Wygrywamy i to jest teraz najważniejsze – Kamil Wilczek

Kamil-Wilczek-cracoviaMinęło 12 dni od momentu zatrudnienia Angela Pereza,  a zespół Piasta przeszedł prawdziwą metamorfozę. Niebiesko-czerwoni wygrali dwa spotkania z rzędu i to na wyjeździe, strzelając rywalom łącznie aż sześć goli. Nie tylko jednak poprawiła się gra ofensywna.  Dariusz Trela skapitulował w tych potkaniach tylko raz i to po strzale samobójczym. Jest więc tez lepiej w obronie.

Co więcej, gliwiczanie potrafią grać do końca o czym przekonała się boleśnie drużyna Korony, gdy Kamil Wilczek w 90 minucie strzelił zwycięskiego gola.   Jeszcze niedawno to Piast słynął w lidze z tego, że tracił bramki w ostatnich minutach.  Jak to jest możliwe, że dokonała się aż tak radykalna zmiana?

– Trener Garcia przyszedł do klubu i zaczął rozmawiać z zawodnikami. Zrobił nam taką pompkę psychologiczną, co bardzo pomogło. Wiadomo, że głowa i właściwe podejście do meczu jest bardzo ważne. Trener świetnie to rozumie. Do tego doszła zmiana ustawienia, na bardziej ofensywne, bo gramy teraz nominalnie dwójką napastników, oraz inny styl. Staramy się więcej grać piłką po ziemi, niż kopać ją do przodu – mówi Kamil Wilczek w rozmowie z Przeglądem Sportowym

Piast przestał też grać „topornym” stylem, polegającym na bieganiu i kopaniu piłki do przodu, co przyznaje Wilczek – Trener Garcia kładzie duży nacisk na to, żeby dużo grać piłką, żeby wymieniać ze sobą jak najwięcej podań. Widać, że ma dobry warsztat szkoleniowy. Do tego wymaga od nas, żebyśmy jak najwięcej ze sobą rozmawiali. To też pomaga na boisku.

Cały wywiad można znaleźć TUTAJ

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
baz

Wszystko dobrze tylko ten Podgórski ciągnie zespół w niewłaściwym kierunku. Najwidoczniej tęskni mu się ławka bądź występy w II zespole

loth

jak podaje 90minut „Victor Nikiema powołany do reprezentacji”

CŻPG

Podgórski i tak rozgrywa lesze zawody niż jak jeszcze był Brosz. Spokojnie wróci na swoje prawidłowe tory.