Za nami pierwszy sezon T-Mobile Ekstraklasy, w którym zastosowano zasadę dzielenia punktów po sezonie zasadniczym i podział na dwie grupy, mistrzowską i spadkową. W ostrych słowach skrytykował to były wiceprezes Piasta – Zbigniew Koźmiński, który rozmawiał na ten temat z Łukaszem Żurkiem ze „Sportu”.yły rzecznik PZPN od razu daje rozwiązanie tego problemu. – Jeśli chcemy mieć więcej meczów o stawkę, niech w ekstraklasie gra 18 zespołów. A w Puchar Polski włóżmy 15-20 mln złotych, żeby w jakiś sposób uatrakcyjnić jego formułę. To, co zostało zrobione w zakończonym właśnie sezonie, było próbą wywarzenia otwartych drzwi – mówił Koźmiński.
Wiadomo, że w kolejnym sezonie rozgrywki T-Mobile Ekstraklasy będą toczyły się na identycznych zasadach, ponieważ wszystkie kluby jednogłośnie je poparły.
– To kwestia osób zarządzających polskimi klubami. Nie ma tu ludzi, którzy mieliby odezwać się głośno we właściwym miejscu i czasie. Są spacyfikowani. Przyjeżdżają do Warszawy i od razu chowają się pod stół. Zwyczajnie nie mają jaj. Jestem zszokowany, że wszystko zatwierdzane jest tak gładko – bez kontrowersji, bez dyskusji, bez kłótni wręcz – powiedział Zbigniew Koźmiński.
źródło: Dziennik Sport/Onet.pl






















Zgadzam się że ta „reforma” to porażka. Niestety trzeba następny sezon tak zagrać, ale potem na 99% się z tego wycofają. Teraz nie wypadało, bo oznaczałoby to przyznanie się do błędu…
dyktat rudych. Tak samo w pzpn to co rudy zaproponuje jest przglosowywane. A niech ktos sprobuje sie spreciwic. Lato przy ńim to byl demokrata a na boisku przewyzszal bonka o kilka klas. Rudy nie mogl nawet marzyc by byc krolem strzelcow bo nie mial takich umiejetnosci
Mówiłem od początku, że lepiej wziąć więcej drużyn do ekstraklasy niż robić jakieś cuda z grupami.
Brednie, brednie i jeszcze raz brednie. Gdyby nie reforma rozgrywek, to Legia zagwarantowałaby sobie mistrza już w marcu, kiedy pokonała Lecha 1-0. Popatrzcie w tabele. Podobnie byłoby z jednym ze spadkowiczów, Widzewem. Jeżeli nie można grać czterech meczów ze sobą, to jedynym sposobem na wydłużenie rozgrywek jest podział na dwie grupy. A im więcej meczów, tym więcej emocji. Bo kibicom chyba o to chodzi, żeby oglądać swój zespół jak najczęściej?
chodzilo tylko o kase dla tv. Poziomu to nie podnioslo,emocji tez nie. Tak na kazdym kroku robia ludzi w c…a
Ze zwiększeniem ilości meczy się zgadzam, tak jak wyżej napisane że większa ilość meczy swoich ulubieńców to jest to co kibic lubi, ale dzielenie punktów, jednym dodają, drudzy przez to zbliżają się do reszty,z tym się NIE zgadzam, w tym sezonie nie ma problemów, ale jakby tak spadła Cracovia czy Korona, które to drużyny prezentowały się o dwie klasy lepiej w sezonie zasadniczym niż Widzew, Podbeskidzie czy Zagłębie Lubin, niektórzy teraz mogą pomyśleć, po co sprężać się na 30 kolejek jak można tylko na ostatnie 7, tak zrobili w Bielsku i taki stary skład wykonał swoja robotę.
ogólnie takim systemem gier nie zbliżamy się do Zachodniej piłki a oddalamy jedynym chyba krajem gdzie system dzielenia na grupy się sprawdza to Szkocja ale tam maja ten jeden plus nie odejmują punktów. Ale mimo wszystko popatrzcie ile lig jest w Szkocji a ile w Polsce. Dla tego my powinniśmy się zrównać jeżeli chodzi o kluby do 18 tak jak jest to np w Niemczech. A poziom gry to już inna sprawa tu niestety w naszą Polska piłkę wkracza polityka i zatrudnianie ludzi po znajomości bez podstawowej wiedzy o sporcie dla tego nie piłkarze a zarządzanie jest naszym problemem ,że tkwimy od kilkunastu lat w miejscu.
Jeśli połowa klubów jest klubami samorządowymi to widać to gołym okiem ile ludzi jest nie kompetentnymi, to właśnie w tych klubach po kluczu partyjnym, kolesiowskim niby działacze dostają ciepłe posadki na których się nie znają.