Piast był faworytem tego spotkania i do47 minuty gliwiczanie potwierdzali, że są zespołem lepszym. Przy prowadzeniu 2:0 stało się jednak coś, co trudno logicznie wytłumaczyć. W przeciągu dwóch minut goście doprowadzili do remisu, a potem, przy bierniej postawie gospodarzy strzelili zwycięskiego gola. Gliwiczanie przegrali, praktycznie wygrany mecz i zamiast być blisko utrzymania w ekstraklasie, mocno skomplikowali sobie sytuację. Plusy tego spotkania to bramka Horvatha i szesnasty w sezonie gol Wilczka. Skrót z meczu TUTAJ.






















Piast niema prktycznie jednego dobrego piłkarza ale winny jak zwykle trener.