny mecz niech się do roboty weźmie pion sportowy w tym klubie. Hmmm tylko czy aby taki istnieje ? Wiele razy słyszałem płacz na Kamila Wilczka – chłop wykonuje NAJLEPSZĄ robotę ze wszystkich przebierańców w koszulkach Piasta a tu jeszcze mu się obrywa. Czy to jego wina, że w klubie nie ma myśli długofalowej i czeka się na koniec sezonu co będzie? Zaraz odejdzie połowa składu (jedni się nie nadają drudzy odejdą do lepszych klubów) i znowu się zacznie ŁAPANKA. Wczorajszy mecz pokazał, że w tym klubie nie myśli się poważnie o jakimś rozwoju. OK jesteśmy w drugiej 8 – trudno ale do k… nędzy (przepraszam) pokażmy, że jesteśmy w niej najlepsi! Ta „bylejakość” w tym klubie mnie już dobija a najgorsze, że władzom klubu (jak to dumnie brzmi) to nie przeszkadza.
Co było na boisku to widzieliśmy,nie warto o tym pisać.
W ramach odstresowania,można powiedzieć,że Latal,
nie zrobił z tych leni, nic lepszego,jak było za Pereza.
Podejrzewam,że to kolejny błąd prezesa,angażując,
Słowaka na trenera,on tylko robi rotacje zawodników.
Czy Piast się utrzyma,czy nie trzeba wyrzucić,
połowę tych,bez życia piłkarzy,zmęczonych leni.
Jak komuś nie zależy na pracy i płacy,to niech żegna.
Piast to nie przytułek dla leni i nieudaczników.
Powiem tak takiej szmaciarskiej gry już nie widziałem dawno.
W tym zespole jest może z 4 zawodników których bym zostawił a reszta na budowę do ociepleń.
Ja już na mecz nie pójdę bo szkoda kasy na taki poziom wole iść na boisko szkole i chłopaki z osiedla lepiej kopią.
A później dziwota czemu ludzi nie ma.
PORAŻKA
Grę naszych obrońców powinni puszczać w filmach instruktażowych – jak nie powinno się bronić. Panowie jak można tak pasywnie grać w obronie na 20-25 metrze przed własną bramką. Piłkarze z Łęcznej mogli niemalże ustawić sobie piłkę nieruchomo do strzału, a przynajmniej zatrzymać się i rozejrzeć do kogo podać. Zawsze myślałem, że obrona to próba odbioru piłki lub przynajmniej przeszkadzanie napastnikom a tu proszę – zabawa w naśladowanie ruchów 2m od przeciwnika. Strata bramek, to była tylko kwestia czasu. Szybkie pozbywanie się piłki nie będąc atakowanym, wykopy byle do przodu „a nuż się uda” – nowa (stara) taktyka ???. Wydaje mi się, że za Garcii drużyna grała znacznie mądrzej. Uważam, że w chwili obecnej piłkarsko jesteśmy na poziomie I ligi i trzeba co niektórym przypomnieć jak się gra w piłkę w Ex. Gratulacje dla Łęcznej za ambicję i chęć gry, bo naszym kopaczom te pojęcia wczoraj były obce.
Widać motywację zespołu przez trenera w szatni, widać jego taktykę na boisku !!! On nawet z ławki nie reagował na to co się dzieje na boisku, bo przecież w jakim języku miał przekazywać uwagi, tylko z Horvathem rozmawiał który ciągał nogi za sobą, ustalał z nim taktykę ??? Byłem na meczu z synem któremu wpajam CŻPG. Który raz muszę odpowiadać na pytanie czemu nasi byli wolniejsi i niezaangażowani !!!! Dziura miedzy obroną a atakiem była masakryczna !!! Smutek a trener komentuje, że musi się zastanowić co było przyczyna porażki !!! Jakieś jaja, za co mu płacą !!!
P.S. Mam w du?ie promocje 39% taniej za bilet, mogę płacić więcej, stać w kolejce za biletem pierwszego dnia sprzedaży, dla drużyn która ma jaja a nie ci?.py.
masz racje, to nie sa piłkarze tylko cipy
Dla spikera…………..jeszcze siedem było spoko pomysłem 🙂
Pozdrawiam
Kupmy sobie Bonina…Stary ,ale jary;) Z tego wszystkiego to trzeba się śmiać!Ponieważ moi drodzy Panowie…Doszedłem do wniosku,że szkoda zdrowia i tyle.Poza tym spójrzmy na siebie.Wszyscy piszemy to samo w kółko.Przejmujemy się,chodzimy na mecze nadwyrężając np. stosunki partnerskie(nie wszyscy),a Piast dalej swoje.Po co ,na co?Popatrzyłem sobie po przyjściu z meczu na swoją żonkę i pomyślałem sobie,że następnym razem wolę sobie z żonką…hm,wiecie co,niż pójść na mecz. Idę pełen nadziei,emocji pozytywnych,po czym wracam wypalony i sfrustrowany.Mam dość…
@Goścć, mam to samo, na chwilę obecną daję sobie spokój z meczami na Okrzei, nie może być tak że ja staram się jak mogę żeby przyjechać do Gliwic, a banda udawaczy wychodząca na boisko ma mnie za nic.
Najbardziej cierpi klub i ludzie go kochający, powiem wam jedno wcale się nie dziwię Wilczkowi że chce dać stąd nogę .
Jak masz trochę więcej ambicji, umiejętności i widzisz ten cały cyrk wygodnie dojący miasto, nie dający nic w zamian to ucieczka jest jedynym wyjściem.
Tu nie ma jakiegokolwiek planu na przyszłość tylko układy i tandeta, która sprowadziła ludzi z łapanki, tak na prawdę w obecnym składzie jest może 5,6 maksymalnie 7 ludzi którym się chce i mają jako takie umiejętności, reszta jest wynikiem układów i układzików stąd gra wygląda tak a nie inaczej.
No a teraz na spokojnie pooglądam sobie mecze na Canalu, plus jest taki że w wypadku oglądania takiej samej padaki w wykonaniu Piasta zawsze można sobie zmienić kanał po co się w kurw…ć i marnować czas…
Zgadzam się Bolec!A pomysł z nc+ wdrożę w życie również…
No cóż wszystko już napisane. Mecz się nie układał, należał do „trudnych” gdzie piłki „niczyje” rykoszety spadają pod nogi przeciwnika a jednak udało się przejąć prowadzenie na 2:0. Zawodowcy nie powinni dać wyrwać sobie zwycięstwa. Trochę mało by walczyć w ekstraklasie. Z tymi umiejętnościami idealnie wpisują się w 1 ligę. Niestety poziom polskiej piłki jest niski i nie ma 16 klubów w kraju by zapełnić ekstraklasę. Może 8 to max i dzięki temu gramy w ekstraklasie. Niektórzy zawodnicy chyba myślą, że to dzięki ich umiejętnościom i zaangażowaniu – nic takiego – po prostu wolne miejsce w 16 i stabilizacja finansowa klubu. Piłkarsko jesteśmy w 1 lidze.
Wniosków nasuwa sie kilka:
1.trener- Latal rewolucji nie zrobił, i juz jej nie zrobi- czas na Ojrzyńskiego
2.piłkarze- solidne wietrzenie składu, i przemyślane zakupy
3.kontrakty- min 2 lata plus zdrowo rozadkowe odstępne
4. zarzad- pora aby w końcu klub zatrudnił prawdziwego menedżera, który nie będzie uwikłany w żadne „zobowiązania”