Piotr Brożek nie zagrał w niedzielnym meczu z Lechią. Zastąpił go na tej pozycji Carles Marc. Ten eksperyment jednak się nie udał. Hiszpan to typowy środkowy, defensywny pomocnik, a nie boczny obrońca. Gospodarze szybko się zorientowali, że to nie jest mocna strona Piasta w tym dniu i przeprowadzali po prawej stronie boiska atak za atakiem. Efekty widzieliśmy. Brożek, choć był na ławce to nie mógł zagrać. Piłkarz ma stłuczone żebra. Kontuzji nabawił się już wcześniej, ale przez jakiś czas udawało mu się jeszcze biegac po boisku. W niedzielę nie dał już rady.






















Tak więc nie mamy bocznych obrońców za to nadmiar pomocników i nadal testujemy pomocników a obrońcwó w bark!!super idziemy w „dobrym” kierunku
Spokojnie Perez chyba wie ,że mamy problem z obrońcami jeżeli ktoś wypadnie. Pewnie kogoś z skrzydłowych obrońców wkrótce stestują.
obrońcy to jeden problem,a wystawianie Podgóra to drugi
PRAWDA !!!
zivec do pomocy , szeliga na obronę, ruben za wilczkiem i tam powinnismy grać z pogonią
O to jest to. Przecież Szeliga był przygotowany na boczną obronę. Zivec to skrzydłowy pomocnik a nie napastnik. Trzeba wrócić do gry dwoma napastnikami.
Ja to wg jestem zdania ,że powinniśmy zagrać ofensywnie z Pogonią na maksa Cifuentes – Szeliga – Osyra – Hebert – Klepczyński – Zivec- Vassiljev- Ruben – Badia – Janczyk – Wilczek
dla nie ogarniających 1-4-4-2 Janczyk z Wilczkiem na ataku Ruben wysunięty za nimi
Panowie tego co widziałem to lewa linia jest złamana. Brak Brożka, Badia rozumie się z Zivecem ale między Zivcem a Wilczkiem nie ma tej boiskowej chemii.