Miłe złego początki, tak można krótko skomentować drugi w tej przerwie letniej sprawdzian Piasta. Gliwiczanie przegrali bowiem ze Śląskiem Wrocław 1:3, choć pierwsi strzelili gola. W 23 min Badia z lewej strony zagrał przed bramkę Śląska, tak był Podgórski, który z kilku metrów strzałem głową pewnie pokonał Pawłowskiego.
Długo jednak podopieczni Angela Pereza nie cieszyli się z prowadzenie. Niespełna cztery minuty później płaskim strzałem po ziemi z obrębu pola karnego stan meczu wyrównał Robert Pich. Już w 31 min trener Piasta zaczął rotować składem, co odbiło się na jokości, ale w końcu po to są sparingi. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy, Alberto Cifuentes skapitulował po raz drugi. Strzelał Robert Pich, bramkarz Piasta odbił piłkę, ale dopadł do niej Flawio Paixao i już nie spidłował. Na drugą połowę Śląsk wyszedł w zupełnie innym składzie. W Piaście też nastąpiło sporo zmian, choć część zawodników pojawiła się w 60 minucie. Dość wysoka temperatura zmęczyła chyba piłkarzy obu zespołów, bo czym było bliżej końca meczu, tym mniej ciekawych rzeczy działo się na boisku. W 90 minucie Sebino Plaku, zdecydował się na indywidualna akcję, minął dwóch obrońców Piasta w polu karnym i mocnym strzałem z prawej nogi ustalił końcowym wynik tego meczu.
Śląsk wygrał zasłużenie, wrocławianie bowiem prze większość spotkania mieli przewagę i lepiej radzili sobie w rozgrywaniu akcji, czego efektem były trzy gole.
28 czerwca 2014, 17:00 – Trzebnica (Stadion Miejski Fair Play Arena)
Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 3:1 (2:1)
Bramki:
0:1 – 23` Tomasz Podgórski
1:1 – 27` Róbert Pich
2:1 – 45` Flávio Paixão
3:1 – 90` Sebino Plaku
Śląsk Wrocław: 1. Wojciech Pawłowski (42, 22. Jakub Wrąbel) – 23. Paweł Zieliński (46, 4. Tadeusz Socha, 60 Tomasz Hołota), 15. Rafał Grodzicki (46 Juanito), 17. Mariusz Pawelec, 30. Kamil Dankowski (46 Krzysztof Ostrowski) – 10. Róbert Pich (46 Waldemar Gancarczyk, 82 Paweł Uliczny), 3. Lukáš Droppa (46 Tom Hateley), 6. Tomasz Hołota (46 Patryk Misik), 11. Sebastian Mila (46 Mateusz Machaj), 31. Flávio Paixão (46 Sebino Plaku) – 19. Marco Paixão (46 Karol Angielski).
Piast Gliwice: Alberto Cifuentes Martínez (60 Jakub Szumski) – Bartosz Szeliga (60 Przemysław Szymiński), Jan Polák (46 Kornel Osyra), Csaba Horváth (46 Polák, 79 Mohamed Amine Hadj Saïd), Adrian Klepczyński (46 Paweł Moskwik) – Tomasz Podgórski (60 Radosław Murawski), Carles Martínez (46 Łukasz Hanzel), Mohamed Amine Hadj Saïd (30 Lukáš Bajer), Gerard Badía (46 Matej Ižvolt), Kamil Wilczek (60 Tomáš Dočekal) – Rubén Jurado (46 Wojciech Kędziora).
sędziował: Sebastian Tarnowski.
źrodło: piast.gliwice.pl/lajfy.com






















w obronie bez zmian,dalej sito
Gdzie widziales mecz?
Poprawcie jakość tekstu!!! Znowu błędy!!!
Jak nie znajdziemy dobrego bramkarza to spadniemy.
W pierwszym sezonie w ekstraklase uratował nam Kasprzik, teraz utrzymanie to główna zasługa Treli. Nie łudzmy sie że w tym sezonie będziemy grać o wyższe cele. Będzie znów walka do konca o utrzymanie. Wiec jak najpredzej Kręcina niech zacznie się rozglądać za jakimś obiecującym bramkarzem bo ten Hiszpan to już emeryt i bedzie bronił tylko to co ma obronić a nam jest potrzebny bramkarz który będzie wybraniał strzały nie do obrony. Typ Treli lub Kasprzika. Tylko nie Ciulfuentes:) Poco nam trzech daremnych bramkarzy wystarczy ze mamy Szumskiego i Szmatułe.
Nie wiem czy wiesz, ale Kręcina nie jest prezesem 😉
Trudno oceniać zespół po dwóch meczach,chociaż już
dają się zaznaczać braki z poprzedniego sezonu.
Cztery gole stracone,dwa zdobyte,bilans powinien być
odwrotny,a więc nie ma obrony i nie ma ataku.
Brak Treli który ratował beznadziejne sytuacje,też widać.
Ogólnie rzecz biorąc,Piast w rozsypce,niby jest tylu graczy,
na liście płac,a grać na razie nie ma kim.
Wiele pracy przed zarządem i przed nowym sezonem,
oby im się to udało zorganizować na czas.
Jeb wam dużo nie trzeba by już wystawiać ocenę po dwóch sparingach ludzie ogarnijcie się bo macie lęki jak nie wiem. Okno transferowe trwa do końca sierpnia więc spokojnie tak jak i przed sezonem tak i w trakcie na pewno ktoś tu dojdzie nie srajcie już !!
Będzie znowu dupa , za mało wzmocnień , znowu walka o utrzymanie .
Jeszcze skład nawet się nie skrystalizował a już narzekania na grę, na trenera, już nie dajecie Piastowi szansy na utrzymanie w E-klasie.
Czy wy jesteście poważni?.
Ludzie weźcie sobie coś na wstrzymanie. Poczekajmy na początek sezonu.
Tąpnąć musiałaby… kasa, aby kogoś konkretnego kupić.
Badia swoje Piasta kosztował, a poprzedni prezes nie zostawił Piasta w dobrej kondycji finansowej.
Szkoda, że Zjawińskiego nie wykupili. Zjawiński już strzela dla Cracovii.
Długo będziecie płakać o tym Zjawińskim? Tak jak po Robaku,połowa roku to lamenty o nim, trzeba kasy aby miec takiego gwiazdorka z I ligi, a pewnie sracsa płaci mu więcej.
Mamy dwóch dobrych napastników : Ruben i Wilczek. Oni lubią jednak grać na pozycji lekko cofniętej, a nie na pozycji egzekutora.Nie mamy, moim zdaniem typowego, rasowego napastnika- egzekutora (jak np. Robak, co to do Chin teraz Pogoni ucieka-skurczybyk jeden, ha, ha, ha). Wojtek Kędziora…hm, uwielbiam go, ale to już jego początek końca (po tej francowatej kontuzji + wiek). Wojtek był i jeszcze jest takim napastnikiem, co wie gdzie piłka spadnie. 30 lat temu takim zawodnikiem był Statowski. Zero gry…i Król Strzelców w ówczesnej II lidze.
Ale teraz w Piaście nie ma takiego „rasowego” napastnika. A co będzie jak Rubenowi albo Wilczkowi trafi się kontuzja?. Kto na tej pozycji zagra?. Widzisz takiego?.
P.S
Jakbym podał Tobie cenę za jaką Zjawiński trafił do Cracovii, to zrobiłbyś zdziwko. Za jakie pieniądze będzie grał w Cracovii – też zdziwko.
Ale ja (według Ciebie ) nie mam prawa wiedzieć o tym.
Serdecznie pozdrawiam.
Może Docekal się ograł w Tychach .Na końcówki taki drągal się przyda.