Piast kończy rok wygraną!

piast-pogon-szeligaAngel Perez i jego podopieczni będą mieli wesołe święta, ale co ważniejsze będą w spokoju przygotowywać się do rundy wiosennej. W ostatnim meczu, kończącym piłkarski rok w polskiej ekstraklasie Piast Gliwice pokonał Pogoń Szczecin 1:0. W pierwszej połowie sporo działo się na boisku, ale też było dużo chaosu. Jedyny gol padł po przerwie, a strzelił go najskuteczniejszy piłkarz Piasta tego sezonu – Kamil Wilczek. Niebiesko-czerwoni zimę spędzą na 10 miejscu, ale do ósmej lokaty, tracą tylko jeden punkt.

Brak pozytywnego wyniku w Gdańsku i kartki Carlesa Marca wymusiły na trenerach Piasta dość duże roszady w składzie. Na ławkę powędrował Alberto, a zastąpił go Szmatuła. Do łask został też przywrócony Ruben, który pojawił się za Zivca. Od początku w miejsce Marca zagrał Hanzel. Za Pogórskiego wszedł Szeliga. Na boki obrony natomiast wrócili Brożek i Klepczyński. W zespole Pogoni nie zobaczyliśmy natomiast, wbrew spekulacjom Marcina Robaka, za to od początku po boisku biegał wracający po kontuzji Rafał Murawski.

Do 6. minuty oba zespoły badały się wzajemnie. Wtedy Piast wyprowadził pierwszy, szybki atak zakończony celnym strzałem Wilczka, ale obronionym przez Janukiewicza. Zaraz potem na 40 metrze faulowany był Szeliga. Kapitalnym dośrodkowaniem popisał się Wassiljev, głową strzelał Ruben, jednak niecelnie. Nie upłynęła minuta, a Badia stanął przed szansą otwarcia wyniku. Hiszpan chyba jeszcze był nie rozgrzany, bo mając przed sobą tylko bramkarza, posłał piłkę nad poprzeczką. Portowcy odpowiedzieli strzałem z dystansu, pewnie obronionym przez Szmatułę. W 15 min szczecinianie powinni już prowadzić. Wtedy to Rudol po krosowym podaniu był sam na sam, jednak nie trafił w światło bramki. Za chwilę Zwoliński uderzył z dystansu, piłka zmierzała w okienko, ale bramkarz Piasta nie dał się zwieść futbolówce. Gra robiła się coraz bardziej otwarta, tyle, że efektu bramkowego to nie przynosiło. W 22 min Wilczek wypatrzył w polu karnym Rubena, ten uwolnił się spod opieki stopera, uciekł z piłką na bok, aby mieć miejsce do oddania strzału, ale jego intencje wyczuł Janukowiecz, który wyszedł z bramki, skrócił kąt i w konsekwencji okazał się lepszy w tym pojedynku 1 na 1. W 28. min goście wykonywali pierwszy w tym meczu rzut rożny. Po dośrodkowaniu z narożnika piłkę wybił Hebert, ta trafiła jeszcze pod nogi Golli, który uderzył bez zastanowienia, Szmatuła mimo że był zasłonięty, zdołał sparować piłkę na bok. Gliwiczanie nie byli dłużni i kilka chwil później, Wilczek mimo asysty dwóch obrońców w pełnym biegu oddał strzał, jeszcze niecelny. W dalszej części tej połowy gra siadła. W trzecim kwadransie obie strony już nie stwarzały sobie dogodnych sytuacji na strzelenie gola, przez co ta pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem.

Zaraz na początku drugiej połowy gliwiczanie wykonywali rzut rożny. Bardzo dobrze w szesnastce zachował się Hebert, który oszukał obrońców, strzelił w długi róg, piłka jednak przeszła tuż obok słupka. Goście odpowiedzieli akcją i niecelnym strzałem z dystansu w wykonaniu Dominika Kuna. W 54 min Rogalski zdecydował się na uderzenie z ponad 30. metrów, piłka odbiła się od murawy, mogło to zmylić Szmatułę, ten jednak wybił futbolówkę na róg. Chwilę później też po rogu Zwoliński z kilku metrów strzelił obok Szmatuły, ale wspomógł go stojący na linii Piotr Brożek, ratując Piasta przed stratą gola. Po godzinie gry wydawało się, że to szczecinianie zaczynają dyktować warunki gry. Tymczasem w 62 min, tak naprawdę pierwsza groźna akcja w tej połowie w wykonaniu Piasta dała gliwiczanom prowadzenie. Prawą stroną na szczecińską bramkę popędził Szeliga, wrzucił piłkę w pole karne, ta trafiał do Badii, który jednak nie dał rady celnie strzelić. Próbowali wybić ją obrońcy gości, ale czynili to tak nieporadnie, że w końcu Wilczek umieścił ją w bramce. Gliwiczanie chcieli pójść za ciosem i zaraz potem mieli kolejną okazję na podwyższenie wyniku. Po rzucie wolnym Osyra strzelał, ale Portowcy tym razem wyszli z tej sytuacji obronną ręką. Strata gola może nie zniechęciła gości do gry o przynajmniej jeden punkt, ale wyraźnie podcięła im skrzydła, bo w dalszej części meczu tak grali, jakby nie chcieli Piastowi zrobić krzywdy. Inna sprawa, że skutecznie i mądrze bronili się gliwiczanie nie pozwalając im na stworzenie sobie okazji do zdobycia bramki. Jeszcze w 88 min Portowcy mieli rzut rożny, po którym Golla zdołał oddać strzał, ale pilka przeszła oboek słupka.

Gliwice, ul Okrzei – 15.12.2014 r. godz. 18:00
Piast Gliwice – Pogoń Szczecin – 1:0 (0:0)
Bramka:
1:0 – 62` Kamil Wilczek

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 14. Adrian Klepczyński, 28. Kornel Osyra, 33. Hebert, 19. Piotr Brożek – 26. Bartosz Szeliga (82, 17. Tomasz Podgórski), 20. Łukasz Hanzel, 84. Konstantin Vassiljev, 77. Rubén Jurado (77, 9. Radosław Murawski), 21. Gerard Badía (84, 12. Saša Živec) – 10. Kamil Wilczek.

Pogoń: 84. Radosław Janukiewicz – 21. Sebastian Rudol, 14. Wojciech Golla, 44. Hernâni (11, 3. Maciej Dąbrowski), 15. Hubert Matynia – 7. Dominik Kun (73, 98. Kamil Wojtkowski), 6. Rafał Murawski, 17. Maksymilian Rogalski (77, 16. Michał Walski), 9. Adam Frączczak, 13. Takuya Murayama – 93. Łukasz Zwoliński.

żółte kartki: Hernâni, Kun, Zwoliński, Matynia.

sędziował: Paweł Gil (Lublin).

widzów: 3506.

12 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
CŻPG

Frekwencja frekwencja i jeszcze raz frekwencja !! Kurwa ludzie gdzieś cie byli? W pracy? Wszyscy o tej samej porze? Nie huj nie uwierzę w to ja wiem gdzieś cie kurwa byli w biedronce po czteropak a potem przed Nsport ,Canal + Family i innego rodzaju kanałami sportowymi gdzie transmitowali mecz. Mówię innego rodzaju bo w dupie mam oglądanie meczów przed szklanym ekranem oglądać sobie mogę obcy klub za granicy a nie własny. Dla tego tacy co tu siedzą marudzą a w rzeczywistości oglądają mecz w fotelu mówię jedno JESTEŚCIE PARÓWAMI A NIE KIBICAMI !! Oby z T-Mobile Ekstraklasą w Tv stało się to samo co z Mistrzostwami Świata w siatkówce czyli nie chce się wam chodzić płaczcie by oglądać w fotelach!! Poprawcie się ludzie jeżeli się mylę w ocenie was. Macie na to 2 miesiące. 14 Lutego widzimy się w Chorzowie !!

eladez

Najważniejsze że wygrali i spokojnie mogą przygotowywać się do wiosny, sympatyczna atmosfera na trybunach, z wyjątkiem tych nieodpowiedzialnych na młynie – mam nadzieję, że zostaną zidentyfikowani i odpowiednio potraktowani
w sektorze K gdzie większość to karnetowicze wszyscy składali sobie życzenia świąteczne i noworoczne – naprawdę z dużą przyjemnością chodzi się na mecze Piasta
wszystkim sympatykom naszej drużyny życzę zdrowych, spokojnych świąt i super meczy Piasta w Nowym Roku

CŻPG

Kolego co ci nie pasowało w dopingu na młynie?!

Gliwiczanin

To że c…le z młyna rzucali petardami w Kubę i postawili mu zaslonę dymną. Również to, że znów parówy z młyna nie zrobią zrzutki na kary jakie po ich zabawie klub zapłaci. No i nie pasuje to, że ludzi ze szczecina nie ma, a gimnazjum bluzga na maksa mając w d..pie to że obok siedzą kobiety i dzieci. Żadni z was kibole, jesteście przedszkolakami najaranymi tym, że gdy rodziców nie ma możecie poprzeklinać, pojarać fajki w przerwie meczu i porzucać petardami. Żałosni jesteście.

rotten

Z sektora M RÓWNIEŻ WESOŁYCH ŚWIĄT i szczęśliwego nowego roku . 1-szej ósemki i pucharów czego sobie i Wam życzę

El_Sector

Sektor L- jak wyżej:-))))

orion

A ja napiszę tak. Panie Admin to jest mój ostatni wpis na tym forum . Tak będzie dopóki niejaki jondek będzie tu trollował. Już nie mam ochoty czytać wpisów takich jak wczoraj o tym czy ten klub jest wogóle potrzebny. I to na stronie kibiców Piasta.Chciał bym żeby inni zrobili to samo wtedy myślę reakcja była by szybka. Ale co zrobią inni to juz nie moja sprawa. W każdym razie wesołych świąt z sektora C.

Beblok

Nie ma co płakać, fakt mecz był beznadziejny i część chłopaków myślami była już na Świętach ale mamy cenne 3 punkty.
Co do samego meczu, to naprawdę duży szacun dla Wilczka, kiedyś często go krytykowałem, ale widać że chłopak wrócił na właściwy tor.
Przede wszystkim za to jak biegał i wałczył, za bramki oczywiście też, ale najbardziej moim zdaniem liczy się wola walki i chęci, a bramki są ukoronowaniem ciężkiej pracy.
Chłopak był „wszędzie”, żeby wszyscy w drużynie tyle dawali z siebie to skończylibyśmy koło pierwszej czwórki.
Niemniej jednak wynik na koniec roku i tak niezły pamiętając początki.
Jak wyżej życzę nam wszystkim piłkarzom i działaczom Wesołych Świąt i Doseigo roku, oby ten 2015 był jeszcze lepszy niż obecny….

CŻPG

Po pierwsze oprócz punktowania przy Okrzei muszą zacząć punktować na wyjazdach w podobny sposób.Gdyby z wyjazdów mieli minimum 4 pkt więcej mieli byśmy 30 pkt a co za tym idzie 2 pkt do pudła. Aktualnie tracimy 6 pkt co nie jest tragedią ale będzie ciężej by tam się dostać. Bo o pierwszą 8 puki co jestem spokojny stać nas na to a nawet na więcej.

JaKochamPiasta

wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku z sektora p brawo piast brawo perez 3 pkt są u nas a jondek niech sie idzie na inne forum psioczyc deb.l zrobić ciekawe transfery tych co trzeba zatrzymać i będzie dobrze pozdrów.

Jurek

Witam !
Sytuacja w tabeli tak się ułożyła, że przy remisie w Gdańsku Piast byłby w pierwszej ósemce. Konsekwencje są.
Zadymianie stadionu przez naszych kibiców jest co najmniej niezrozumiałe. To jakaś psychoza ! Teraz klub będzie musiał zaplacić 10.000,- zł kary. Czy jakiś odważny kibic ( za delikatne określenie ) pokryje koszty ?
Pozdrawiam.

CŻPG

To nazywasz zadymieniem? 😀 błagam cię chłopie ile się zadymienie utrzymywało 5 min max? W Gdańsku było dłużej ok 10/15 min. Po za tym co masz do opraw i rac nie wygląda to fajnie? W Krajach takich jak Włochy,Grecja,Chorwacja,Bułgaria,Serbia racują na potęgę i jakoś nikt o to nie sapie (oprócz urzędasów ) a tu wąty rozumiem by nie rzucać racami to ok do tego można sapać. Ale u nas na szczęście było spokojnie.