Po dwóch meczach z rywalami z górnej półki Piast zagra z zespołem, który na ten moment jest znacznie niżej w tabeli, bo z Lechią Gdańsk. Biało-zieloni to największe rozczarowanie ekstraklasy obecnego sezonu. Po tym jak niespodziewanie z klubem pożegnał się holenderski trener – Ricardo Moniz, włodarze Lechii zatrudnili w przerwie letniej także zagranicznego szkoleniowca – „Quim Machado”. Portugalski pomysł na budowie zespołu polegał na wymianie prawie całej kadry, co okazało się pomysłem katastrofalnym w skutkach. Lechia, która jeszcze pół roku temu ocierała się o miejsce pucharowe, teraz walczy o ligowym byt.
– Wszystkie te zmiany jakie miały miejsce w Lechii, sprawiły, że nie mogło to dobrze funkcjonować. Po takiej rewolucji potrzeba czasu, żeby ustawić i zgrać zespół. Nie będę ukrywał, że chcemy wykorzystać tę słabość Lechii – powiedział na przedmeczowej konferencji Angel Perez, trener Piasta.
W Gdańsku wymieniono nie tylko piłkarzy, ale też trenerów i nawet dyrektora sportowego. Od kilku dni drużynę prowadzi wybitny piłkarz, ale nie mający sukcesów szkoleniowych – Jerzy Brzęczek – Mam w kadrze zawodników o sporej skali talentu i umiejętności, ale jeśli przyjrzymy się bliżej ich wiekowi i dotychczasowym osiągnięciom, łatwo zauważyć, że większość z nich dopiero zaczyna grę na najwyższym poziomie. To wszystko, co stało się w klubie latem, po przeprowadzeniu tak wielu transferów, sprawiło, że oczekiwania wobec Lechii wzrosły. Na razie nie umiemy im sprostać, ale robimy wszystko, by to zmienić – przyznaje w rozmowie z Przeglądem Sportowym trener gdańszczan.
– Zmierzymy się z drużyną, która zaskakująco słabo spisuje się w tej rundzie. Mają dobrych zawodników, świetne zaplecze, ale są nisko w tabeli. Mimo to uważam, że to oni będą faworytem w tym spotkaniu – w końcu będą grali u siebie – komplementuje rywala Perez.
Chęci i możliwości są, ale Piast nie zawsze dobrze sobie radził w rywalizacji z teoretycznie słabszymi rywalami. Takim klasycznym przykładem jest właśnie Lechia. W pierwszym meczu, rozegranym w Gliwicach to właśnie gdańszczanie byli zespołem lepszym, pokonując niebiesko-czerwonych 3:1. Niedzielne starcie będzie więc już rewanżem. Może dlatego, wiedziony ostrożnością Angel Perez tak komplementuje rywala, choć ten gra słabo – Lechia ma obowiązek wygrać ten mecz, ale my mamy z nimi porachunki. Zagramy swoje i postaramy się wygrać, bo tak naprawdę nie jesteśmy dużo słabsi. – przyznaje hiszpański szkoleniowiec.
Taktyka Lechii łatwa jest do przewidzenia. Gospodarze pewnie od początku będą chcieli stłamsić Piasta i strzelić zwycięskie gole – Taki scenariusz jest możliwy, że Lechia częściej będzie w posiadaniu piłki, ale my nie nastawimy się tylko na grę z kontrataku. pokazaliśmy w ostatnich meczach, że potrafimy wymieć sporą liczbę podać i przytrzymać piłkę. Postaramy nie pozwolić rywalowi na narzucenie swoich warunków – zdradza Perez.
Jerzy Brzęczek stara się studzić nastroje, jakie jeszcze niedawno panowały w Gdańsku – Nie możemy dziś mówić o drugim piętrze, skoro na razie stawiamy fundamenty. Dlatego na razie skupmy się na tym, by wygrać najbliższy mecz z Piastem i spróbujmy wydostać się z dołów tabeli. Bo na dzień dzisiejszy sytuacja jest taka, że musimy walczyć o utrzymanie – słusznie zauważa trener Lechii.
Wytypować jedenastkę Lechii na mecz z Piastem pewnie jest trudniej niż trafić wyniki we wszystkich meczach 18. kolejki. Wiemy jednak, że po raz pierwszy w tym sezonie nie zobaczymy na boku obrony Adriana Klepczyńskiego, który pauzuje za cztery żółte kartki. „Klepa” był do tej pory jedynym piłkarzem Piasta, który zagrał we wszystkich, dotychczasowych meczach od pierwszej do ostatniej minuty. – Zastąpi go Tomasz Mokwa. to młody chłopak, ale pokazał już, że dojrzał do tego, aby grać w ekstraklasie. Dostanie więc swoją szansę – zdradza Angel Perez, kto wystąpi na prawej obronie.
Źródło piast.gliwice.pl/Przegląd Sportowy






















Szkoda,że z Wisłą nie zostały wykorzystane okazje,byłoby spokojniej teraz patrzeć na przyszłość.
Obecnie Piast znowu stoi przed trudnym zadaniem,Lechia wcale nie jest łatwym przeciwnikiem.
Chcąc dostać się do pierwszej ósemki,trzeba ten mecz wygrać a więc przymus i nerwy,
co nie zawsze wychodzi na dobrą grę drużyny.
Motywacją piasta będzie rewanż,ale to wcale nie jest pewna wygrana,choć kibice piasta na to liczą.
W każdym razie nie warto dodawać sobie punktów przed meczem,to jest zgubne.
Ja liczę,że może być remis,choć wolałbym dobrego rewanżu Gliwiczan.
Po jaki ch… tracisz tyle czasu, żeby wyklepać tyle pierdów.
Idź lepiej na jedyny peron wyżebrać od przyjezdnych jaki grosz na wkupne do socios. Za 5 zł można już ponoć mieć kartę z napisem „Bajtel”. Nie wiem, co to znaczy, ale chyba coś jak „Tragikomiczny Frajer” albo „Przygłup Do Oskubania”.
Chciałbym abyś powiedział coś o mnie,bo na razie mówisz o sobie co przedstawiasz sobą.
A ja wolał bym aby twój kurniczek dostał wczoraj 0 -7.
A ja jestem spokojny o ten mecz. Analizuję wszystko od początku sezonu i ten Piast z Sierpnia a teraz to obrót o 360 stopni. Wtedy nawet nie potrafili piłki dobrze przyjąć ani akcji budować teraz potrafią to i jeszcze więcej. owszem na wyjazdach idzie nam słabiej ale pod uwagę trzeba brać ,że dwa zwycięstwa na wyjeździe nie były byle z kim ( Górnik , Podbeskidzie) a remisy z wtedy na fali z Pogonią , Bełchatowem , Wisłą. Ostatni mecz wyjazdowy pokazał ,że wychodzimy powoli z tego dołka wyjazdowego. Obstawiam wynik 2:1 dla Piasta
Lepszy byłby obrót o 180 stopni. Będzie dobrze
wieczorek ty sie martw o nerwy w twoim gowniku.Brak pieniedzy, brak kibicow,brak wynikow.Ostal sie wam ino sznur jak pisał klasyk:). W najlepszym wypadku 1 liga bo spadek macie murowany ale bardIej prawdopodobny jest brak licencji i 3 liga. O ile wogóle jakaś liga ale az tak zle wam nie zycze…