W sobotę w polskiej ekstraklasie będzie miało miejsce historyczne wydarzenie. Po raz pierwszy na obu ławkach trenerskich zasiądą szkoleniowcy z Hiszpanii. Obaj grali w Primiera Division, i byli ważnymi postaciami swoich klubów, choć spektakularnych sukcesów nie osiągali. Jednym z nich jest José Rojo Martín znany jako „Pacheta”. Drugim Angel Perez Garcia. Będzie to więc prawdziwie hiszpański pojedynek.
Zarówno Korona jak i Piast nie są jeszcze pewne ligowego bytu, ale w dużo korzystniejszej sytuacji będą gospodarze tego pojedynku. Kielczanie tydzień temu wygrali z Podbeskidziem i mają już na koncie 24 pkt. – Jeszcze nie jesteśmy pewni utrzymania, choć w tym ostatnim meczu zrobiliśmy duży krok, aby ten cel osiągnąć. Teraz już jednak myślimy tylko o Piaście. Jeżeli wygramy ten mecz, to definitywnie zapewnimy sobie utrzymanie – mówił Jose Rojo Martin.
Koroniarze na pewno powalczą o zwycięstwo, choć remis praktycznie też zapewni im ekstraklasowy byt. Piast natomiast nie może w Kielcach polec, aby względnie spokojnie przygotowywać się do chyba decydującego starcia z Zagłębiem Lubin. Angel Perez zdaje sobie jednak sprawę co czeka jego podopiecznych – Najbliższe spotkanie będzie znacznie cięższe niż poprzednie. Drużyna Korony jest świetnie przygotowana. Grają podobnym systemem do naszego, czterema obrońcami, taką samą ilością pomocników oraz dwoma wysuniętymi napastnikami. Dodatkowo wszystkie formacje na boisku są bardzo blisko siebie – tłumaczy trener Piasta.
Oba zespoły wygrały swoje poprzednie mecze. Piast w bardzo przekonywujący sposób, bo 5:1 pokonał Cracovię. Kielczanie w starciu z Podbeskidziem (3:2) zwycięską bramkę zdobyli w 90 minucie, a uczynił to Pavol Stano. – Obojętnie w jakiej lidze grasz, w jakim meczu, z jakim rywalem, to taki gol, w takim momencie smakuje wyjątkowo. Radość jest podwójna, a nawet potrójna – przyznaje bohater ostatniej akcji. Dodajmy, że Korona przegrywała z bielszczanami 1:2.
Po meczu z Cracovią w szatni gliwiczan nie tylko panowała radość z wygranej, ale stało się coś jeszcze – Dawno nie było sytuacji, w której pokonaliśmy tak wysoko i pewnie rywala, zwłaszcza w tak ważnym starciu. Mam nadzieję, że był to dla nas bardzo ważny pojedynek. Mam również nadzieję, że to punkt zwrotny dla nas w końcówce sezonu – zdradza Tomasz Podgórski, kapitan Piasta.
W rywalizacji z Podbeskidziem Bielsko-Biała kluczowe zmiany dali Jacek Kiełb i Michał Janota. W zespole Piasta, w starciu z Cracovią też dobrą robotę zrobili zmiennicy. Wojciech Kędziora wpisał się na listę strzelców, a Bartek Szeliga wywalczył rzut karny.
Szkoleniowiec Korony ma zamiar zaskoczyć składem przeciwnika. Martin zdradził, że bardzo duże szanse na występ ma młody Kazach Abzal Beisebekov. – Mamy wielu zawodników na wysokim poziomie. Teraz muszę ich wybrać. Myślę, że Abzal wyjdzie w pierwszym składzie. Jest to piłkarz, który ma idealną charakterystykę na to spotkanie. Jest prawym pomocnikiem, ale może grać też na innych pozycjach. Ma niesamowite możliwości. Nasza prawa strona z Golańskim i Sobolewskim jest najlepsza w ekstraklasie, ale jeśli zdecydujemy, że zagra Abzal, to i tak nie zniszczymy tego połączenia „Golo”-„Sobol” – tajemniczo stwierdził „Pacheta”.
Angel Perez ma szacunek do rywala, ale twierdzi, że z Koroną da się wygrać – Czeka nas trudny mecz, ale w ich grze jest kilka słabych punktów, które postaramy się wykorzystać. Mocnymi stronami Korony na pewno są rzuty rożne oraz wolne, dlatego musimy uważać na Golańskiego, który posiada bardzo dobre uderzenie z odległości. Na treningach skupiamy się nad tym, by na boisku unikać sytuacji prowadzących do stałych fragmentów gry – wyjaśnia trener Piasta.
W meczu z Koroną Angel Perez nie będzie mógł wstawić do składu Mateusza Matrasa, który w spotkaniu z Cracovią zobaczył ósmy w tym sezonie żółty kartonik. I to jedyna niedobra wiadomość dla trenera Piasta. Przy ustalaniu kadry może być natomiast brany pod uwagę Csaba Horvath, który odpokutował już karę jednego meczu za czerwoną kartkę, którą zobaczył w pojedynku ze Śląskiem Wrocław. Nikt nie jest też kontuzjowany w ekipie z Gliwic.
Równie komfortową sytuację ma szkoleniowiec Korony. Na początku tygodnia z mniejszymi obciążeniami pracował jedynie skrzydłowy Sergej Pilipchuk, ale w środę trenował już na pełnych obrotach.
Pozostali piłkarze „Pachety” nie narzekają na zdrowie. Z wyjątkiem Zbigniewa Małkowskiego (pracuje indywidualnie). 36-letni bramkarz wciąż odczuwa skutki urazu lewej dłoni oraz kolana
Opracowanie piast.gliwice.pl
Cyt za: korona-kielce.pl/piast-gliwice.eu






















Można rzec mecz o wszystko , o ambicje ,wiarygodność , i byt ligowy,wszyscy jesteśmy pełni obaw i nadzei , oby spełnionych .
Remis nie był by najgorszy ponieważ wtedy meczem o wszystko był by mecz z Zagłębiem. A jeżeli ktoś nie wie Zagłębie na wyjeździe wygrało tylko raz. A więc może 24 Maja będzie powód by świętować na rynku 🙂
x 2
Trener z Malediwów, Angel Perez Garcia, niestety nie ma licencji z Malediwów. Ani chyba żadnej innej. Wszystko wskazuje na to, że w tej kolejce Hiszpan nie usiądzie na ławce rezerwowych Piasta Gliwice, ponieważ minął ponad tydzień, a on wciąż nie przesłał do PZPN dokumentów, które potwierdzałyby, że posiada licencję UEFA Pro.
W pierwszym meczu pozwolono mu usiąść na ławce, ponieważ ustalono, że Garcia skompletuje papierki w późniejszym terminie. Teraz chyba można zakładać, że… facet nie ma czego kompletować. Biorąc pod uwagę, że sztab trenerski Hiszpana jest więcej niż mikry, wszystko wskazuje na to, że Piast Gliwice w tej kolejce poprowadzi się sam. Ale to nawet dobrze: ostatnio Piast poprowadził się sam w meczu w Cracovią i wyszło spektakularnie.
Oczywiście Garcia może wbrew regulaminowi usiąść na ławce ? za co PZPN przyfasoli Piastowi karę finansową, dość sporą (a po kolejnym meczu ? jeszcze większą). Można też zastosować wariant zabrzański, czyli z wykorzystaniem ?słupa?. Pytanie, czy w Piaście w ogóle ostał się ktoś z licencją, kto za ?słupa? może robić.
Jak wklejasz tekst który nie należy do Ciebie należałby podać źródło. Tak na przyszłość dla Ciebie. Poza tym cytowanie śmierdzącego warszawskiego weszlo.pl jest żenujące.
Wierzę, że Pan Angel Perez Garcia odblokował piłarzy naszego Piasta. Wojtek Kedzora mówił o tym w wywiadzie po meczu z Cracovią. Piast to jest naprawdę dobra drużyna. Mówił o tym jedyny nie nastawiony negatywnie wobec naszego Piasta człowiek w C+ Kazimierz Węgrzyn (jeśli nie pomyliłem nazwiska). Cała reszta jedzie po Piaście jak po jakiejś suce. Z resztą Gliwice jako miasto nigdy nie pasowały warszawce, I fajnie, że Piast odżył, bo zamknie im usta. Dziwią się jak za takie pieniądze mógł powstać obecnie najnowocześniejszy na śląsku stadion. I fajnie, że tu będzie Hala Gliwice (Podium). I niech dalej zazdroszczą nam, że jesteśmy gliwiczaninami… Kij im…. 🙂 na drogę 🙂
pisałem to ja.. opłacany przez UM klakier Jarząbek ?? 🙂 🙂 🙂
Niekoniecznie. Od lat bliższe mi są poglądy Janusza Korwin Mikke, ale nie jest to miejsce na wywody polityczne. Niemniej komentarz sympatyczny (prawie) :):)