Do zakończeniu rundy zasadniczej sezonu 2014/15 pozostały już dwie kolejki. Cztery zespoły są już pewne gry w pierwszej ósemce (Legia, Lech, Jagiellonia, Śląsk). Pozostałe dwa (Wisła i Górnik Zabrze) są bardzo blisko osiągnięcia tego celu. Piast ma jeszcze matematyczne szanse aby tam wskoczyć, ale chyba już nikt nie ma złudzeń, że jest to możliwe. Lechia musiałaby przegrać dwa ostatnie mecze, Pogoń może najwyżej zdobyć 1. punkt.
Piast natomiast musiałby wygrać oba spotkania i liczyć, że Podbeskidzie nie powiększy w ostatniej kolejce dorobku punktowe, Dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe, ale jak słusznie przyznaje Tomasz Podgórski, miejsce w tabeli to wykładnia formy prezentowanej w całym sezonie.
– Mamy za sobą już 28. kolejek i nasze miejsce jest wykładnikiem tego, jak prezentowaliśmy się w dotychczasowych meczach. Ten jeden mecz z Jagiellonią nie decydował, aczkolwiek patrząc na tabelę przed tą kolejką przy korzystnych wynikach, mogliśmy mieć szansę na czołową grupę. Warunkiem było zdobycie jak największej liczby punktów w trzech ostatnich meczach. Z Jagiellonią coś już przekreśliliśmy, ale chcemy zapunktować w dwóch ostatnich spotkaniach przed podziałem. – przyznaje w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim kapitan Piasta
Jest jednak o co walczyć. 12. miejsce w tabeli, które obecnie zajmują gliwiczanie gwarantuje rozegranie w tej dodatkowej rundzie czterech spotkań przed własną publicznością, a Piast grając przed własną publicznością spisuje się zdecydowanie lepiej niż na wyjazdach. Biorąc tylko ten czynnik pod uwagę, niebiesko-czerwoni byliby na szóstym miejscu w tabeli. Patrząc na mecze wyjazdowe, gliwiczanie są na pozycji spadkowej.
Analizując punkty zdobyte tylko wiosną, Piast też nie wypada najlepiej. Podopieczni Radoslava Latala z dorobkiem 7. oczek są na przedostatnim miejscu w tabeli wiosny. Gorszy jest tylko Bełchatów. Biorąc jednak pod uwagę czynnik niewymierny, czyli ocenę formy, to zdecydowanie najgorzej gra właśnie zespół z Bełchatowa, który wyrósł na kandydata nr 1 do spadku. Wiele wskazuje na to, że obok Bełchatowa o to, aby uniknąć degradacji będą walczyć Cracovia, Łęczna i Piast. Ta sytuacja będzie się jednak zmieniać. Bardzo istotne będzie ile te drużyny zdobędą punktów w tych dwóch ostatnich spotkaniach. Korzystne dla drużyny Piasta jest to, że gliwiczanie w ostatnich dwóch meczach zmierzą się z drużynami na pewno będącymi w ich zasięgu. Na początek Podbeskidzie, a potem Łęczna
– Czeka nas bardzo trudny pojedynek, ale patrzymy na ten mecz optymistycznie, bo każdy punkt przed podziałem będzie ważny w kontekście późniejszych spotkań. W Pucharze Polski z nimi nam nie poszło, ale myślę, że niedzielny mecz będzie zupełnie inny. Gramy u siebie i chcemy wygrać – podkreśla Podgórski.
Piast poprawił swoją grę od czasu, jak drużynę przejął Latal. Gliwiczanie wciąż jednak popełniają zbyt wiele błędów własnych. Niepotrzebne straty, niepewne interwencje bramkarz i spóźniona reakcja obrońców, to największe grzechy niebiesko-czerwonych. Nad tymi elementami pewnie będą pracować przed dogrywką niebiesko-czerwoni.
Cały wywiad z Tomaszem Podgórskim możecie przeczytać na stronach Dziennika Zachodniego (TUTAJ)






















Jak dalej będzie szanowny Pan Rusov bronił naszej bramki to możemy się pożegnać z E-klasą 🙂
moze by tak wiecej grac niz gadac? Panie Podgorski pan juz sie skonczyl, wiec niech sie pan juz zamknie lepiej.
aaa
Jesteś tępym debilem, który tylko dlatego tak rzadko udziela się na tym forum, bo nie jest w stanie bez kalkulatora policzyć zadanie typu „osiem x 8 = „.
o co ci chodzi pajacu? obrazam cie czy co? nie obrazam cie wiec laskawie zamknij twarz
PANU PODGÓRSKIEMU PODZIEKUJEMY ZA TEMP 😛 i I PANU KLEPRZYNSKIEMU ZA DREWNO I TEMPO !!!!! POZDRAWIAM doooooooooooo zmianyyyyyy !!!!!!!!!!!!! Albo gracie albo spierd….alacie