Mateusz Piątkowski, najlepszy strzelec Jagiellonii został przesunięty do zespołu rezerw – ogłosił wczoraj klub z Białegostoku. Oficjalnie powodu nie podano, ale wiadomo, że chodzi o kasę. Piątkowski, który z 14. golami, wspólnie z Brożkiem i Paixao przewodzi w klasyfikacji na najskuteczniejszego napastnika polskiej ekstraklasy, odmówił złożenia podpisu pod nowym kontraktem. Obecny wygasa z końcem tego sezonu.
Pytanie jednak, czy to rzeczywiście aż taka duża strata dla gospodarzy sobotniego meczu. Piątkowski był rewelacją, ale rundy jesiennej, kiedy to zdobył 12. bramek. Wiosną już tak łatwo mu to nie przychodzi. Na jego koncie są tylko dwa trafienia.
Decyzja władz białostockiego klubu pewnie była też podyktowana zarówno postawą zawodnika jak i całego zespołu w ostatnim ligowym meczu. „Jaga” gładko przegrała bowiem ze słabo grającą wiosną Pogonią.
Michał Probierz tak był sfrustrowany tym faktem, że odwołał wtorkowy trening, a zamiast zajęć wezwał swoich podopiecznych na dywanik. – Takiego meczu jak z Pogonią szybko się nie zapomina, on cały czas siedzi w głowie. Ja nigdy w życiu nie uczyłem piłkarzy, żeby grali na sześć kontaktów, a przychodzi mecz i gramy zupełnie inną piłkę niż trenujemy. Nie ma teraz żadnego tłumaczenia. Od dzisiaj wszyscy zaczynają od zera, zaczynamy nowy etap, nie ma dziś pierwszego składu – grzmiał Michał Probierz.
– To, co zespół pokazał w ostatnim meczu w Szczecinie, to był dramat. Nie mogłem na to patrzeć. Niech pan nie pyta mnie o przyczynę, bo gdybym ją znał, to jakoś byśmy to wygasili – kręci głową Cezary Kulesza – prezes Jagiellonii.
Białostoczanie wciąż jednak zajmują trzecie miejsce w ekstraklasie, więc są na podium. Skąd więc taka nerwowość? Jesienią Jagiellończycy potrafili zagrać osiem meczów bez straty gola, w tej rundzie ta sztuka udała się tylko raz. Grają coraz słabiej, choć mają szansę zrobić najlepszy wynik w swojej historii. Mówi się, że białostoczanie po prostu są już usatysfakcjonowani tym, że zagwarantowali sobie grę w pierwszej ósemce. W Gliwicach natomiast nastroje po zwycięstwie nad Śląskiem zdecydowanie się poprawiły. Warto by więc słabość Jagiellonii wykorzystać i przywieźć z dalekiego Białegostoku trzy punkty.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: www.bialystok.sport.pl






















Jest w Jadz niestety jeszcze paru innych groźnych, więc będzie ciężko. Już nie mogę się doczekać pojedynków : Gajos/Dzalamidze vs Adrian Klepczyński ;).
PS Adrian weź awiomarin przed meczem… taka mała rada.
Dżalamidze ma uraz i na 90% nie zagra
Janczyk przemowil na slaskimpokerze i ma zal do Angela :):)
Z innej beczki. Na wszystkich portalach piłkarskich Piast stracił 40 bramek. Tutaj 39. Jaka jest prawda?
Nie patrzmy na straty Jagi,tam też nie zagra wykartkowany stoper,patrzmy na siebie,jak my zorganizujemy grę,Jaga przegrała z Pogonią i bardzo silnym wiatrem pod który grała,co podeszli trochę z piłką to ona wracała pod ich pole karne,taki to był kuriozalny mecz.Jaga lubi grać z kontry i kombinacyjnie,więc Latal musi ustawić drużynę na presing i walkę ,szybkie dochodzenie do przeciwnika.A Piątkowski? Są inni na których trzeba zwrócić uwagę.Od czerwca są do wzięcia za darmo Piątkowski,Wilczek i Kuświk, ciekawe gdzie wylądują.
Gruzin nie zagra bo ma kontuzję i wypadł za kartki Madera
Mówi się, że białostoczanie po prostu są już usatysfakcjonowani tym, że zagwarantowali sobie grę w pierwszej ósemce. – i to dla zawodowych piłkarzy nie przepada i zasmuca. Czemu? A bo dajcie mi tyle kasy co zarabiają piłkarze w Polskich klubach to rwał bym trawę oni nie muszą pracować za śmieszną krajową 1750zł brutto a mimo to zagrają parę dobrych meczy i potem siadają na laurach. Nic dziwnego ,że amatorzy z Błękitnych potrafili wygrać z Cracovią i Lechem i pokazać komu zależy na grze w piłkę.
Masz bardzo dużo racji, ale musisz wziąć też pod uwagę to, że taka może być polityka samego klubu. Nie wszystkim uśmiecha się gra w europejskich pucharach i potem zaczyna się kombinowanie z kim opłaca się zagrać na poważnie, a gdzie trochę odpuścić. Tak się dzieje od paru lat i mogę się założyć, że w tym roku do pucharów dostanie się Lechia Gdańsk. Nie dlatego, że grają dobrą piłkę, ale dlatego, że tego chcą.
Tak na marginesie-obok nad zdjęciem tytuł „Jaga bez rządla”Panowie z redakcji-bez żądła!!! Uczcie się polskiego,będziecie mieć piątkow jak mrowkow;-)
Poprawione . Dziękuję.