Zaraz po meczu z Pogonią Szczecin zawodnicy Piasta udali się na urlopy. Już we wtorek większość z nich wsiadła do różnych środków lokomocji, by udać się w rodzinne strony. Wolnego zbyt dużo zawodnicy mieć nie będą. Już 8. stycznia gliwiczanie powrócą do treningów. Jednym z graczy, który na pewno może być zadowolony i w radosnym nastroju spędzić Święta Bożego Narodzenia jest Kornel Osyra.
Wychowanek Brzegu Dolnego chyba już na stałe wbił się do pierwszej jedenastki Piasta – Oceniać siebie nie będę, Niech robią to dziennikarze, trener i władze klubu. Ja się cieszę, że gram regularnie. – tak odnosi się do tej sytuacji Kornel Osyra
Dla tego młodego obrońcy była to bardzo udana runda. Wskoczył do składu kosztem dużo bardziej doświadczonych piłkarzy i nie zawiódł. Dziś już trudno sobie wyobrazić linię obrony Piasta bez niego. Gliwiczanie przestali też tracić „frajerskie” bramki. Sporo spotkań z udziałem Osyry kończyło się bez straty gola. – Myślę, że była to dla nas wszystkich udana runda. Zakończyliśmy ją wygraną i na zero z tyłu. Możemy rozjechać się do domów w dobrych nastrojach i spokojnie spędzić święta. Do pierwszej ósemki tracimy tylko jeden punkt i dalej liczymy się w tej grze o wyższe cele, co wszystkich nas cieszy – ocenia młody stoper Piasta.
Wynik niebiesko-czerwonych nie jest dużo lepszy niż rok temu. Na koncie podopiecznych Angela Pereza jest tylko jeden punkt więcej, a miejsce w tabeli jest niższe. Zdaniem Osyry drużyna zrobiła jednak duży postęp – Najważniejsze dla mnie jest to, że w drugiej części tej rundy zaczęliśmy łapać właściwy rytm i osiągnęliśmy pewną powtarzalność. Gdyby nie ta wpadka w Gdańsku, to mieliśmy serię 5-6 spotkań rozegranych na bardzo przyzwoitym poziomie – zauważa były gracz Zagłębia Lubin.
Tak, jak pewnie dla zdecydowanej większość z nas, najbliższe dni będą okazją do wyciszenia się i odpoczynku – W święta będę odpoczywać i cieszę się, że spędzę je w gronie najbliższych. Mieszkam koło Wrocławia, niby niedaleko, ale nie mam okazji zbyt często się z rodziną się widywać – mówi Kornel Osyra.
Ta druga część sezonu od kilku już lat bywa trudniejsza. Choćby z tego względu, że jest mniej spotkań do rozegrania, a jeszcze doszedł podział na grupy. – To prawda. Te najważniejsze mecze przed nami. Zaraz na początku stycznia rozpoczniemy do nich przygotowania. Chcemy dostać się do tej pierwszej ósemki i jeszcze tam zaistnieć. Taki sobie stawiamy cel – deklaruje 21. letni stoper Piasta.
Osyra z Hebertem stanowią jedną z najmłodszych par stoperów w polskiej ekstraklasie, negując tym samym stereotyp, że środkowy obrońca musi być doświadczonym piłkarzem. Oboje dopiero pierwszy sezon grają na tak wysokim poziomie – Najważniejsze dla mnie i chyba dla drużyny też, to ustabilizować formę. Jeśli będziemy powtarzalni, to miejsce w tabeli będzie wyższe i satysfakcja większa – podkreśla na koniec rozmowy Kornel Osyra.
źródło: piast.gliwice.pl






















Cieszy to,że mamy dwóch młodych zawodników w obronie oraz innych zdolnych na innych pozycjach oraz ,że możemy zagrać o wyższe cele. Tyle ,że co z tego skoro klub nie stać na utrzymanie wyróżniających się zawodników a odstępne to groszowe sprawy dla bogatszych klubów. Kamil może nie odejdzie po tej rundzie ale po sezonie pewnie przyjdzie taka oferta,że Piasta nie będzie stać na zatrzymanie zawodnika po Kornela Heberta jeżeli utrzymają poziom pewnie też. Panie Sarkowicz jak idzie pozyskiwanie sponsora strategicznego?
Okreslenie „Oboje” (4 wiersz od dolu) z powyzszego artykulu sugeruje, ze ktorys z pilkarzy tworzacych pare stoperow Piasta jest odmiennej plci niz drugi! Jesli jest tak naprawde, to prosze o blizsze wyjasnienie, jesli nie, to prosze autora tekstu o zapoznanie sie ze znaczeniem tego slowka. Pozdrawiam!
Takie kontrakty ze śmieszną sumą odstępnego to spadek po torciku ?