Nie taki początek piłkarskiej wiosny wymarzyli sobie piłkarze Piasta. Gliwiczanie w pierwszym meczu w tym roku przegrali z niżej notowanym w tabeli Ruchem Chorzów 0:2. Losy tego pojedynku rozstrzygnęły się drugiej połowie w przeciągu zaledwie siedmiu minut, kiedy to chorzowianie zdobyli dwa gole. To skutecznie zniechęciło gości do dalszej gry. ZOBACZ SKRÓT MECZU






















Panowie co to za kopanida skandal nie zapłacił bym wam w tym miesiącu. I później dziwota czemu na trybunach pusto,poprawcie się
Zdzichu i reszta ferajny całą zimę głowkowali jak zapełnić stadion.A tu nie ma nad czym myśleć-TU TRZEBA K…..A GRAC!!!!!!!!!! Z taką padliną to czarno to widzę -jakieś 2-3 tys najwierniejszych moze bedzie chodzić.Dno,Dno-2 metry mułu i zgnite wodorosty!
Koszmar. Jak zwykle jestem zwolennikiem trenera Pereza, to tym razem dwa błędy: 1) Hanzel w pierwszym składzie (zamiast np. Zivca/Jurado, skoro koniecznie musimy grac takim ustawieniem) 2) Zbyt długi czas reakcji po stracie 2 gola, zmiana powinna być natychmiastowa. Szkoda, ale mam nadzieję, że to tylko tradycyjne początkowe trudności.
Zdzisław Kręcina – jedna wielka kpina.
Nie wygląda to różowo,ten początek,czy zawsze musi tak być.
Czy zawsze możemy tylko podawać piłki Ruchowi.
Czy zbyt wysoko cenimy zawodników piasta a później narzekamy.
W każdym razie tymi wynikami nie przyciągniemy kibiców,
nie będzie to też dobra reklama dla Gliwic ani pociecha,
dla mieszkańców.
Zdzisek, teraz już masz odpowiedz na wasze problemy z zapełnieniem trybun.
Jak ludzie nie zobaczą pełnego zaangażowania piłkarzy w meczu to twoja misja spełznie na niczym.
Jeżeli piłkarze, którym kończą się umowy będą oszczędzać piszczele to nie zasługują na grę w pierwszym składzie i trzeba szukać zmienników!
Gracie jak frajerzy umiecie tylko rozdawać punkty potrzebującym. Co ma z tego kibic, który przychodzi na mecz?!