Nie dali rady rezerwiści Piasta zatrzymać zmierzającej do II ligi Odry Opole. Gliwiczanie przegrali 1:2, ale mecz mógł się podobać kibicom i trzymał do końca w napięciu. Jeszcze w 87 min opolanie po strzale Janusza Gancarczyka, prowadzili 1:0, wtedy wyrównał Ciechański, ale w doliczonym czasie gry ostatnie słowo powiedział Deja ustalając wynik tego pojedynku. W zespole Odry całe spotkanie rozegrał Maciej Michniewicz, były piłkarz Piasta.
Gliwiczanie, lidera trzeciej ligi podejmowali na głównej płycie stadionu przy ul Okrzei. Miało to uatrakcyjnić widowisko i sprawić, że rezerwistom Piasta łatwiej będzie zdobyć punkty. Mecz mógł się bardzo dobrze ułożyć dla gospodarzy. Już w pierwszej fazie drugiej połowy po faulu bramkarza Odry na Ciechańskim, sędzia podyktował rzut karny. Zbyt lekko i czytelnie strzelił jednak Hałgas i Weinzettel łatwo odbił piłkę, dobitka też nie była skuteczna. Potem po strzale Dziczka, piłka odbiła się od słupka. Jeden z gliwiczan trafił też w poprzeczkę. Goście też atakowali i stwarzali sobie sytuacji. Dwukrotnie ofiarnie i szczęśliwie bronił Alberto. Mieli tez opolanie rzut wolny pośredni z 5 metrów, ale nie zamienili tego na bramkę. Gola na 1:0 zdobyli w 45 minucie. Po kontrze błąd popełnił Nieves, który nie przeciął podania, do piłki dopadł Gancarczyk i otworzył rezultat tego pojedynku.
Pierwszy kwadrans drugiej połowy przebiegł bez historii. Opolanie wydawali się być usatysfakcjonowani prowadzeniem 1:0, bo specjalnie nie atakowali. Gliwiczanie próbowali odrobić tę stratę, konstruowali akcje, ale nie kończyli tego strzałami. Natomiast w 70 min Deja uderzył z 15 metrów, w ładnym stylu obronił ten strzał Alberto. W 73 min gospodarze mieli rzut wolny. Była okazja na bezpośrednie uderzenie, co uczynił Dziczek, ale nie trafił w światło bramki. Potem zaatakowali goście, a ściślej mówiąc bracia Gancarczykowie. Rezerwiści Piasta przetrwali te ataki i w 80 min sami odpowiedzieli atakiem. Pod bramkę opolan zapędził się Nieves, uderzył mocno, ale piłka po rykoszecie wyszła na róg. W 85 min goście powinni strzelić drugiego gola i zakończyć ten mecz. Mateusz Gancarczyk zagra do Deji, tak, że ten miał przed sobą już tylko bramkarza, ale nie trafił zawodnik Odry w światło bramki. W ostatnich minutach gliwiczanie postawili wszystko na jedną kartę. Do przodu poszli Docekal i Nieves i dało to efekt w postaci wyrównującej bramki. W 87. min po rogu wywalczonym przez Kolumbijczyka, Ciechański wpakował piłkę do bramki. Goście, którzy bronili fotela lidera rzucili się do desperackich ataków, co dało im efekt w postaci zwycięskiego gola. Już w doliczonym czasie gry po zagraniu Mateusza Gancarczyka,Sebastian Deja potężnym strzałem z bliska ustalił wynik meczu na 2:1 dla Odry.
Gliwice, ul Okrzei – 04.04.2015. godz. 13:00.
Piast II Gliwice – Odra Opole 1:2 (0:1)
Bramki:
0:1 – 45` Janusz Gancarczyk
1:1 – 87` Daniel Ciechański
1:2 – 90` Sebastian Deja
Piast: Alberto Cifuentes – Piotr Kwaśniewski, Tomas Docekal, Armando Nieves, Szymon Paskuda (73 Dominik Czekański) – Sebastian Kubik (30` Patryk Klimek), Damian Tomanek 60` Denis Gojko), Patryk Dziczek, Krzysztof Hałgas (46` Dominik Budzik), Matej Izvolt – Daniel Ciechański
W rezerwie: Jakub Szumski, Tomasz Czogała, , Łukasz Niemiec
Trener: Marcin Domagała
Odra: Tobiasz Weinzettel – Bartłomiej Gawron, Maciej Michniewicz, Dawid Abramowicz, Rafal Brusiło (68` Mateusz Gancarczyk). Waldemar Gancarczyk, Damian Ałdaś, krzysztof Gancarczyk, Janusz Gancarczyk (86` Mateusz Cieluch), Sebastian Deja, Łukasz Żegleń (70` Adrian Droszczak)
W rezerwie: Filip Wichman, Marcin Niemczyk, Mateusz Peroński, Damian Wolny
Trener: Zbigniew Smółka
Sędziowali: Miłosz Widlarz – Wacałw Bąk, Grzegorz Janoszek






















Czwarty poziom rogrywkowy i rezerwy klubu ekstraklasy robi kto i jak chce a Ci jeszcze bilety po 10 zł hahahaha a takiemu Janczykowi płacili tyle miesięcy za darmo!To chyba coś tu nie gra.
Źle się dzieje w tym klubie. Angel napisał w liście że Sarkowicz mu skład ustalał. Niby Nasz prezes to zdementował jak patrzę na to co się dzieję wierzę hiszpanowi. W rezerwach Armando Nieves jest 3 klasy lepszy niż cała ta zbieranina. Ambicję przejawia tylko on i.. Alberto. Widać że im zależy. Reszta to nie są nawet materiały na piłkarzy. Zero walki, ambicji już o umiejętnościach nie wspominając. Odra jak na lidera słaba jak barszcz.
Pomysł ustawiania na lewej obronie kogoś o takiej zwrotności jak Paskuda chyba zaczerpnięty z pierwszego składu gdzie tam stawia się Klepę i każy średnio ogarnięty skrzydłowy sobie z nimi poradzi z zamkniętymi oczami.
Druga sprawa to sama pozycja Armando. Latal był na rezerwach tydzień temu kiedy grali z Górnikiem. Widział jakie brawa zbierał od kibiców Nieves i jak żabole się od niego odbijali jak od ściany. Nie zabrał go do Warszawy. Za to zabrał Horvatha. Horvath i jego brat Chaos to zupełnie inna sprawa. Armando to materiał na świetnego obrońcę lub nawet pomocnika bo chłop ma płuca nie do zdarcia a do tego naprawdę nieźle gra. Szybkościowo niszczy każdego obrońcę Piasta. Ambicją przebija 90% piłkarzy Piasta. Ale że raz się gdzieś tam w barze poszarpał i dostał karę to pan Sarkowicz chyba zabronił go brać do składu.
SZANOWNI DZIAŁACZE LUDZIE NIE SĄ ŚLEPI I WIDZĄ CO ROBICIE Z TYM KLUBEM. STADION SIĘ ZAPEŁNI… W 1 LIDZE NA MECZU Z KATOWICAMI.
Patrząc na terminarz i na to jak gramy nie mamy szans na utrzymanie. Tak 1 jak i drugi zespół.
masz trochę racji w tym poście. Jak już sprowadzili Nievesa to wypadało by dać chłopakowi przynajmniej zadebiutować. Na pewno jest lepszy od Horvatha który moim zdaniem powinien odejść z Piasta już dawno.A może być dobrym partnerem dla Heberta.
Do Piast on
Trochę się zagalopowałeś nie bez przyczyny drugi trener nie bierze Armando pod uwagę tak jak mówisz bardzo dobry w 3 lidze i to na tyle, a
i przestań pieprzyć,że reszta chłopaków nie ma ambicji.
Jaką mają ambicję skoro są na ostatnim w ogórkowej lidze? Po tych chłopakach w ogóle nie widać wku#$ienia i sportowej złości. Gdyym ja zawsze był od kogoś gorszy to by mnie chyba złość rozj@bała. Przegrywają albo remisują nawet z grającymi w 9ciu żalobami z którymi zwycięstwo dla tych chłopaków wychowanych w Piaście powinno być obwiązkiem. Boczni obrońcy to dramat. Środek w ogóle nie kreuje gry i wygląda bardziej jak krater po bombie atomowej. Skrzydłowi nieco lepiej bo przynajmniej nie patrzą cały czas na piłkę kiedy ją mają. Ciechański? No cóż bez wsparcia biega, biega i… biega.
Czasami chodzę na rezerwy i Moim zdaniem Nieves dawno zasłużył na swoje 15 minut.
Dzieciakami tego IV poziomu nie obronimy,tyle się mówiło o klasie i przyszłości Kubika i Dziczka a to jeszcze daleka droga do przyszłości Piasta,nawet ci młodzi nie nauczeni taktyki,umiejętności też brakuje,nie ten poziom a to przecież III liga po nowemu,wieczna nadzija q naszym klubie Hałgas partoli kolejnego karnego,i to w chwili gdzie gramy w tej lidze o życie,Nives chciał strzelać ale nie,wieczna nadzieja wyznaczona pewnie przez milczącego przez cały mecz trenera zabiera mu piłkę,wierzę w to że Armando by to strzelił na 1-0,przytoczę jeszcze jedno,jest 5 minut do końca,przegrywamy,trener milczy,Cifuentes krzyczy do zawodników żeby podeszli bliżej szesnastki rywala,a Dziczek chce rozgrywać,to co nieudolnie robił przez 85 minut ,wkurzył się Cifu i krzyczy do trenera a ten jaby nie rozumieł,to daje hednak efekty,Cifu wykopał daleko stworzyła się sytuacja i korner, później wyrównanie,ale na koniec rywal przycisnął,te dzieciaki zostały ograne we dwóch przez jednego z Odry w samym narożniku przy chorągiwce,normalnie to powinni go wypchać za boisko kosztem fauku,tak zrobiłby Nives na przykład,ale nie,zostali ograni jak na orliku,goście więc wygrali.Trener oowinien mieć #większe jaja# i pokierować tą drużyną z ławki jak im nie udzie,żyć z nimi emocjami, a to tyljo chyba jest wuefista.
Pierwszy i drugi zespół piasta,to gracze z nazwy,
mimo młodych ludzi w drugim zespole nie ma kto biegać.
A przecież wiadomo,w polskiej piłce wynik trzeba wybiegać
i smuci sam fakt,że ci młodzi ludzie mają zastąpić dziadków,
w pierwszym zespole,znowu będzie problem,z wytrzymałością.
Można powiedzieć tylko tyle,praca z młodzieżą jest do niczego,
mimo armii sztabowców szkolenia,w klubie.