A może Janczyk? Piast – Bełchatów, zapowiedź

piast-belchatow-ppMecz z Ruchem Piastowi nie wyszedł. Jak wiemy gliwiczanie zasłużenie przegrali to inaugurujące wiosenne rozgrywki spotkanie 0:2. W tamtym meczu zabrakło koncentracji w obronie, zbyt mało było też akcji ofensywnych i strzałów na bramkę rywala. Zastrzeżenia były też do postawy bramkarza.

 

– Do spotkania z Ruchem podeszliśmy trochę lekceważąco. „Niebiescy” był zdecydowanie bardziej zdeterminowany. Dostaliśmy zimny prysznic, dzięki temu, a przynajmniej mam taką nadzieję, obudzimy się z lekkiego letargu – mówił na przedmeczowej konferencji Kornel Osyra.

W takiej sytuacji trener ma dwa wyjścia, być konsekwentnym,  zaufać tym samym zawodnikom, którzy grali w tamtym meczu i liczyć na to, że wyjdą na boisko z mocnym postanowieniem rehabilitacji lub dokonać roszad w składzie.

Zmiany w bramce raczej nie ma się co spodziewać, gdyż nowy nabytek niebiesko-czerwonych – Dobrivoj Rusov wyłączony był z treningów z powodu grypy żołądkowej. Na zmiany w linii obrony też jeszcze nie czas. Ta czwórka, która wystąpiła w Chorzowie jesienią spisywała się poprawnie.

W ataku niepodważalną pozycję ma Kamil Wilczek, który wbrew zapowiedziom, że może nie zagrać, w poniedziałek na murawie powinien się zameldować. Najskuteczniejszy napastnik Piasta już w sobotę normalnie trenował.

W Chorzowie najbardziej zawiodła  linia pomocy. Vassiljev skupił się na faulach taktycznych za co wyleciał z boiska przed czasem. Hanzel mający otwierać drogę do bramki Wilczkowi tego nie robił. Zupełnie zagubieni byli też skrzydłowi: Badia i Szeliga. Każdemu może przytrafić się słabszy dzień, z takiego założenie pewnie wyjdzie Angel Perez w stosunku do Badii. Zmian można więc się spodziewać na prawym skrzydle i na pozycji ofensywnego pomocnika.

Piast dwukrotnie już w tym sezonie grał z Bełchatowem. W lidze był bezbramkowy remis, ale w Pucharze Polski niebiesko-czerwoni rozbili Brunatnych 5:0, a klasę mistrzowską pokazał w tym spotkaniu Dawid Janczyk, który strzelał gole i asystował przy nich. Może nadszedł więc już czas, aby Janczyk z Wilczkiem zagrali razem? –

– Bełchatów to zespół trudny do pokonania, ale gramy w domu i powinniśmy zapunktować. Jeszcze nie wiem, z kogo skorzystać nie będę mógł, bo to okaże się w weekend, ale można spodziewać się zmian kadrowych w porównaniu do meczu z Ruchem – mówił na przedmeczowej konferencji Angel Perez, trener Piasta.

– Wydaje mi się, że nie można porównywać spotkania w Pucharze Polski z meczem w Ekstraklasie. Musimy zagrać naprawdę dobrze i zdobyć trzy punkty – uzupełnia wypowiedź szkoleniowca Kornel Osyra.

Piast i Bełchatów sąsiadują ze sobą w tabeli, ale Górnicy mają o jeden punkt więcej. Ich remis na wyjeździe pewnie by usatysfakcjonował w przeciwieństwie do gospodarzy. Oba zespoły walczą o to, by po 30. kolejkach być w tej lepszej ósemce. Porażka nie przekreśli ostatecznie tych szans, ale mocno je ograniczy – Mecz z Bełchatowem, to może być nasza ostatnia szansa na walkę o grupę mistrzowską – przyznaje Osyra.

Bełchatowianie też przegrali inauguracyjne spotkanie z Podbeskidziem, ale w między czasie dokonali kilku wzmocnień. To już nie co inna drużyna, niż ta, która walczyła jesienią. Poważnym wzmocnieniem może być wypożyczony z Legii Warszawa Piech – Jesienią graliśmy przeciwko Ślusarskiemu, a Piecha nikt tak naprawdę nie widział. Nie pograł za wiele w Legii. Jednak nie ma co się skupiać na poszczególnych zawodnikach, musimy skupić się na całym zespole z Bełchatowa – podkreśla Kornel Osyra.

Mimo wszystko to gliwiczanie są faworytem poniedziałkowego starcia. Zagrają przed własną publicznością, maja motywację aby wygrać i na pewno będą mocno zdeterminowani.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
krzysiek

Wydaje sie iz to bedzie idealny moment- Wilczek sie wypalił, nic nie gra- skoro chce odejsc z Piasta to pora dać szanse Janczykowi, i sprawdzić czy warto z nim przedłużyc umowe

local

Słyszałem że możliwość gry w podstawowym składzie to nagroda za trud jaki ponosicie na treningach, ale widać za bardzo się na nich nie staracie skoro zlewacie tą jedyną możliwość pokazania się w EK.
Nie wspomnę o kibicach, którzy zrywają swoje codzienne obowiązki aby się zebrać i skoczyć ze znajomymi obejrzeć dobre widowisko piłkarskie,
A wy co?! MACIE ICH W CZARNEJ DUPIE!!!!!
To się nie zdziwcie że oni was też mają w poważaniu!!!!!
Cytat: K.Oscyra -dla Katowickiegosportu.pl
” Do spotkania z Ruchem podeszliśmy trochę lekceważąco. „Niebiescy” byli zdecydowanie bardziej zdeterminowany. Dostaliśmy zimny prysznic, dzięki temu – mam nadzieję – obudzimy się z lekkiego letargu”.
K…wa.. normalne jaja, jak się wam nie chce grać to wypier…lać na strefę za 1500 !!!!
Komentarz ten dotyczy meczu z Ruchem.
Pozdrawiam i opamiętajcie się…..

sadam

.Pomimo że do wypowiedzi piłkarzy nie wolno przywiązywać większej wagi (często opowiadają banały lub bzdury) to jednak to co powiedział Osyra to trochę kpina z nas kibiców, Trudno zrozumieć jak może brakować determinacji w prestiżowych derbach, rozgrywanych po dwóch miesiącach przerwy w rozgrywkach.

łabędyPiast

Osyra znany był z niekonwencjonalnych zachowań i wypowiedzi-bynajmniej w Lubinie, dlatego tam trochę sobie naważył piwa, ale to dobrze że młody niepokorny gracz Piasta powiedział co myśli, wolę takie wypowiedzi niż cukrowane -nie wyszło, źle weszliśmy w druga połowę, itd, już po meczu derbowym pomyślałem-cholera, oni to im puścili Śląska solidarnością, przecież tak źle nie mogli zagrać, ale jednak coś w tym było, oby gwiazdorzy z Gliwic na tym zakończyli. Nikt w lidze nie położy się przed Piastem i nie będzie prosił o najniższy wymiar kary, trzeba na boisku zapieprzać, grac każdy mecz jak mały finał-jak mawiał Perez Garcia, i tego oczekuje jutro w meczu z Bełchatowem, zwycięstwa które da nam choć na tydzień ósemkę.A czy będzie grał Jańczyk czy Ruben czy Wilczek to nie istotne, bez gry na całego nie strzelimy bramek.

CŻPG

Ja rozumiem rozgoryczenie niektórych dla jednych wyjazd do Chorzowa był oczekiwaniem od paru tygodni na to,że w końcu wyjazdy zaczną lepiej wyglądać. Inni,że pokaże w jakiej formie są piłkarze. Jeszcze pewnie inni ,że właśnie ten drugi mecz będzie formalnością biorąc pod uwagę jak Piast potrafi grać u siebie. Niestety nikt z was ( na pewno większość) nie brał pod uwagę,że Piast ,,Lubi” pierwsze mecze przegrywać. Pisałem to w innych komentarzach wykładając jak na tacy konkretne daty i mecze. Tu powtórzę w skrócie od sezonu 2007/2008 ( od tego sezonu zacząłem ) do obecnego meczu z Chorzowem. Na 16 meczy inaugurujących Piast przegrał aż 10. A więc na podstawie tego nie wiązał bym wyniku z Bełchatowem bo z tych 10 przegranych w pierwszych meczach większości następne kończyły się punktowaniem. Realistycznie więc daje wynik 0:0 choć będąc optymistą daje wygraną skromną 1:0 gdzie bramkę ustrzeli Wilczek 😉