W oczekiwaniu na mecz ze Śląskiem Wrocław zachęcamy do przeczytania wywiadu, jaki ukazał się w Nowinach Gliwickich, a dotyczy on spraw kibicowskich w szerokim tego znaczeniu słowa Z Grzegorzem Dyrdą, prezesem Stowarzyszenia Kibiców Piasta Gliwice i wiceprezesem Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców rozmawia Andrzej Sługocki.
Andrzej Sługocki: Najzagorzalsi fani piłkarscy w Polsce mają fatalną opinię. Wielu uważa, że za klubowymi szalikami chowają się zwykli bandyci, hołota, której tak naprawdę zależy jedynie na robieniu zadym.
Grzegorz Dyrda: To dalece niesprawiedliwa opinia, a w przypadku fanów Piasta Gliwice w ogóle nieprawdziwa. Wystarczy sięgnąć do policyjnych statystyk. Czy na naszym stadionie były jakiekolwiek burdy? Gdyby było tak źle, na mecze nie przychodziłyby całe rodziny. Może warto ich zapytać, czy czują się przy Okrzei bezpiecznie. Niestety, ugruntował się stereotyp, kreowany przez media, że szalikowiec to bandyta i kryminalista. A wśród najbardziej zagorzałych kibiców Piasta nie brakuje studentów, lekarzy, adwokatów, przedsiębiorców. Dla większości mecz piłkarski to po prostu rozrywka. A poza trybunami szalikowcy robią kupę fajnych rzeczy, o których media już tak chętnie nie piszą. Na przykład systematycznie odwiedzamy domy dziecka, gdzie zanosimy prezenty. Nie robimy tego na pokaz. Skupiamy się na celu i jego realizacji, a nie medialności.
A czy adwokatowi, lekarzowi wypada bluzgać na meczu? Z waszych ust lecą potoki wulgaryzmów. Uszy więdną.
Stadion to nie filharmonia. Tu jest ekscytacja, adrenalina. Wielu kibiców w czasie piłkarskiego widowiska wyrzuca z siebie nagromadzony stres, negatywne emocje. Lepiej, jeśli znajdują one ujście tylko w nieparlamentarnych słowach. Czy my jesteśmy inni niż pozostała część widowni zasiadająca na trybunach stadionu? Proszę posłuchać, jak reagują kibice w strefie „piknik”, czy „VIP”. Zapewniam: tam językowego wersalu też nie ma! A może warto przypatrzeć się przeciekającym czasem do mediów słownym popisom niektórych polityków. Proszę, nie demonizujmy problemu!
Zaraz dojdziemy do konkluzji, że szalikowiec to potulny baranek.
Powtórzę: sport i kibicowanie wyzwalają emocje. Zarówno na boisku, jak i na trybunach. Przyznaję, czasem bywają one niezdrowe. Ale, na miłość boską, ile w skali piłkarskiego weekendu jest w Polsce burd na stadionach? To niegroźne incydenty!
A dziesiątki osób zatrzymanych po meczach?
To nie jest konsekwencja żadnych bijatyk na stadionach, a nad wyraz restrykcyjnego prawa, w szczególności zupełnie oderwanej od rzeczywistości ustawy o imprezach masowych. Dzisiaj kibic może zostać zatrzymany i ukarany za najmniejsze przewinienie. Na przykład za stanie na stadionowych schodach w czasie meczu.
Grzeczne chłopaki… A może warto przypomnieć ostatni marsz niepodległości w Warszawie. Do stolicy zjechała się cała kibolska Polska. Jak pan wytłumaczy rzucanie płytami chodnikowymi w policję, niszczenie radiowozów.
Nie mam zamiaru nikogo bronić, ale nie ma dymu bez ognia. Jeśli policja robi demonstrację siły, często prowokującą i traktuje uczestników marszu jak bydło, to wystarczy czasem mała iskra. A proszę mi wierzyć – idiotów po jednej i drugiej stronie nie brakuje.
A słynne „ustawki” z kibicami przeciwnej drużyny na mordobicie?
Jeśli w konsekwencji takiej umowy nikt potem nie zgłasza się na policję jako poszkodowany, to o co chodzi? Czym różni się bokserski sparing w hali sportowej od konfrontacji kilkunastu zdrowych facetów w ustronnym miejscu? Niczym! Mają ochotę na taką formę konfrontacji, na taki sposób odreagowania, to ich sprawa.
Odnoszę wrażenie, że policja działa na kibiców jak płachta na byka…
Często podkreślamy, że jej obecność na stadionie i w jego bliskim sąsiedztwie jest niepotrzebna. Kiedy policji nie ma, jest znacznie spokojniej i bezpieczniej. Tworzy ona tylko bezsensowną psychozę, wprowadzając armatki wodne, armię uzbrojonych ludzi. I ci funkcjonariusze pilnują np. setki kibiców drużyny przeciwnej. Przecież to widok komiczny. Angażowane są siły i środki zupełnie nieadekwatne do zagrożenia. Po co na stadionie jest 160 kamer, po co identyfikacja kibiców kupujących bilet? No przecież po to, by tych, którzy przyszli rozrabiać, wyciągnąć z tłumu i ukarać.
Czasem to wyciąganie źle się kończy.
Bo ci, którzy dowodzą ochroną, nie potrafią przewidzieć konsekwencji swoich decyzji! Kibic podczas meczu Piasta z Legią rzucił petardą, monitoring bardzo szybko go wyłapał i do akcji weszła ochrona. Siłą próbowała wyciągać winnego z sektora. Tłum zareagował agresją. Rozpylono gaz, ucierpieli przypadkowi ludzie. Po co to było? Wystarczyło tylko zidentyfikować człowieka i po meczu, w drodze do domu, zatrzymać, spisać i nakazać pojawienie się w komisariacie.
Cywilzowaniem dopingu powinny się zajmować kibicowskie stowarzyszenia. Czasem odnoszę wrażenie, że nie macie kompletnie wpływu na to, co dzieje się na stadionach. Co więcej, nie bierzecie za to odpowiedzialności.
Kto zarabia na organizacji meczu? Kibice? Nie, klub! Zatem to on odpowiada za to, co się dzieje podczas imprezy masowej. Najprościej jest powiedzieć: winne jest stowarzyszenie, bo nie przypilnowało kibiców. Ale zbiorowa odpowiedzialność nie przystaje już do naszych czasów. Moje politowanie wzbudzają decyzje o zamykaniu stadionów. Organizator nie potrafi wskazać winnych, to trzeba wszystkich fanów karać za jednego nieodpowiedzialnego?
Pomówmy o antagonizmach. Skąd taka niechęć kibiców Piasta do Górnika Zabrze.
Kargul i Pawlak. Jeżeli nie masz wroga, to musisz go sobie wymyślić, najlepiej blisko. My mamy Górnika, krakowska Wisła ma Cracovię, Widzew Łódź – ŁKS, w Warszawie Legia toczy boje z Polonią. Nasza niechęć do rywala zza między ma źródło w dalekiej przeszłości, kiedy Górnik, będąc zamożnym klubem, podbierał mniejszym co lepszych zawodników. Dotyczyło to m. in. Piasta. Od dziesięcioleci nie lubimy Górnika i jego kibiców.
Na kilku meczach zebraliście burzę braw za pomysłowe oprawy. Kto za tym stoi?
Oprawy wielkoformatowe przygotowuje w Piaście grupa „ultras” o nazwie ASP. Te kilkanaście osób poświęca swój prywatny czas i tworzy to, co potem widzimy na naszym stadionie. Pieniądze na materiał pochodzą najczęściej ze zbiórek.
A słynny plakat, w którym komornik rzekomo zaprasza na ostatni mecz Górnika?
To był taki żarcik sytuacyjny, oczywista nasza złośliwość, będąca konsekwencją kłopotów finansowych Górnika. Plakat został zauważony, był oryginalnym nośnikiem informacji i nasz zamysł się powiódł. Prawie cały stadion przy Okrzei podczas derbów był pełny.
Ale oprawy nie było…
Bo zabronił tego kierownik ds. bezpieczeństwa Piasta pod naciskiem policji! A trzeba wiedzieć, że kosztowała ponad 10 tys. zł. Mundurowi byli przekonani, że będzie to okazja do odpalenia rac. Jak pokazała rzeczywistość i bez oprawy race rozbłysły. Wiem, klub zapłacił karę. Ale to efekt bzdurnego przepisu. Zakup rac jest w Polsce legalny, ale odpalać ich na stadionach już nie można. Nie my jedyni pokazaliśmy, że środowisko kibicowskie chce zmian. Chcemy rac na stadionach jako nieodłącznego elementu opraw meczowych.
„Nic o nas bez nas” – transparenty tej treści pojawiły się ostatnio na trybunach Ekstraklasy.
Tego przypilnować ma reaktywowany niedawno Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców. Zostałem jego wiceprezesem. Na początek OZSK chce ucywilizować sprawy związane z wyjazdami. Traktuje się nas jak hołotę, a my nią nie jesteśmy. Nowa nasza strategia to rozmowy, ostatnio m. in. z przedstawicielami Komisji Ligi na temat kar i sytuacji kibiców w Ekstraklasie. Mam nadzieję, że wszystko potoczy się w dobrym kierunku i staniemy się wreszcie równorzędnym partnerem.
źródło: Nowiny Gliwickie






















Panie Andrzeju widać ze nie jest pan lokalnym kibicem, więc dlaczego zajmuje się pan wywiadami w temacie kibicowskim skoro nie czuje pan albo nie ma pojęcia o klimatach na stadionach? Wstyd pytać o takie rzeczy ile żyjesz pan na tym świecie że tak absurdalne pytania zadajesz?
„Hello..” to chyba nie pana klimaty, proponuję operę, teatr, kino, lub szachy.
Wydaje mi się, że ten wywiad skierowany jest przede wszystkim do osób, które z kibicowaniem raczej nie miały nigdy do czynienia. Chyba stąd właśnie taki dobór pytań, a odpowiedzi na nie miały przybliżyć postronnym osobom problemy wynikające z kibicowania widziane oczami przeciętnego kibica, a nie przekazywane, często w przekłamany sposób przez media.
Panie Kibic nie chcę aby dyskusja sprowadzał się do obrażania w ten sposób. Są granice których nie można przekraczać, dlatego ten post pana został usunięty
Wreszcie reakcja panie admin
Panie admin komentarze ludzi którzy szydza z Piasta i jego kibicow bez użycia wulgaryzmów tez powinny być kasowane.Bo to jest forum kibiców Piasta a nie miejsce do hejtowania dla gowniazerii.Ale jak widać panu to nie przeszkadza.
100/100 🙂
Jeśli ze strony zajmowanej przez nazwijmy to naszą „żyletą” będą w kierunku trybun latały jakieś ogryzki i kamienie. To ja więcej nie przyjdę na ten stadion
Legia właśnie psuje opinię wszystkim kibicom to co widzę np mecz z Jagiellonią Białystok bulwersuje mnie bo potem słyszę u nas w Gliwicach gadki ludzi co może wg nie byli na stadionie albo byli już dawno o szalikowcach co po każdym meczu zaczynają robić burdy. To jest niestety nie prawdą dla większości środowisk kibicowskich w Polsce. Przykładowo na mecze Piasta chodzę już 12 lat i pamiętam tylko dwa incydenty ( Ruch i Polonia Warszawa ) przed zaoszczeniem przepisów i zamontowaniem monitoringu stadionowego. Ale tylko jedna z Ruchem tyczyła burd między kibicami druga była prowokacją Policyjną. A tak od tamtego czasu ( około 7 lat ) spokój a ,że media widzą tylko to co chcą widzieć a nie widzą to co stowarzyszenia jak i zwykli kibice robią po za stadionem ( wspieranie różnego rodzaju imprez charytatywnych , organizowanie turnieji piłkarskich dla młodych itd ) no to cóż taki Kowalski co ogląda tv a nie był na stadionie co ma innego myśleć. PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW !! Do zobaczenia jutro 🙂
Abstrahując od tematu, Ruch właśnie nas przeskoczył, dla mnie to szok, zwłaszcza gdy sobie przypomnę gdzie i w jakiej czarnej dup..e był na początku rundy a gdzie byliśmy my ….
A obawiam się ze za tydzień przeskoczy nas także Zawisza. Oby nie.
Dopiero co tutaj niektórzy wspominali, ze po podziale pkt mamy zaledwie 5pkt przewagi nad Ruchem a teraz się okazuje, że będziemy największym beneficjentem. I pomyśleć, że co niektórym w klubie się marzyła ósemka. Ósemka będzie ale chyba nie w tej lidze.
Latał znów dzisiaj wymyśli obronę Częstochowy SArkowicz to dupa nie prezes
chcialbym nadmienic ze za starego mlynowego az tyle bluzgow nie plynelo z mlyna co teraz,bylem na wyjezdzie na Slask i jestem ciekaw czy tamta ekipa bedzie dzisiaj tak aktywna jak wtedy[nie mam na mysli zadymy,ktora miala miejsce po meczu]
A może mi pan prezes powie dlaczego was tak mało przychodzi na stadion. Co tylko mecze Górnikiem was interesują? Bo co może być jakaś zadyma. To może pochwalicie się przyjaciołom BATE ilu was jest? Co lepiej przy telewizorku przy piwku?
Grzegorz dobrze prawisz niech nas cała polska słyszy brawo