W najbliższą środę drużyna Piasta rozegra pierwszy, ćwierćfinałowy mecz w ramach Pucharu Polski. Tak wysoko w tych rozgrywkach gliwiczanie ostatni raz dotarli w 1983 roku. Kibice marzą o tym, aby zespół powtórzył to, co osiągnął w latacvh 1978 i 1983, kiedy to po heroicznych bojach dotarł aż do finału. Tak się jednak złożyło, że trzy dni po pucharze Polski niebiesko-czerwoni rozegrają być może najważniejszy mecz w tej części sezonu.
W sobotę na stadion przy ul Okrzei zawita Górnik Zabrze. Wygrana nie będzie tylko prestiżem. W przypadku zwycięstwa gliwiczanie wciąż będą w grze o pierwszą ósemkę. Jeśli punkty pogubią, ich sytuacja zmieni się radyklanie. Po w tym jak swoje mecze wygrały zespoły z Łęcznej i Kielc w dolnej części tabeli zrobiło się bardzo ciasna. Na dodatek Piast gra ostatnio co trzy dni. W sztabie szkoleniowym w tej sytuacji zdecydowano, że nastąpi radykalna zmiana w przygotowaniach.
– Zmieniamy intensywność i rozkład treningów. Moi piłkarze będą ćwiczyć z mniejszym obciążeniem, będzie też więcej wolnego. Drużyna musi być w stu procentach przygotowana na derby. Dlatego nie tylko pierwszy skład, ale też rezerwa musi być gotowa, by w każdym momencie dać z siebie wszystko. W Pucharze Polski zagrają inni piłkarze niż w lidze – zdradza w rozmowie z dziennikiem „Sport” trener Angel Perez.
W pucharze pewnie więc zobaczymy odmłodzony skład z Moskwikiem i Mokwą na bokach obrony. Może szanse dostanie Marek Jonda, który dobrze prezentował się w zimowych sparingach. Atak pewnie będą tworzyć Ciechański z Janczykiem, choć do gry wrócił też Wojciech Kędziora. Będzie też okazja sprawdzić, co potrafi Dobrivoj Rusov.
Środa – godz. 18:00, stadion przy ul Okrzei.
Piast Gliwice – Podbeskidzie Bielsko Biała
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyta katowickisport.pl






















Jestem tym szczęśliwcem, że obydwa mecze finałowe Piasta w PP widziałem na własne oczy. Pierwszy na stadionie Śląskim, drugi w Piotrkowie Trybunalskim. Trudno, na dzisiejsze czasy, uwierzyć, że do Piotrkowa był podstawiony cały skład pociągu z wypełnionymi po full kibicami Piasta. To już nie wróci. Dla Was młodzi to ?Science Fiction?.
Tak samo ?Science Fiction? to 18 tys . kibiców na meczu II ligi (obecnie I ligi)
Nie dziwcie się kibice z młyna, że na młynie siada „mój rocznik” i nie krzyczymy i nie śpiewamy. My woje już zrobiliśmy. Ja chcę dalej być na młynie i nikt za brak śpiewanie mnie stamtąd nie wyrzuci.
A wracając do P.P to prośba do zawodników…nie odpuście tego meczu.
A druga prośba …niech koło mnie (przynajmniej) na młynie zasiądzie 2 tys. kibiców.
I tak to już jest SIARA!
Dobry wpis. (y)
Pewnie sie znamy:-) tez jeździłem na te mecze. A pamiętasz wyjazd do Jastrzębia? Tez pociąg podstawiony dla nas itd. Dokładnie, my swoje zrobiliśmy, wiec niech młodzież sie wykazuje. Za moich czasów w mlynie byl śpiący, cygan, kijek i reszta elity.
Jasne, że pamiętam. Był jeszcze pryszczaty (Leszek) i Kurzeja
I Lechista albo Nene, jak kto woli:)
scorpio w Lechu czy Legii też zasiadają ludzie z twoich roczników i nie słyszałem tam by ktoś się prosił by ruszył dupę do dopingu kibicem się jest przez całe życie nie ma emerytury z młynu idziesz to śpiewasz nie chcesz masz koło klatki sektor z tym samym cennikiem co na młyn koniec nie ma gadki ! Co do Pucharu mam trochę obawy ,że jeżeli wyjdą rezerwy to już po pierwszym meczu pożegnamy się z PP chyba,że skład będzie pomieszany trochę rezerw trochę pierwszego składu. No na pewno dobrą opcją są napastnicy nowy nabytek strzela w rezerwach regularnie więc jest ok Janczyk no musi pokazać,że jeszcze coś z niego będzie. Kędziory bym na PP jeszcze nie wystawiał prędzej na zmiennika Janczyka dał bym zagubionego ostatnim czasie Rubena. Obrona ostatnio nie grał Osyra na pewno widział bym jego , Nievesa , Moskiwka , Mokwę. W bramce dał bym szanse Słowakowi. W pomocy Zivec,Szeliga,Jonda,Murawski atak Ciechański i Janczyk. W rezerwie Szmatuła,Paskuda,Brożek,Dziczek,Vassilijev,Badia,Ruben
He he Śpiący i reszta ekipy z mojej podstawówki(SP 4), a Nene – 3 karty na giełdzie z Azją, fajną siostrę miał o ile się nie mylę, ech stare dzieje ekipa z Gwardii i G.Chełmskiej :).
Na finałach nie byłem ale inne wyjazdy pamiętam, no i mecze na XX-sto lecia to były czasy aż do dziś zastanawiam się jak to jest że wtedy na drugoligowego Piasta potrafiło przyjść po +30tys ludzi a dziś na Ex ledwie po 3tyś chodzi….co za czasy.
scorpio- pewnie jest nas wielu którzy pamiętają finały PP, ja tez tam byłem, wspaniała sprawa, życzyłbym obecnemu pokoleniu fanatyków Piasta takich meczów, kolega inny pisze o meczu w Jastrzębiu, mam nadzieje że o tym wygranym 3-2 a przegrywaliśmy już 0-2, byłem również tam, pociąg opanowany przez wiarę gliwicką, czy teraz to można powtórzyć? nie wiem, inne czasy, realia , kibice i……służby policyjne.
Co do meczu, niech ci co wyjdą dadzą z siebie wszystko, osobiście chciałbym zobaczyć w akcji Rusova, Nivesa i Ciechańskiego, myślę że to oni najszybciej dojdą do pierwszego składu, Moskwika już widziałem, ten chłopak jest zmiennikiem Brożka, ale nie na długo.
Nives ma kontuzje – nie zagra.
Jańczyk powinien zagrać od początku (ze zmianą na Ciechańskiego)-oni są głodni sukcesu. To dla nich szansa.
Wilczek niech zbiera siły na żaboli.
Ruben, niestety, na ławę.
I niech Treneiro zmieni styl gry. Bo każdy trener z Ekstraklapy wie jak gra teraz Piast. Prawa strona Podgór i centra na aferę, czyli na Wilczka. Z lewej Badia i centra na aferę , czyli znowu na Wilczka. Czyli typowe walenie głową w mur. Nudne i przewidywalne i łatwe dla przeciwnika (chyba, że jest ich 10-ciu). A jak już ma wystąpić Wilczek, to musi zagrać i to wyżej Szeliga. Obrońcy przeciwnika pilnują Wilczka, mniej Rubena, a Szeliga, co już pokazał, wchodzi w pole karne jako joker.
Pisałem o tym jakiś czas temu.Nie da się objechać ligi grając non stop na Wilczka.Ten sam schemat wkoło…zero elementu zaskoczenia.Plus zachłyśniecie się jednym meczem przez piłkarzy x i nagle są w pierwszym składzie.No,ale cóż jestem tylko kibicem…
a pamiętacie finał w Piotrkowie i po meczu jak staliśmy na peronie a po drugiej stronie toru stali kibice Lechii i mogło być gorąco z bitwą na czele,ale wtedy królowała 'Solidarność’ i Wałęsa, to zjednoczyło kibiców Piasta i Lechii do dziś
Z Podbeskidziem wygramy bo skład będzie pomieszany więc nieprzewidywalny.
Martwi mnie forma naszych skrzydłowych obrońców. W pomocy Podgórki i Badia też nie rzucają na kolana. Dziwie się szczególnie Badii. Podgórski tez mógłby coś wymyślić poza dośrodkowaniami, bo wszyscy wiedza,że Wilczkowi nie można pozwolić swobodnie dojść do piłki, a Szeliga cofnął się w myśleniu na boisku. Tak na marginesie, chyba Wilczkowi ta możliwość transferu do ligi angielskiej poprzewracała trochę w głowie, bo nie widzi partnerów, którzy są w lepszej sytuacji. Chyba pora na Dawida Janczyka
…he,he,he.Stara gwardia się odezwała.Z lechistą jeszcze się widuje…z śpiącym już nie.Czasy się zmieniły! Raczej się nie udzielam,bo młodzierz jest teraz nerwowa;)
Też byłem na tych wyjazdach. Zaliczyłem wpierdol na stacji Gliwice od MO, gdy wracaliśmy z Piotrkowa. Po sysnowcu nie było dymu. Pozdr
(Piotrków Trybunalski)
Haha, ja też oberwałem w wagonie, siedziałem pierwszy od wejścia do przedziału i dostałem w udo pałką aż mi sie ciepło zrobiło. Grupa kolesi waliła kijami z flag o pociąg i to rozjuszyło gliniarzy.
Co za czasy…….ehhhhh