Cracovia – Piast, pod szatniami

cracovia2015Po remisie z Górnikiem Zabrze, drużyna Piasta jechała do Krakowa po zwycięstwo, bo tylko wygrana przedłużała szanse gliwiczan na to, by jeszcze walczyć o pierwszą ósemkę. Nie udało się jednak wywalczyć nawet punktu i już wiadomo, że szanse na to, by zakończyć część zasadniczą sezonu na miejscu nie gorszym niż ósme, są tylko matematyczne, co też przyznał już po końcowym gwizdku Kamil Wilczek.

– Ciężko powiedzieć dlaczego tak zagraliśmy, ale pewne jest, że od dzisiaj musimy się nastawić na walkę o utrzymanie. Każdy musi to zrozumieć. Jeżeli tak nie będzie, to będzie nam bardzo ciężko. Szatnia musi się wziąć w garść i przestawić myślenie z walki o ósemkę na walkę o utrzymanie – podkreśla w rozmowie z katowickisport.pl najskuteczniejszy strzelec Piasta.

Po raz kolejny tej wiosny gliwiczanie pierwsi tracą bramkę. W Krakowie udało się dogonić wynik i wydawało się, że podopieczni Angela Pereza przechylą szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale fatalna interwencja Rusova, który przepuszcza lekki strzał pod brzuchem, sprawiło, że gospodarze wyszli na prowadzenie, a potem jeszcze „dobili” gości. – – Przegrywaliśmy 0:1, doprowadziliśmy do remisu i wszystko mogło się zdarzyć, graliśmy lepiej niż Cracovia. Powinniśmy strzelić wtedy bramki, a tak to krakowianie zdobywali je po kontratakach – mówi wyraźnie podłamany Konstantin Vassiljev.

Gliwiczanom nie zabrakło więc umiejętności, ale grając na fatalnym boisku więcej z siebie dali krakowianie i to zdaniem Denissa Rakelsa był ten czynnik, który zadecydował o zwycięstwie „Pasów”- Potraktowaliśmy ten mecz jak spotkanie o mistrzostwo świata. Musieliśmy w nim zwyciężyć, nieważne w jaki sposób. Bardzo chcieliśmy zdobyć komplet punktów i cieszymy się, że w końcu się to udało. Nie poddaliśmy się po straconej bramce i dalej atakowaliśmy. Pokazaliśmy, że mamy ogromny charakter. Mieliśmy również odrobinę szczęścia, którego brakowało w poprzednich meczach – tak widział ten mecz napastnik Cracovii.

Już teraz Piast nad przedostatnim w tabeli Ruchem ma tylko sześć punktów przewagi, a po podziale na grupy jeszcze tych oczek połowę ubędzie. O spokoju już więc nie ma mowy, a zawodnicy muszą sobie wbić do głowy, ze zaczyna się walk o utrzymanie ekstraklasy z czego doskonale zdaje sobie sprawę Kamil Wilczek

– Musimy się wziąć w garść, więc o spokoju nie ma mowy. Trzeba wygrać następne spotkanie, bo sytuacja jest bardzo nieciekawa. Może zaszkodziło nam, że pod koniec jesieni wydawało się, że Piast wyglądał coraz lepiej. Wpadliśmy w pozorny spokój i dzisiaj za to cierpimy. Teraz zaczynamy wojnę – podkreśla autor jedynego w tym spotkaniu trafienia dla Piasta.

opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: katowickisport.pl/piast-gliwice.eu/cracovia.pl

19 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
kibicwierny

tepilkarzyki powni odejsc juz z klubu i zrobic miejsce dla mlodych ale napewno ambitnych.Dosc juz mam ponizania mojego klubu.kopacze zaduzo zarabiaja,polowe zabrac idac na rozwoj mlodych.W gliwicach chcemy miec druzyne ktora bedzie walczyc a nie przechodzic obok meczu.Stadion nigdy sie nie zapelni jak beda nas kibicow olewac.

gonzo

Wojnę to trzeba było zacząć 14 lutego, a nie teraz płakać. Jesteście ekipą bez ambicji, wydaje wam się , że punkty w tabeli dostaje się tak łatwo jak pieniądze z klubu czyli od nas podatników. Dopóki nie zrozumiecie, że na boisku trzeba zapieprzać przez całe 90 minut, to nic z was już nie będzie. My kibice pracujemy ciężko przez przynajmniej 2400 minut w tygodniu, pacujemy również na wasze zarobki, a wy nie potraficie lub nie chcecie tego uszanować i karmicie nas padliną. Trzy porażki z trzema ostatnimi drużynami w tabeli, po meczach gdzie nie było widać pełnego zaangażowania. PIŁKARZE PIASTA WSTYD I HAŃBA MIASTA.

tomaszek

„Jestem zadowolony z mojej drużyny, mimo że ostatnie rezultaty wyglądają tak jak wyglądają.” Te słowa dyskredytują pana jako trenera, no i nie dziwie się braku zaangażowania ze strony panow kopaczy.
Pytanie tylko co na to Panowie Prezesi ? no chyba że oni też są zadowoleni. Bo ja jako długoletni kibic nie jestem zadowolony, i wstyd mi chodzić do pracy, gdzie pracuje wielu kibiców śląskich drużyn.

Kamil

Po lechu i legii chcieliscie stawiac im pomniki a teraz psy wieszacie na pilkarzach i trenerach dwa prezenty wczoraj jeden z zabolami brak szczescia i b.bardzo duzo pecha nic wiecej mecz wczorajszy nie mial prawa byc wczoraj przegrany nieoszukujmy sie mamy druzyne na miejsca 9 12 a nie na 1 8 w pilce noznej trzeba miec troche szczescia a nam jego w dwoch ostatnich meczach zabraklo mielibysmy teraz 4 punkty wiecej i pewnie byscie sie podniecali szansa na pierwsza 8

bolec

@Kamil jeśli Ty twierdzisz że w spotkaniu z żabolami brakowało nam szczęścia to musisz być ślepy.
Chłopie tam mieliśmy tony szczęścia, to raczej oni go nie mieli, a poza tym szczęściu trzeba pomóc, jeśli nie masz umiejętności to nadrabiasz to bieganiem czy też ogólnie pojętym zapierdal..iem.
Niestety u nas ani tego ani tamtego nie ma , jak wspomniałem wcześniej mamy cyrk bez artystów za to pełen klaunów

Bolek

DAREMNE TE WASZE KOMENTARZE !!!
CHOĆBY NAWET W 3 LIDZE JA SIĘ PIASTA NIGDY NIE WSTYDZĘ !
KIBICE SUKCESU !!

kibic

ha

Piast

Może lepiej …dla naszego zdrowia….. niech spadną, przynajmniej nie będziemy się wkurw….iać. A w 1 lidze to przynajmniej bedzie więcej zwycięstw. I tak po sezonie Vasiliew i Wilczek odejda więc znów bedzie nasz czekać nerwówka przez cały sezon.

Kamil

Bolec
A samoboj brozka to co samoboj heberta to co bramka puszczczona przez rusowa to co

Bolec napisalem wyraznie gdzie jest nasze miejce w ekstra a wy raz pomniki stawiacie a poznie z blotem mieszacie
Jestes pokroju jandka

Mrok

Szlag mnie trafia jak widzę,ze Podbeskidzie walczy,Zawisza walczy a Piast stacza się po równi pochyłej:( Nie można o wszystko winić trenera,bo nasi kopacze chyba nie są też bez winy.Najdziwniejsze jest to,ze nawet po strzeleniu bramki Wilczek się nie cieszył.O co kaman???

bolec

@Kamil kto stawia, chyba nie ja cały czas mam takie samo podejściem. gdy wygrywaliśmy z Bełchatowem wcale nie byłem pełen optymizmu.
No właśnie i tu masz już pierwszy szczęśliwy mecz, a poza tym z sąsiadami zza miedzy mieliśmy dwie akcje i je wykorzystaliśmy.
Oni mieli kilka, cały czas cisnęli, a nasi człapali i bronili się w spotkaniu siebie z przeciętnym gównikiem.
No właśnie i tu dochodzimy do wątku @Mrok , niestety nasz treneiro za bardzo uwierzył w siebie i źle przygotował zespół do rundy, temu oni nie mają siły grać na pełnych obrotach.
Może jest też coś na rzeczy w szatni, co nie zmienia faktu że zespół gra coraz gorzej i jak ktoś napisał na ten moment z taką postawą i grą jesteśmy głównym kandydatem do spadku.
Niestety w przeciwieństwie do kolegi @Bolek nie godzę się z takim minimalizmem , jak coś robisz to rób to dobrze, gdybym widział że grają i się starają byłbym zdecydowanie mniej krytyczny i nie jest dla mnie problemem w jakiej klasie rozgrywkowej gra Piast.
Ale absolutnie nie akceptuję minimalizmu,olewactwa i zaniedbywania swoich obowiązków, moi pracownicy jak pracują są należycie wynagradzani jeśli olewają sprawę to wypad, Ty nie szanujesz mnie.a ja ciebie c’est la vie .

Darek

Przełomowy był mecz z górnikiem:( Brożek gra bez ambicji:( Dlaczego nie gra Moskwik??? Tak fajnie zagrał w meczu pucharowym,ma chłopak serce do grania. Nawet nie wystawił go na rezerwę z Craxą, a mógł zastąpić kontuzjowanego Brożka. Nasz Angel się kończy:( Nie mamy bocznych obrońców, czy nikt tego nie widzi? Kocham PIASTA i chcę żeby grał w Eklasie, a nie w pierwszej lidze…

local

Zauważyłeś to, właśnie Brozek nie gra ambitnie bo zawsze przechodzi koło meczu jest jakby nieobecny. Nie gra z drużyną, gra sam. Może to kwestia charakteru -nie wiem……Nic do niego nie mam ale również uważam że Moskwik powinien go zastąpić jest młody i ambitny.

łabędyPiast

—że od dzisiaj musimy się nastawić na walkę o utrzymanie. Każdy musi to zrozumieć. Jeżeli tak nie będzie, to będzie nam bardzo ciężko. Szatnia musi się wziąć w garść i przestawić myślenie z walki o ósemkę na walkę o utrzymanie ? tak mówi w wywiadzie nasz kapitan ostatni Wilczek, czyli jest coś na rzeczy, w szatni pewnie pełna frywolka, może grupki, a jakoś to będzie z ta ósemka bo kolejek jeszcze dużo, a tu zonk, Zawisza wygrał, zbliża się, a my w chmurach, czy ktoś potrafi wstrząsnąć szatnią? trener wygląda na miłego faceta, a to musi też być facet pokroju Ojrzyńskiego który jak dzisiaj w przerwie warknął na swoich w szatni to na RUSvelta w tej budzie tynk poleciał[aż w TV było słychać], każdy wie jaki był wynik, ale nasz trener ma serce Hiszpańskie, tłumaczyć, uśmiechnąć się , tłumaczyć a po meczu chwalić, bez względu na wynik, och to się musi zmienić, inaczej się broni przed spadkiem a inaczej myśli się i gra o awans do ósemki.
Obiecana premia jest tylko za awans do ósemki, chyba już nie ma premiowania jak za Brosza za każdy zdobyty pkt czy zwycięstwo, to rujnuje motywację, Ojrzyński wywalczył premie jakie mieliśmy za Brosza, tam po każdym meczu wiadomo ile kasy się należy, u nas jest to rozłożone, teraz zmienić to jest trudno.
Po rundzie jesiennej tak zagłaskano naszych że oni uwierzyli już że są jedni z najlepszych, wywiady, foteczki, Turcja, czuli się w towarzystwie derbowym jak Real , ale ten z Gliwic, takie mam odczucia że piłkarze myślą że jakoś to będzie.Otóż kolejki ociekają i pkt też, obyśmy nie znaleźli się z ręka w nocniku, na koniec zaważy jeden mecz, może jeden pkt lub bilans.

coroner

@Bolek- człowieku, no weź przestań z takim tekstem. Czy ty ,masz trzy latka? Pewnie, to niech Piast spadnie do czwartej ligi a ty dalej będziesz w młynie zawodził: „czy wygrywasz czy…..i tak dalej„ , no prosze cie, weź znajdź sobie jakąś gładką ścianę i pierzpnij sie w łepetynę. Pozdrawiam.

wieczorek

Ile to już razy czytałem”musimy wygrać następny mecz”.
Bo już wszystkie założenia wzięły w łeb i kto wie czy jeszcze,
coś się da uratować,przy tej nonszalanckiej grze drużny.
Ktoś tam napisał,może lepiej będzie jak spadną i ligi,
to może zaczną wygrywać,okrutna to prawda,ale realna.
Przeciwnicy rozpracowali taktykę piasta na wylot a trener
trzyma się starej zasady gry i wyniki widzimy jakie są.
A jeszcze do tego,samobóje i ten wychwalany bramkarz.
Nic tylko,poszukać sobie innej drużyny,aby żyć.

Piast

Wychodzi na to ,że PP zagramy w czwartek rezerwami bo dwa dni odpoczynku i w niedziele Korona i raczej będzie 5 porażka w 7 meczu

Bodzio

Po roku pobytu w I-wszej lidze będzie spadek do II -giej.Piast od zawsze brylował w tej na tym poziomie rozgrywek.Najmilej wspominam lata70-te i 80-te i naszych ,te nizapomniane mecze z Małapanew Ozimek albo z Uranią Ruda śł.Myślę ze to szybko wróci!!

Piastol

Prosze popatrzeć po prawej stronie na datę spotkania z Koroną.Ja raczej 23 marca o godz.15.30 nie będę na stadionie . Proszę o korektę.