
Gdy trzy lata temu Ruben Jurado trafił do Piasta wszyscy się zastanawiali czy zawodnik z Hiszpanii, który grał w trzeciej lidze może być na tyle dobry, by zaistnieć w lidze polskiej. Ruben już w swoim debiucie strzelił gola i nie tylko zyskał sobie sympatię kibiców, ale też i otworzył furtkę dla kolejnych graczy z Półwyspu Iberyjskiego. Wkrótce do Gliwic trafili Alvaro Jurado i Fernando Cuerda. Pierwszy miał duży udział w awansie jedenastki z Okrzei do ekstraklasy. Drugi częściej leczył urazy niż grał, a jeszcze nie umiał panować nad emocjami.
To był jednak czas fascynacji hiszpańską piłką. Drużyna Piasta nie tylko zaczęła jeździć na zgrupowania do Alicante. Podczas tygodniowego pobytu w Madrycie, Marcin Brosz i Dariusz Dudek podglądali jak trenuje Real pod okiem wielkiego Mourinho. Do Hiszpanii jeździli też działacze Piasta z Jarosławem Kołodziejczykiem na czele. – Wszystko, co związane z Piastem, zaczęło się kilka lat temu. Nawiązałem kontakt z braćmi Dudkami. Gdyby nie oni, to Rubena Jurado nie byłoby w Piaście, a on przecież przyczynił się do awansu do ekstraklasy, a teraz jest najlepszym strzelcem drużyny. Nie można zapomnieć też o innych Hiszpanach, jak choćby o Alvaro Jurado. Będę się upierał, że kierunek hiszpański przynosił i przynosi dobre efekty – mówi Andrzej Janeczko, który otworzył w Gliwicach hiszpański rozdział.
Potem do Gliwic trafili jeszcze Carles Marc, który nie potrafił jednak przekonać do siebie obserwatorów polskiej sceny piłkarskiej. Coraz głośniej zaczęto mówić, że ten kierunek należy zamknąć, bo Hiszpanie są za drodzy i wcale nie wiele lepsi od Polaków. Wydawało się, że tak się stanie, bo miejsce poszukiwań nowych graczy do Piasta zmieniło się. Trenerzy i klubowi działacze przenieśli się na portugalskie boiska. W efekcie do Gliwic trafili Rabiola, Nikiema i Hebert. W przerwie zimowej do Gliwic trafił też Gerard Badia, ale to już nie był zasługa Janeczki.
To był pierwszy sygnał, że drogi prezesa fundacji „Nasz Dom” i trenerów Piasta rozchodzą się. Trochę wcześniej, bo latem minionego roku, do Korony Kielce trafił trener z Hiszpanii. Jose Rojo Martina „Pacheta”. W dniu jego debiutu, a było to w meczu Piastem na trybunach można był spotkać Andrzeja Janeczkę. W kuluarach mówiło się, że to on polecił Pachetę działaczom Korony. Kielczanie pokonali wtedy niebiesko-czerwonych 2:0. Wiosną Janeczkę można było spotkać na stadionie przy ul Okrzei i pewnie nie tylko na obiekcie Piasta.
Gliwiczanie wiosną, jak wiadomo grali słabo, z meczu na mecz c oraz gorzej. Anielska wręcz cierpliwość klubowych władz w końcu się wyczerpała. Marcin Brosz i Dariusz Dudek przestali być trenerami drużyny z Okrzei. Niespodziewanie zastąpił ich, szkoleniowiec z Hiszpanii – Angel Perez Garcia. – Nie jest tajemnicą, ze to Janeczko stoi za ściągnięciem do Gliwic tego trenera – Poleciłem go władzom Piasta, bo to człowiek, który potrafi nawiązać kontakt z drużyną – powiedział w jednym z wywiadów Janeczko i nie kłamał.
Perez szybko znalazł wspólny język z zespołem, a szatnia po twardych rządach Brosza odżyła. Tego jednak nie może Janeczce wybaczyć Dariusz Dudek – Janeczko to osoba, która na wszystko patrzy wyłącznie przez pryzmat pieniędzy i osobistych korzyści. Znaliśmy się od dawna. Wszystko było oparte nie na zasadach jakiejś współpracy, ale zwykłej znajomości. Trafili do nas Ruben i Alvaro i tak się wszystko zaczęło. Od momentu sprowadzenia do klubu nowego szkoleniowca z Hiszpanii nie chcę mieć z nim jednak nic do czynienia – mówi w rozmowie z dziennikiem FAKT wyraźnie rozżalony asystent Brosza.
Trudno się dziwić drugiemu trenerowi Piasta, że jest rozżalony. Dudek był jednym z najlepiej zarabiających asystentów w polskiej ekstraklasie. Mówi się tu o kwocie sięgającej 35 tys. zł miesięcznie plus premie. Kontrakt Dudka bowiem był tak skonstruowany, że zarabiałtyle samo o, co Brosz.
Kim jest więc ten tajemniczy Janeczko? – Od 22 latach mieszka w Hiszpanii. Jest szefem firmy budowlanej Andres Siglo XXI, która z powodzeniem zajmuje się renowacją budynków w Madrycie. Mimo kryzysu dobrze daje sobie radę na tamtejszym trudnym rynku. W 2001 roku był jednym z założycieli Nuestra Casa Asociacion de Polacos en Espana, czyli Stowarzyszenia Polaków „Nasz Dom” w Hiszpanii, którego zresztą jego prezesem. Od pewnego czasu aktywnie działa też na rynku piłkarskim.
Naturalne jest, że ludzie chcą zarabiać pieniądze i to jak najwięcej. Na transferach piłkarzy zyskać i to nieźle. Czy Dariuszowi Dudkowi chodzi tylko więc o fakt, że Janeczko w całym tym ostatnim zamieszaniu wyszedł z tarczą?
Jak się dowiedzieliśmy, jeszcze w trakcie sezonu Janeczko kilkakrotnie był pytany przez przedstawicieli klubu czy Brosz z Dudkiem poradzą sobie w utrzymaniu ekstraklasy. Opiekun Rubena nie chciał się na ten temat wypowiadać. Natomiast co do zatrudnienia Angela Pereza, Janeczko wprost mówi, że to klub dzwonił w tej sprawie, a nie odwrotnie.
Przy Okrzei wróble ćwierkają, że w ostatnim czasie niezbyt dobrze układała się praca Dudka z Broszem. Ten pierwszy miał nawet pomysł na utrzymanie gliwiczan w ekstraklasie bez udziału Brosza lub przy boku Pereza. Chciał przekonać do tego niektórych decydentów. Na przeszkodzie jednak stanął Janeczko, ale gra o posadę wciąż się podobno toczy.
Źródło: piast.gliwice.pl
Cyt. za FAKT






















Brat wstydzi się za ciebie Dareczku.
Miejska kasa, miejski klub- przystań dla pierdolonych naciągaczy typu Dudek, Janeczko, Wilk i Kołodziejczyk. Serce pęka.
Byle jak ale się utrzymać a potem nowy prezes – mam nadzieje że będzie lepiej. Ale wydaje mi się że przy obecnej ekipie rządzącej może być ciężko o normalizacje. Serce pęka.
NACIĄGACZE I NIEUDACZNICY DUDEK- KOŁODZIEJCZYK NIGDY WIĘCEJ DLA WAS PRZY OKRZEI . ZA CO KLUB PŁACIŁ TYLE KASY TYM CYMBAŁOM TEGO NIE MOGĘ ZROZUMIEĆ ,CAŁE SZCZĘŚCIE ŻE TYCH LOKALNYCH PATRIOTÓW NIE MA JUŻ Z NAMI. DUDEK-TUMANIE TUMANIE GRAMY O UTRZYMANIE.
Jawor z Janeczką niezłe DILE bedą kręcić
FRANEK GRATULACE
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
decyzja roku 🙂
Darek Trela podpisał dziś kontrakt 3 letni z Lechią Gdańsk a tu cisza.
I co z tego że podpisał.Już dawno „podpisał”.Nie rozumiem o co ci Kaman:)
dudek i dobrze Wam Janeczko zrobił.Wy tak robiliście wszystkim zawodnikom którzy odeszli,nawet ręki nie potrafiliście podać za współprace!!!Szacunek Panie Janeczko
Nie ujmujmy trenerom Brosz & Dudek tego co zrobili , wszyscy byli hapy . A kogo sprowadził pan Janeczko dowiemy się przy okazji meczu z Koroną , to będzie mecz prawdy . Wygrana z pasami o niczym nie świadczy , grały dwie najsłabsze drużyny Exklasy , z czego Piast okazał się lepszy .
Tez bym Janeczki nie lubial…tyle kasy ucieklo Dudkowi…a teraz trzeba sie zarejestrowac do urzedu pracy by zachowac ubezpieczenie zdrowotne Panie Dudek:)
Wszak górnik gra o wyższe cele, może przygarnie dwóch marnotrawnych synów za połowę tego co mieli w Gliwicach.
Dariusz Dudek wiadomo nie od dziś leci na kasę i nawet własnego brata potrafił okraść z pieniędzy który ten mu przeznaczył na jakaś szkółkę czy jakoś tak. Nie pamiętam teraz szczegółów ale było coś takiego. Dudek teraz chciał niczym tonący z rozbitego statku wejść na pokład jakim jest Perez. Widać jaki honor a raczej jego brak miał Dariusz.
DARIUSZ DUTEK- CZŁOWIEK BEZ HONORU I AMBICJI ANTYTALENCIE KOMPLETNE DZIĘKI BOGU NIE BĘDZIEMY OGLĄDAĆ TEJ DEBILNIE ROZEŚMIANEJ MORDY -SPADAJ FRAJERZE NA ZABRSKĄ LUB KNUROWSKĄ WIOCHĘ .
Przepraszam ale duet Brosz , Dudek ani to dobrzy byli piłkarze ani trenerzy , no cóż kasa uciekła to teraz żale, zobaczymy kto Was teraz zatrudni- moim zdaniem Ekstraklasa nie dla was, jeszcze długo nie.