Mnóstwo niewymuszonych strat – Piotr Brożek

Piotr-Brozek2014lPiłkarze Piasta po meczu z Łęczną dostali cztery dni wolnego. W planach na weekend nie ma też na razie gry kontrolnej. Angel Perez tłumaczył to tym, że zawodnicy po tym krótkim maratonie, kiedy w małych odstępach czasu rozegrali trzy spotkania są zmęczeni. Tym faktem trener gliwiczan tłumaczył słabszą postawę swoich podopiecznych w spotkaniu z Ł,ęczną.

– Nie zagraliśmy dobrego spotkania. Górnik Łęczna skutecznie nas rozpracował. Wyłączyli wszystkie nasze mocne strony. Dobrze, że skończyło się 0:0, bo mogliśmy ten mecz nawet przegrać – przyznaje też Piotr Brożek.

Wahania formy gliwiczan doprowadzają kibiców do sporej frustracji. Niebiesko-czerwoni potrafią rozegrać kapitalne spotkanie, strzelić cztery gole, by kilka dni później zagrać tzw. „kaszanę” – Próbowaliśmy z Łęczną grać to co nam wychodziło w poprzednich spotkaniach, czyli operować piłkę, stwarzać sytuację, ale Górnik bardzo dobrze się bronił, kontrował i stwarzał sobie sytuacje, które mogły zakończyć się golami.

Na przeszkodzie napastnikom z Łęcznej stawał jednak Alberto, sami też zresztą nie grzeszyli skutecznością. Do najlepszych zawodników na murawie w barwach Piasta należał Piotr Brożek. W jego strefie boiska panował porządek. – Nie tylko bramkarz, myślę że defensywa zagrała poprawnie. Górnik bramki nie strzelił, a z tego rozlicza się obronę i bramkarza –wyjaśnia Brożek.

Pressing ze strony gości, szczególnie w środku boiska spowodował, że niewidoczni byli Wassiljev i Żivec. Szczególnie ten drugi w miniony piątek nic nie pokazał. W środku pola w tym meczu panował chaos – Mieliśmy mnóstwo niewymuszonych strat, nie wiem z czego to wynikało. To nie może się więcej powtórzyć, bo przed nami są bardzo trudne mecze. Lech i Wisła to półka wyżej niż Górnik Łęczna – tłumaczy Brożek.

Rzeczywiście, po przerwie na reprezentację niebiesko-czerwonych czeka trudny okres. Piast rozegra przed przerwą zimową  jeszcze cztery mecze z tego trzy zespoły plasują się wyżej od gliwiczan – Pokazaliśmy już w tym sezonie , że potrafimy nawiązać walkę i wygrywać z najlepszymi w tej lidze. Mamy też teraz trochę więcej teraz czasu, aby dobrze się przygotować do tych trudnych spotkań, jestem dobrej myśli– ocenia Piotr Brożek.

źródło: piast.gliwice.pl

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
darekp

Może się mylę, ale wygląda na to, że nasi piłkarze nie zostali odpowiednio przygotowani do sezonu. Kiedyś Muraś mówił, ze po dwóch dniach jest w pełni zregenerowany, ale chyba tylko on. I jeśli się nie mylę to z jego wydolności i tak nici w najbliższym meczu, bo zdaje mi się, że zarobił czwartą żółta kartkę i z Lechem nie zagra. Mamy naprawdę w Gliwicach silna drużynę. Odnoszę jednak wrażenie, że chwilami są zbyt zadufani w swoje możliwości. Pamiętajcie Panowie piłkarze. Im więcej miejsca zostawicie przeciwnikowi, tym większy problem stwarzacie własnemu bramkarzowi. Jestem od wielu lat z wami… i tak zostanie, ale wiem, że stać was na wiele, na bardzo wiele

kristof

zgadzam sie z toba

CŻPG

darek każdy jeżeli rozegra 3 mecze w odstępie 10 dni ( od 29 października do 7 listopada) tym samym składem padnie w końcu jak kawka pamiętacie mecz z Bełchatowem? Pełna pompa mecz w Bielsku po 6 dniach pełna pompa. No to po 4 dniach na meczu z Łęczną nie dziw ,że brakowało sił zwłaszcza przy wykończeniach. Perez zrobił błąd fakt bo mógł trochę dać odpocząć niektórym zawodnikom. Np zamiast Wilcza wstawić Rubena. Zamiast Szeligi od początku przesunąć na jego stronę Zivca a tam gdzie teraz grał Zivec wstawić od razu Hanzela. Za Murawskiego wstawił bym młodego Kwaśniewskiego lub Hałgasa. A w obronie dał odpocząć Hebertowi a wstawił Nivesa. No i w zmianach za Zivca Podgór za Vassiljeva któryś który by nie grał Kwaśniewski lub Hałgas a za Badie też tak jak było Janczyka.

Doom

O właśnie, właśnie… Co z Nievesem i Saidem?

gonzo

Nieves-rezerwy, Amine-kontuzja

gonzo

Nieves-rezerwy , Amine-kontuzja.