Zawisza – Piast, pod szatniami

zawisza-314Piast przegrywając z Zawiszą ponownie mocno skomplikował sobie sprawę w kontekście gry w mistrzowskiej ósemce. W następnej kolejce gliwiczanie zagrają z Górnikiem Zabrze i tylko wygrana pozwoli im ponownie włączyć się do gry o tę lepszą połowę tabeli. Niezrozumiałe chyba dla wszystkich jest to, dlaczego podopieczni Angela Pereza dobrze spisują się na własnym stadionie, a bardzo kiepsko grają na wyjazdach. Wiosną niebiesko-czerwoni przegrali już z dwoma ostatnimi w tabeli zespołami.

– Nie potrafię tego w prosty sposób wytłumaczyć. W Bydgoszczy byliśmy po prostu słabi, a Zawisza wygrał zasłużenie – powiedział po sobotnim meczu Piotr Brożek.

Analizując grę Piasta nie trudno zauważyć, że gliwiczanie zagrali bardzo radosny futbol w grze obronnej. Najwięcej pretensji można mieć do obrońców, którzy albo zostawiali swoją strefę, albo popełniali proste błędy. Przy pierwszym golu Brożek się poślizgnął, co pozwoliło Pawłowskiemu dograć do Alvarinho. Ten miał czas i miejsce, bo podać piętą do pozostawionego bez opieki Predescu, a ten przy biernej postawie pozostałych obrońców mógł już precyzyjnie uderzyć.

Przy drugiej bramce zabrakło krycia przy strzelcu gola. Piłka po dograniu Ziajki długo leciała do Miki, a mimo to nikt do niego nie doskoczył i nie zdążył przeszkodzić mu w oddaniu strzału.

– Chcieliśmy podejść do tego meczu z wolą walki. Zawisza miał jednak dziś więcej argumentów, stworzył więcej sytuacji i wygrał – tak komentował to Brożek.

Chcieć a móc to dwie różne sprawy. Mariusz Rumak dobrze rozpracował Piasta. Z gry praktycznie wyłączeni zostali Badia i Podgórski. Pilnowany Wilczek tylko raz zdołał celnie uderzyć. Zagubiony był też Ruben, który nie może odnaleźć formy z początku sezonu.

Dobrze radzili sobie Wassiljev i Marc, ale dwoma zawodnikami pojedynku piłkarskiego się nie wygra   Co zrobić, aby sytuacja ta się nie powtórzyła? – Na pewno musi być więcej zaangażowania z naszej strony, jak to miało miejsce w meczu z Bełchatowem w drugiej połowie – ocenia Jakub Szmatuła.

– Walczyliśmy, chcieliśmy zostawić dobre wrażenie po sobie, nie udało się. Za tydzień mamy kolejny ważny mecz, derby z Górnikiem, po drodze jeszcze jest pojedynek pucharowy. Wierzę w to, że po tych meczach zatrzemy w pamięci kibiców porażkę z Zawiszą – dodaje bramkarz Piasta.

Ozdoba tego spotkania było gol Miki. Portugalczyk uderzył z woleja, z pierwszej piłki nie dając żadnych szans na obronę Szmatule. – Nie wiem czy to był strzał z gatunku nie do obrony. Przeanalizuję, czy nie mogłem lepiej się zachować – przyznaje Szmatuła.

W zupełnie innych nastrojach plac gry opuszczali bydgoszczanie – Kamień spadł nam z serca – mówi Bartłomiej Pawłowski – Dużo o tym mówiło się w szatni, aby jak najszybciej zdobyć trzy punkty, zrzucić z siebie ten ciężar, że nie wygrywamy spotkań w tym sezonie. Może być teraz łatwej jeśli chodzi o sferę mentalną, ale punkty dalej będzie trzeba wyszarpywać – podkreśla pomocnik Zawiszy.

Następny mecz Piast rozegra już w środę – 4. marca. W ramach Pucharu Polski gliwiczanie zmierzą się z Podbeskidziem Bielsko Biała. Bédzie to pierwszy, ćwierćfinałowy mecz. Pojedynek ten rozpocznie się o godz. 18:00.

 opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: NC+/piast-gliwice.eu

20 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
baz

PP a potem mecz z Gównikiem. Oba u siebie. Jeden meczów zostanie odpuszczony?

piast*ol

Już mam dosyć komentarzy typu…co będzie (przed meczem) a potem dlaczego tak było (po meczu).
Mam dosyć przeprosin.
Mam dosyć usprawiedliwień.
Mam dosyć statystyk, że Piast na początku sezonu statystycznie tak wypada (sorry…ale wiadomo do kogo z Was walę). Mam w dup*e statystyki.
Chcę widzieć nawet przegrywającego Piasta, ale po walce.
Ja widzę!!!. Widzę,że Perez robi wszystko, czego go nauczyli, a piłkarze swoje.
Za tę kasę panowie(celowo małą literą) trzeba zapierda*ać!!!.
Jak nie to won na ławę i dać grać młodym, przynajmniej przegrają po walce.
A pozostałym proponuję klub „Kokosa”.
Zapierdal*ać z oponą z traktora jak Justyna albo jak ja , jako junior w Piaście wbiec na Kasprowy w butach bardzo przemakalnych przy minus 10st ( a nie plaże Turcji).
na koniec…jestem bardzo rozgoryczony nie wynikiem Piasta, ale gra jaką pokazał wczoraj i z Ruchem. TRAGEDIA!!!,
Over!.

piast*ol

I jeszcze jedno, na koniec,moje pytanie do zawodników:
Czy ja oczekuje od Was, od Piasta za dużo?.
Nie oczekuję majstra, ani pudla. Oczekuje walki do upadłego.
Tylko, czy aż tylko?.
Może jakiś piłkarz odważy się TU odpowiedzieć (a wiem, że wchodzą na ten portal) co jest grane.

Piast*ool

Ja wiem co się stało. Nawet Pan Podgórki w przerwie mówi taka mamy taktykę, żeby bronić 0:0,a w drugiej połowie może cos wpadnie. Kur*a mać ! Przecież już byle osioł, wie przed meczem jak zagra Piast. Klepczynski-dziad na ławkę. To co robił z nim ALvaro ,to już nie przystoi w ekstraklasie. W ataku nic nie robi, tylko traci, a później nie nadąża do defensywy…
Brożek bardzo slaby mecz, może to wina choroby jeszcze, ale jeśli tak to czemu nie zagrał bardzo dobry ostatnio Moskwik ? Nasze boki zostały wyłączone bo mieliśmy wczoraj dwóch Panow w wieku 34 i 32 lata, którzy już nie dają rady w akcjach oskrzydlających i nie miał kto pomoc, czy to Podgórskiemu, czy Badii, czy też Zivecovi. Nasza obrona w składzie Klepa-Horvath-Hebert-Brozek to dramat. Z całej czwórki jedynie Hebert powiedzmy zagrał przyzwoity mecz, choć to po jego ręce w pierwszej połowie powinien być karny dla Zawiszy. Najlepszym naszym piłkarzem był wczoraj Carles Marc, który chociaż w wywiadach nie pierdoli że będziemy grać ambitnie po czym gra totalna chujnie jak reszta grajków, tylko zadupia przez 90 minut ! BRAWO ! Mały plusik dla Vassielieva, choć od niego też wymagam więcej, jeśli chce osiagnąć coś jeszcze niż gra w Piaście. Ruben-trochę powalczył, ale niestety jest chyba zupełnie bez formy. Może warto spróbować Janczyka lub … Ciechańskiego ? Kamil Wilczek-do niczego nie mogę się przyczepić. chyba już tradycyjnie .Szkoda, że główka z pierwszej połowy nie wpadła.
Kolega wyżej ! Zmień proszę Cię nick.

leo

Wyglada na to iz stabilizacja finansowa i brak innych zmartwien natury organizacyjnej , wyplaty na czas to malo dla gliwickich pilkarzy.Moze lepiej graja tam gdzie sie nie placi ? A co do pilkarza Janczyka to jakas istna tajemnica, nie wiem czy to brak formy w dalszym ciagu czy inna przyczyna? W koncu predzej odejdzie dla kasy grac gdzie indziej, ale u nas sie przeciez odbuduje nieprawdaz?

scorpio

Macie rację. Tragedia.
Trzeba zabrać się do roboty, a pensję lutową przyznać na zbożny cel.
Panowie tu trzeba nie gdybać TYLKO (aż a może tylko) ZAPIERDALAĆ!!!.
Zawodnicy z pierdzielonego Górnika grają za free, a jak grają?.

CŻPG

Panie Muzia jaka 1/16 Piast gra w 1/4 budzimy się z informacjami ! Patrzyłem na tabelę Piast wynikami z Okrzei ma 4 miejsce a z wynikami na wyjeździe 11 miejsce. Powstaje proste pytanie do Pana Pereza nie da się grać lepiej na wyjazdach? Gdzie był by Piast gdyby z wyników wyjazdowych było by nie 11 a 8 miejsce. Przypuszczam,że Piast był by gdzieś między 5 a 6 miejscem. Dla tego uważam też ,że środowy mecz wygramy Sobotni nie powinniśmy przegrać ( wiadomo Derby rządzą się swoimi prawami ) ale martwi mnie już co będzie w meczu wyjazdowym z Cracovią.

local

Środek zaradczy natychmiastowy:
Ograniczyć do minimum grę zaciągu obcokrajowców na wyjazdach!
Ich sen o wielkiej karierze przyćmiewa im mózg i paraliżuje nogi.
Jak widać u większości brakuje im umiejętności nawet na EK.
Dać szansę młodym gniewnym polakom, gdzie brak techniki i inteligencji boiskowej nadrobią AMBICJĄ!!!!!!!!!!!!

łysy

dokładnie,na wyjazdach niech grają rezerwowi,bo chyba więcej punktów przywiozą ambicją niż pseudogwiazdy,którym nie chce się biegać

baz

No właśnie. I tak na wyjazdach w plecy to niech młodzi się ograją

scorpio

Tak sobie przeanalizowałem ostatnie spotkania Piasta na wyjeździe. Doszedłem , może do omylnego, wniosku.
Błędem Angela jest to, że na wyjazdach wystawia Wilczka. Wilczek jest znany i przez wszystkie zespoły podejmujące Piasta u siebie dobrze pilnowany. Przypomnijcie mi ile Wilczek strzelił goli na wyjeździe?.
Zaskoczeniem w meczu w Chorzowie, czy wczoraj na Zawiszy byłoby wystawienie, zamiast Wilczka np. Jańczyka, czy nawet Ciekańskiego. Element zaskoczenia byłby niesamowity, a sami wymienieni zawodnicy zrobili by swoją ambicja wszstko, aby zostać w I składzie dłużej. Wczorajsza gra (i w Chorzowie) w stylu…wszystkie siły na Wilczka…NIE MA SENSU i się nie sprawdza na wyjazdach. Wilczek jest po prostu na wyjazdach totalnie wyłączony przez obrońców z gry.
Co o tym sadzicie?.
Pozdrawiam

hubi59

Scorpio – całkowita racja!!!
Nic dodać,nic ująć.
Na mecze wyjazdowe powinien być w 90% inny skład!

baz

Napiszmy tę analizę na FB Angela. Może zauważy w czym problem 😀

hubi59

Tyle psów powieszonych na naszej drużynie dawno nie było.
Może to w końcu wstrząśnie tymi grajkami!!!
Tak patrząc na mecz Legia – Podbeskidzie – mimo przegranego meczu przez ,,górali” – widać u nich większą ambicję na wyjeździe niż u nas!!!

bolec

@Scorpio 100% racji, tak sobie analizuję Pereza i jak wcześniej wspomniałem, moim zdaniem chłop się zaczyna gubić.
On jakby stanął w miejscu i brak mu wizji, błysku i pomysłu na tych grajków,a co najgorsze boi podjąć się ryzyka.
Nie żebym go chciał zwalniać, ale każdy z nas wie że z pewnych grajków już nic nie będzie więc po co na nich stawiać.
Będę pewnie nudny w znęcaniu się na pewnymi graczami, ale czemu nie stawia na Dziczka czy Kwaśniewskiego zamiast na Hanzela, choćby na zmiany
Nie mogę zrozumieć głupoty i ślepoty Pereza, ktoś powie „on jest bardziej doświadczony” ale no ludzie on u nas dogrywa do wiosny i potem go nie będzie, że nie wspomnę o tym że jest stary i cienki jak polsilwer, może w pierwszej lidze się odnajdzie ale nie w EX.
Podobnie jest ze Szmatulą, chcesz go trzymać, spoko niech gra w rezerwach, mamy dwóch niezły i perspektywicznych bramkarzy za niego, podobna sytuacja jest z Horwathem i powoli zastanawiam się czy nie z Brożkiem.
Kiedy Ci młodzi ludzie mają się ogrywać i zastąpić gości których brak na murawie jest tylko na plus.
I na sam koniec widzę u Pereza pewną zależność i nadmierne zaufanie do „wiekowych” grajków, myślę że jest to powiązane z obawą podjęcia ryzyka, ale z drugiej strony co tu ryzykować, tu trzeba pomyśleć błysnąć zaskoczeniem przeciwnika i z koszarować tą bandę leni.

coroner

@scorpio: może powinieneś kolego przetłumaczyć swój wpis na hiszpański? Mówię serio. Dobre pomysły na wagę trzech punktów. Skoro nasz trener jest taki sprytny w poruszaniu się na różnych forach internetowych, to może ktoś mu to „uprzejmie” doniesie (pokaże, poinformuje), zwał jak zwał, ważne żeby człowieka oświecić 🙂 Chyba, że Wilczek ma grać aż go ktoś za dużą sumkę nie kupi, a Janczyk i inni to wielka tajemnica klubu o której cicho sza…

łabędyPiast

scorpio- w pełni się zgadzam, wystarczy ten twój text wrzucić trenerowi na fb, on to przeczyta, tego pewnym jestem, a nawet może odpowiedzieć jak w wielu innych przepadkach, jeśli nie chcesz Ty wrzucić to daj znać to ja to zrobię, ciekawy jestem odpowiedzi.
Gra na wyjazdach jest mizerna, a my jeśli chcemy o coś powalczyć potrzebujemy serii zwycięstw, bez wyjazdowych tego się nie da .

Kamil

DO PIŁKARZY NASZYCH
W srode macie za…..lac
A w sobote jeszcze bardziej
Za to co pokazaliscie w dwoch wyjazdach nam kibicom nalezy sie zadoscuczynienie

łysy

z całym szacunkiem do Scorpio to ja to pierwszy napisałem

wrc

Ja uważam, że dramat nie jest tyko na wyjazdach. Z Bełchatowem po 0-1 mogliśmy dostać na 0-2. Po czerwonej kartce przy 2-1 też wchodzili w Nas jak w masło. Mamy szczęście i niech to Sztab Piasta wreszcie zrozumie, może rozwiązaniem będzie skoro strzelają – Daniel Ciechański i Wojciech Kędziora w pierwszym składzie?