Wydawało się, że po dymisji Angela Pereza w myśl zasady umarł król niech żyje nowy zarówno media jak i kibice szybko zapomną o hiszpańskim szkoleniowcu. Na razie jednak się na to nie zanosi, a to za sprawą głównie Pereza, który zachowuje się inaczej niż zwolnieni szkoleniowcy. Były już trener Piasta po dymisji nie wsiadł do samolotu i nie odleciał do rodzinnego kraju, ale został w Gliwicach.
co więcej, razem z rodziną pojawił się na stadionie podczas meczu z Koroną z młyna dopingując swoich byłych już podopiecznych. Na wysokości zadania stanął też klub, który nie unieważnił kart supervip dla Pereza i rodziny.
Co więcej Perez dalej może korzystać z innych przywilejów – W tym momencie Angel Perez Garcia nadal korzysta z mieszkania, które wynajął mu klub oraz ze służbowego samochodu. Nie uważamy, że mielibyśmy w jakiś sposób utrudniać życie trenerowi, pamiętamy jego historyczne rezultaty, jakie osiągnął z Piastem. Ostatnio drużynie nie szło, stąd decyzja o zakończeniu współpracy, co nie znaczy, że mamy odcinać się od trenera – tłumaczy w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim Mateusz Małek – rzecznik prasowy Piasta.
Nie mniej jednak rozstanie ostateczne jednak nastąpi. – – Jesteśmy bardzo bliscy podpisania ugody, która całkowicie rozwiąże kontrakt. Ugoda wynika ze wspólnej inicjatywy, bo zarówno trener jak i klub chcą definitywnie rozwiązać umowę. Zgodnie z uchwałą PZPN dotyczących kontraktów trenerów odsunęliśmy trenera Garcię od prowadzenia pierwszego zespołu z prawem do wynagrodzenia. Tę kwestię rozwiąże przygotowywana ugoda – dodaje Małek.
A Perez jak to on, odpowiedział na swoim funpage – Fani podziękowali mi za te historyczne rezultaty z Piastem. Teraz zobaczymy następne wyniki już beze mnie, ponieważ zostawiłem zespół tylko z dwoma punktami straty do czołowej ósemki” – napisał szkoleniowiec, który opublikował też skrót ze sparingu ze zgrupowania w Turcji. „To było przeciw FC Samtredia, finaliście Pucharu Gruzji. Fantastyczne gole po wielu treningach i godzinach dobrej roboty piłkarzy. Teraz musicie kontynuować tę samą pracę beze mnie” – czytamy.
Więcej w Dzienniku Zachodnim TUTAJ






















Idioci jeszcze raz idioci. Wiadomo o kim mowa …
Jak Brosz odchodzil to się ucieszyłem, teraz mam i mieszane uczucia.
Może by jednak wszystko by się ułożyło po naszej myśli jakby został…
Dzięki Angel, jesteś WIELKI !
thanks always all of you never i will be tired to say the same thanks
Szkoda trenera.
Fajny człowiek zupełnie nie pasujący do polskiego piłkarskiego piekiełka.