Wilczek na celowniku klubu z Moskwy

kamil-wilczek-maskaPiast Gliwice wraca do treningów, a dziennikarze do spekulacji kto może odejść   lub przyjść do Gliwic. Kandydatem nr mediów do ewentualnego transferu jest Kamil Wilczek. Przeżywający najlepszy sezon w karierze piłkarz i najlepszy strzelec Piasta nie wykluczył, że może zimą opuścić klub z Okrzei. W rozmowie z katowickisport.pl Wilczek przyznaje, że miał już pierwsze propozycje.

Najbardziej konkretna oferta wpłynęła z Rosji z klubu Torpedo Moskwa – Torpedo obserwowało mnie w meczach ekstraklasy, były jakieś rozmowy, ale raczej tam nie trafię, bo wiadomo, jaka jest sytuacja w Rosji – tak komentuje tę propozycję zawodnik.

Klub z Moskwy szuka wzmocnień przed rundą rewanżową, która rozpoczyna się 7 marca, bo po 17 kolejkach z ledwie 14 punktami jest na dwunastym miejscu, ostatnim dającym utrzymanie. Moskwianie mieli jesienią spore problemy ze zdobywaniem bramek. Torpedo strzeliło ledwie piętnaście goli, co jest jednym z najgorszych wyników w rosyjskiej Premier Lidze.

Napastnik Piasta ma też oferty z Hiszpanii, choć szczegółów nie chce zdradzać. Ten kierunek też pewnie odpowiadałby Wilczkowi, bo w przeszłości grał już na Półwyspie Iberyjskim. Zna więc tamtejsze uwarunkowania, a co najważniejsze dla niego porozumiewa się po hiszpańsku.

źródło: katowickisport.pl/piast.gliwice.pl

15 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
ŁabędyPiast

Czyli jednak jest coś na celowniku,działacze klubu chyba tak łatwo się z tym nie pogodzą.

fan-gliwice

Wilczek do rosji nie idzie sam to powiedzial jasno —

CŻPG

Gdzie by nie poszedł to wraca jak bumerang temat zawierania umów z piłkarzami roczna czy półtora roczna umowa z jakimiś pseudo czesnymi wykupu za grosze co to kurwa jest ja pytam.Jeżeli mamy być profesjonalnym klubem to nie możemy zawierać z zawodnikami takich umów jeżeli mamy myśleć o przyszłości. 2/3 letnie umowy bez jakiś pseudo wykupów za grosze a jeżeli już to za grubą gotówkę jak na Polską Ekstraklasę. Wtedy zmniejszy to szanse ,że co sezon trzeba dokładać brakującego klocka by była całość. I przede wszystkim miasto więcej dokładać nie może sponsora nie ma i raczej bez sukcesów nie będzie grać na maxa w tym Pucharze Polski to może uda się wywalczyć Ligę Europejską za rok tez walczyć o to tylko w ten sposób może ktoś z gotówką przyjść do Gliwic.

scorpio1956

Wilczek po tym razem zagranicznej „przygodzie”wróci znów do Piasta …po raz trzeci ze skulonym ogonem?.
Życzę mu wszystkiego najlepszego, ale Hiszpania….bez przesady i przy całym szacunku dla Kamila to nie te umiejętności.. Tam takich Wilczków mają na potęgę.
Jeżeli za kasą to ruski, albo Arabia, ale to już koniec kariery.
A tak apropos. Co u Zbozieniem. W te mrozy grzeje ławę!.

swissland

Glik – może tylko dlatego że to równy gość. Odszedł z klasą. Mam do niego szacunek bo on miał szacunek do Piasta. W przeciwieństwie do Kasprzika, Banasia,Treli czy Robaka.

łabędyPiast

Zboziu też poszedł za kasą, jego marzenia o kadrze pozostały marzeniami, skończy kontrakt to kto wie, może wróci na Okrzei.Z klątwy jak na razie nikt się nie wyłamał.

ccc

tylko Glik

egon

Te śmieszne klauzule w kontrakcie są chore.Nie ważne gdzie pójdzie zagranicę to i tak będzie grzał ławę choć mu życzę jak najlepiej.Byle nie odszedł to innego klubu z polski.

bolek

Na celowniku Moskwy – dobry tytuł. Jak go trafią, to po nim.

swissland

Powiedzcie mi jaki „tłuk” odpowiada za kontrakty piłkarzy ? Kto daje tak śmieszne kwoty odstępnego. Trafia do nas piłkarz po przejściach, bez formy a gdy okaże się że to ten jeden z 40 który wypalił okazuje się że może sobie odejść gdy tylko będzie chciał (patrz. Robak) lub ma śmieszną kwotę odstępnego.

Vincent Vega

Piszę to z bólem serca bo Piast to mój klub, ale prawda jest taka ze jako klub nie cieszymy się dużą renomą i stad piłkarze zazwyczaj rodacy chcą pograć w ex w barwach Piasta żeby właśnie się wybić, pokazać i uciec za większą kasą.Taki juz nasz urok wyrabiamy sobie markę i niestety może się to udać ale wcale nie musi i będziemy taka poczekalnią dla wszelkiej maści gwiazdeczek. Wątpię że to wina jak go nazwałem jakiegoś ” tłuka” , a raczej warunki samych zawodników lub ich managerów.

gonzo

Piasta nie stać na płacenie piłkarzom wysokich pensji stąd ten zapis o niskich kwotach odstępnego. Zawodnik godzi się zarabiać mniej w zamian za wpisanie do kontraktu satysfakcjonującej go ceny wykupu z klubu. Każdy kij ma dwa końce, bo można sobie wyobrazić jaka nagonka byłaby na UM gdyby okazało się, że płaci piłkarzom po 50tys. co miesiąc. Dopóki nie znajdzie się prywatny inwestor nie ma co liczyć na zmianę formy zapisów kontraktowych naszych piłkarzy. Osobiście mi to nie przeszkadza, trzeba tylko w razie odejścia zawodnika zawsze mieć przygotowany skuteczny plan awaryjny.

Kaziutek 56

Żeby się to nie skończyło na Lechii. A tam ma powtórkę z Zagłębia Lubin jak w banku.

scorpio1956

nie skończy czy się tak jak w Lechii, ani w Zagłębiu ani wcześniej w u Żaboli za Kasperczaka, gdzie kasa w tych klubach szła przez palce. Mam wiele zastrzeżeń do władz klubu, ale jednego nie można im zarzucić – NIEGOSPODARNOŚCI w takiej skali ja w Górniku , czy Ruchu. Zobaczcie Piast, Ruch, Górnik…te same uwarunkowania,ten sam region, głównym udziałowcem miasto, podobne budżety i co?. Ruch i Górnik mają długi, Piast – nie.
Oczywiście dłużej tak miasto nie pociągnie. Trzeba znaleźć BOGATEGO sponsora, ale to jest niemożliwe.
Ciekawe, że w polskiej siatkówce, piłce ręcznej, żużlu chodzą grube pieniądze,a sponsorami w większości wypadków są prywatne podmioty. A ilu przychodzi kibiców!!! (choć też ą transmisje w TV).
Polska Ekstraklasa to EkstraKLAPA!.

Głos w dyskusji

Żaden z klubów tzw miejskich nie osiąga znaczących sukcesów, bo miasta nawet bogate mają ograniczone możliwości finansowania. Z drugiej strony miejskie pieniądze dają gwarancje stabilności, a to też jest bardzo ważne. Zauważcie, że w żadnym miejskim klubie nie ma dużego sponsora i nie będzie, bo ktoś, kto zdecyduje się wyłożyć dużą kasę, chce mieć większościowy pakiet akcji, aby miał pełną kontrolę nad tym co dzieje się w klubie. Natomiast jeśli miasto daje dotacje, to też chce mieć kontrolę, czyli większościowy pakiet akcji. Mamy więc sytuację patową. Jeśli marzy nam się walka o najwyższe cele to z miastem nigdy tego nie osiągniemy. Epizod i gra w pucharach za Brosza to był przypadek, słabość polskiej ekstraklasy. Z drugiej strony mając te 12 mln co roku z miasta nie powinniśmy drżeć czy Piast spadnie czy nie. Przykłady Korony czy Górnika pokazują jednak, że nawet miejskie zaangażowanie nie zawsze daj gwarancje stabilności. Przykład Śląska Wrocław, że klub sportowy to studia bez dna, wchłania tyle, ile się wleje tam kasy i ciągle jest mało. Oparcie klubu na jednym , prywatnym sponsorze też nie jest dobre, bo jak się wycofa, to klub znika w jeden sezon. Optymalne wydaje się być , jakby było 3-4 poważnych udziałowców. Każdy daje po 1 mln EURO, miasto płaci kolejny milion euro za promocje, Budżet uzupełnia wpływy za prawa do transmisji i od mniejszych sponsorów. Bilety, karnety, gadżety. Ponadto dojdą przychody ze sprzedaży zawodników o ile polityka transferowa będzie mądrze prowadzona. Tak wygląda moja wizja klubu stabilnego, walczącego o wyższe cele niż utrzymanie, a z czasem może nawet o te najwyższe