Po wygranej w Pucharze Polski na szczeblu podokręgu, drużyna prowadzona przez Marcina Domagałę, w środę rozegrała pierwszy mecz już na szczeblu okręgu. Rywalami rezerw Piasta była Unia Kalety. Gliwiczanie nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem zespołu z ligi okręgowej, wygrywając 4:0. Bramki dla Piasta strzelali: Kwaśniewski, Budzik, Salak i Docekal.
– Daliśmy szanse pograć w tym meczu zawodnikom, którzy trochę mniej występują w lidze, stąd też obecność w składzie kilku juniorów. Nie mieliśmy jednak żadnych problemów z pokonaniem rywala. Gospodarze byli słabo zorganizowani w obronie, a myśmy bezlitośnie wykorzystywali stwarzane sytuacje, choć też nie wszystkie, bo było ich więcej. Nie ma jednak co narzekać. 4:0 daje nam pewny awans, czekamy na kolejnego przeciwnika – tak skomentował przebieg tego meczu Marcina Domagała, trener rezerw.
Pierwsza bramka w tym meczu padła po ładnym strzale w okienko już z obrębu pola karnego, a jej autorem jest Kwaśniewski. Kolejne gole padły po sytuacjach sam na sam. Najpierw Budzik uderzył z boku pola karnego. Potem, po podaniu z głębi pola Salak kiwnął bramkarza Unii i podwyższył wynik na 3:0. Na koniec Czekański zagrał do Doczekala, który stanął oko w oko z bramkarzem z Kalet i ustalił końcowym wynik. Z wydarzeń, które warto jeszcze odnotować, to powrót do bramki po poważnej kontuzji Jakuba Freitaga. Wychowanek Piasta zachował czyste konto w tym spotkaniu.
Puchar Polski, 1/8 na szczeblu okręgu – 06.05.2014. godz. 14:00.
Unia Kalety – Piast II Gliwice 0:4 (0:1)
Bramki:
1:0 – 40` Piotr Kwaśniewski
2:0 – 60` Dominik Budzik
3:0 – 65` Maciej Salak
4:0 – 75` Tomas Docekal
Piast: Jakub Freitag – Tomasz Czogała (70` Patryk Klimek), Armando Nieves, Szymon Paskuda, Piotr Kwaśniewski (46` Kacper Będzieszak), Dominik Budzik, Patryk Dziczek (60` Denis Gojko), Sebastian Kubik (46` Tomas Docekal), Krzysztof Hałgas, Dominik Czekański, Maciej Salak.
Rrener: Marcin Domagała






















V ligowiec. Warto byłoby dopisać taką informację do tego newsa.
zawsze to zwycięstwo, a ile ty masz zwycięstw?
Jeszcze nie przegrałem. Policz sam