Rezerwy Piasta nie wykorzystały atutu własnego boiska i przegrały z Ruchem Zdzieszowice 0:3. Mecz ten rozstrzygnął się w pierwszych 11 minutach. Wtedy to goście zdobyli trzy bramki. Pierwszą już w 5. min, bezpośrednio z rzutu wolnego strzelił Dawid Kiliński. Chwilę potem na 2:0 strzałem z dystansu podwyższył Denis Sotor, a w 11. min samobójcze trafienie zaliczył Tomasz Mokwa.
Po trzeciej bramce pojedynek się wyrównał. Gliwiczanie zaczęli stwarzać sobie sytuacje, ale byli w tym dniu wyjątkowo nieskuteczni. W 72. min po faulu na Dytce, sędzia podyktował rzut karny, którego nie wykorzystał Dawid Janczyk. Bramkarz Ruchu obronił ten strzał.
Gliwice/Ostropa – 21.09.2014. Godz. 11:00.
Piast II Gliwice – Ruch Zdzieszowice 0:3 (0:3)
Bramki:
0:1 – 5`Dawid Kiliński
0:2 – 7` Denis Sotor
0:3 – 11` Tomasz Mokwa (sam)
Piast II Gliwice: Damian Grondowy – Tomasz Mokwa (46`Armando Nieves), Michał Stocki, Damian Krawczyk, Roman Skorupa, Amine (46` Carles Marc), Sasa Zivec (46` Dawid Janczyk), Marek Jonda (Patryk Klimek), Patryk Dytko, Piotr Kwasniewski, Dominik Czekański
żółte kartki: Dytko, Marc, Nieves
Sędziowali: Bartosz Owsiany – Przemysław Dudek, Błażej Krok (Opole)






















Masakra
Wyzywaliscie ostatnio YOGO(Orion, gonzo, czy gliwiczanin) ale po tym meczu trzeba przyznać mu racje. Pozdrowienia dla was 🙂
Gra naszej drugiej drużyny to masakra, jeśli ktos twierdzi inaczej to ma jakies problemy z postrzeganiem rzeczywistości. Po takiej grze jesteśmy faworytem do spadku.
Dobrze, ze przynajmiej pierwsza drużyna sie ogarnęła.
bo yogo to ktos bez honoru czy
i jonder. I nic to nie zmienia.Dalej na to cos pluje
I tez pozdrowienia dla ciebie.Ale nie jedz tyle szczew bo pozniej masz problemy egzystencjonalne.I nie wiesz czy jestes jonder,schoko czy jakis inny yogo. a tak na marginesie to nie masz honoru.Pol roku pisales ze Piast spadnie,potem jak szczur uciekles do nory, teraz zmieniasz nicki.nikt ci juz nie wierzy nawet twoj psychiatra
Rezerwy znów wtopa to Jonder szczęśliwy.Jonder gliwiczaninem ostatnio na ciebie pluje mnie jest szkoda nawet odlac się na twój pusty łeb.
W Piaście na początku wyszedł słaby skład i dostali szybkie bomby, bo Zdzieszowice to jest zespół ograny w II lidze. Poza tą początkową masakrą mecz wyrównany, z wieloma sytuacjami z obu stron. Po przerwie Piasta wzmocnili Martinez, Nieves i Janczyk, którzy wreszcie potrafili sensownie wspomóc najlepszego w Piaście Dytkę. Sasa Zivec to na razie nieporozumienie…
Nabuzowany pałerem niczym wódz orków Nieves po paru minutach niefortunnie upadł po główce i długo naprawiali mu staw skokowy. Do końca meczu już oszczędzał kulasy i tylko stawiał się sędziemu kończąc swoje uwagi słowem „hombre”… Janczyk zepsuł karnego (wątpliwy), a parę minut wcześnie chybił z 7 metrów w świetnej pozycji, więc w 75 minucie mogliśmy dojść Zdzieszowice na 2-3 i byłby impuls do dalszej walki o zmianę wyniku. Po ewidentnym błędzie sędziego, który nie dał zawodnikowi Zdzieszowic żółtej za szarpanie za koszulkę (siedziałem koło obserwatora sędziów i złapał się za głowę, a potem wysmarował o tym zdarzeniu notatkę na pół strony) i po spieprzonym karnym gra się zaostrzyła – Martinez i Nieves rozdawali łokcie, a Zdzieszowice nie były dłużne. W efekcie Janczyk został poturbowany i ostatni kwadrans tylko statystował. Jeszcze szarpał Dytko, ale jego dryblingi kończyły się na 3-4 obrońcy. Gra Piasta wcale nie była taka zła, jak wynik. Na Carbo byli trener Perez, który w przerwie instruował wchodzących Martineza i Nievesa, a na trybunach przysiedli bohaterowie poprzedniego popołudnia: Badia z Jurado i Cifuentesem.
Zgadzam się z Ciepłym Brązem, ewidentny błąd trenera Cholewy. Nie trzeba być wielkim znawcą futbolu, żeby wiedzieć, że młodzi chłopcy jeszcze nieograni w lidze, nie dadzą rady z zespołem, który w poprzednim sezonie grał w II lidze. Szybko stracone bramki podziałały na psychikę jednych i drugich, tylko w całkiem przeciwny sposób! Gra całkiem niezła, tylko ten nieszczęsny początek…
Warto dodać że te szybkie trzy gole Piast stracił tylko dlatego że w tym meczu na bramce był tylko ręcznik. Ruch oddał 2 wątpliwej jakości strzały i zdobył 3 gole. W zespole Piasta coś tam szarpał Dytko ale to na tą chwilę jeździec bez głowy holujący piłkę ile się da. Amine to zawodnik świetnie wyszkolony technicznie i w ekstraklasie powinien być wzmocnieniem. W tym składzie to i Messi by sie nie odnalazł. Coś złego dzieję się ze szkoleniem młodzieży w Piaście skoro emeryci, nie rzadko z nadwaga i łysiną mają lepszą kondycję niż nasza młodzież, już o wyszkoleniu technicznym nie wspominając. Nievesa wypada sprawdzić na prawej stronie obrony w miejsce słabego wczoraj Klepy. Martinez to na tą chwilę jedna z czołowych postaci Piasta. Niesamowicie zaangażowany w grę, chłop z jajami, nieźle mówi po polsku i do tego gra bardzo dobrze. Zivec faktycznie w rezerwach słabo ale tak jak mówię mając w koło siebie 7 słabiaków a na przeciwko siebie 10 drwali którzy jedynie przeszkadzają nie można pokazać wiele. Do tego dochodzi rozmiar boiska w Ostropie gdzie wszystko wygląda jak w puszcze sardynek.
Na meczu obecni trenerzy i trójka pozostałych Hiszpanów. Trenerzy, Ruben czy Alberto często goszczą na meczach rezerw. Widać że im zależy i dobrze. Czasem pojawi się też Radek Murawski czy ostatnio Amine Said. Panowie Polacy z panem kapitanem na czele. Uczcie się od Hiszpanów zaangażowania w Piaście a będzie dobrze.
Tak wyglądają profesjonalne relacje z meczu napisane przez kibiców Piasta, jak się je czyta ma się wrażenie obecnosci na stadionie. Pozdrawiam serdecznie Ciepły Brąz, adam i Piast. Sytuacja w tabeli drużyny rezerw jest fatalna, a zagrożenie spadkiem coraz bardziej realne. III liga to odpowiedni poziom na ogrywanie zawodników więc chłopaki muszą się ogarnąć jeżeli w przyszłym sezonie chcą występować na tym samym szczeblu rozgrywek.
Nie dziwi mnie przegrana rezerw,dziwi mnie jakoś,
zakontraktowanych zawodników.
W większości w drużynie grają najemnicy i ciągle przegrywają.
Co jest,albo trener do kitu,albo najemnicy nic nie warci.
A i wychowankowie tak dobrze się zapowiadali.
Co jest grane w tym zespole?
Wygląda na to,że są nieporozumienia w zespole a to gorsze
jak niewyszkoleni zawodnicy.
Nie ma usprawiedliwienia na brak koncentracji w 11 minutach. Ale trzeba tez popatrzeć ilu grało z 1 składu mało. Trudno się mówi musza chłopaki spiąć dupy i walczyć dalej. Ważne,że 1 zespół ruszył z kopyta oby tylko w meczu z Legią nie załapali zbyt dużego respektu.